Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sens życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sens życia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 kwietnia 2010

Cena



Słyszę głosy, że ta cena była zbyt wielka.
A ja nie wiem. I myślę, że tak naprawdę tego nie wie nikt. Tylko On to wie.
Czy cena, jaką nam wyznaczył była zbyt duża? Czy mogła być mniejsza? Czy może w ogóle nie było warto. Tylko On to wie.
A my możemy tylko wierzyć i mieć nadzieję, że skoro jednak aż tyle zapłaciliśmy, to tyle właśnie zapłacić musieliśmy. Że niepostrzeżenie doszliśmy wszyscy do tego momentu, że to musiało nas kosztować tak strasznie dużo.
No i bardzo chciałbym zobaczyć, co to takiego było. A skoro jest jak jest, modlę się, bym i ja sam – a przy okazji może inni – byśmy potrafili o to teraz odpowiednio zadbać.
Byśmy nie musieli kiedyś pluć sobie w brodę, żeśmy tak fatalnie przepłacili.

Fatum




Coś z Norwida. Dziś nie z Herberta. Z Norwida. Proszę wszystkich, sięgnijmy najgłębiej.








FATUM



*

Jak dziki zwierz, przyszło nieszczęście do człowieka

I zatopiło weń fatalne oczy...

— Czeka — —

Czy człowiek zboczy?



*

Lecz on odejrzał mu, jak gdy artysta

Mierzy swojego kształt modelu;

I spostrzegło, że on patrzy, co skorzysta

Na swym nieprzyjacielu? —

I zachwiało się całą postaci wagą

— — I nie ma go!



















Gdy Toyah się przeniósł do Elona na X

 Nie wiem, ile tu osób wciąż czeka na kolejny wpis, ale domyślam się, że jest Was niewiele. Ja już jakiś czas temu zorientowałem się, że o i...