poniedziałek, 6 lipca 2020

Krótka rozprawa między Rafałem, Gizelą i Gośką nad roladą z modrą kapustą


      Słuchajcie, powiem wam coś. Kiedy przyjechałem na Śląsk po raz pierwszy spotkałem się z Gizelą, moją przyszłą teściową i matką Gośki, i ona powiedziała do mnie „Rafał, czemu twój samochód jest taki brudny?” A ja od tego momentu zawsze dbam o to, by on był czysty, bo wiem, że Ślązacy cenią czystość. Bardzo więc cieszę się i jestem przy tym bardzo dumny, że jestem tu w Katowicach, bo wiem, że Ślązacy, tak jak wszyscy Polacy, nie zgadzają się na to, by władza mówiła im co mają robić. Dziękuję też bardzo pani senator za to, że przyjęła mnie u siebie na obiedzie, gdzie zjadłem roladę z modrą kapustą i mam przez to siłę, by do was mówić. Słuchajcie, powiem wam coś jeszcze. Popatrzcie jak was traktuje obecna władza. Jeszcze niedawno oni zamknęli szkoły i kazali wam ślęczeć po nocach i uczyć wasze dzieci, a dziś mówią, że opanowali pandemię. Ale powiem wam coś jeszcze. Wiecie co? Kiedy po raz pierwszy rozmawiałem z mamą Gośki, ona mi powiedziała, że jest różnica między Śląskiem i Zagłębiem, ale też Śląskiem Cieszyńskim. Chciałem w tym miejscu podziękować wszystkim Ślązakom, wszystkim nauczycielom z Katowic i z Zagłębia i ze Śląska Cieszyńskiego za to, że przez ten czas pandemii poświęcali swój czas by uczyć nasze dzieci, bo rząd tego robić nie chciał.
     Kiedy niedawno Andrzej Duda był w Warszawie obraził mieszkańców Warszawy. Obiecuję wam, że ja nigdy nie będę obrażał mieszkańców żadnej części Polski, ponieważ wiem, że Ślązacy by mi tego nie wybaczyli. A jak twardymi ludźmi jesteście, wiem od Gizeli, mojej teściowej i mamy Gośki.
     Wiecie co? Stoję tu przed wami z Gośką i chciałem wam powiedzieć, że jestem dumny, że Gośka reprezentuje wszystkie polskie kobiety, które mają dość. Chciałem tu podziękować Gośce za to, że mnie wspiera i wspiera też wszystkie polskie kobiety, które nie mogą się doczekać czasów, gdy będą szanowane tak jak mężczyźni.
     Ale słuchajcie. Powiem wam coś jeszcze. Moja 15-letnia córka przyszła do mnie i powiedziała: „Tato, czemu mężczyźni wciąż rozmawiają o problemach kobiet? Czemu problemami kobiet nie zajmują się kobiety?” A ja wtedy sobie pomyślałem, że kiedy słucham jak nasza władza wciąż każe nam rozmawiać na różne tematy, to proszę was, byście im te tematy odebrali. To nie są ich tematy, to są wasze tematy. Każdy temat, który oni zaproponują, powinniście im odebrać, bo to nie jest ich temat, ale wasz temat. Weźmy taką solidarność. Solidarność to my, a nie oni. Oni nie wiedzą nic o solidarności. Tak samo patriotyzm. Co oni wiedzą o patriotyzmie? Nic. Musimy im zabrać ten temat, bo to jest nasz wspólny temat, a nie ich.
      Ale słuchajcie, bo na zakończenie powiem wam coś jeszcze. Wiecie co? Przyjechałem tu na Śląsk i chciałem wam powiedzieć, że nie często bywam zazdrosny, ale tym razem jestem naprawdę zazdrosny. Zazdroszczę wam, że będziecie mieli tak wspaniałą pierwszą damę jak Gośka. Kocham Cię Gośka.
     
      Rafał, Rafał, Rafał! Gośka, Gośka, Gośka! Mamy dość! Mamy dość! Mamy dość!
    
      Powiem szczerze, że od wczoraj, mimo nadzwyczaj ciężkich doświadczeń, wciąż zaglądam do stacji TVN24, by sprawdzić, co się u nich dzieje i za każdym razem trafiam na kolejne informacje na temat tego, jak Andrzej Duda ułaskawił pedofila. Ktoś powie, że ja przesadzam. Otóż nie. Daję uroczyste słowo honoru, że ile razy tam wchodziłem, to oni zajmowali się wyłącznie kwestią owej pedofilii i jej pierwszego adwokata, Andrzeja Dudy. Miałem naprawdę nadzieję, że oni coś powiedzą o Trzaskowskim i jego kampanii, nic z tego. Wciąż trafiałem na kolejne wypowiedzi jakichś specjalistów od rozwiązywania rodzinnych kryzysów. Zachodziłem więc tam, wychodziłem, aż wreszcie w pewnym momencie trafiłem na spotkanie Rafała Trzaskowskiego tu u mnie w Katowicach i jego wystąpienie. I tak już zostałem. Był więc ów katowicki Rynek, był ten tłum, na moje oko, w ilości paruset osób, no i sam mistrz. Powiem od razu, że moim zdaniem, to że już po paru minutach owej prezentacji na widowni nie pozostało więcej niż pięciu lokalnych meneli, uważam za wynik dla mnie nie pojęty. No ale ponieważ nie takie cuda wcześniej przeżyłem, musiałem to co ujrzałem przyjąć jako fakt i dzięki temu też piszę te słowa. A przekaz mój jest taki, że każdy kto ma w ogóle świadomość, z kim ma do czynienia – bo wiem oczywiście, że jest wśród nas wielu takich, co o tym zwyczajnie nie mają bladego pojęcia i do nich pretensji mieć nie mogę – dziś zdecyduje się na to, by za tydzień zagłosować na Rafała Trzaskowskiego jest idiotą. Skończonym, nieuleczalnym idiotą. Po wysłuchaniu wystąpienia Rafała Trzaskowskiego na wczorajszym wiecu w Katowicach, które tu skrótowo, najlepiej jak potrafię, przedstawiłem, pragnę uroczyście ogłosić, że każdy kto uzna, że ten człowiek zasługuje na to, by zostać kolejnym Prezydentem RP, jest kompletnym idiotą.
          Każdy z nas, kto ma pretensje do tego by być traktowany jako człowiek przytomny i świadomy świata w którym żyje, powinien wiedzieć, że Polska która głosem ludu na kolejne pięć lat zostanie skazana na prezydenturę Rafała Trzaskowskiego, to Polska nie zasługująca na choćby najdrobniejsze uprzejmości losu. Polska, która wybierze Rafała Trzaskowskiego na prezydenta, to Polska chora i wymagająca najbardziej radykalnej terapii. To czego się obawiam, to sytuacja, gdzie już żaden lekarz się do tej roboty nie zgłosi.


     

10 komentarzy:

  1. Faktycznie. Jeżeli (my, Polacy) wybierzemy Trzaskowskiego prezydentem, będzie to znak, że zasługujemy na to, by traktować nas adekwatnie podle.

    OdpowiedzUsuń
  2. @przemsa

    aż tak to nie. Jednak będzie to znak, że Polacy znaleźli się w mniejszości.

    Na szczęście do następnego starcia wyborczego będzie sporo czasu i PO-Trzask zdąży się zachwyconej większości zwrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że nie zasłużymy na to, co napisałem :-)

      Usuń
  3. Nikt Trzaskowskiemu nie powiedział, że w Katowicach mieszka jakieś 10% Ślązaków, więc jego tanie grepsy o roladzie z modrą kapustą oraz to, że mówi jak gorol do hanysów, trafiły kulą w płot.
    Przypadkowo wybraliśmy się wczoraj po południu na spacer i widzieliśmy końcówkę wiecu. Ludzie dość rozentuzjazmowani wracali dziarsko z flagami europejskimi i jakimiś zielonymi (nie wiem, co to było, bo były zwinięte).To był taki rodzaj entuzjazmu, jaki widziałam jesienią 2016 r., kiedy kodowcy maszerowali na plac Sejmu Śląskiego. To są ludzie, którym trudno się będzie pogodzić z przegraną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ginewra
      Ja tam widziałem napis: "Kraków za Rafałem", czy jakoś tak. A rolada jest okay, tyle że musi być dużo.

      Usuń
    2. Aktualnie najbardziej Śląskimi Ślązakami są:

      1. Monika Anna Rosa (ur. 24 kwietnia 1986 w Czeladzi)
      2. Borys Piotr Budka (ur. 11 marca 1978 w Czeladzi)

      i w sumie nie wiem, czy to mnie bardziej przeraża, czy bawi :-)

      Usuń
  4. Idiotów nie brakuje i nigdy nie brakowało. Tyle tylko, że idiotyzm - o ile nie mówimy o jednostce chorobowej - to pewien etap w życiu człowieka. Czy każdy musi przez ten etap przejść? Trudno powiedzieć, choć na pewno ten, kto ten etap w swoim życiu przechodzi, pozostawia za sobą jakieś zgliszcza. Czy jest na tym smutnym obrazie jakieś światełko? Oczywiście! Te zgliszcza są cały czas odbudowywane. To jest długi proces, ale odbudowa trwa. I trwać będzie nawet wówczas, gdy nie tylko Duda przegra, ale także wtedy, gdy PiS odda władzę. To się nie zatrzyma, choć różne przyrodzone i nadprzyrodzone moce usiłują ów proces zastopować, albo przynajmniej opóźnić. Sądzę więc, że czarnowidztwo jest na wyrost, a nasze obawy są stanowczo przesadzone. Na czym opieram to przeświadczenie? No właśnie na tym, o czym Toyah od kilku notek pisze: Oni tak naprawdę nic nie mają, poza swoją wściekłością i głupotą. Na krótką metę mogą oczywiście wygrać (choć nie sądzę, by stało się to w najbliższą niedzielę), ale w dłuższej perspektywie czasowej muszą przegrać, bo nie mają w sobie prawdziwej wiary, prawdziwej nadziei i prawdziwej miłości. Innymi słowy: oni budują szybko (stąd wrażenie skuteczności), ale budują byle jak, osadzając budynek na piasku, my budujemy powoli (stąd wrażenie nie-skuteczności), ale mimo wszystko budujemy porządnie, bo osadzamy budynek na skale.
    Macie wrażenie, że wygłosiłem kazanie? I dobrze. Tak to właśnie zostało pomyślane.
    Mam nadzieję, że wniosłem trochę pociechy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Don Paddington
      Tak myślę, że to było kazanie. Czy jestem starszy tym bardziej słucham kazań. I bardzo mnie to cieszy.

      Usuń
  5. Najpierw zaznaczę, że jestem przekonany o wygranej A.Dudy i dyskusje jak tutaj wzbudzają moją ciekawość jako rozważanie teoretyczne. Mechanicznie jest podobne do snucia tzw. historii alternatywnej ("co by było, gdyby") tyle, że tu wymierzone w przyszłość ("co może być, jeśli").

    Tutaj trudno mieć złudzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @orjan
      Prawdę powiedziawszy, ja również. Jak śpiewała Laura Nyro, "I can swear there ain't no heaven, but I pray there ain't no hell".

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.