Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2020

Czy Cezary Gmyz to internetowy fejk?

Obraz
      Po raz pierwszy nabrałem poważnych podejrzeń co do popularnego dziennikarza Cezarego Gmyza, gdy ten postanowił nadać sobie oficjalny przydomek „Trotyl” i w ten sposób zaczął się publicznie przedstawiać. Moje podejrzenia jeszcze bardziej się zagęściły gdy zdarzyło mi się kilka trafić razy na jego komentarze na Twitterze i w większości wypadków one robiły wrażenie jakby były pisane przez albo człowieka głęboko zaburzonego, albo kogoś kto jest kompletnie pijany, względnie przez zwykłego internetowego żula, takiego z absolutnie najwyższej półki. A pamiętajmy, że już wtedy Gmyz był nie byle kim, bo jednym pierwszych prawicowych komentatorów, z telewizyjną fuchą, jako korespondent Wiadomości TVP w Berlinie. Śledziłem czasem jego karierę i ile razy widziałem go jak z tym swoim strasznym szczękościskiem donosi nam z Berlina, nie mogłem się nadziwić, jak to możliwe, że ktoś o tak dramatycznie zszarganej reputacji jest wciąż traktowany przez kierownictwo TVP z estymą, która nie dość że g

Czy Onet kończy z szybkim seksem i narkotykami?

Obraz
       Na samym początku dzisiejszej notki przyznać muszę bez bicia, że nigdy dotychczas o bokserze nazwiskiem Łukasz Janik nie słyszałem. A nie jest tak, że ja się sportem, choćby i tym bokserskim, nie interesują. Wiem kto to był Cassius Clay, Sonny Liston, a nawet Ingermar Johanson. Mało tego, ja wiem również, kim był Jerzy Kulej i Lucjan Trela. Co tam Trela i Kulej? Ja doskonale rozpoznaję nazwiska takie jak Artur Szpilka, czy Tomasz Adamek. O Łukaszu Janiku w życiu nie słyszałem. I oto dziś dowiaduję się, że ów Janik to nadzwyczajny wręcz talent, niemal kandydat do tytułu mistrza świata, tyle że jego nieszczęście polegało na tym, że on, zamiast trenować i walczyć, kurwił się, ćpał i chlał, no i tak jakoś mu na tym zeszło.        Skąd zatem ja się o jego istnieniu dowiedziałem? Otóż, jak się okazuje, dziś po 20 latach łajdaczenia się, które w pewnym momencie doprowadziło go niemal do granicy śmierci, Janik poznał Chrystusa i to wydarzenie uczyniło z niego zupełnie nowego człowiek

Gerard Warcok: Pożytki z okazji i wolnej woli.

  W praktyce psychoterapeutycznej stwarzamy warunki do ż ycia w zgodzie z delfickim przykazaniem: "poznaj samego siebie". K orzystając z okazji jakie dają przejęzyczenia, sny, wolne skojarzenia, wkraczamy na "królewską drogę do nieświadomości". Ich analizowanie prowadzi do odzyskania skazanych na niebyt psych i cznych krain i do wzbogacenia osobowości.     Od poczęcia, ciało jest zaprogramowane na przyjęcie potężnych możliwości umysłu . Czasami jednak psychika odwraca się od poznania i rozjaśnienia swojego cienia. Korzysta z okazji, by odrzucić to, co jest odsłaniane i chce ściemnienia. Wewnętrzna opozycja przez to ma się dobrze. Brak współpracy powoduje, że naturalne konflikty przeradzają się w złośliwą niezgodę i totalną opozycję.     A życie państwa jest jak życie człowieka. Czasem można doznać wrażenia, że przeszłość depcze po piętach. U schyłku XIX wieku wybitny duński pisarz Jerzy Brandes (1842 - 1927) odnotował: ..."Wszędzie, wszędzie f

Co nam po latach ma do powiedzenia niegdysiejszy Paweł?

Obraz
      Powiem szczerze, że nie umiem powiedzieć, co spowodowało, że ów temat w ogóle się pojawił, prawdą jednak jest, że parokrotnie ostatnio zmuszony byłem opowiadać wielu znajomym przygodę sprzed ponad dziesięciu lat – swoją droga tu opisywaną, jednak częściowo w sposób naturalny zapomnianą – kiedy to zdarzyło mi się wystąpić w telewizyjnym programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać”. Zaprosił mnie Pospieszalski by przyjechać – za całe dwieście złotych plus koszta podróży – do Warszawy i opowiedzieć o tym, jak „Gazeta Wyborcza” zmusiła Igora Janke do usunięcia z Salonu24 trzech zdjęć pokazujących Lecha Kaczyńskiego, jak ten na Mistrzostwach Europy w Wiedniu, układa sobie kibicowski szalik z napisem Polska, by wspólnie z prezydentem Austrii zapozować do zdjęcia. Chodziło o to, że reporter „Gazety” z całej serii ujęć wybrał jedno, gdzie Prezydent trzyma szalik z napisem Polska do góry nogami, opublikował je w mediach i w ten sposób uruchomił kolejną odsłonę projektu pod tytułem

Gerard Warcok: Czy Święty Krzysztof może być Patronem mostów między świadomą i nieświadomą częścią umysłu.

    Czymś zwyczajnym jest przenoszenie się z jawy w sen i z powrotem. Czymś niezwyczajnym jest współdziałanie jasnej - świadomej i ciemnej - nie ś wiadomej strony umysłu. Żeby dostrzec światło i radować się słońcem potrzebny jest cień i ciemność. Jednostki i społeczeństwa posiadają swój "psychiczny cień" – treści trudne do pomieszczenia w świadomości. Może to być zarówno mroczna, negatywna, jak i pozytywna, opiekuńcza część własnego "Ja" i własnego "My". Z acienion a strona umysłu tworzy opozycję i upomina się o uwagę. Ignorowana, dodaje dziegciu do beczki miodu. Z walczana, krzepnie i powoduje, że ludzie, jak lunatycy błądzą w ciemności, bojąc się przebudzenia . Potrzebne jest wzmacnia nie świadomej części umysłu, by mogła ona życiodajnie kooperować z nieświadomością. W spólne dobr o budowane poprzez dba nie o świadomą i nieświadomą część psychiki jest podstawą bezpieczeństwa. P ozyskanie swojej wewnętrznej opozycji do współpracy decyduje o sukces

Blogerzy wszystkich krajów, łączcie się!

       Dziś wyjątkowo nowej notki nie będzie, natomiast czuję się w obowiązku przedstawić zupełnie nową sytuację na moim blogu, o której część z nas prawdopodobnie nie wie. Otóż od pewnego czasu strona toyah.pl stała się swego rodzaju portalem blogowym, co oznacza, że poza moimi tekstami, są tu też teksty innych autorów, a ja mam szczerą nadzieję, że ich będzie z każdym dniem coraz więcej, no i że uda się nam stworzyć miejsce, gdzie podstawowym kryterium będzie nie tyle wolna myśl – choć bardzo na to liczę – co   poziom. A zatem jeśli gdzieś jest jakiś lewak, choćby i związany z ruchem LGBT - a paru, owszem, znam - który chciałby tu pisać, zapraszam, pod warunkiem, że będzie potrafił utrzymać wspomniany poziom. Mało tego. Ja tu, jeśli poznam jakiegoś satanistę, też go tu zaproszę, z tym jednym wciąż zastrzeżeniem, że on również ów poziom będzie potrafił zachować. Ale również zapewniam, że to iż ktoś należy do tak zwanych „prawych” nie daje mu żadnej gwarancji. Wręcz przeciwnie. On ak

Gerard Warcok: Święty Krzysztof – patron wędrowców i przechodzenia.

      Ludzie utrudz eni albo skołowani odwracają się od psychologicznego i duchowego wymiaru życia. Czymś świętym staje się to, co nieświęte. Zwodzą pułapk i materialnych, psychicznych i duchowych pozorów. To co lśniące, łatwe, szybkie do osiągnięcia - staje się pociągające. Atrakcyj n e jednostki mają magiczną moc przyciągania i stają się autorytetami i fetyszami . P ełnią funkcję, często n ieświadomie, współczesnych wyroczni i królów z dawnych mitów i bajek. Ich n aśladowanie, dając złudne poczucie atrakcyjności i mocy zastępuje prawdziw y rozwój . Sztuczne słońca oślepiają i rozpalają emocje, które spopielają prawdę i zdolności samoobronne.     Także na drogach. W wypadkach komunikacyjn ych na świecie w ciągu 100 lat zginęło 30 milionów ludzi. W naszym kraju od 1999r. wydarzyło się około 1 miliona wypadków, zginęło ponad 110.000 tysięcy osób, ponad 1 milion zostało rannych. Średnia dzienna z 201 9 r. t o 83 wypadki, 97 rannych, 8 osób zabitych . Podobnie jak na je