środa, 11 stycznia 2017

Koniec balu, panno Lalu - część druga i ostatnia

      No i wreszcie nadszedł ów z dawna wyczekiwany dzień 11 stycznia, i ja oczywiście chętnie przyznaję, że nie mam sposobu, by przewidzieć z całą pewnością, jak on się skończy, natomiast mam parę uwag, którymi chciałbym się podzielić i które, jak sądzę, wcale nie najgorzej można będzie zakwalifikować, jako antycypujące to, co się moim zdaniem stać musi. Moim mianowicie zdaniem, decydującą dla przyszłych losów opozycji w Polsce była reakcja Grzegorza Schetyny na tak zwaną „portugalska aferę” Ryszarda Petru, który zamiast chwycić się jak tonący brzytwy i tę chwilę bólu wytrzymać, postanowił nadal kluczyć i w efekcie znalazł się tu, gdzie jest dziś, czyli na obrzeżach polityki.
      No ale zanim pójdziemy nieco dalej w naszych analizach, przypomnijmy sobie to, co już na tym blogu zostało parokrotnie powiedziane. Otóż wydaje się, że ostatecznie nierozwiązywalnym problemem opozycji w Polsce jest to, że w jakikolwiek sposób oni będą prowadzić okupację sali plenarnej Sejmu – a jakoś ją prowadzić będą musieli – poniosą spektakularną porażkę. Zostaną tam przez jakiś jeszcze czas – ludzie ich autentycznie znienawidzą; ogłoszą koniec tego cyrku – psa z kulawą nogą nie będzie obchodziło, dokąd oni się następnie wybiorą. Dlaczego? Dlatego, że jedno i drugie będzie dowodem wyłącznie ich ciężkiej porażki.
      I oto w tym, wydawałoby się, beznadziejnym stanie rzeczy, Petru pojechał z tą swoją cizią na Maderę, a Schetyna otrzymał od losu prezent, na który sobie absolutnie nie zasłużył, ale który jednocześnie był zdecydowanie nie do pogardzenia i umożliwiał mu względnie honorową ucieczkę z tej matni. On mógł natychmiast zwołać Halickiego i jeszcze któregoś ze swoich kumpli, urządzić wspólną konferencję prasową i ogłosić, że ponieważ właśnie jego kolega Ryszard Petru przez swój brak opanowania skompromitował wspaniałą ideę sejmowego protestu, on ów protest przerywa i wzywa Jarosława Kaczyńskiego do poważnych rozmów na temat sposobów rozwiązania politycznego kryzysu. Oczywiście Kaczyński natychmiast by na te rozmowy przystał, Schetyna zostałby okrzyknięty faktycznym przywódcą opozycji, a Petru z tymi swoimi paniusiami i słodkimi wspomnieniami z Madery, zostałby na tej sali jak ostatnia fujara.
      Ktoś powie, że z tego by nic nie wyszło, bo Szczerba, Mucha i cała reszta tej menażerii natychmiast wskoczyłaby na sejmową trybunę i zaczęła śpiewać piosenki, a ponieważ ich by się nagle znalazło znacznie więcej, w sposób oczywisty Schetyna by to starcie przegrał. Otóż nie. To co by się liczyło, to wyłącznie portugalska afera Petru, mocny przekaz w postaci owej konferencji prasowej i wsparcie mediów, które na sto procent stanęłyby po jego stronie i ta banda durniów musiałaby w końcu uznać swoje miejsce w szyku. Oczywiście, sytuacja Platformy wobec PiS-u by się nie zmieniła, ale sam Schetyna przynajmniej zostałby uznany za faktycznego przywódcę całej opozycji.
      Zamiast więc wybrać jedyne sensowne rozwiązanie, Schetyna wystraszył się i postanowił poczekać aż to zamiast niego pisowskie media  zniszczą Petru i on przyjdzie na gotowe.  Przez chwilę wydawało się, że w błędzie Schetyny swoją szansę dostrzeże Petru i to właśnie on – oczywiście w odpowiedzi na skierowane pod jego adresem błagania Kaczyńskiego – zacznie negocjować z PiS-em zakończenie protestu i jakieś tam rozwiązanie kryzysu, a przez to zostawi Schetynę z palcem w nosie, no ale i on też, czy to przez naciski z wewnątrz partii, czy przez osobisty brak umiejętności rozeznania sytuacji, zrobił coś absolutnie najgłupszego i postanowił sprawdzić Prawo i Sprawiedliwość. Żeby chociaż przy tym zdzwonił się ze Schetyną i ustalił jakiś wspólny ruch, ale nie. Dziś oni są oczywiście na siebie ciężko obrażeni i każdy z nich już tylko pilnuje, by nikt nie uznał, że to on jest ten słaby, a co słychać u Szczerby, czy Pihowicz, nie wiedzą nawet ponownie kręcący się bez sensu, jak przez wszystkie poprzednie lata, po Sejmie dziennikarze.
      Już za chwilę rozpocznie się pierwszy po świątecznej przerwie dzień pracy w Parlamencie, wszyscy zapowiadają, że politycy szykują dla nas prawdziwe fajerwerki, a ja podejrzewam, że minionej nocy jedynie ludzie z Prawa i Sprawiedliwości spali naprawdę słodko. Dlaczego? Bo mają jak najbardziej słuszne poczucie, że cokolwiek się stanie, to oni właśnie wyjdą z tego starcia zwycięsko. W dodatku jeszcze bardziej wzmocnieni przez ostateczną anihilację opozycji, jako siły, która jest w stanie choćby teoretycznie wpływać na bieg wydarzeń. Poczekamy jeszcze parę dni i zobaczymy, jak do Prawa i Sprawiedliwości zaczną aplikować pojedynczy politycy PSL-u i Kukiz 16 i wtedy nagle zdamy sobie sprawę z tego, co potrafi władza, dla której tak naprawdę istnieje wyłącznie prawo, sprawiedliwość i mocne przywództwo.


Zapraszam wszystkich do korzystania z księgarni pod adresem www.coryllus.pl, gdzie można 24 godziny na dobę kupować moje książki. Polecam z całego serca.

72 komentarze:

  1. Będę komentował jako Lucyna, bo inaczej jakoś nie wchodzi. Nie masz racji niestety. Oni szykują jakiś taki chamski dym, że hej, a szykują bo dostali polecenie,. Schetyna to nie jest żaden polityk to jest pan, który wykonuje polecenia bo ma dużo na sumieniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że szykują chamski dym. Ale i tak przegrają.

      Usuń
    2. @Coryllus
      Może być Lucyna. W końcu to jest bardzo ładne imię. Co do reszty, sam napisałem, że nie umiem zgadnąć, co się stanie, jednak uważam, że w tej chwili chodzi już tylko o walkę między Petru a Schetyną. Rząd jest nie do ruszenia.

      Usuń
    3. Dobrze dobrane. Niesiesz światło, nie ma co!



      Usuń
    4. Może dostał polecenie, teoretycznie brak zatwierdzenia budżetu to wstrzymanie dopłat UE.
      Artur

      Usuń
    5. @Anonimowy

      Te pogróżki Petru, że budżeta ni ma i dotacji nie budiet, to takie sranie w banie, elegancko zwane espirit d'escalier.

      O tym, czy budżet jest, czy nie ma zdecyduje Beata publikując w dzienniku ustaw, bo Prezydent nie ma prawa odmówić podpisu.

      I w tym się pięknie zakrzywia przestrzeń polityczna tej opozycji. Można powiedzieć, że zatacza koło, bo przecież tyle już manif było, że Beata ma obowiązek publikować ...

      Zima za oknem. Lodowisko jak nic.

      Usuń
  2. Schetyną mógł rozegrać Petru tak jak to opisujesz Toyahu tyle, że sam był na nartach w Austrii w tym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Piotr Oleś
      Nie szkodzi. Miał wrócić i sprawę załatwić. To była krótka piłka.

      Usuń
  3. Na salonie zmienili tytuł twojej notki.;).
    Czytam dalej...
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale całkiem nieźle tez z tamtym tytułem:)

      Usuń
    2. @Gemba
      Bez znaczenia. I tak niemal cały ruch poszedł na toyah.pl. O wiele gorzej ma Stary. On większą część swojej kariery opierał na tych jednowyrazowych tytułach i efekt jest taki, że dziś mu zmieniają każdy.

      Usuń
    3. Sowiniec Starego pocieszy...;)

      Usuń
    4. Myślę, że nie pocieszy. On sam jest nowym Salonem załamany.

      Usuń
  4. Schetyna sam niczego nie załatwi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że nie. A już na pewno nie od kiedy Giulliani się spotkał z tym Żydem Fogelmanem. Dlatego mówię, w tej chwili walka toczy się tylko o to, kto zostanie tym wicepremierem, co go Kaczyński wymyślił.

      Usuń
    2. @ toyah 10.40
      prawie dwa dni byłam poza tv, a na s24 jakoś nie mam potrzeby wchodzić. Jakiego wicepremiera wymyślił JK?
      Ogrodniczka

      Usuń
    3. @Ogrodniczka
      To jest stara sprawa. Jakiś czas temu Prezes zaproponował, żeby lider opozycji zachowywał rangę wicepremiera. No i od tego czasu Petru ze Schetyną się wzięli za łby.

      Usuń
  5. Włączyłem teraz telewizor i widzę, że posiedzenie Sejmu przesunięte na nieokreślony czas a nawet Konwent Seniorów przerwany do 13:00. Potem widzę posła Neumanna, Petru i Kosiniaka-Kamysza, jak mówią, że najlepiej zrobi przerwę w posiedzniach Sejmu o tydzień albo dwa.

    I tu mam 1 pytanie i 1 refleksę. Pierwsze to pytanie jako podatnik płacący na utrzymanie tych wszystkich państwa z opozycji: jakim prawem za moje pieniądze robicie sobie teatr zamiast pracować dla mnie? Do roboty ch...!

    Drugie pytanie jako po prostu obywatel: patrząc na tych w/w oraz potem Kukiza myślę sobie, że to przykre jak poziom polskich liderów politycznych coraz bardziej leci w dół. No niestety, ale w porównaniu z nimi taki Miller w poziomie wypowiedzi to był poziom Himalajów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @marcin d.
      Moim zdaniem, te wszystkie ruchy świadczą tylko o pogłębiającym się chaosie po stronie opozycji.

      Usuń
    2. Oby tak było. Ja mam nadzieję, że nie dojdzie tu jeszcze do jakiegoś nagłego zwrotu akcji w szkodliwą dla Polski stronę.

      Usuń
    3. @marcin d.
      Spokojna głowa. Oni już ledwo ciągną. Widziałeś, co się stało dzisiaj. Oni od kilku dni zapowiadali, ze 11 września przyniesie coś, co nas wszystkich zwyczajnie rozwali. I co się stało. Senat klepnął budżet i ustawa idzie do prezydenta, a oni nada wiszą na tych mikrofonach i się wymieniają pretensjami.

      Usuń
  6. A teraz wychodzi do studia TVN24 pan Morozowski i mówi krótko "skandal!". A następnie porównał Jarosława Kaczyńskiego do wujka przy rodzinnym obiedzie, który beka, pierdzi i je rękami (ale ostatnio zaczął widelcem). No co tu dodawać...

    Chyba tylko tyle, że naprawdę szkoda, że nie zrobili jeszcze z tym porządku tak jak w Turcji. Ciekawe, czy faktycznie nie mogą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @marcin d.
      Morozowski już od pewnego czasu wykazuje oznaki starczego zidiocenia. W sumie ciekawe. On jest młodszy ode mnie.

      Usuń
  7. Gdyby ktoś był zainteresowany, z satysfakcją informuję, że strona toyah.pl z każdym kolejnym dniem odnotowuje znaczny przyrost odsłon. Wczoraj niemal dobiliśmy do 4,5 tys. W tej chwili, a więc o 12:40 mamy ich już prawie 1,5 tys.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto dodać pod każdą notką obu Panów na s24 taki dopisek: Dla zainteresowanych główna dyskusja toczy się teraz na https://toyah1.blogspot.com i http://coryllus.pl

      Usuń
    2. Kto będzie chciał, znajdzie nas i tu.

      Usuń
    3. Totalne milczenie (brak komentarzy), przy sporej ilości wejść oznacza chyba tylko tyle, że każdy wchodzi do tego pokoju (a niech będzie)... salonu, żeby sprawdzić, czy na pewno światło zgaszone...

      Usuń
    4. no to super!!!
      ogrodniczka

      Usuń
  8. Jak miło jest patrzeć jak PO i Nowoczesna popełniają sepuku. Ja rozumiem PO. Prezydent Komorowski wraz z Szogunem Koziejem wypróbowali już procedurę wykonania sepuku i to u samych źródeł. I udało się. Wlazł na krzesło i ..... . Ci z PO tak samo, tylko że zbiorowo włażą na fotel Marszałka. No ale skąd u Nowoczesnej takie tradycje?

    OdpowiedzUsuń
  9. Krzysztof.

    Może Ty wiesz, czemu A-Tem, u Gabriela, czepia się "dobrej zmiany"? Jan nie "kumam".;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Gemba
      A-Tem do dobrej zmiany ma stosunek ambiwalentny. Kiedy rozawia ze mną, ona mu się podoba; kiedy z Gabrielem - mniej.

      Usuń
    2. Czy to oznacza, że rozmowa z Hartmanem wyjaśniłaby prawie wszystko?

      Usuń
    3. @toyah

      Ja widzę większy problem z nadmiarem idealizmu i pewnym brakiem realizmu. Dużo ciekawych rozmów, ale na poziomie teorii i pobożnych życzeń. Ja już jestem na to za stary (niekoniecznie wiekiem), dlatego nawet zareagowałem, bo fajnie jest sobie pogadać, ale jednak warto stać na ziemi.

      Usuń
    4. @betacool
      Nie. Moim zdaniem, on nie wie, kto to jest Hartman i wiedzieć nie potrzebuje.

      Usuń
    5. @marcin d.
      Ja mam tak, że w momencie, jak zaczynają się poważne analizy na poziomie ustalanym choćby przez A-Tema, ze mnie natychmiast wychodzi powietrze.

      Usuń
    6. Dobrze powiedziane. Mam dokładnie to samo.

      Usuń
  10. Nie wiem, co myśli o tym Krzysztof, ale ja obstawiam, że to skutek miejsca przebywania. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jarosław Zolopa
      O widzisz? Zgadłeś.

      Usuń
  11. @toyah

    Senat przyjął budżet 0 popr.

    A nie mówiłem, że lodowisko?

    Teraz trzeba molestować Prezydenta: "Skieruj do pisowskiego TK!"

    A potem Beatę (Kępę): "Beata! Nie publikuj!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @orjan
      Moge się mylić, ale chyba w Trybunale przewagę wciąż ma ancien regime.

      Usuń
    2. Tylko teoretycznie. Biernat na urlopie, a prezes liczy się razy 2. Zresztą, zanim TK ustali termin, to się i skład do tego czasu zmieni.

      Powyższe to tak dla formalności, bo ja miałem na myśli to ewidentne wyślizganie łopozycji. Od rana łazili po tym Sejmie, stroszyli się, napinali a w końcu Senat spojrzał na zegarek i zamknął sprawę. Kuchciński na chwile otworzył Sejm i już nie ma powrotu ani do budżetu, ani do poprzedniej sesji Sejmu. No miodzio, bo z przyczyny idiotyzmu łopozycji.

      Teraz co? Trzeba ukłonić się pisowskiemu Prezydentowi, albo wołać: Beata! nie publikuj!
      W obu przypadkach wyjdą na idiotów, a jeśli sporządzą własny wniosek do TK, to dalej na lodowisko.

      Usuń
  12. Ja polecam przeczytanie komentarzy pod ostatnim wpisem gupiego Jasia.
    http://hartman.blog.polityka.pl/2017/01/10/studenci-protestuja-25-stycznia-a-my-z-nimi/#more-2051

    Nie jest źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasiu żyje w równoległej rzeczywistości. Jasio - syn pieszczocha PRL zrównuje rządy legalnie wybranej w wyborach większości do rządów z czasów PRL. Jasio zdołał nawet w poprzedniej notce wyjaśnić konieczność "samopołacenia" alimienciarza Kijowskiego. Dzisiaj "larum grają": Smolar w Der Onet (Fundacja Batorego-Sorosa), Nadredaktor zagrzewa do boju Schetynę i Petru. W tym czasie gazownia histeryzuje, bo wice-Orban Szilard Nemeth z Fidesz zapowiedział radykalną rozprawę z jednym takim miliarderem "węgierskiego pochodzenia" - w formie odpowiedniej ustawy parlamentarnej odnoszącej się do "organizacji pozarządowych na zagranicznym garnuszku".
      Kiedy PiS wprowadzi na wokandę porządną ustawę o zagranicznych mediach i zagranicznym sponsoringu w polityce polskiej??????

      Usuń
    2. @betacool
      O nie! Nie namówisz mnie.

      Usuń
    3. @pink panther
      Od czasu jak Jacek Żakowski wyjaśnił, że Kijowski jest jak żołnierz, który pozostawił żonę i dzieci, bo musiał iść na wojnę, nikt mi nie zaimponuje.

      Usuń
    4. Ten jeden raz warto spojrzeć, połowa komentatorów tak mu ciśnie, że tryskajcie sokiem wiśnie. Na dodatek ze sporym wdziękiem.

      Usuń
    5. Nie wierzę, że Żakowski coś takiego powiedział, a Ty nie napisałes o tym. Wymysliłeś to przed chwilą, przyznaj się. To nie może byc prawda.

      Usuń
    6. @redpill
      W wywiadzie dla "Superexpressu" Żakowski powiedział:
      "W Polsce od pokoleń mężczyźni zostawiają kobiety z dziećmi i idą na wojnę. Są takie sytuacje, jak Wałęsy... To jest złe, ale nie ma ratunku. Jak jest sytuacja, którą oceniamy jako wyższą konieczność, np. obrony demokracji albo wolności, to rodzina cierpi! I jeżeli człowiek decyduje się zapłacić tak ogromną cenę, by zrobić coś dla kraju jak pan Kijowski, to tym bardziej należy mu się szacunek i uznanie!"

      Usuń
    7. No tak, juz wierzę, cały Żakowski, to jednak niezwykła postać. Ciekawe, jak dzis w te wywody wpasowałby te faktury, bo że wpasowałby, to pewne. Co ja mówię, z pewnością już to zrobił, ale nie będę szukać.

      Usuń
    8. @redpill
      Z tego co wiem, on mu życzył, by się trzymał.

      Usuń
  13. Celina??? Ja nie mogę! Gender w natarciu:))) A na serio.PiS się cacka z "okupantami mównicy " prawdopodobnie dlatego, że Prezes diabolicznie wymyślił,żeby totalna opozycja pokazała jeszcze parę "numerków" w stylu Petrugalii (musowo pojechali po kasę i dyrektywy),żeby ich Naród jeszcze bardziej znielubił. Wszyscy wiedzą jaki jest cel 'totalnej opozycji" ale chyba już się kończą pomysły na naprawdę fikuśne oskarżenia i metody ataku. PiS po uchwaleniu budżetu ma czas a znaczna część totalnej opozycji uwiązana do niemieckiego cycka musi się wykazać zawziętością i determinacją w wykonywaniu zadań. Stalingrad 1942 - nawet zima nie zawiodła. A z każdym dniem Naród się zaczyna pytać sam siebie coraz głośniej: za co płaci tym darmozjadom. A punkty procentowe poparcia - "spadywują" nieubłaganie. Ciekawe, czy Prezes, sorry, Marszałek doczeka do transmisji telewizyjnej Donalda Trumpa, czy wcześniej uruchomi Straż Marszałkowską i paragrafy. Osobiście czekam na wynoszenie poseł Kidawy Błońskiej oraz poseł Muchy:)))To mogą być niezapomniane ujęcia telewizyjne, że ta cała Sharon Stone wyblaknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @pink panther
      Co jest z tą Celiną?

      Usuń
    2. Wszystko w porządku z Celiną:)))

      Usuń
    3. Rozumiem, że Kidawa ma zrobić "rejtana"?

      Usuń
    4. @Betacool

      Ale bez rwania koszuli, please!

      Usuń
    5. @orjan
      A co szkodzi. Ty wiesz, jak by było wesoło?

      Usuń
  14. Przepraszam za otc. Chcę sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mogę się logować do cię z domu.
    wykasuj te wpisy.Koniec otc

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepraszam szanownych komentatorów za szum zasiany na takim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Gemba i reszta
      Nic nie rozumiem.

      Usuń
    2. Dwie próby logowania z kompa w domu. Udało się. Prosiłem o usunięcie tych komentarzy i przeprosiłem za ich zamieszczenie.

      Usuń
  17. Myślisz, że Mucha chodzi bez gaci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Lucyna
      Ona z całą pewnością chodzi bez gaci.

      Usuń
    2. Nie wiem, ale może ma bieliznę atrakcyjniejszą niż program piosenkarski:)))

      Usuń
    3. Myślę, że oboje macie rację, ma taką bieliznę, która jest zarazem niezwykle wyszukanai dająca się opisać jako "bez gaci". A więc czekamy na Straż, miejską, czy marszałkowską, bez różnicy, aby zdjęcia były dobre. I jeszcze tę Ryśka nową dziewczynę, właściwie to przede wszystkim ją żeby wynieśli.

      Usuń
  18. @pink panther
    Tu też jestem pewien, że jest tak jak mówisz.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bo to chodzi o to, by propagandowo przykryć takie programy.
    http://powietrze.malopolska.pl/life/

    17 mln euro. Wiecie ile to piecy, które możnaby fundnąć emerytom to kilkanaś ie tysięcy piecy!!!.
    Ile to kasy na obniżenie dla najstarszych i najbiedniejszych cen drogiego gazu?
    Ale w tym programie nie ma z tego nic. To kasa na uświadamianie, jakbym świadomy nie był, kasa na urzędasów, na monitoring.
    Co człowiekowi po wiedzy jak w sadzy siedzi?
    To trzeba tępić, tą ogromną kradzież.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Echhh to miało być o smogu.

      Usuń
    2. @betacool
      E tam. Nic nie szkodzi. W końcu sobie gadamy.

      Usuń
  20. To co w ostatnich tygodniach zrobiła "totalna opozycja" bardzo przypomina w skutkach to co zrobili właściciele S24 ze swoją platformą.
    Schetyna może liczył że przejmie tonącą .N i stanie na czele całej opozycji?
    PiS robiąc swoje ale nie eskalując sporu buduje sobie poparcie a jak posłowie zaczną do nich przechodzić to uchwalą nową Konstytucję.
    Kukiz już mówił, że żal mu posłów z .N którzy by chcieli normalnie pracować i nie pisali się na taki syf idąc po mandat. Dziś pod Sejm przyszło ok 300 osób wspierać KOD, choć Borusewicz widział ich tysiące. Sami się zakiwają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @crimsonking
      Każdy z nich liczy na to, że przejmie udziały drugiego. Tam nie ma nic więcej. Moim zdaniem, utoną jeden i drugi.

      Usuń