Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Bosak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Bosak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lipca 2020

Krzysztof Bosak, człowiek z zepustym kalkulatorem


      Ja naprawdę nie mam żadnego interesu w tym, by akurat w tych szczególnych dniach walić kijem po kratach za którym siedzą patrioci spod znaku Konfederacji, czy różnego rodzaju stowarzyszeń w rodzaju Marszu Niepodległości, Frondy, czy Polonii Christiana, ale uważam, że zostałem sprowokowany zachowaniem zarówno Rafała Trzaskowskiego, który postanowił wkraść się im wszystkim do ich serc, zapewniając, że kiedy mówił o faszystach, to wcale nie miał ich akurat na myśli, tylko jakąś zbliżoną do PiS-u patologię, która się ich uczepiła podczas jakże słusznych patriotycznych manifestacji, jak i reakcją samego kandydata Krzysztofa Bosaka, który do owych umizgów odwrócił się plecami i oświadczył, że on, jako „trzecia polityczna siła w Kraju”, nie będzie handlował Ojczyzną i Jej przyszłością. Żeby jeszcze doszło do tej wymiany raz, czy dwa i sprawa została skutecznie zagłuszona przez inne, znacznie ciekawsze wydarzenia, to pewnie bym dziś pisał o czymś innym, ponieważ jednak wiele wskazuje na to, że temat będzie żył jeszcze przez kolejne dni, jakie nam pozostaną do drugiej tury wyborów i wszystkie strony politycznego sporu będą z zacięciem godnym lepszej sprawy zachęcały Krzysztofa Bosaka do podjęcia mądrej decyzji, pomyślałem, że na ów idiotyzm muszę zareagować i poinformować tych wszystkich, którzy na to sami jeszcze nie wpadli, że to co zrobi czy powie Krzysztof Bosak dla wyniku wyborów nie ma najmniejszego znaczenia. Podobnie jak nie ma najmniejszego znaczenia, jakie deklaracje będą składać związani z owym narodowo-katolicko-patriotycznym projektem internauci okupujący miejsca takie jak Twitter, Facebook, czy wciąż stosunkowo mi najbliższa Szkoła Nawigatorów. Jeśli bowiem Andrzej Duda zdoła zebrać owe brakujące siedem procent głosów, to z całą pewnością nie przez to, że ktoś poza nim samym owe głosy mu załatwi. Krzysztof Bosak, z tego co mi wiadomo, przez wielu jego wyborców jest traktowany z bardzo mocnym przymrużeniem oka i jeśli oni są w ogóle gotowi oczekiwać jakiejkolwiek pomocy w swoich wyborczych decyzjach, to już zdecydowanie bardziej ze strony Grzegorza Brauna, czy ewentualnie samego Korwina, ale z całą pewnością nie od Bosaka. A tak naprawdę, oni wszelkie tego typu doradztwo mają głęboko w nosie, bo albo już tak zgłupieli w przekonaniu, że Duda tak naprawdę ma na nazwisko Juda, i ich już nic nie uratuje, albo zwyczajnie Polskę kochają i nawet palcem nie kiwną by jej w jakikolwiek sposób zaszkodzić.
       A w tej sytuacji ja bardzo wszystkich tych, którzy boją się o ostateczny wynik wyborów, proszę by zechcieli sobie wziąć do ręki kalkulator i policzyć, że Rafał Trzaskowski ma do wytargania dodatkowych 20 procent, co nawet zakładając że wszyscy wyborcy Hołowni pójdą za nim jak w dym, jest dużo za mało, podczas gdy Andrzejowi Dudzie wystarczy te głupie siedem. Ja wiem, że to też nie musi być aż takie łatwe, ale pomyślmy proszę logicznie. Przed nami jeszcze dziesięć dni kampanii, kampanii z całą pewnością obfitującej w najróżniejsze niespodzianki i nie dajmy sobie wmówić, że druga strona zdoła wymyślić coś ciekawszego niż ten idiotyzm z ułaskawieniem pedofila. Wręcz odwrotnie, ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że sztab Prezydenta, wraz z odpowiednimi służbami prezesa Kurskiego z całą pewnością przyniosą nam wystarczająco dużo nowych zupełnie informacji, które przynajmniej część tego dziwnego towarzystwa zachęcą do rezygnacji z dalszego udziału w tej zabawie. Bo, nie ukrywajmy, dla wielu z nich to jest wyłącznie zabawa.
      Ale ja tu widzę coś jeszcze. Otóż wygląda na to, że po stronie przeciwników Andrzeja Dudy zapanowała histeria, jakiej, mimo naprawdę wielu różnych innych równie dobrych okazji, Polska dotychczas nie doświadczyła. A w związku z tym, ja nie mam też najmniejszych wątpliwości, że przez te kilka dni jakie wciąż są przed nami, oni nie wytrzymają i odstawią coś takiego, że nie tylko Bosak ze swoją gromadką, ale nawet sztab Andrzeja Dudy nie będzie musiał robić już nic. Przyjdzie bowiem dzień, kiedy wszystkie media opublikują sondaże które doprowadzą do autentycznego piekła i pozostała część kampanii upłynie w cieniu kolejnych samopodpaleń... i mam tylko nadzieję że nie morderstw.
       I wówczas wreszcie będziemy się mogli wszyscy skupić na szukaniu dobrego rozwiązania, jak wyjść z twarzą z innego wariactwa, pod nazwą Covid19.




     
   

Gdy Toyah się przeniósł do Elona na X

 Nie wiem, ile tu osób wciąż czeka na kolejny wpis, ale domyślam się, że jest Was niewiele. Ja już jakiś czas temu zorientowałem się, że o i...