W tę przedziwną niedzielę, dzień zarówno Narodzenia, jak i
Zmartwychwstania, wszystkim przyjaciołom tego bloga, ale też i tym, którzy tu
lubią zaglądać z doskoku, składam życzenia wszystkiego dobrego, zarówno na te
święte dni, jak i na każdy dzień, który przed nami. A moc niech truchleje.
"I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Gdy Toyah się przeniósł do Elona na X
Nie wiem, ile tu osób wciąż czeka na kolejny wpis, ale domyślam się, że jest Was niewiele. Ja już jakiś czas temu zorientowałem się, że o i...
-
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, z tego, że ten typ skojarzeń ma się tu trochę jak pięść do nosa, jednak ze skojarzeniami już tak jest, że ...
-
Mając już swoje jako takie doświadczenie, nie mam najmniejszych wątpliwości, że dziś zaledwie garstka z nas pamięta, jak to jeszcze...
-
Miałem już gotowy na dziś tekst, w którym pragnąłem ponownie zachęcić do kupowania mojej książki „Marki, dolary, banany i biustonosz...
Niech truchleje!
OdpowiedzUsuńŻyczę błogosławionych Świąt!
Błogosławionych Świąt!
OdpowiedzUsuńNiech wiara, nadzieje I miłość zamieszka, wszędzie tam gdzie my. W adwentowej refleksji, w skupieniu przy konfesjonale, w ciszy wyczekiwania na wigilijną gwiazdę, do gorącego i otwartego serca niech przyjdzie Pan i umocni nas, byśmy mogli nieść te Trzy wszędzie tam, gdzie zwątpienie. Blogoslawionego Bożego Narodzenia I wesolych Świąt. Magda
OdpowiedzUsuńPrzed Bożą Mocą truchleli nie Tacy.
OdpowiedzUsuńSzczęść Boże w wytrwałości!
Zdrowia!
jako przedstawiciel przyjaciół z doskoku dziękuję a osobiście składam życzenia zdrowia i radości i moc pisania.
OdpowiedzUsuń