Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2020

Don Paddington: Aforyści, czyli w gębę ci plują, a ty udajesz, że deszcz pada, oraz o innych takich perełkach myśli, albo o pragnieniu sprawiedliwości. Część 2.

Obraz
  Szybciej niż mogliśmy na to liczyć ksiądz Krakowiak podesłał mi drugą część swoich refleksji na temat sprawiedliwości, a ja z najwyższą radością ją publikuję, życząc wszystkim bogatych wrażeń.           Coryllus po raz kolejny się skompromitował, co powoduje – a propos relacji istniejących miedzy naszymi blogami – że mowy nie ma, byśmy się od-obrazili. Wspomniana kompromitacja pana Gabriela polega na tym, że utrzymuje on, iż jeden z dadaistów tak naprawdę nie jest żadnym ideowcem, lecz po prostu chce się ożenić, tyle tylko że nie wie, jak to ludziom powiedzieć. Kuriozum i bzdura! Kompromitacja! Jak można mówić, że ktoś chce się ożenić (zwłaszcza dadaista!), skoro w warunkach pandemii nie można wesel robić??!! To elementarne, drogi Watsonie.       Kto nie wie o co chodzi, winien przeczytać poniższy tekst, który choć w ogóle nie dotyczy kolejnej kompromitacji Coryllusa, niesie ze sobą stosowne wyjaśnienie.         Minionego lata, podczas prowadzonych przeze mnie rekolekcji

Przemsa: Małe zwycięstwa

Jakiś czas temu, napisałem do Szkoły Nawigatorów tekst , który przypomniał mi się w związku z bieżącymi wydarzeniami. Jest to dość luźne skojarzenie, jednak nie na tyle, by wymagało specjalnych wyjaśnień. Może tylko tyle, iż prosta mądrość, że gdy dasz komuś palec, będzie chciał całą rękę, znajduje potwierdzenie w całkiem poważnych badaniach naukowych i niezależnie od tego, czy używana z premedytacją i w pełni świadomie, bywa wykorzystywana do osiągania niosących dalekosiężne i długotrwałe rezultaty, przełomowych celów. Innymi słowy dyskutując o wprowadzeniu furtki do ustawy aborcyjnej, warto mieć to na uwadze.  "Małe zwycięstwa" Zacznę od wyjaśnienia, że przykładem z książki Duhigga pt.  „Siła nawyku. Dlaczego robimy to, co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”  chciałem posłużyć się już w innych, wcześniejszych tekstach. Jest on na tyle wymowny i uniwersalny, że można wykorzystać go z powodzeniem przy różnych okazjach. Opisuje bowiem pewien swoisty  "modus

Dlaczego Julka zaczęła używać brzydkich wyrazów?

Obraz
         Tak się akurat   składa, że wśród moich znajomych mam pięć, a może sześć osób, które są bardzo zaangażowane w mający właśnie miejsce tak zwany Strajk Kobiet i są to, z dwoma wyjątkami, kobiety. Jeśli mówię, że oni wszyscy są zaangażowani „bardzo”, to dokładnie to mam na myśli. A więc oni noszą maseczki z błyskawicą, na balkonach wywieszają plakaty z charakterystycznymi hasłami, a jeśli mają okazję, to odpowiednio też dekorują swoje samochody. Biorą oczywiście bardzo aktywny udział w codziennych demonstracjach i choc nie wiem, czy piszą po budynkach oraz kościołach, to nie zdziwiłbym się gdyby tak było. Wiem na pewno, że podczas owych demonstracji wykrzykują brzydkie słowa, bo pokazują to choćby na swoich profilach na Facebooku i gdzie indziej. I to mnie akurat nie dziwi, do czego zresztą jeszcze wrócę w dalszej części tych refleksji. Ciekawi mnie natomiast bardzo, że oni wszyscy są na co dzień nadzwyczaj kulturalnymi, grzecznymi, miłymi i spokojnymi ludźmi, z których ust nie d

Don Paddington: Aforyści, czyli w gębę ci plują, a ty udajesz, że deszcz pada, oraz o innych takich perełkach myśli, albo o pragnieniu sprawiedliwości, część 1.

Obraz
Wprawdzie nasz serdeczny druh, ksiądz Rafał Krakowiak, pojawiający się tu z przerwami od samego początku, ma pełne prawo by tu publikować bez mojego zaangażowania, ale jak to bywa ze starszymi już panami, w obliczu nowoczesnej techniki się poddał i poprosił mnie bym ten tekst  –  jeden z kilku kolejnych  –  opublikował tu w jego imieniu. Co niniejszym czynię. Sam nawet jeszcze nie czytałem, ale założę się, że będzie dobrze. Jak zawsze.      Pan Gabriel Maciejewski, t.j. Coryllus, na swoim jakże bardzo kiedyś z nami zaprzyjaźnionym blogu, w notce pt. Dlaczego Kamil Durczok przemawia? przekazał nam – a propos pełnych gniewu manifestacji udręczonego przez reżim PiS i bezduszny Kościół ludu – bardzo trafny opis tego eventu: „ Od dawna wszyscy wiemy, że żaden gniew ludu nie istnieje, a jeśli lud wychodzi na ulicę i się nie modli, tylko drze mordę, to znaczy, że został do tego wynajęty. Opcja – pożyteczni idioci także jest brana pod uwagę, ale myślę, że mniej ona znaczy w obecnych okoliczn

Czy Jarosław Kaczyński to kosmita?

Obraz
        Bez specjalnych obaw, że jestem w błędzie, myślę, że większość z nas zauważyła, że jedynym autentycznym zagrożeniem jakie na nas czyha ze strony owej gówniażerii, która pod tak entuzjastycznie przyjętym przez siebie hasłem „wypierdalać” postanowiła zainteresować swoją obecnością publiczną opinię, jest to, że oni faktycznie zaczną się wdzierać do kościołów i dokonywać tam najpierw zwykłych profanacji, a następnie już znacznie poważniejszych zniszczeń. A zatem to, jak sądzę wszyscy mniej więcej to wiemy, natomiast jest bardzo prawdopodobne, że jeszcze nie dotarła do ogółu informacja, że najpewniej od jutra kościoły będą pozostawione w, nomen omen, świętym spokoju.       Skąd ta informacja? Otóż, jak się mieliśmy okazję wczoraj jeszcze dowiedzieć, wobec owej agresji, głos zabrał Jarosław Kaczyński i odnosząc się do ataków na kościoły stwierdził jak najbardziej publicznie co następuje:       „ To jest wydarzenie w historii Polski, przynajmniej w tej skali, całkowicie nowe. Wyd