Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kancelaria Premiera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kancelaria Premiera. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 września 2011

I tak się kończy świat...

O tym że pod Kancelarią Premiera podpalił się mężczyzna, dowiedziałem się zupełnie przypadkowo, jakoś tak po 12 w południe, z wpisu na Salonie24. Informacja była maksymalnie sucha, z wyjątkiem kończącej ją smutnej ironii: „Premier Donald Tusk nie jest obecny w Kancelarii, jedzie Tuskobusem”.
Ponieważ ludzie w Polsce wciąż jeszcze się nie podpalają, ale zaledwie podchodzą do podróżującego Premiera i krzyczą mu w twarz, ze jest matołem, albo złośliwie pytają, jak żyć, ewentualnie – i to już w najgorszym wypadku – płaczą, informacja podana przez redakcję Salonu24 odpowiednio mną wstrząsnęła. Aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat okoliczności tego dramatu, zajrzałem do telewizora, by sprawę skonsultować z „pierwszą informacyjną telewizją III RP – cała prawda całą dobę”, a tam akurat wyświetlany był przekaz z Wilna, gdzie Polska młodzież protestuje przeciwko dyskryminującym ją decyzjom władz litewskich. Przełączyłem telewizor na TVP Info – to samo. Zajrzałem do Polsatu – a tam akurat rozmowa z Celińskim o KOR-ze, natomiast na temat tego nieszczęścia – cicho i głucho.
Ponieważ pomyślałem sobie, że być może Salon24 coś pomieszał, zajrzałem najpierw do TVN24 w Internecie, a potem do Onetu – i owszem. Wszystko się zgadza. O godzinie 11.20 policja odebrała zgłoszenie o płonącym pod Kancelarią Premiera mężczyźnie, przyjechało pogotowie, człowieka zabrało do szpitala, okoliczności zdarzenia są wyjaśniane. Wróciłem do telewizora, a tam niemal bez zmian. To znaczy, w TVN24 i w TVP Info konferencja prasowa Waldemara Pawlaka, natomiast jak idzie o Polsat – jest wszystko. Kancelaria, przed Kancelarią policja, kamery, dziennikarze. Wracam do TVN24. Spotkanie Donalda Tuska z wyborcami, krótka chwila dla Prawa i Sprawiedliwości, a już za chwilę pojawia się minister Sikorski i poseł Kidawa-Błońska. Nagle ktoś pyta Kidawę o płonącego człowieka, ona mówi że jest jej bardzo przykro i że ma nadzieję, że „ten pan” wyzdrowieje, jednak, ponieważ sprawa nie budzi większego zainteresowania, kolejne pytanie już jest kierowane do ministra Sikorskiego i dotyczy jakiegoś problemu palestyńskiego.
Kiedy piszę te słowa, jest 13.40, a więc już ponad dwie godziny po zdarzeniu. Nie wiem, co się dzieje w TVP Info, bo jakoś w międzyczasie straciłem dla nich serce, natomiast w TVN24 znów jest Donald Tusk i jego autobus. Na temat płonącego przed Kancelarią mężczyzny informacja już została podana wcześniej. Pośrednio. Kidawa-Błońska poruszyła temat na swojej konferencji prasowej. Na pasku z dołu ekranu, pierwszy news dotyczy dzisiejszej debaty w TVN24 na temat rolnictwa, drugi to jakiś cytat z Tuska, trzeci – cytat z Pawlaka, czwarty – z Sikorskiego. Potem idzie jakieś spotkanie europejskich ministrów obrony we Wrcoławiu, potem dwie osoby ranne w jakimś wypadku, no i wreszcie jest: TVP Warszawa podała informację o podpaleniu się jakiegoś człowieka przed Kancelarią Premiera. Koniec.
W swojej pierwszej relacji, Polsat poinformował, że ów mężczyzna zostawił list, z którego wynika, że miał problemy finansowe i był wyborcą Platformy Obywatelskiej. Ma żonę i troje dzieci. A teraz leży w szpitalu z ciężkimi poparzeniami. A ja sobie myślę, że ten nasz świat tak jest skonstruowany, że wielu z nas, kiedy czuje jakąś ciężką bezsilność i nie widzi żadnego sposobu, by tę bezsilność z siebie wyrzucić, robi coś, czego ludzie normalnie nie robią. A więc, na przykład, wychodzi na ulicę i zaczyna wrzeszczeć. Ktoś też może wyjść na tę samą ulicę i kogoś zastrzelić. Jest też taka ewentualność, że on zwyczajnie wyleje sobie na łeb rozpuszczalnik i się podpali. Po co to wszystko? No właśnie to powiedziałem. By wyrzucić z siebie tę bezsilność, i by zrobić to w taki sposób, by świat zauważył. Wygląda na to, że ten akurat fragment naszego ludzkiego obyczaju uległ znacznej dekonstrukcji, i jeśli ktoś wciąż ma tu jakieś nadzieje, najwyższy czas przestać się łudzić. Świat nie usłyszy.
Jest 14.10. W TVN24 spotkanie Donalda Tuska i Henryki Krzywonos w jakimś przedszkolu, gdzieś w Polsce. Jest kolorowo i sympatycznie. Moja starsza córka mówi, że ona tego człowieka spod Kancelarii nienawidzi.
W TVN24 reklamy. Samsung Gallaxy. Nie polecam. Osobiście wolę Ericssona.

Wszystkich tych, których powyższy tekst w jakikolwiek sposób poruszył, namawiam do kupowania mojej książki i do wspierania nas przez podany obok numer konta. Dziękuję.

Gdy Toyah się przeniósł do Elona na X

 Nie wiem, ile tu osób wciąż czeka na kolejny wpis, ale domyślam się, że jest Was niewiele. Ja już jakiś czas temu zorientowałem się, że o i...