Rozumiem delikatność sytuacji, ale nie mogłem się powstrzymać. Słuchajmy więc Stachury.
A tak już zupełnie poważnie, informuję, że na zbliżające się targi w Katowicach szykujemy moją ósmą już książkę, prawdziwy hit z niespodzianką. Nieco wcześniej jednak będzie ona do kupienia w księgarni pod adresem www.coryllus.pl, gdzie i już teraz zapraszam na zakupy.
"I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Gdy Toyah się przeniósł do Elona na X
Nie wiem, ile tu osób wciąż czeka na kolejny wpis, ale domyślam się, że jest Was niewiele. Ja już jakiś czas temu zorientowałem się, że o i...
-
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, z tego, że ten typ skojarzeń ma się tu trochę jak pięść do nosa, jednak ze skojarzeniami już tak jest, że ...
-
Mając już swoje jako takie doświadczenie, nie mam najmniejszych wątpliwości, że dziś zaledwie garstka z nas pamięta, jak to jeszcze...
-
Miałem już gotowy na dziś tekst, w którym pragnąłem ponownie zachęcić do kupowania mojej książki „Marki, dolary, banany i biustonosz...
Zdrowia szczęścia i słodyczy.
OdpowiedzUsuńJa w wieku 30 lat(obecnie mam 31) przestałem obchodzić urodziny. Jak się było młodszym to się chciało być coraz starszym. Moje każde urodziny podkreślały, że jestem doroślejszy, bardziej pełnoletni, starszy, poważniejszy. Obecnie chciałbym raczej podkreślić moją niezmienność, to, że jestem kim zawsze pozostałem i z tego powodu świętuję i obchodzę tylko te imieniny. A mówię Ci o tym, gdyż jak zwykle zadziwiasz mnie pozytywnie swoją postawą, że tak można być i starszym, i niezmiennie sobą, i młodym duchem.
Jeszcze raz gratuluję i życzę 100 lat.
@tpraw
OdpowiedzUsuńNo, pięknie napisałeś. Dzięki.