Ostatnio wszyscy się śmiejemy z Moniki
Olejnik, która jak ostatni tuman zaprosiła do swojego programu biskupa Tadeusza
Pieronka, żeby go namówić na gadkę na temat filmu „Kler”, a który się tylko
skrzywił i powiedział, że on na ten temat nic nie ma do powiedzenia, bo film
uważa za oszukany, a Kościół jako całość bez cienia winy. Na ten temat będę
jeszcze opowiadał jutro w swoim felietonie napisanym do „Warszawskiej Gazety”,
tu tylko wspomnę, że bezrozumność Olejnik objawiła się w tym, że ona uznała, że
skoro Biskup Pieronek nie znosi PiS-u to z pewnością też jest bardzo
zaangażowany w walkę z pedofilią wśród księży. Tymczasem jest tak, że z
wyjątkiem pewnej oszalałej z nienawiści grupy osób, gdzie owa nienawiść
pozostaje w prostej proporcji do ich ogólnej ludzkiej kondycji, polityczne
wybory ludzi mają się nijak do tego, kim oni są w życiu, pracy i zabawie.
Myślę o tym biednym Biskupie i
przypominam sobie dyskusję, jaka tu i ówdzie się na chwilę pojawiła, kiedy to
po odejściu kardynała Dziwisza, na jego miejsce Papież powołał dotychczasowego
metropolitę Łodzi abp. Marka Jędraszewskiego, natomiast do Łodzi skierował
nikogo innego jak samego krakowskiego biskupa pomocniczego, Grzegorza Rysia.
Mówię o dyskusji, głównie jednak internetowej, podczas której z jednej strony
stali ci, którzy uznali, że oto Pan Bóg nagrodził Kraków, natomiast ukarał
Łódź, a z drugiej ci, którzy mieli zdanie dokładnie odwrotne. I mało kto
zechciał zwrócić uwagę na to, że polityka chodzi własnymi drogami, a Kościół
swoimi i nawet jeśli owe drogi są niekiedy bardzo fałszywe, to wciąż są to
drogi osobne.
Jakimś cudem wczoraj, bardzo już późnym
wieczorem, trafiłem na bardzo krótkie jak na biskupa kazanie wspomnianego abp.
Rysia – który, co jest moim zdaniem bardzo prawdopodobne, w nadchodzących
lokalnych wyborach będzie głosował na prezydent Zdanowską – i pomyślałem sobie,
że je tu wkleję. Bardzo proszę wsłuchać się w jego słowa, zwłaszcza tych,
którzy strasznie tęsknią za biskupem Jędraszewskim i tych, co się tak bardzo
cieszą, że wreszcie tego Jędraszewskiego z Łodzi papież Franciszek pogonił, i
zastanowić się, w jaki sposób jest tu akurat abp. Jędraszewski od abp. Rysia
gorszy, lub lepszy? No a dla tych, którzy są tak starsznie wstrząśnięci filmem „Kler”,
mam pytanie za 10 punktów: Który z nich to pedofil?
No i za abp. Rysiem zachęcam wszystkich do
nauczenia się na pamięć tej modlitwy:
„Panie,
pamiętaj nie tylko o ludziach dobrej woli, ale także o ludziach złej woli. Nie
pamiętaj jednak zła, które nam uczynili, zapamiętaj natomiast dobro, jakie w
nas się zrodziło pośrodku tego doświadczenia. Zapamiętaj naszą przyjaźń, naszą
solidarność, wzajemną pomoc, wytrwałość, wiarę. I kiedy ci źli ludzie staną
przed Tobą na sąd, niech to właśnie dobro, które w nas się zrodziło, wyjedna im
pełne przebaczenie”.