Kończy się tydzień w pewnym sensie zdominowany przez K-Pop
oraz bandę idiotów, którzy postanowili pokazać, że nie mają pojęcia o niczym. I
oto do nich dziś właśnie dołączył nasz nieoceniony głupek Wojciech Wybranowski
ze swoim wykładem na Twitterze na temat popu w ogóle, i tym samym pokazał tym
dzieciom, że wróg jest już nie tylko po stronie TVN-u, ale i tu u nas. W tej
sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak zmienić temat i przedstawić Billie
Eilish, osiemnastoletnią artystkę, w moim przekonaniu największe muzyczne
zjawisko od czasu Adele. I to tyle. A wszystkich durniów, z jednej i z drugiej strony, w tym przede wszystkim Wojciecha Wybranowskiego, zachęcam, by zanim się odezwie na temat jakichś gwiazdek udających koreański pop, odgarnął sobie z czoła grzywkę i puknął się czymś w swoje tłuste czoło i nie musiał się wycofywać rakiem, kiedy w marcu Eilish dostanie Oscara. A że dostanie, jestem pewien. Miłego weekendu.
"I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Billie Eilish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Billie Eilish. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 lutego 2020
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Gdy Toyah się przeniósł do Elona na X
Nie wiem, ile tu osób wciąż czeka na kolejny wpis, ale domyślam się, że jest Was niewiele. Ja już jakiś czas temu zorientowałem się, że o i...
-
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, z tego, że ten typ skojarzeń ma się tu trochę jak pięść do nosa, jednak ze skojarzeniami już tak jest, że ...
-
Mając już swoje jako takie doświadczenie, nie mam najmniejszych wątpliwości, że dziś zaledwie garstka z nas pamięta, jak to jeszcze...
-
Siadam do tych refleksji i mam, muszę przyznać, pewien kłopot. Otóż od pewnego czasu chodzi po głowie pewna myśl, którą chciałbym się podzi...