Posty

Wyświetlanie postów z 2021

Czy LGBT da się leczyć?

Obraz
    Mamy weekend, a więc proponuję Państwu swój najnowszy felieton dla „Warszawskiej Gazety”. O dzieciach we mgle.                  Nie jest tak oczywiście, że ja na to nigdy wcześniej nie zwróciłem uwagi, bo to się rzuca w oczy jak najbardziej, natomiast muszę przyznać, że chyba dzis po raz pierwszy z taką jasnością zdałem sobie sprawę z   faktu, że na tak zwanych Paradach Równości zazwyczaj występuje niemal wyłącznie szkolna młodzież i to, co ciekawe, niemal zawsze w anturażu, który z żaden sposób nie wskazuje na to, że oni są choćby minimalnie związani ze środowiskami występującymi pod znakiem LGBT.        Parę dni temu, tu gdzie mieszkam, przeszła wspomniana parada, a ja, ponieważ miałem parę spraw do załatwienia na mieście, przez parę dobrych godzin z przerwami miałem okazję obserwować jak kolejne grupki dzieci – co ciekawe głównie dziewczynki – z tęczowymi chorągiewkami maszerują w kierunku miejsca skąd następnie wszyscy mieli ruszyć w pochodzie w obronie tak zwanej toler

Liberalizm napada, trzymajmy się za kieszenie

Obraz
        Dowiedziałem się właśnie, że w Nowym Jorku, rok w rok od roku 1948, organizowane jest wydarzenie pod nazwą Gala Met. Z powodów, o których później, pozwolę sobie przedstawić ów projekt bardziej szczegółowo. Otóż owa gala, formalnie określana jako Costume Institute Gala ewentualnie Costume Institute Benefit, ale znana również jako Met Ball, to doroczna impreza związana ze zbieraniem funduszy na rzecz czegoś co funkcjonuje jako Costume Institute przy Metropolitan Museum of Arts w Nowym Jorku o genralnie chodzi o to, by tam się pojawić i zaprezentować jakiś nadzwyczaj interesujący strój. Jak już wspomniałem, gala powstała w roku 1948, jej pomysł, poza zbieraniem pieniędzy sprowadzał się do bogatej bardzo kolacji o północy, a bilety sprzedawane były po $50 od głowy. Jednak już w roku 1973 roku Met Gala zyskała pozycję luksusowego wydarzenia, określanego niekiedy jako „klejnot w koronie nowojorskiej elity”, a dziś Met Gala uważana jest za jedno z najważniejszych i najbardziej ekskluz

Kto im przyniósł ten kij, kto im podkuł te buty

Obraz
  Cudem zupełnym odnalazły się dwa jeszcze egzemplarze mojej książki „Palimy licho, czyli o TymKtóryNiePrzepuszczaŻadnejOkazji”, z nadzwyczajnym wstępem naszego księdza Rafała Krakowiaka, i dziś już praktycznie nie do zdobycia. Jeśli ktoś jest gotów za nią zapłacić 200 zł, bardzo proszę o kontakt pod adresem k.osiejuk@gmail.com. Dla przypomnienia, o czym mowa, powracam do tekstu jeszcze sprzed ośmiu lat, jak najbardziej w temacie i niestety wciąż na czasie.           Żona moja wprawdzie, ile razy zaczynam coś pomrukiwać na temat tego, że kiedyś było lepiej, na mnie krzyczy, a co gorsza robi to dokładnie w taki sam sposób, jak to ma w zwyczaju w chwilach, kiedy ją informuję, że mnie bolą nogi, albo, że w ogóle jestem zmęczony. Dlaczego „co gorsza”? Dlatego mianowicie, że to wskazuje wyraźnie, iż nie mamy do czynienia ze sporem intelektualnym, ani nawet historycznym, ale ze zwykłym stwierdzeniem faktu, że moje opinie nie mają tu żadnego znaczenia, bo jestem starym, wiecznie marudzą

O Kusym i jego dzieciach

Obraz
  Dziś przedstawiam Państwu swój najnowszy felieton z "Warszawskiej Gazety". Powinno być mocno.        Stało się że postanowiłem sprawdzić co słychać na niesławnym Onecie i stamtąd właśnie dowiedziałem się, że w Wielkiej Brytanii powstał telewizyjny program zbudowany na następującym pomyśle. Otóż na scenie ustawionych jest pięć kabin, w których znajduje się pięć raz to kobiet, raz mężczyzn, kompletnie nagich, których genitalia są kolejno oceniane pod kątem atrakcyjnosci przez biorących udział w zabawie kobietę lub mężczyznę. Genitalia są eksponowane w pełnym przybliżeniu i w równie pełnym przybliżeniu omawiane na oczach zgromadzonej przed telewizorami publiczności tak długo aż z pięciu bohaterów programu zostanie tylko jeden i wówczas osoba dokonująca wyboru sama się obnaża, a następnie oboje udają się za kulisy by tam, póki co, jeszcze z dala od kamer, odbyć ze sobą stosunek seksualny.       Tekst w Onecie ideę owego programu zasadniczo pochwala, jego główna myśl związana

O lewych prawych i prawych lewych

Obraz
        Nie pamiętam dziś oczywiście, kiedy to było dokładnie, bo wiele lat już minęło, natomiast bardzo dobrze pamiętam jak w którymś z wywiadów Jarosław Kaczyński stwierdził, że kiedyś, owszem, on marzył o tym by stworzyć typową partię kadrową – o ile dobrze pamiętam, on tego właśnie słowa użył – ale dziś widzi, że to jest nie do wykonania. A ja od razu zrozumiałem, o co mu chodzi. Gdyby on był osobą mniej opanowaną, a przede wszystkim gdyby polityczna sytuacja pozwalała na tego typu dezynwolturę, on by powiedział po prostu, że w warunkach jakie mu zostały udostępnione, on musi się genralnie otaczać bandą durniów i starać się by oni jakimś cudem by;i mu posłuszni. Tu jednak było jak było, więc on tylko jak najbardziej delikatnie przedstawił sytuację i zaapelował do nas o wyrozumiałość.       Gdy chodzi o mnie, to ja praktycznie od pierwszego momentu gdy dowiedziałem się o istnieniu Jarosława Kaczyńskiego, pozostaję w przekonaniu, że gdyby nie on, to nam – podobnie jak wielu przed n

Gdy nienawiść zżera mózg

Obraz
           Wczorajszy dzień minął nam na komentowaniu sejmowej debaty, zorganizowanej w sprawie stanu wyjątkowego wprowadzonego przez prezydenta Dudę na granicy z Białorusią. Ponieważ dla każdego zdrowo myślącego człowieka zarówno sama decyzja Prezydenta, jak i naturalnie sytuacja, jaka ma miejsce na granicy, nie podlegają jakiejkolwiek dyskusji, szaleństwo jakie od pewnego czasu możemy zaobserwować po opozycyjnej stronie politycznej sceny, z kumulacją w postaci sejmowej debaty, podczas której ludzie, wydawałoby się pozostający przy zmysłach, zachowywali się jakby nagle zwyczajnie zwariowali, musiało wywołać przynajmniej zdziwienie. Ja osobiście, przyznam zupełnie szczerze, stoję całkowicie bezradny wobec tego co widzę i słyszę. Oczywiście wcześniej wielokrotnie zdarzało się nam trafiać na takie czy inne objawy szaleństwa, niemniej jednak dziś, gdzie z jednej strony Polska staje wobec naprawdę szczególnej agresji ze strony sasiedniego państwa, a z drugiej ludzie, jak mówię, wydawałoby

Czy podstępni homoseksualiści uratują ruch LGBT?

Obraz
  Jestem pewien, że niektórzy z nas zauważyli, że coś się tu zmieniło. I owszem. A stało się tak, że mój wybitny kolega, znany starszym czytelnikom jako Kamiuszek, w pewnym momencie zauważył, że utrzymywany tu przez tyle lat wciąż ten sam layout musi zacząć nużyć, a ja, mając wciąż wobec tego bloga jeszcze jakieś plany, uznałem że Kamiuszka rad należy słuchać i owych zmian dokonałem. Odwrotu już nie ma i miejmy nadzieję teraz tylko, że jeszcze trochę pociągnę. A teraz nowy tekst.                 Gdyby ktoś z nas człowieka nie kojarzył, Bart Staszewski to pewien cwany bardzo homoseksualista, który zorientowawszy się odpowiednio wcześnie co do kierunku wiatru, postanowił zrobić na swojej tak zwanej „orientacji” finansową karierę i cel swój jak najbardziej osiągnął. Jak ów sukces wygląda w liczbach, tego oczywiście wiedzieć nie możemy, faktem jest natomiast że ów Staszewski, nie będąc nikim więcej jak jeszcze jednym homoseksualistą, uzyskał na tyle mocną pozycję na rynku, że w pewny

Gdy Sławomir Nitras zaplątał się w drut ostrzowy

Obraz
  Dziś, jak wiadomo coraz większej liczbie osób, ukazuje się kolejny numer „Warszawskiej Gazety”, a w niej i mój najświeższy felieton. Zwykle bym parę dni z nim poczekał, ale poniewaz i tak obawiam się, że temat się mocno postarzał, to niemal rzutem na taśmę, zapraszam do śledzenia najnowszych przygód Sławomira Nitrasa i jego kompanii.         Pomijając Donalda Tuska i Lecha Wałęsę, gdy mam okazję kometować wydarzenia, staram się prowokować refleksje znacznie głębsze, niż takie, które wymagają wymieniania pojedynczych nazwisk. No a już nie mam najmniejszej wątpliwości, że przez te z górą osiem lat, jak redaktor Bachurski mnie tu toleruje, nie zdarzyło mi się słowem wspomnieć o kimś takim jak Sławomir Nitras. Tym razem jednak, pozwalam sobie na poświęcenie tego jednego felietonu, może nie tyle jemu samemu, ale temu co przyszło mu ni stąd ni z owąd wygłosić i reperkusjom, jakie owo wystąpienie musi, moim zdaniem, wywołać.       Otóż, jak pewnie część z czytelników „Warszawskiej” wi

Pop

Obraz
         Kilka miesięcy temu nasz ksiądz Rafał Krakowiak zachęcił mnie by podczas uroczystości organizowanych przez jego parafię z okazji nadchodzącej beatyfikacji prymasa Wyszyńskiego pojawić się na miejscu i wygłosić wykład pod tytułem... uwaga, uwaga – prymas Wyszyński i kultura pop. Oczywiście nie miałem bladego pojęcia, o co Księdzu chodzi, niemniej oczywiście w jednej chwili propozycję przyjąłem, zjawiłem się na miejscu i podczas rekolekcji Pomocników Matki Kościoła wykład wygłosiłem. Co ciekawe, przez swoje z jednej strony przyrodzone lenistwo, a z drugiej przez głębokie przekonanie, że jakoś sobie i tak radę dam, któregoś wieczoru z klasycznego marszu zacząłem mówic i, co nawet dla mnie niespodziewane, dyskusja stała się tak żywa, że trzeba ją było przenieść na kolejny dzień.         O czym tam się rozmawiało, pisać dziś nie będę, bo i miejsca i chęci mi nie starcza, natomiast chciałbym wspomnieć o jednej tylko kwestii, a mianowicie o tym, jak bardzo nasz Kościół znalazł się

Czy katolicka inteligencja wierzy w Krew Jezusa Zmartwychwstałego?

Obraz
        Zakładam że większość z nas zwróciła uwagę na wypowiedź prominentnego polityka Platformy Obywatelskiej, Sławomira Nitrasa, który zechciał zapowiedzieć ostateczny upadek katolickiej wiary w Polsce, a uczynił to w formie proroctwa radosnego. Nie bardzo lubię cytować słów kogoś takiego jak Nitras akurat, ale ponieważ może się zdarzyć, że ktoś nie wie w czym rzecz, a poza tym i tak, jak się za chwilę przekonamy, może być jeszcze gorzej, bardzo proszę: „ Nie wiem, czy przyjazny rozdział Kościoła od państwa jest dzisiaj możliwy. Bo coś się stało. Mam takie poczucie, że w ostatnich sześciu, siedmiu latach Kościół wypowiedział trochę posłuszeństwo temu państwu, złamał pewien standard, który w państwie obowiązuje. Dlatego nie wiem, czy nam jest potrzebny przyjazny rozdział Kościoła od państwa? A może potrzebna jest jakaś kara za to zachowanie? Uważam że za naszego życia katolicy w Polsce staną się mniejszością. Dobrze, żeby to się stało w sposób niegwałtowny, racjonalny, a nie zasadzi

Gdy zatęskniliśmy za Andrzejem Lepperem

Obraz
  Rekolekcje z księdzem Krakowiakiem za nami, a ja, zanim coś na ten temat tu napiszę, muszę podzielić się swoim najnowszym felietonem napisanym dla „Warszawskiej Gazety”. Wspominamy świętej pamięci Andrzeja Leppera. Bardzo proszę, pomódlmy się za jego duszę.               Nie pamiętam dziś który to był rok, a sprawdzać nie będę, ale do dziś pamiętam bardzo wyraźnie, jak zbliżały się wybory na Prezydenta RP i jednym z chętnych do tej funkcji był niegdysiejszy śp. Andrzej Lepper. Pamiętam tego biedaka z tego względu, że w tamtych oto dniach, spotkałem go – wówczas niemal kompletnie jeszcze nieznanego polityka – tu w mieście, jak tam stał i zbierał podpisy, które miały mu umożliwić kandydowanie. Stał więc Andrzej Lepper na przystanku tramwajowym na katowickim rynku w długim czarnym płaszczu i ku obojętności przechodniów próbował zachęcać Polskę do poparcia go na samym początku jego politycznej drogi. Prezydentem Andrzej Lepper wprawdzie nie został, ale, owszem, uzyskał pewną pozycj

O strzale w kolano, kiedy już nie wypada w łeb

Obraz
     Jak czytelnicy tego bloga wiedzą, dni które sobie powoli mijają spędzam na rekolekcjach poznańskich Pomocników Matki Kościoła i dzięki temu w znacznym stopniu jestem wyłączony ze śledzenia bieżących wydarzeń. Ponieważ jednak tak do końca zapomnieć o świecie się nie da, co jakiś czas docierają do mnie strzępki informacji, w tym i ta że poseł Franciszek Starczewski próbował przedrzeć się przez granicę polsko-białoruską i zostawić tam pakunek, podobno z żywnością i lekarstwami. Dzięki szybkiej i skutecznej akcji - niestety nie mówię tu o standardowym odstrzeleniu zamachowca - straży granicznej, do przerzucenia towaru nie doszło.       Ja oczywiście mam świadomość, co się wyprawia we łbach niektórych z nas i wiem też, że świadomymi sytuacji jest też polski rząd i podległe mu służby, w związku z czym wiem i ja i oni, że poseł Starczewski, podobnie jak wcześniej paru innych jego kolegów z oddziału, w tych pudłach i workach, mieli faktycznie kanapki z mielonką,oraz ibuprom plus paczkę pl

O niezbywalne prawo każdego człowieka do wyjścia siusiu

Obraz
  Jest tak, że zgodnie z najnowszą tradycją, wyruszam właśnie pod Poznań, by wziąć udział w rekolekcjach organizowanych między innymi przez znanego nam aż nazbyt dobrze księdza Rafała Krakowiaka, a zatem do końca tygodnia mnie tu Państwo nie zobaczą. Jest też jednak i tak, że dzięki histerii, w jaką z coraz większą intensywnością popada nasza kochana opozycja, mamy naprawdę wiele nadzwyczaj interesujących refleksji, i ja chciałbym bardzo dorzucić swoich kilka słów na tematy bieżące. Tu jednak, również zgodnie z tradycją, proponuję wspomnieć sobie mój dawny tekst, dotyczący jak najbardziej bohatera ostatnich dni, Władysława Frasyniuka, ale też kogoś, o kim, mam nadzieję, jeszcze zanim umrę, usłyszymy, czyli Janusza Lewandowskiego. Zapraszam serdecznie i do zobaczenia za tydzień.           Przy okazji któregoś z wcześniejszych ataków uzbrojonych szaleńców, jakie mają od czasu do czasu miejsce w Stanach, a a o których donoszą nam media, żona moja zwróciła uwagę na fakt, że, zwłaszcz

Pięć osobnych kawałków na tematy różne

Obraz
 Dziś, po wakacyjnej przerwie przedstawiam kolejną serię bieżących refleksji pisanych na zamówienie "Polski Niepodległej", a jako specjalny bonus dla czytelników tego bloga refleksja zupełnie najświeższa. Nie mam pojęcia, jak czytelnicy „Polski Niepodległej” zareagują na to w jaki sposób rozpoczniemy dziś naszę przepytywanie, ale co robić? Zawsze przychodzi ten moment, gdy z tej całej mierzwy całkiem niespodziewanie wyskoczy jakieś kompletne nieszczęście, a gdy się   baczniej przyjrzymy, to się okazuje że to nikt inny jak żona Lecha „Bolesława” Wałęsy, Danuta. Bez niepotrzebnych wstępów, bardzo proszę. Danka mówi: „Kaczyński nie walczył z komuną. On jest teraz komunistą na 300 proc. Kaczyński dla mnie nic nie zrobił i nie ma żadnych zasług w walce o wolną Polskę. Czy my do końca żyjemy w wolnej Polsce, to ja nie jestem przekonana. Dla mnie ja nie żyję w wolnej Polsce. Ludzie PiS-u i ludzie Rydzyka to są ludzie zakłamani, ludzie oszołomieni, w jakimś amoku, to jest jakaś sek