niedziela, 7 maja 2017

O tym jak strollowałem Europę

Niedawno minęło dziewięć lat, jak spotykamy się na tym blogu i obok zwykłych, często moim zdaniem nadmiernie życzliwych komentarzy, pojawiają się też bardzo mocno akcentowane pretensje o to, że przede wszystkim jestem niegrzeczny, czy wręcz chamski, a poza tym uporczywie nie toleruję opinii, które stoją w sprzeczności z tym, co sam uważam za słuszne i prawdziwe. Ten z kolei zarzut prowadzi do kolejnego, tego mianowicie, że tu panuje terror jak na dawnej Mysiej, gdzie każda, choćby nieco tylko kontrowersyjna opinia, tradycyjnie była radykalnie i bez dyskusji wycinana. Pomyślałem sobie zatem, że może nie zaszkodzi ten jeden raz na parę lat przypomnieć, jak najczęściej wygląda owa debata, której ja rzekomo unikam, czy to w obawie przed intelektualna porażką, czy przez swoje nadmiernie rozbuchane ego.
I proszę nie podejrzewać, że ja tu wybrałem kilka najbardziej dramatycznych komentarzy i w ten sposób próbuję bronić swoich cenzorskich zwyczajów. Proszę też nie liczyć na to, że ten hejt wylewa się tylko w komentarzach pod kolejnymi notkami. Nic podobnego. On co najmniej w tym samym natężeniu obecny jest na innych blogach, ale również w mailach, które tu regularnie przychodzą. Za nami dziewięć lat, najpierw w Salonie 24, gdzie, cokolwiek by o tym miejscu nie powiedzieć, istniała przynajmniej możliwość radykalnego eliminowania owych słynnych już „internetowych psów”, no a ostatnio już tylko tu, gdzie najpierw zmuszony byłem korzystać z opcji moderowania komentarzy, a ostatnio najbardziej z nich obłąkane usuwam ręcznie. Oczywiście, tak jak zawsze przy akompaniamencie zarzutów, że ze mnie wyłazi ciemny, peerelowski cenzor. Rzućmy więc okiem na część z nich, tak by móc przynajmniej zobaczyć, że to co nas tu tak cieszy i daje tyle satysfakcji, to jednocześnie bardzo brutalna walka o to, by ten blog zwyczajnie przetrwał. Pisownię zachowałem oryginalną nie przez złośliwość, ale z lenistwa. Nie chce mi się w tym grzebać. Po prostu.


„te osiejuk nawet nie wiesz jak mnie bawi twoja porazka. mam nadzieje tze i dzieci cie odrzuca i tak jak zaczales gnic w biedzie teraz, mimo ze nie placisz posatkow, tak twoje niby dzieci tez cie zostawia, bo jestes gnida i najgorszym brudem w Polsce. Ja cie nie podam do abw czy cos, bo mi wisisz, po prostu bawi mnie, jak tu raz wszedlem dla zabicia rozkoszy, ale rozkosz jeszcze wzrasta bo gnidy gina. to znaczy ty, osiejuk. milo mi. pa. a twoje dzieci znajde i je przerobie, nawet nie zauwazysz kiedy. sa na fejsie? ok”


„w odroznieniu od twoich bledow osiejuk, np ‘jakis’ zamist jakichs (ogladam cie naprawde jak takie nudne zwierze w zoo, mam takie hobby, wiesz) to ja moje literowki popelniam siedzac z laptopem w jacuzzi, sorki wiec za przejezyczonka. jak ja sie ciesze ze was szlag trafil, hihihihihihi. normalnie mam ubaw, ale na teraz koniec z wami, wpadne tu jeszcze kiedys, a moze wam nasle jednak policje, abw i urzad podatkowy. jestescie dla mnie takimi kurwami-myszami, bez obrazy dla myszy. tego jebnietego orjana tez znajde i wam zrobie z dup jesien sredniowiecza. ale to tylko tak dla porzadku. kasy zadnej z tego nie mam. po prostu was nie lubie. dziwne? w wiekszosci Polski nie. po prostu was nie lubimy. kasy z tego nie ma, jak mowie, zyje uczciwiej niz ty osiejuk. moglbym ci wiele pisac, ale po co. hehehe wal sie, chujku”


„mowie, osuejuk, ze mi wisisz. HAHAHA, ale sie smieje, ze ty piszesz o sobie ze jestes waznym blogerem! hihi, jakbys byl wazny to bys byl. nie jestes, a nawet ze szkoly cie wyrzucili bo i wygladasz jak stary onanista-podgladacz i twoja znajomosc angielskiego jest slaba, a nawet sie pogorszyla jeszcze z czasem. co do twojej ‘techniki’ zglaszania - czy wierzysz ze ja bym sie przyznal do pisania do ciebie? zwyczajnie anonimowo bym to zrobil, dojsc jest mnostwo. jedyny powod dla ktorego tego nie musze robic, to to ze jestes niewazny, naprawde. ja cie po prostu znam osobiscie i dlatego do ciebie pisze, czekajac az zdechnie ten twoj belkot smiercia naturalna. a jak przyjdzie mi ochota, to kopne twego trupa w dol dla czystej przyjemnosci, gnido, osiejuk”.


„chuj a pisze? co to takiego? to osiejuk”.


„powiedz dzieciom osiejuk ze nazwisko osiejuk jest symbolem zgnilizny, skurwysynstwa, nieudacznictwa i braku wyksztalcenia. niech sa dumne z tatusia poki moga, juz je mamy, do zmielenia na mieso dla psow”


Poniżej komentarz z pewnością autorstwa jakiegoś bardziej kulturalnego intelektualisty, wrzucany w niezmienionej treści dzień po dniu, kilkadziesiąt razy dziennie, aż musiałem włączyć moderację:


„Instruktor kulturalno-oświatowy z ramienia Krytyki Politycznej przedstawia wakacyjny happening blogowy dla Związku Zasłuchanych pt. ‘wet za wet’. Istotą tej akcji jest uwrażliwienie zasłuchanych mas miast i wsi na ucisk i prześladowanie stachanowskiego Blogorobotnika a także jego konsekwentne zamilczanie przez ośrodki wrogiej Ojczyźnie rozindyczonej grafomanii. Zabawa ma charakter edukacyjnej interakcji. Wciśnięcie lewego przycisku bądź użycie kółeczka myszki, celem ominięcia tych wpisów, powoduje, paradoksalnie, wzięcie udziału w happeningu. Im bardziej bowiem wpis jest omijany i zwalczany, tym częściej i mocniej wraca- tworząc trójstronny ‘wet za wet’. Trójkąt o wierzchołkach: Zasłuchani-Indyk-Blogorobotnik w trakcie zabawy rozciąga się i przybiera monstrualny rozmiar. Takie przytłoczenie wszystkich happenerów umożliwia uwrażliwienie ich na bezsens całej sytuacji i powoduje mimowolny ruch koncyliacyjny w duchu ‘grubej kreski’. Osamotniony Indyk dopełnia dzieła wciąż gulgocząc, nadymając się i ‘wetując’ a Zasłuchani widząc w nim autora całego tego bezsensu nie chcą już go dalej słuchać. Gdy czar pryska a Zasłuchani nie chcą już słuchać, bo właśnie otworzyli oczy, stachanowski Blogorobotnik kończy swoją dniówkę. A więc bawmy się (będę strzelał seriami, w końcu jesteśmy na Utoyah):”


„jesteś żydowskim prostakiem, genetycznie pozbawionym ludzkich odruchów a twoje salonowe TWA jest żałosne Po co komu twoje plotkarskie książki w domu? Wydaje ci się, że mieszasz Polakom w biednych głowach, a oni mają cię w twojej tłustej dupie”.

Nawet przyszli, żeby wrzucić komentarz pod filmem na youtubie przedstawiającym weselny taniec mojej córki:

„nie wystarczy znać kroki, trzeba przede wszystkim słyszeć muzykę i w jej tak tańczyć. Czego młodej parze zabrakło – Ani słuchu po tatusiu”.


„Wieśniaku macie z kolegą wszystkie cechy pasożydów. megalomanie, grafomanie, pewność nieomylności, pychę, brak tolerancji i dystansu do siebie, arogancje, wyolbrzymianie swoich zasług i chwalidupstwo. Nieporadnie udawanie Polaków, katolików. Poza tym wszystkie kanały dystrybucji i zbierania informacji są w rękach okupantów, więc to musi być Szalom24 jednak, z którego zostałem usunięty bez zbędnych formalności. Te mistyfikacje ukrywania waszych blogów na nic się zdały, ilość odsłon spadła radykalnie. Drwiłem z twojej megalomańskiej i prowokującej do tego, krzywki a nie z nazwiska czy imienia. A ten list otwarty to odkrytka tej mistyfikacji. Opętany to ty jesteś tym swoim diabelskim natręctwami więcej ruhudruhuboruhu zmęczenie fizyczne wyzwala z natręctw megalomanii”


No i kilka najświeższych przykładów cenzury, jaka tu się panoszy:


„Krzysiu, siu, siu zrobiłeś już? Jako stary, prastary ślązak chlejesz na pewno piwsko z Reichu”


„Red Toyah - facio ma prawo möwic , i myslec piszac . jestes glupcem pozornie udajacym wolnosc w Akwarium czytaj POLSKA - zwyklym glonojadem z jakas figurka w annusie . pan Nikt nie jest toba w ögöle zainteresowany , nawet operacyjnie . takich pozytecznych idiotöw sa tysiace vide klozet napletka parcha igora Jelenia janke saLoo_24H GmbH . Dlatego zawodowe spojrzenie na twoje bzdutne 3-4k nie potwierdza sie. Smutek siwego chuja hanysa we wsi Kattowice Dolne”


„Frau Ginerwa, bzdury jak kot bury Pablo! Kto ci tak mözg zlasowal bo nie wiem.? Boga w to nie mieszaj chyba, ze chcesz zacytowac Red-Toyaha linijke z Biblii - Kurwa mac co raz glupszych zatrudniaja w sluzbach .”


I jeszcze komentarz z dzisiaj. Wstawiam go tu, bo jego autor tak panicznie boi się, że zostanie usunięty, że sam usuwa swoje komentarze. A byłoby szkoda.

"Sonntag, 7.Mai 2017 .Hotel Adlon Kempinski - Berlin . IV Reich . Herrn Red_Toyah , janczar na zydowskiej smyczy , spödniczny cykor czyli tchörz udajacy patriote facio z elastyczna guma w fallusie - pozyteczny idiota w Akwarium czytaj POLSKA .
Kupa göwna na agrafce udajaca - pisarzyne .
8-))))))))))))))) Ö ! ".



I tak to się nam plecie juz od niemal dziesięciu lat. Swoją drogą, to „ö” świadczy bezbłędnie o tym, że jesteśmy jak najbardziej obserwowani z Niemiec. Kto wie, czy nie od samego początku. A to by świadczyło, że nasze macki dotarły do serca Europy. W każdym razie, zapewniam, że damy radę. Póki co, zapraszam do księgarni pod adresem www.coryllus.pl, gdzie są do kupienia nasze książki.

75 komentarzy:

  1. Dzień dobry

    jak wyjeżdżałem do Niemiec przed 28 laty chciałem bardzo zamieszkać w "Sercu Europy" czyli nad Renem jak to sobie wtedy wyobrażałem. Teraz wiem że to Serce bije gdzieś w okolicach Poznania.Tęsknie bardzo i mam nadzieję że wkrótce będę mógł, nie z oddali ale tak z całkiem bliska żyć tym naszym polskim Życiem. Gospodarzowi życzę wszystkiego dobrego i niech mu Pan Bóg we wnukach wynagrodzi ya tę całą pracę.
    pozdrawiam
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Peter Szymon
      Bardzo dziękuję. Wnuczka już prawie w domu. Jeszcze parę tygodni i świętujemy.

      Usuń
    2. Kochany Toyahu!
      Mam wielką potrzebę napisania Tobie czegoś bardzo miłego. Rzeczywiście, Peter Szymon to ujął bardzo trafnie: niech Ci Pan Bóg we wnukach wynagrodzi za tę całą pracę, i to już niedługo!Chociaż się właściwie nie odzywam, to czytam Twój blog regularnie, Uważam, że jest wydarzeniem kulturalnym na bardzo wysokim poziomie.

      Usuń
    3. @marzec
      Dziękuję i wracaj częściej.

      Usuń
    4. Mnóstwo gratulacji! Zdrowia Państwu Młodym — obowiązki już na nich czekają — i cierpliwości Państwu Toyahom, którzy tyle wiedzy mają, podczas gdy młodzi koniecznie chcą robić najbardziej własne błędy... na przykład te spajające ich związek.
      Dość, bo się rozpłynę, a to jest Wasza radość. Szczęścia Wam życzę.

      Usuń
    5. @L
      Pięknie. Dzięki.

      Usuń
  2. Coś mnie się wydaje, że zrobił pan swoim przeciwnikom prezent niedzielny- puściły panu zwieracze i dlatego mamy ten tekst.
    Proszę o podanie nr konta na który będę mógł przesłać panu datek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @hejtuś
      A cóż Cię biedaku przy niedzieli obchodzą moje zwieracze? Weź obejrzyj sobie jakiś fajny film w internecie.

      Usuń
    2. @hejtuś

      Ten prezent od zwieraczy dla przeciwników to jest całkiem ładna fraza. Powiedziałbym nawet, że poetycka w manierze tego esbeckiego platfusa, który na wczorajszym zbiegowisku intonował: "wróg mojego wroga jest moim wrogiem".

      Ps. Poproszę o datek.


      Usuń
    3. @orjan
      Swoją droga, tam wczoraj na tym marszu działo się, oj działo. Co nie?

      Usuń
    4. Panie hejtuś,moje zwieracze też nie trzymają,poproszę o datek.Dostanę,dostanę,proooszę.

      Usuń
  3. To dziwne ,że tylu prymitywów biczuje się tym co zamieszczasz na swoim blogu. Przecież nikt ich nie zmusza do wchodzenia tutaj? Masz kolegę psychiatrę może by zechciał to jakoś zdiagnozować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Marart
      On twierdzi, że to przez politykę. To jest ta sama choroba na którą cierpią ci co maszerują ma demonstracjach KOD-u.

      Usuń
  4. @toyah

    Ja się przede wszystkim czuję wyróżniony. Jedyne co mnie martwi to niski poziom tego, tej(?), jak to się pisze ... żulii przydzielającego wyróżnienia.

    No, ale przecież - starając się standardom dorównać - "darowanemu koniu pod ogon nie zagląda się". Pa-ta-taj, pa-ta-taj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest żulia. To raczej poważni ludzie z lekka zamaskowani lub wynajęte przez poważnych gumowe ryje.

      Usuń
    2. @Anonimowy
      Pewnie, że nie żulia. Sami przyzwoici obywatele unijni. Moje pretensje o niski poziom są wyrazem rozczarowania, a nie mojego zadowolenia z wynikającej łatwizny.

      Usuń
    3. @Anonimowy
      Proszę się podpisywać. Tutaj nick "Anonimowy" zarezerwowali juz sobie trolle.

      Usuń
  5. Kurcze, na marszu wolności skowyczą, tutaj skowyczą- o co biega?
    Czy naprawdę trzeba wszystkim dookoła przypominać, co jest motorem postępu?
    Wielość poglądów.
    Ciekaw jestem kiedy Krzysztof Roman zostanie ogłoszony świętym?
    Tosz to normalny, starszy człowiek.
    Klaskajcie dalej...potakiwacze, eh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @hejtuś

      Ja w kwestii formalnej: czy głupawe pieprzenie, to są poglądy?

      Poza tym odnoszę niemiłe wrażenie, że masz coś do ludzi starszych. A co w ramach postępowej wielości poglądów sądzisz o eutanazji?

      Usuń
    2. @hejtuś
      Widzisz? I to jest między nami różnica. Ty nie dość, że wiesz, jak się nazywam, nie dośćże znasz moje drugie imię, z pewnością też wiesz, gdzie mieszkam, jak się nazywają moje dzieci i ile mam lat, a ja o Tobie wiem tylko tyle, że masz internetowy nick "hejtuś" i obsesję na moim punkcie. Nie Ty jeden zresztą. I jak sobie wyobrażasz, że ja Cię będę traktować poważnie? No jak?

      Usuń
    3. @orjan
      Ja już na to zwróciłem uwagę wcześniej. Oni czują pogardę do ludzi starszych i brzydkich. Myślisz, że to są ci, co sobie stawiają włosy na żelu?

      Usuń
    4. To są ci, ktorych rodzice spelniali wszystkie ich zachcianki.

      Usuń
    5. @toyah 13:00

      Chyba nie ci i to chyba nie jest kwestia pogardy. W każdym razie, nie tylko pogardy. Wchodzenie gdzieś w masce (anonimowo) po to, aby komuś naubliżać wymaga jakiegoś szczególnego rodzaju tchórzostwa a z drugiej strony połączenia z jakimś poczuciem bezradności (ale naurągałem!).

      Właśnie: urąganie i zwalniając się tu od dalszego opisu, spójrzmy w słownik synonimów dobierając z nich odpowiadające temu, co tu doświadczamy a to da nam charakterystykę sprawców i ich motywów. Więc, urągać, to:

      pokrzykiwać, wymyślać, zrzędzić, lżyć, złorzeczyć, obszczekiwać, opluwać, spotwarzać, szargać, wyzywać, znieważać, pyskować, miotać obelgi, obrzucać wyzwiskami, znieważać kogoś.

      Podobnie jak w przypadku chuligaństwa, powstaje pytanie o przyczynę w wyraźnym braku takiej przyczyny, która nadawałaby się do umieszczenia jej w jakimś ludzkim pojęciu porządku.

      Zastanawiałem się nad "robotą zleconą", ale zleceniodawca musiałby być durny umawiając się z prymitywem, a w dodatku kimś emocjonalnym. Poza tym, w ogólnej przestrzeni blogowej, to zjawisko wygląda na rozproszone, choć liczne, bo łatwe do uprawiania.

      Chyba chodzi o odreagowanie dostępne bez szczególnych wymagań. Coś jak flebotomia u nadciśnieniowców: ulga, ale nic ponad to.

      Szkoda, że to takie prymitywne, bo blog by zyskał na częstszej szermierce słownej między komentatorami. Może właśnie dlatego te trolle, jeśli który nawet rozgarnięty, pilnują się, aby pojawiać się na poziomie blisko zera intelektualnego.

      PS. Pamiętasz studenta SGH? To był godny dyskutant! Podwyższał smak i apetyt i to chyba w obie strony. No i, oczywiście, w żadnym przypadku nie był stuknięty. Szkoda, że jest nieobecny.

      Usuń
    6. @orjan
      To prawda. Student był okay. Fajnie było się z nim kłócić. Gdy chodzi o tych tu, wiesz co jest zadziwiające? Żaden z nich nigdy nie przyszedł do nas na targach by mam nawrzucać. Jest taki jeden w Salonie, który nas lży w sposób zupełnie straszny i on kiedyś nawet napisał, że widział nas na targach we Wrocławiu, ale nie podszedł do nas, bo się brzydził.

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @toyah

      tego konia, który pisze nie kasuj, bo to świetna ilustracja do mojego komentarza.

      Skoro zaś już wcześniej wspomniałem o flebotomii, a tu jak raz koń przyczłapał szukając pomocy, to sięgnijmy do fachowców:

      Przy nasilających się objawach udaru słonecznego pierwszą czynnością, jaką może zrobić właściciel, jest umieszczenie konia w zacienionym, chłodnym miejscu i obłożenie jego głowy zimnym ręcznikiem, najlepiej z lodem albo, jeśli jest to możliwe, ciągłe polewanie go zimnym strumieniem z węża. Oczywiście jeśli przypuszczamy, że jego stan jest dość poważny, należy wezwać lekarza weterynarii. Pomimo iż w XXI wieku większość osób uzna tę metodę za barbarzyństwo, to najskuteczniejsze jest upuszczenie krwi żylnej. Wykonuje się je, zakładając długi kateter (wenflon) w żyle szyjnej jarzmowej. U koni gorącokrwistych o wadze ok. 600 kg upuszcza się maksymalnie 8 l krwi, natomiast u koni zimnokrwistych nawet do 12 l.

      za:
      http://www.konieirumaki.pl/pl/udary

      Usuń
    2. @orjan
      Ja go usuwam złośliwie. On tego bardzo nie lubi.

      Usuń
    3. @toyah

      No, ale teraz sam się pousuwał ...

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @chris horse

      Pokój bracie!

      Dam ci coś, co powoli poniesie ci napięcie:

      https://www.youtube.com/watch?v=CeYhFVTSID8&list=PLaXjPleGWzGaKBXIn-4FC94VwFanvhuky

      Usuń
    2. to nie błąd ma być "poniesie", a nie "podniesie".

      Pokój bracie!

      Usuń
    3. @Chris von Stirlitz

      Ostatnio zajmowaliśmy się tłumaczeniami w dyplomacji, a skoro przodek Stirlitz był Rosjaninem, pozostaje mi: вы некультурный человек!

      (podobno u Ruskich tęskniących za cywilizacją nie ma większej obelgi)

      Usuń
    4. @chris horse

      No popatrz, ja myślałem, że jesteś od tych "17 mgnień wiosny", a zlekceważyłem postęp międzyczasowego otępienia. Nie musisz aż tak się tłumaczyć.

      Może:

      https://www.youtube.com/watch?v=_E1f4imOJcA

      Tam jest ukryte przesłanie. Trzeba przesłuchać do końca. Potem coś napisz.

      Usuń
    5. @orjan
      A co powiesz na taki pomysł, by tę muzykę im puszczać na siłę? Posadzić na krześle, związać i niech słuchają.

      Usuń
  8. @blogerze toyah napisałeś:
    "@orjan
    Ja już na to zwróciłem uwagę wcześniej. Oni czują pogardę do ludzi starszych i brzydkich. Myślisz, że to są ci, co sobie stawiają włosy na żelu? "

    Nie znam twojego adresu. Na swoim blogu chwaliłeś sie ukończeniem 60 lat, ślubem swojej córki, pisaniem swojej żony. Nikt z butami nie wchodzi w twoje życie! Zanim coś napiszesz w sieci, to pomyśl.
    Dzisiejsza Ewangelia prawi min:
    "(J 10,1-10)
    Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem."

    Posiadasz bloga, piszesz, to co piszesz, i uszanuj tego, który nie łamie zabezpieczeń, których nie posiadasz. Jestem od ciebie starszy ok 10 lat, nie czuję się starym ani brzydkim ale wkurwia....ją mnie ludzie, którzy porywają się na coś... co ich przerasta.
    Lubisz poklask, przytakiwania, to napisz wyraźnie, że normalnym wstęp wzbroniony!
    Nie wstyd ci, że nijaki @orjan rozkazuje ci:
    krzysztof " wyrzuć go", "krzysztof zostaw go".
    Daj se młody na luz... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @hejtuś 18:13

      Nie możesz być w moim wieku, bo ludzie z tamtych lat są grzeczniejsi.

      Jak ja.



      Usuń
    2. @hejtuś
      I pochwaliłem się że mam na drugie Roman?

      Usuń
    3. @toyah,
      Jestem uważnym czytelnikiem i przeczytałem wiadomości podane w linku- bodaj to był artykuł z Gazety Opolskiej!

      Usuń
    4. @orjan 18.13
      Szczególnie ci esbecy i ci o mentalności esbeckiej??? W życiu!

      Usuń
    5. @hejtuś
      Bodaj? No proszę. Okazuje się, że Roman lepiej ci utkwił w pamięci. Masz obsesję, biedaku. Chorą obsesję. To źle.

      Usuń
    6. No popatrz i hejtuś mnie zawstydził. Tyle lat czytania i nie utkwiło mi w głowie, że masz Roman na drugie. Może to jakiś emeryt z resortu? Chleje jak oni wszyscy i robi tzw. biały wywiad. Nawyki z roboty.
      Co do reszty to myślisz że dużo w tym błocie jest naszych? Trafiasz zawsze w punkt ciężkości, więc wyłażą kompleksy i głęboko skrywane wyrzuty sumienia choć mało który z nich zdaje sobie z tego sprawę. Co z tego że tu przychodzą skryci za nickami skoro dusza na ramieniu a serce na tacy? Nawet nie rozumieją że taki jest cel tego bloga by sięgać tak głęboko jak się da.

      Usuń
    7. @Rafał Pajor
      No widzisz? Powinieneś więcej czytać opolskich gazet.

      Usuń
  9. @orjan,
    twoje postępowanie przypomina mi starego, owrzodziałego, powykręcającego reumatyzmem psa, który podrywa się, na dźwięk trąbki za lasem, albo zdemobilizowany , dożywający swych dni na łaskawym owsie, koń wojskowy na dźwięk orkiestry wojskowej za rogiem…
    Kim jesteś cwaniaczku? What the fuck is you up to?
    Co jeszcze wymyślisz oprócz"roboty zleconej"?
    Proponuję ci synku baranka w ścianę:
    Pochyl głowę, rozpędź się w kierunku najbliższej ściany.... dobrze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @hejtuś

      Każdy z nas jest tutaj tym, co napisze. Ty tak samo.

      Usuń
    2. @orjan,
      zapominasz, że ty tu dowodzisz:
      tego wyrzuć tego zostaw.
      Nie wiem kim jesteś i mnie to wali ale nie uważaj innych za idiotów!!!

      Usuń
    3. @hejtuś
      "What is you?" Ty jednak nie jesteś cowboyem. Nawet podstarzałym.

      Usuń
    4. @hejtuś
      "Mnie to wali"? Jak to będzie po angielsku? Me this is beating"?

      Usuń
  10. To zachowuj się jak gość, a nie jak gospodarz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @hejtuś

      to znaczy, że należy się zachowywać tak, jak ty?

      Usuń
    2. @hejtuś

      Hop, hop! Cesarzu, gdzie jesteś? La Garde recule!

      Usuń
    3. @hejtuś

      ja tylko uprzejmie mruczę. A ty nie baw się ogonem.

      Usuń
    4. @hejtuś
      Orjan jest tu od samego początku, a więc jest gospodarzem. Natomiast ty masz siedzieć w kącie i czekać na decyzje.

      Usuń
  11. @orjan,
    Napoleon?
    You're shitting me,baby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @hejtuś

      Wiem, wiem, to boli twoje sumienie.

      Usuń
    2. Spróbuj u mnie brudna łachudro

      Usuń
    3. @Lucyna 19:45

      No co Ty, każdy chciałby takie bawidełko.

      Usuń
    4. @hejtuś
      Ten nick i to "you're shitting me, baby". I ty masz 72 lata? To z ciebie wesoły staruszek. Taki bardziej cowboy.

      Usuń
  12. I dlatego niewielu może sobie pozwolić na prowadzenie bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jarosław

      Może teraz Ty przejmij kontrolę i zabaw się.

      Usuń
    2. Stary Faryzeusz7 maja 2017 21:06

      @onager
      Jesteś Pan leniwy, ten post jest już z przed dziesięciu lat:
      "Mam dość, poddaję się- czyli;

      Zlew na misia!!!

      Juz wyjasniam dlaczego. Otóz wujek w chinach, niekoronowany, trzyma łapy na modemach marki noname. Szczerze mówiąc nic rewelacyjnego, są to modemy na linie dzierżawione, 115kbit, ale mają dożywotnią gwarancje. No i ten właśnie wujek, pokątnie turla dropsa strugając bartłomieja pod prąd! I jak zwykle z tej okazji zakłada kalesony boga wojny aby czynić to w sposób jak najbardziej efektowny. A naumiał się tego z telewizji, tak tak, ma stary kołchozowy telewizor "Zemsta Lenina" z transoptorem oświetlania wnętrza silnika. Jakby to kolega Kubusia powiedział: "Niczym oczniag jest i gumiasty i plamisty, a nie koń przyjacielem strusia" albo "Gniczobuł, pioruny waliły ozdro". Wracając jednak do wujka, po pewnym czasie zatęsknia do wina marki Kicikici, którego to butelka brała czynny udział w obradach sejmowych na temat Zlewu na Misia. Tam to też ustalono, że nawet Zizon doświadcza oczniaka, choćby chorąży ślamazarniej od osła wydeptywał przetwór z mercylitem derydowym. Dlatego też, aby krowy robiły muuuuuu, a hipopotamy były kasandryczne musi być zlew na misia."
      onager
      2007-08-01 12:48:18
      http://obiektywni.com.pl/forum/watek-3475-175.php

      Nawet się Panu nowych postów nie chce pisać. Nieładnie, leniwy i mało kreatywny trol to samo zło.

      Usuń
    3. @Stary Faryzeusz

      To plaga plagiatów jest?

      Co za pech! Już myślałem, że ogólnoświatowej kulturze rośnie nowy Joyce a to tylko jajce i w dodatku zbuk.

      Usuń
    4. Stary Faryzeusz7 maja 2017 21:34

      @orjan
      Prawie to samo co u Joyca ale nie do końca. To jest bardziej paw świadomości niż strumień.

      Usuń
    5. @hejtuś 19:38

      Ja bym chętnie odpowiedział na to pytanie. Wiesz przecież, że lubię się tobą bawić.

      Ale nie rozumiem. Wrzuciłem w tłumacza gugla, coś tam wyszło w języku Cziczewa, dokładnie kopiuję:

      "CZY wiara Abrahama kadabryczne e kubracje immanentnej negacji transcendentalizują nicość zrobić w sobie?"

      Przestraszyłem się. Ja ciebie bardzo proszę, nie rób nicości w sobie. Jutro będzie lepiej.

      Usuń
    6. @orjan,
      z tego co widzę, to Max jest bardziej douczony niż ty- zgadł od razu.
      Widzisz synku, wujek Gugiel, to nie wszystko. Trzeba mieć jeszcze w głowie poukładane.
      cmoki oraz ciepłe p... z obu luf, he he
      Stary faryzel niech poszuka w necie- z pewnością znajdzie :)

      Usuń
    7. @Jarosław Zolopa
      To zależy jakiego bloga. To musi być blog kompletnie do dupy. Tak jak ten.

      Usuń
    8. @Stary faryzeusz
      Onager? To ten co się modli koronką do św. Faustyny?

      Usuń
    9. Stary Faryzeusz7 maja 2017 23:03

      @toyah
      Właśnie ten pobożny co to chyba źle duchy wyrozeznawał.

      Usuń
  13. @dobry post, to jak wino- im starszy tym lepszy i aktualniejszy.
    Co za sens latać i sprawdzać, co było w sieci przed 10 laty?
    Ten dowcip też ma swoje lata i jest tylko na bieżąco uaktualniany:
    stary faryzeusz poszedł na ryby. Jak zwykle złapał złotą rybkę. Rzekła mu: Zapomnij o trzech życzeniach... ale mogę dać Ci jedną radę... Wal śmiało!!!! Rzadziej tu przychodź.... rogaczu... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Stary Faryzeusz7 maja 2017 21:42

    @hejtuś
    Pisał był Pan o dzisiejszej ewangelii, a zna Pan opowieść o trzech co weszło do Pardes i co się z nimi stało?

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. @Kozik
      Wiedziałem, że Ci się spodoba. Nieźli są, co nie?

      Usuń
  16. @hejtuś
    Wujek Gugiel? A to skąd znasz? Też z Opolskiej Gazety?

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie udało mi się nawet doczytać do końca i wlaśnie dlatego nie pisze bloga, za bardzo bym się przejmował tego typu elementem. Cieszę się że Ty to potrafisz, bo szczerze - bez Twojego bloga moje życie i spojrzenie na otaczającą rzeczywistość byłoby znacznie ubozsze. Więc krótko, dla zrównoważenia tych debili: cieszę się, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Paweł K.
      Spokojnie. Dajemy radę.

      Usuń
    2. To sa chyba statystycznie bardzo rzedkie przypadki ze ktos ma a. wolny czas, b. checi i c. odpowiedni stan umyslu zeby wypisywac takie rzeczy. Jeden na pare tysiecy? A skoro tak to swiadczy to o poczytnosci Twojego blogu. Nic tylko sie cieszyc. Swoja droga moglbys Toyah co jakis czas publikowac te co weselsze kawalki ku uciesze czytelnikow. Nie kazdy ma czas czytac komentarze a niektore z nich sa osobliwe jak ten z "gownem na agrafce". Jeszcze sie z takim wyrazeniem nie spotkalem. pozdrawiam

      Usuń