O prawicowych, złotych rączkach



Jak już napisałem w niedawnej notce, to co się wydarzyło 4 lipca traktuję nie jako gest polityczny, lecz jako znak, lub jeszcze więcej – Znak. Zdaję sobie sprawę, że są tacy, którzy będą się ze mnie śmiali, zwłaszcza, że, jak wszystko na to wskazuje, jestem ostatnim, który powinien o tych znakach gadać. Bo, jak wszystko na to wskazuje, jeśli mamy rzeczywiście do czynienia ze znakami, to ja je zinterpretowałem jak najbardziej fałszywie. Widać to dziś aż nazbyt wyraźnie, kiedy patrzymy, jak wokoło zdecydowanie się przerzedziło.
Mimo to – powtarzam – to co się wydarzyło 4 kwietnia traktuję nie jako wydarzenie polityczne, lecz duchowe. Uważam, że Bronisław Komorowski został nam dany jako kolejny prezydent naszego kraju, nie w ramach nagrody za dobre sprawowanie, lecz w ramach przestrogi i znaku na przyszłość. I jeśli ktoś mnie zapyta, czemu się aż tak zawziąłem, to mogę tylko odpowiedzieć, że nie mam wyjścia. Jeśli bowiem uznam, że Bronisław Komorowski jest dla nas nagrodą, równie dobrze mogę przekreślić całe moje dotychczasowe życie. A zatem dopóki jeszcze umiem mówić, będę mówił – zostaliśmy pokarani. I to pokarani zasłużenie. Dlaczego my, ktoś spyta. Czemu nie oni? Tego nie wiem. Ale ponieważ żyje nadzieją, to mogę przypuszczać, że Dobry Bóg uznał, że przynajmniej wciąż zasługujemy na karę. Przynajmniej na to. I cieszmy się, bo kiedy zestaw kar się wyczerpie, nie będziemy mieli już nic.
Dlaczego przegraliśmy te wybory? Dlaczego pozwoliliśmy, by Bronisław Komorowski został kolejnym prezydentem? Jak mogliśmy do tego dopuścić, żeby ta kobieta została Pierwszą Damą? W pożegnalnym wpisie w Salonie24 zarzuciłem środowisku Gazety Polskiej, że to oni, przez swój tępy fanatyzm z jednej strony, a obojętność z drugiej pozostawili Jarosława Kaczyńskiego bez należnego wsparcia. O co mi chodzi? Zawsze o to samo. Pisałem na swoim blogu w Salonie, wspominałem też o tym tutaj, że stara prawda iż najniebezpieczniejsi są przyjaciele, nie wrogowie, jest jak najbardziej do zapamiętania. Wrogowie są już dawno zidentyfikowani i opisani. To natomiast co najbardziej przeraża, to przyjaciele, którzy zawsze wiedzą lepiej. A to co wiedzą, jest nie do ruszenia. Właśnie z tego względu, że oni wiedzą lepiej, a ta wiedza to jest coś, bez czego oni zwyczajnie przestają zyć.
Uważam że słowa jakie Jarosław Kaczyński skierował do wszystkich tych ludzi, którzy zawsze trzymali stronę PRL-u – choćby i z okazjonalnymi skokami w bok – były jak najbardziej sensowne, logiczne i potrzebne. Ostatecznie, możliwe że doprowadziły do tej porażki, ale były jak najbardziej na miejscu. Z paru względów. Przede wszystkim, było rzeczą niezwykle istotną, by ci własnie ludzie usłyszeli, że od 10 kwietnia, oni przestali być przeciwnikami. Żeby oni to usłyszeli, a jednocześni, żeby usłyszała to Polska. Że to ani Leszek Miller, ani w ogóle jego ideowe środowisko, nie zabili naszego prezydenta, i że ta wiedza determinuje całą przyszłą politykę jego ocalałego brata. Ale chodziło też o to, że Jarosław Kaczyński musiał się jakoś usprawiedliwić przed swoimi wyborcami, dlaczego wszystko to co tworzyło jego projekt, dziś on musi uznać za melodię przeszłości. A więc ta informacja była informacją również do nas. Byśmy wiedzieli, że świat pokazał swoją nową twarz i w tej nowej sytuacji wszystko już jest inne. Jarosław Kaczyński, deklarując zawieszenie broni wobec post-komunistów, dał nam najlepiej jak tylko mógł do zrozumienia, że w obecnej chwili najważniejszą rzeczą jest wygrać te wybory, a na resztę przyjdzie czas później. I na rozmowy o przeszłości i na płacz i na gniew. To wszystko będzie później.
Na to wszystko, przychodzi Gazeta Polska – najbardziej wpływowy głos polskiej konserwatywnej prawicy – i zamiast wytłumaczyć Polsce, że wszystko jest na swoim miejscu i że Jarosław Kaczyński wie co robi, prowadzi swoją prywatną niby-wojnę, na której początku i końcu stoją najzwyklejsze fobie, przeplatane bieżącymi interesami, dodatkowo jeszcze unurzanymi w najbardziej gównianych socrealistycznych dekoracjach. Jarosław Kaczyński w sposób najbardziej przenikliwy i dalekosiężny walczy o poszerzenie wyborczego pola, apelując do wszystkich choćby minimalnie wrażliwych wyborców po wszystkich stronach konfliktu o poparcie. Staje wręcz na głowie, by przedstawić całej Polsce ofertę polityki, jakiej Polska dotychczas nie miała, a Gazeta Polska tym wszystkim ludziom, którzy być może zaczynali mieć wątpliwości, mówi by na nic nie liczyli. Bo my są wesołe, kurwa, chłopaki, które jak Jaro wygra, to tak wam dopierdolą, się nie pozbieracie. Kiedy decydowały się losy prezydentury, Gazeta Polska, zamiast wesprzeć kampanię Jarosława Kaczyńskiego, zadbała głównie o to, żeby po przegranych wyborach nie stracić broń Boże swojej najbardziej cywilizacyjnie i kulturowo zdegenerowanej publiczności. Bo w końcu, wybory wyborami, a rynek trzeba utrzymać. Zwłaszcza że idą niełatwe czasy.
Ten tekst pisałem jeszcze przedwczoraj i wisiałby już na blogu drugi dzień, gdyby nie prośba naszego kolegi Studenta SGH, by mu opowiedzieć o Jarosławie Kaczyńskim coś, czego on nie wie. Napisałem go więc już przedwczoraj, a wczoraj zabrał głos redaktor Sakiewicz i – być może reagując na mój zamykający przygodę w Salonie wpis jeszcze z niedzieli – ogłosił, że on nie przegrał. Że Gazeta Polska nie przegrała. Przegrał Kaczyński, natomiast oni wygrali. Kaczyński dał dupy, bo ich nie posłuchał. A oni? Pełny sukces! A najlepszym tego dowodem jest, że to gówno jakie rzucili Polsce na zakończenie kampanii sprzedało się w dwukrotnie większym nakładzie, co numer wcześniejszy. Skąd ja to wiedziałem? Skąd wiedziałem, że oni mają w ten sposób ustawione mózgi? Ciekawe, prawda?
I dziś Rafał Ziemkiewicz – flagowy publicysta tego nieszczęsnego tygodnika – człowiek, któremu nie przeszkadza to sowieckie główno panoszące się w ramach dobrego żartu na każdej ze stron Gazety Polskiej, ma czelność zarzucać Kaczyńskiemu, że on swoimi nieroztropnymi wypowiedziami w sprawie PRL-u pogrążył swoją kampanię. Oto człowiek, który chce nas uczyć czym jest polnische wirtschaft. To dopiero jest bezczelność!
Przegraliśmy te wybory. On je wygrał, ale myśmy je przegrali. Myśmy mieli bardzo łatwo. Dostaliśmy wszystko niemal jak na talerzu. On się męczył ze swoim życiem, ze swoim bólem, ze swoim zmęczeniem. Nam było łatwo. I to zwyczajnie spieprzyliśmy. Jemu związali ręce na samym już początku. Najpierw przeorali mu serce tą straszną zbrodnią, by już chwilę potem zranić duszę całą tą awanturą o Wawel. Na początku nie pozwolili nawet dojść do siebie po tym nieszczęściu, szydząc z niego i go wykpiwając, że siedzi schowany jak mysz pod miotłą i nic nie mówi, by już za chwilę, kiedy się odezwał, odmówić mu nawet prawa wsparcia ze strony jedynej rodziny, jaka mu została. Nie pozwolono mu wspominać zmarłego brata, i poprosić o wsparcie i obecność jego córki i zięcia, jedynej rodziny jaka mu została. Zrobiono wszystko, by nawet nie marzył o tym, by postawić obok siebie kogokolwiek, kto go tak naprawdę kocha i wspiera. Żeby w publicznej świadomości tylko Bronisław Komorowski mógł się chwalić rodziną, a on żeby już do końca został jakimś smutnym starym kawalerem. A my, kiedy do nas mówił, byliśmy wyłącznie pogrążeni w tej durnej satysfakcji, że jesteśmy tacy dzielni, tacy prawicowi i tacy sprytni. I oczywiście nie usłyszeliśmy z tego co mówił ani słowa.
Dziś Artur Zawisza - człowiek z komunią na jęzorze i zdradą w sercu -mówi w telewizji, że Kaczyński był w kampanii zbyt łagodny i przez to stracił dużo porządnych, mocnych prawicowych głosów. I on właśnie – Artur Zawisza – świetnie symbolizuje naszą sytuację. Całym swoim życiem, każdym swoim gestem, i każdym dźwiękiem z tej czarnej wypowiedzi, symbolizuje to całe nieszczęście, z którym jak się okazało musimy walczyć przede wszystkim. Zanim weźmiemy się za resztę. Właśnie tak. Człowiek – symbol. Człowiek – wróg.

Komentarze

  1. Pełna zgoda z ich nastawieniem to by max 25% dostał JK.
    A co do jego pochwały dla Gierka to uważam to za NAJLEPSZY RUCH KACZYŃSKIEGO OD 2005 ROKU!
    Już dawno sam to postulowałem i jak bym w tedy miał bloga to by każdy mógł sprawdzić, tak jak każdy może sprawdzić mój komentarz na Salonie do tej piątkowej rozmowy z MO w kropce.
    Tylko że to nie dotarło praktycznie do żadnego wyborcy a Sakiewicz z RAZem już robią katastrofę. Tak samo zresztą biadolili na koalicję medialną w TVP tylko po 10. kwietnia tylko dzięki TVP ludzie się dużo dowiedzieli.
    Ale oni tak już muszą, aby nie wyglądać na rzeczników PiSu nie mogą się ze wszystkim zgadzać.
    Ale jeśli co do TVP to może były moralne problemy to jeśli chodzi o Gierka to świetny ruch. Przecież ten facet był prawdziwym patriotą a co najważniejsze i przeważające wszystkie inne argumenty ("argumenty należy ważyć nie liczyć - łać. przysłowie): GDYBY NIE EPOKA GIERA POLSKA WYGLĄDAŁA BY JAK RUMUNIA.
    Praktycznie wszystko co mieliśmy w Polsce za mojego dzieciństwa powstało za Gierka z tych pożyczek.

    OdpowiedzUsuń
  2. @PLK
    Włąsnie na tym polega to całe nieszczęście. Oni są święcie przekonani - kazdy z nich - że gdyby to od nich zależało, to polska prawica rządziłaby wiecznie. A prawda jest taka, że przez te dwadzieścia lat mieliśmy tylko dwóch wielkich prawicowych polityków. Dwóch. reszta wyłącznie aspirowała. Większość z nich zresztą kompletnie nieskutecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano tak.
    Z nimi wszystkimi (tymi Sakiewiczami, Semkami, Ziemkiewiczami tez, choc Ziemkiewicza oceniam najwyzej) jest jednak tak, ze dla nich to jest zawod. Rzemioslo. Oczywiscie, sa to w sumie dobrzy ludzie, i pewnie woleliby zeby w Polsce bylo dobrze a nie zle. Ale przede wszystkim chodzi o to, ze show must go on, no a jak GP sprzeda dwa razy wiecej niz w poprzednim tygodniu to znaczy ze wszystko jest dobrze. A koledzy z Wyborczej to w zasadzie kanalie, znajdzie sie tam zawsze jakis porzadny, z ktorym mozna isc na wodke. (Czy osoby sluchajace porankow TOK FM, np szanowny Gemba, zwrocily uwage na wyczuwalna serdecznosc Semki i Dominiki Wielowiejskiej).
    Wiec dla nas w ostatnia niedziele wydarzyla sie, co tu gadac, tragedia. A dla nich - fakt polityczny, ktory bedzie mozna komentowac, opisac, liczyc na nastepstwa. I tak sie to wszystko toczy.
    "Dopchamy w koncu, w ktorymstam roku, do wojny co to ma byc o pokoj", jak spiewal mlody Staszewski slowami swego ojca. Cytat pozornie bez zwiazku. Czy na pewno?

    OdpowiedzUsuń
  4. Sakiewicz zrobił wywiad z dr. Fedyszak-Radziejowską, która mu tłumaczyła jak dziecku o co chodzi, bo dodatkowo jej się poskarżył, że zabrali mu program w TVP. I mimo jej klarownego wykładu nic nie zrozumiał. A ten sk.... Ziemkiewicz od dawna jest przeciwko Kaczyńskiemu i tylko na czas kampanii ograniczył personalny atak.
    P.S.
    Wstyd mi ale muszę się przyznać, że nie potrafię się zalogować inaczej niż anonimowy. Może jakiś instruktaż? Przepraszam.....

    OdpowiedzUsuń
  5. Cholera, to się zaczęło już dobre 1000 lat temu, jak pisze prof. Janion.Jesteśmy jak zwykle w takim dupowatym rozkroku, chcemy być ekstremalni, ale nie do końca. Wystarczy tylko w gębie. Zawieszeni między Bałkanami i Skandynawią. Jak się na serio pokłócą na Bałkanach to w ruch idą noże, karabiny, czołgi. Znienawidzili Ceausescu no to go zastrzelili. Po prostu oni idą konsekwentnie do celu. I gdy nie ma konfliktów to są wspaniałymi, wesołymi przyjaciółmi.A na drugim biegunie Skandynawowie. Tam niemożliwe są jakiekolwiek rewolucje. Stopień ich ugodowości jest dla nas niemożliwy do osiągnięcia. Zawsze jakoś się dogadają. A my jesteśmy zawieszeni po środku. Niestety biorąc to co najgorsze z bałkańskiej zapalczywości i skandynawskiej bierności. Hunbejwini z obu stron widzą niestety wszystko jako zastygłą raz na zawsze czarno-białą magmę. Brak plastyczności myślenia nie pozwala na korektę przyjętych schematów. W tym wypadku wszystko przed 1989 było złe. Nie do przyjęcia. Żadne kompromisy. Ale my przecież żyliśmy wówczas i pamiętamy, że nie wszystko było czarne, szare i ponure. Ja pamiętam te momenty oprymizmu jakie przyszły z Gierkiem. Teraz takie myślenie nazywa się z pogardą relatywizowaniem. A to gówno prawda. Mądrością jest umiejętność starannego wyważenia i uczciwego określenia dobrych cech w czasach, które generalnie były złe. To właśnie wreszcie dojrzał i wyartykułował Jarosław Kaczyński, oddając sprawiedliwość tym ludziom, którzy na nią zasługują.
    Czy uczciwsi są ci którzy pozwalają sobie nie mówić źle o Gierku, czy ci, którzy widzą heroiczną postawę Jaruzelskiego? Jedni i drudzy są właśnie po przeciwnych stronach barykady.

    OdpowiedzUsuń
  6. TOYAHU,
    gdy usłyszałem J.Kaczyńskiego mówiącego o Gierku, pomyślałem od razu że chyba nie za bardzo chce zostać prezydentem, że to świetny ruch perspektywiczny, mający na celu następne wybory samorządowe i parlamentarne. Krótkoterminowo mógł przynieść straty, ale na dłuższą metę to mądre posunięcie. Teraz wszystko jest możliwe... co Ci będę tłumaczył, sam wiesz najlepiej.
    Nie atakuj GP, Sakiewicza, Ziemkiewicza itd. Ich słuchacze, czytelnicy to wyborcy PiS. To że nakład GP wzrósł to bardzo dobra wiadomość. PiS jest popierane przez nieraz krańcowo różne, walczające się środowiska (np. GP, Radio Maryja, RP, Teologia Polityczna). Niektóre nie z mojej bajki, jak np. Radio Maryja. I bardzo dobrze, bo tylko poparcie najrozmaitszych grup polskiego społeczeństwa może zapewnić PiS sukces wyborczy i samodzielne lub koalicyjne rządy.
    Po co swary w Rodzinie? RM ma swoich sympatyków, GP swoich, RM i GP wojują ostro ze sobą, ale sądzę, że ich odbiorcy głosowali na Jarosława Kaczyńskiego i będą głosować na PiS.
    Mamy prawdziwych wrogów, nie twórzmy ich tam, gdzie ich nie ma.
    Co do młodych ze sztabu wyborczego. Zostałeś potraktowany jako konkurent, to normalne. Podobnie jak w przypadku GP, tylko z innych przyczyn. Pracowałem kiedyś dla dużych korporacji. Słyszałem i widziałem niejedno. Wiesz na pewno co to jest DWÓR? DWORSKIE KAMARYLE, DWORSKIE INTRYGI? Tak jest w przypadku każdej dużej organizacji, dostęp do szefa to najważniejsza sprawa. Żeby nie przedłużać - pewien menedżer potrafił czekać po kilka godzin dziennie niedaleko windy, aby tylko przejechać się z PREZESEM korporacji, aby ten go zobaczył, zeby powiedzieli sobie dzień dobry itd. Oczywiście menedżer trzymał w ręku segregator, teczkę czy coś podobnego, udając bardzo zajętego....
    Pozdr,
    Ag62

    OdpowiedzUsuń
  7. Toyahu.

    Bardzo interesującą i bardzo potrzebną dyskusję zainicjowałeś. W przepięknym wpisie solidarność z Tobą wyraził szanowny coryllus, odpowiadając na komentarz Aleksandra Ściosa. Wcześniej pojawił wpis znanego Ci Mireksa (linku nie podam, bo nie warto).

    Z ewidentnie przegranych wyborów wszyscy powinni wyciągnąć wnioski. Na razie potrafią to zrobić zaangażowani blogerzy i ich czytelnicy. Politycy i tzw. prawicowi dziennikarze nie mają sobie nic do zarzucenia. Zawinił Jarosław Kaczyński, koniec kropka. Ma rację szanowny LEMMING wyczuwając obojętność niektórych "naszych" dziennikarzy na taki właśnie wynik wyborów. Ot, przegraliśmy a żyć (czytaj: pracować) trzeba dalej. Zwróciłeś uwagę na milczenie Igora Jankego po jego wyraźnej deklaracji wyborczej? Dobrze robisz Toyahu wykazując tym opiniotwórczym środowiskom ich błędy i chłoszcząc je słowem za owe błędy.

    Jeszcze krótka uwaga do stosunku Jarosława Kaczyńskiego do Edwarda Gierka. Jarosław uważał go za polskiego patriotę już dawno temu. Mówił o tym w wywiadzie jakiego udzielił Karnowskiemu i Zarębie, który ukazał się drukiem w 2006 roku jako "Alfabet braci Kaczyńskich". Nie była to więc zmiana poglądów dla potrzeb kampanii wyborczej, o co Jarosława Kaczyńskiego oskarżano. Natomiast ze stwierdzeniem, że Gierek nie wsadzał do więzienia Kaczyński przesadził. Do dziś jest to mu wytykane, jak np dziś w TOK FM przez wspomnianą przez LEMMINGA Dominikę Wielowieyską.

    Pozdrawiam.

    M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Prośba techniczna.

    Czy ktoś z szanownych czytelników Autora zna może aktualne kody HTML działające na tej platformie a umożliwiające wklejanie aktywnych linków i zdjęć. Będę wdzięczny. Kod do wklejania linków, działający na S24, przez blogspot został odrzucony. Dziękuję.

    Anonimowy (5:19) spróbuj otworzyć konto na guglu i loguj się tu przez nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety Toyah, moglibyśmy tylko w praktyce sprawdzić, która droga jest lepsza. Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Zapewne wiesz więcej albo więcej widziałeś w tej kampanii. Chcemy prawicowego prezydenta, chcemy prawicy u steru rządu więc nie możemy się dać podzielić.
    Mnie ani GP ani Twoja wściekłość na RAZ'a nie jest w stanie ukierunkować na inne myślenie.
    Niech sobie RAZ i GP ciągnie w jedną stronę a Ty w drugą. Ważne aby te "wektory" skierowane były na prawo.
    Ten temat już przerabialiśmy w S24.
    Z mojego punktu widzenia to co napisałeś zmierza do antagonizowania. Nie krytykuję, lecz jak to się mówi jest to krok w złym kierunku. Zaznaczam to jest mój punk widzenia. Polityka jest trudna, brutalna, bezwzględna i zakłamana. Żeby się w tym wszystkim skutecznie poruszać trzeba mieć odpowiedni charakter. Więc ja przyjmuję następujące kryteria : uczciwość, odporność i lojalność jako podstawy moich rozważań i decyzji. Co z tego, że RAZ i GP może mnie wkurzyć. Ważne tylko czy idziemy w jednym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
  10. W całym spodziewanym kataklizmie, jaki w najbliższych miesiącach niewątpliwie nastąpi, jednym z niewielu pozytywów będzie obserwowanie procesu ideowego gimnastykowania się tracących pracę publicystów ze strony uznawanej za prawicową. Całe towarzystwo z "Rzeczpospolitej", które możliwość oddziaływania na opinię publiczną poprzez prowadzenie gazety codziennej otrzymało wyłącznie za sprawą politycznej wielkośći Jarosława Kaczyńskiego, odpłacając mu regularnym krytykowaniem, momentami zbliżającym się do plucia (por. R.Ziemkiewicz, "Człowiek, który ukradł prawicę" - plus minus z początku bieżącego roku; wielość tekstów Kucharczyka, Kuczyńskiego, Wołka), wkrótce będzie zmuszone do szukania nowych etatów. Tak jak wcześniej ich dawni kumple, Krasowski i Michalski. Każde smutne sapnięcie Semki, każdy okrzyk rozczarowania Ziemkiewicza, każda acrymądra, ale już tylko niszowa analiza Lisickiego - zostaną przeze mnie odnotowane ze sporą satysfakcją. Teksty Wildsteina, Krasnodębskiego, Masłonia to właściwie wszystko, za czym zatęsknię.

    Różnica między Sakiewiczem, a załogą z "Rz" polega na prostych faktych : Semka, Lisicki, Skwieciński, Szułdrzyński to regularni goście tvn24; Sakiewicz upublicznił sprawę Subotica, wyszedł ze studia i więcej tam nie wrócił. Dlatego, mimo wszelkich zastrzeżeń dotyczących poziomu "GP", postawę Sakiewicza cenię wyżej od tej prezentowanej przez gromadę "tak,ale...".

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Toyahu
    Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale myślę, że przeceniasz znaczenie GP. Ma ona swoich stałych czytelników, którzy z pewnością zagłosowali na Jarosława, nawet jak Sakiewicz kręcił nosem na tekst o Gierku.
    Naszym problemem nie jest Ziemkiewicz, Sakiewicz czy Semka, ale wpływ mainstreamowych mediów na umysły i emocje Polaków.
    Chociaż wygrana była blisko, trzeba zauważyć, że zostały zmobilizowane wszystkie siły zła - od usłużnych dziennikarzy i autorytetów, po Owsiaka i akcję GW z soboty i niedzieli, pt. "trwa obława na niepłacących abonament TVP".
    Dlatego naszą przegraną odbieram w kategoriach determinizmu dziejowego i Znaku.
    Zresztą uśmiechnięte oczy Jarosława w wieczór porażki napawają optymizmem. To nie była maska, ani robienie dobrej miny do złej gry.

    Ginewra

    OdpowiedzUsuń
  12. Toyahu
    Sorry, to tylko próba, czy udało mi się wysłać wiadomość z nowo utworzonego konta, bo przeyłając poprzedniego posta miałam pewien problem.

    OdpowiedzUsuń
  13. @LEMMING
    I to jest być może najstraszniejsze. Że my jesteśmy tak naprawdę bardzo samotni.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Anonimowy
    Nie wiem. Tam u góry jest opcja, żeby się zarejstrować, a obok są też różne wersje wysyłania komentarzy. Może ktoś Ci pomoże. Ja się nie znam.
    A co do Ziemkiewicza, ja świetnie wiem, że on jest przeciwko Kaczyńskiemu. I niech sobie będzie. Tylko że w tej sytuacji niech on albo pokaże inną, dobrą drogę, albo niech się zamknie.
    Balcerowicz? Proszę bardzo. Niech to powie. I uzasdadni. I niech o niego walczy. A tak? To jest czysty chaos.

    OdpowiedzUsuń
  15. Toyahu...
    Jest mi bardzo przykro, ze przestal Pan pisac w salonie. Przeciez jest czy byl Pan tam dla nas, ktorzy czytaja i komentuja, a nie dla Igora Janke czy jego cenzorow. Stali bywalcy zawsze odnajda Pana wpisy, ale czytelnikow czy tez blogerow przybywa kazdego dnia i im wlasnie odebral Pan szanse obcowania ze slowem pisanym przez Pana. Wyobraza Pan sobie co byloby gdyby Jaroslaw Kaczynski ktoregos dnia, po tych wszystkich przykrosciach jakich doznal - powiedzial,mam juz dosc, ide na emeryture? Prosze jeszcze rozwazyc za i przeciw, chociaz nie powiedzial Pan do konca -odchodze. Poza tym jestem pewna, ze wyniki wyborow zostaly "podrasowane" w I turze /powtorny druk list/ no i masowe branie zaswiadczen w II turze i nawet uwzgledniano brak pieczatek. Ginewra wspomniala kiedys, ze to tygodniowe wychwalanie OBOP-u, jak to wspaniale przeprowadzili badanie opinii posluzylo dopasowaniu badan II tury do wynikow. Pozdrawiam, mariko2.

    OdpowiedzUsuń
  16. @jazgdyni
    Nie umiem tego skomentować. Ale wogóle mam kłopot, jesli trzeba opisywać nas - Polaków. Zwyczajnie się nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  17. @Ag62
    Gazeta Polska wojuje z Radiem Maryja? Nie wiedziałem. Ziemkiewicz - to wiem. Ale oni jako całość?
    Co do reszty, będę każdego zwalczał jeśli uważam, że szkodzi. Zwłaszcza bezczelną głupotą.

    OdpowiedzUsuń
  18. @Gemba
    Oczywiście że on to mówił już wcześniej. On już bardzo dwano powiedział wszystko co chciał powiedzieć. Reszta to kwestia naszej wiedzy i tego, czy ją chcemy mieć, czy nie.
    Niestety wielu nie chce. Wśrod nich są też ci, co nie chcą wiedzieć, co dla nas znaczy 10 kwietnia.
    To jest straszne. Tylu zwykłych, najzwyklejszych ludzi to wie. Rozmawiał z nimi niemal przez dwie godziny Janek Pospieszalski. I tylu mądrali z branży nie ma pojęcia!

    OdpowiedzUsuń
  19. @Anonimowy z 17:06
    Błagam. Przynajmniej się podpisz. Może być nawet Kowalski. Albo Ziutek z Niechorza. Byle cokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  20. @marcin-o
    Nie jestem pewien, czy gdyby Sakiewicz wiedział, że za ten numer już go tam nigdy nie wpuszczą, to by się w ten sposób zachował.
    Natomiast jestem pewien, że jeden telefon i on tam poleci jak nas skrzydłach. Podobnie Ziemkiewicz.
    Ale to wciąż nie jest najgorsze. Oni tam pójdą nie po to by walczyć, lecz do pracy. Normalnie do pracy!

    OdpowiedzUsuń
  21. @Ginewra
    No więc dwie rzeczy. Gdyby Gazeta Polska wyjaśniła sprawę Gierka i gdyby ją wyjaśnili inni 'nasi', to by uruchomiło lawinę. O tym by się mówiło. To byłaby popularna opinia. Jedna z wielu, ale by była. Oni postąpili wręcz odwrotnie. I to by też pozwoliło prznajmniej przymknąć usta kłamcom. A więc przekaz poszedł taki: "Kaczyński zbzikował", ale lepszy on niż Komorowski.
    Co do jego oczu i twarzy. To jest po prostu dobry człowiek. Dobry człowiek.

    OdpowiedzUsuń
  22. @Ginewra
    Jest jak trzeba! Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  23. @mariko2
    Ależ ja nie poszedłem na emeryturę. Proszę nie przeceniać Salonu. To jest duże forum. Ale wystarczy się rozejrzeć, żeby zobaczyć, ze tu też jest ruch. Przypominam. To dopiero trzeci dzień.

    OdpowiedzUsuń
  24. TOYAHU,
    przypomnij sobie aferą abp. WIELGUSA. RM z Rydzykiem bardzo wspierali abpa, GP zdecydowanie była przeciwna.
    Być może teraz jest inaczej, od roku nie czytam GP, chociaż uważam, że jest OK i jest potrzebna.
    Pozdr.
    ag62

    OdpowiedzUsuń
  25. @ag62
    Bo oni mają obsesję agentów.

    OdpowiedzUsuń
  26. Toyahu
    Owszem, to jest dobry człowiek, a jego spokój i uśmiech nie jest wystudiowany.
    On naprawdę sprawia wrażenie, że dostrzega jakąś pozytywną perspektywę, której my nie widzimy. Może jest to wizjonerstwo wielkiego polityka, a może po tych traumatycznych przeżyciach został wyposażony w coś, co nie jest dostępne zwykłym ludziom?

    OdpowiedzUsuń
  27. głos rozsądku7 lipca 2010 19:18

    przyznam że jako osoba o poglądach zaliczanych do szeroko rzecz biorąc prawicowych pracująca jednocześnie w mediach jestem zszokowany tym co tutaj czytam. dziennikarze i publicyści "salonu" są przez was (i przeze mnie zresztą w innych miejscach też) regularnie krytykowani za robienie propagandy, a wy chcecie żeby prawicowi dziennikarze i publicyści też robili propagandę tylko w "słuszną" stronę? to chore. dziennikarz jest od tego żeby możliwie najwierniej pokazać rzeczy takimi jakie są, a publicysta od tego żeby w możliwie najbardziej uczciwy, racjonalny i logiczny sposób skomentować/wyjaśnić czytelnikowi zaistniałą sytuację. powinien to robić w zgodzie z własnym sumieniem i poglądami, a nie po to żeby prowadzić jakąś "walkę". zupełnie śmieszne są ataki na RAZa, który tutaj jest przedstawiany jako wróg Kaczyńskiego, zwolennicy salonu uważają go za oszalałego prawicowca i kaczystę, a środowisko UPR zarzuca mu zdradę ideałów liberalnych. utwierdza mnie to tylko w przekonaniu że to najbardziej uczciwy intelektualnie publicysta w Polsce.

    drugą rzeczą którą uważam za kompletnie chorą i nieracjonalną jest atakowanie ludzi sympatyzujących z prawicą za to że są niedostatecznie albo w niewłaściwy sposób prawicowi. to prosta droga do kolejnego rozpadu ruchu prawicowego, takiego jak w latach 90. zwalczać i krytykować powinno się ludzi uważanych za wrogów, a nie tych którzy są przyjaciółmi, ani nawet tych którzy są neutralni i obiektywni. bo krytykując tych pierwszych robi się na zewnątrz wrażenie skłóconego środowiska, a krytykując tych drugich zraża się ich do siebie być może bezpowrotnie. czy słyszeliście kiedyś żeby nie przymierzając Jarosław Kurski krytykował Jacka Żakowskiego za to że ten niedostatecznie sprzyja PO????? opamiętajcie się.

    OdpowiedzUsuń
  28. głos rozsądku
    chyba nie zrozumiałeś o co chdziło Toyahowi.....

    Toyah sukces! zalogowałem się!

    OdpowiedzUsuń
  29. @głosrozsądku

    Pan tak na poważnie? Czy to prowokacja?

    "Na pytanie zaprzyjaźnionego historyka Jerzego Eislera odpowiedziałem kiedyś, że pisząc teksty, wykorzystuję mniej więcej 30 procent realnej wiedzy o polskiej scenie politycznej i jej obrzeżach. Profesor zadał to samo pytanie dwóm moim kolegom, zajmującym się tym samym, co ja, i padła podobno ta sama liczba: 30 procent."(Piotr Zaremba, "W kulisach", Tygodnik Powszechny nr 51-52/2009). Ot i uczciwość oraz możliwie wierne pokazywanie rzeczy takimi, jakie są.

    Gospodarza za robienie bałaganu przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Sz.Panie Toyahu !
    Doskonale rozumiem Pana ambicje, aspiracje i decyzję, więcej doceniam uzdolnienia i dotychczasowe osiągnięcia edytorskie.
    Gratuluję z powodu być może trudnego, lecz słusznego wyboru. Rzecz w tym, że wielu piszących na forum własne teksty nie ma takiej możliwości wyboru, jak Pan. Dlatego ogranicza się w słowach albo pisze to, co czuje i nie zawsze znajduje uznanie, u właścicieli medium, decydentów, czy adminów.

    OdpowiedzUsuń
  31. witam w nowym miejscu. Popieram przenosiny salon 24 zgęstniał ale też jest niepokój że im wlaśnie o to chodzi by naszą myśl rozrzucić w getta by nikt przypadkowy do niej nie trafił. A salon 24 dawał takim jak wy Ty i kilku jeszcze szanse ukazania oblicza dla przypadkowego tłumu wołającego chcemy barabasza.
    Ja już wcześniej powiązałem tę niesprawiedliwość o której piszesz z paradygmatem Jezusa. To są znaki...ja ciągle tak uważam chociaż boli to że czasem mam wrażenie że ci na ulicach to jakieś mutanty na moment w ludzkich powlokach.

    Pozdrawiam YellowMonster

    OdpowiedzUsuń
  32. Ginerwo miła.

    Piszesz:

    "On naprawdę sprawia wrażenie, że dostrzega jakąś pozytywną perspektywę, której my nie widzimy (...) może po tych traumatycznych przeżyciach został wyposażony w coś, co nie jest dostępne zwykłym ludziom?

    Mało kto zwraca uwagę, że Jarosław i Lech to byli bliźniacy. Jarosław musiał czuć, że ginie jego brat. To jest niewyjaśniony naukowo fenomen dotyczący odczuwania bliźniąt.

    To co piszesz nie jest więc od rzeczy, jak może ktoś pomyśleć, ale całkowicie na rzeczy.

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    M.

    OdpowiedzUsuń
  33. Toyahu,
    bardzo cenię Pana teksty, ale jednocześnie czuję respekt, bo w moim przekonaniu jest Pan szalenie pryncypialny. Zgadzam się z przedmówcami, żeby nie być jedyną słuszną i prawą prawicą. Moje obawy przed komentarzami u Pana biorą się stad, że być moze nie jestem taką prawicą, która ma prawo być w pańskim gronie. Bo ja cenię GP i redaktorów tzw prawicowych, bo dzięki nim nie czuję się samotna w przestrzeni publicznej. Braci Kaczyńskich uwielbiam od zawsze i uważam, że Jarosław jest nieomylny, ale daję innym prawicowcom prawo do krytykowania Jarosława. Dzięki krytyce się uczymy.
    Podzielam Pana rozczarowanie zachowaniem młodych, bezideowych ludzi w sztabie wyborczym. Byłam dwa razy i zachowanie ich odebrałam jako odpychające. Byli strasznie ważni i nadęci bez chęci bycia pomocnym np. młodym ludziom, którzy jako wolontariusze przyjechali z różnych zakątków Polski i rwali się do działania. Być może infantylnie oczekiwałam entuzjazmu u tych młodych w sztabie, że oni robią wielkie rzeczy, a oni zwyczajnie byli znudzeni, co mnie wprawiło w osłupienie. Może politykę powinno się robić na zimno. Może, ale trzeba na pewno profesjonalizmu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Cytat z książki "Alfabet braci Kaczyńskich"
    potwierdzi to,co Pan napisał.
    "Gierek był człowiekiem,który w ramach tego systemu,akceptując go całkowicie,chciał jednak zrobić coś dobrego dla Polaków i dla Polski.(...)
    Tę chęć trzeba docenić,innej Polski wtedy nie było."
    Michał Karnowski i Piotr Zaręba(przynajmniej oni)
    znali tą wypowiedż.Czy któryś bronił Jarosława Kaczyńskiego?.Nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  35. @Ginewra
    On zawsze taki był. Nic wielkiego. Zwykły miły człowiek.

    OdpowiedzUsuń
  36. @Głos rozsądku
    To ja Ci powiem o co chodzi. Otóż, jak tu udowadnia jeden z czytelników, Jarosław Kaczyński już dawno, przed wyborami jeszcze, uważał, że rola Edwarda Gierka była conajmniej niejednoznaczna. Atak na kampanię Kaczyńskiego, atak - co nalezy podkreslić - skuteczny - w dużym stopniu był oparty na zarzucie, że on przez zwykłe zakłamanie i chęć przypodobania się komunistom, próbuje wybielać PRL. Żaden - podkreślam, żaden - prawicowy publicysta nie wziął go w obronę. O ile mi wiadomo, tylko ja zwróciłem uwagę na tę niejednoznaczność. Wszyscy inni jednogłośnie określili słowa Kaczyńśkiego jako kampanijne kłamstwa.
    I teraz tak. Ja jestem tylko obserwatorem-amatorem. Jeśli za to co robioę dostaję pieniądze, to wyłącznie na zasadzie dobrego gestu. Ja mam obowiązki mniejsze. Ziemkiewicz i cała reszta tych baranów mieli psi obowiązek wiedzieć, że Kaczyńśki mówiąc dobrze o PRL-u jest wierny sobie. Bo oni z tego żyją. Od nich nikt nie oczekuje nic więcej jak porządnej analizy i porządnej informacji. Jakiej? Takiej, że z punktu widzenia Kaczyńśkiego tamci mieli przynajmniej to coś, co im pozwalało czuć, że są Polakami.
    Ani on, ani inni tego nie dostrzegli. Okazali się kompletnymi amatorami, w najgorszym słowa tego rozumieniu. Tam gdzie historia wymagała od nich świadectwa dali tzw. dupy. I tego im nie potrafię wybaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  37. Apel do anonimów. Ten blog działa inaczej niż S24.

    Logujecie się zewnątrz nie wewnątrz platformy, jak było na S24. Gugle, konto, piękne zdjęcie i komentujemy.

    Opornych anonimów proszę pod wpisem o informację z kim rozmawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  38. @JJSZ
    Dobrze. Każde nowe udane logowanie cieszy mnie ponad miarę.

    OdpowiedzUsuń
  39. @Zibik
    Każdy robi co może. I co uznaje za słuszne.

    OdpowiedzUsuń
  40. @Yellow Monster
    Jak idzie o Salon, nie podejrzewam ich o jakieś dalekosiężne polityczne plany. Za tym co oni robią stoi stara szara doraźność.

    OdpowiedzUsuń
  41. @Molier
    Bardzo proszę pamiętać, że nie ma nic gorszego jak się duchowo zestarzeć. Dopóki jest w nas życie, nie jest źle.
    Niestety część tak zwanych 'naszych' uznała, że tyle co mają - wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  42. Zawisza? A kto to w ogóle jest?

    Pozdro wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  43. @Latinitas
    Chciałabyś. Ja też. Ale jego się nie da zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  44. Cóż, prawicowe złote rączki tak już mają, że czego dotkną - to spieprzą. Od kiedy Pan żyje na tym świecie?

    A któraż to prawicowa złota rączka uczyniła prezydentem RP agenta Bolka? No która? A śp. p. Anna Walentynowicz (tak, ta z Pańskiej wzruszającej fotki) to aby nie krzyczała wtedy, kto zacz? Ale złote rączki, złote główki wiedzą lepiej, rachują, kalkulują. Bolek, nie Bolek, ale ja i brat w ministry pójdziemy!

    A któraż to złota rąsia, no któraż uczyniła PZPR-owca bez matury za to z wyrokami wicepremierem dużego kraju w środku Europy, i to dwa razy? No która?

    A któraż to złota rąsia pokazała middle finger co najmniej kilkunastu bardzo wartościowym politykom prawicy, bo nie potakiwali każdemu słowu złotych usteczek?

    Na Pańskim nosie widzę złote okulary z napylonym na nich złotym obrazem Jarosława Wielkiego. Jest Pan doprawdy wzruszającym fanatykiem, na dyskusję szkoda chyba czasu i bitów tego serwera...

    OdpowiedzUsuń
  45. @Anonimowy
    Lepper - bo domyślam się że o niego tu chodzi - kiedy zostawał wicepremierem, nie miał wyroków. Nawet dziś mógł, jak sie okazało, kandydować na prezydenta.
    Cała reszta Twojego komentarza jest w dokładnie tym samym stopniu solidna.

    OdpowiedzUsuń
  46. O, jakie anonimowe złote spieszczenia! Jak cytaty z krytyki socrealistycznej. Złoto podobno wytwarza własne pole grawitacyjne i może wciągnąć na amen. Anonimowy.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja tylko trochę technicznie coś tam u Coryllusa napisałem, a teraz sprawdzam techniczny aspekt komentowania...
    ale do rzeczy po butelce wina acz z sensem spróbuje, uważam, że to Twoje usamodzielnienie jest naturalną konsekwencją blogowego dojrzewania, "fuck the s24" Punks not dead
    teraz jestem pod wpływem chilijskiego red vine, ale jutro coś mądrego skrobnę...

    ps. wykup plis dodatkowo domenę poza łapami \Bondaryk & spółka np com lub org ew net ...
    strzeżonego Pan Bóg strzeże jak mawia mistrzu wajda jak wojna to wojna.... czyli www :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Latinitas

    Dalej się na mnie gniewasz? Wybacz, ale musiałem wtedy tak napisać.

    M.

    PS. Wybacz Toyahu prywatę.

    OdpowiedzUsuń
  49. Toyahu
    Obserwacja tego, co się dzieje w Salonie24 w ostatnich dniach, pokazuje zasadność Twojej decyzji. Tylko Coryllus trzyma się dzielnie i umieszcza komentarze do Twoich wpisów.
    A Janke chyba nie zaprząta sobie głowy tym, co się dzieje z Salonem, bo opracowuje pewnie nową strategię, jak się ustawić w nowej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  50. Cmentarny Dech.

    ;) Miały być pite gruzińskie ty zdrajco. Byłby inny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  51. tak s24 się trochę zamulił, a Igor ma swoje lubczasopisma dotacje z UE i czeka na przelewy tyle w temacie... s24...

    OdpowiedzUsuń
  52. @Ginewra
    A ja myślę, że rację ma Coryllus, kiedy przewiduje, że jeszcze dwa tygodnie i im liczba wejść spadnie drastycznie. I wszystko wróci do normy.

    OdpowiedzUsuń
  53. Maciek!

    Jak żyję, jeszcze się na Ciebie nie gniewałam. Chodzi o tamto zdjęcie zająca? Daj spokój.

    Serdecznie Cię pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  54. Gemba
    tak gruzińskie to jest to, ale dziś żona ustawiała dzień jako namiętny kibic Hiszpanii...
    i zostało tylko CHILE ...

    OdpowiedzUsuń
  55. @TOYAH

    Przemyślałem to z tym Salonem24 jeszcze raz i doszedłem do wniosku iż należy wykorzystywać go tak samo jak się wykorzystuje kibel na dworcu pkp, czyli tylko tak długo jak to jest absolutnie konieczne i jak najszybciej opuścić.
    O co chodzi należy przygotować strategię wyjścia tak aby nie stracić czytelników.

    W tej chwili na Salonie jest najwięcej czytelników do zdobycia i do puki tak jest bym to wykorzystał jednocześnie wspierając inną niezależną stronę główną dla bloggerów.
    Przykładowo należy w salonie24 wklejać linki do swych blogów stron bloggerskich etc.. W razie grozby cenzury po prostu opublikować pustego posta z linkiem na bloggera. To się admin wk... i ciekawe co zrobi? Zabroni wklejania linków?
    Jeśli Pan chce zrobić im koło d... to może Pan publikować na salonie tylko puste posty z linkami na tą stronę! (A tutaj umieścić reklame bloggera) Chętnie bym zobaczył minę Admina jak to zobaczy!
    Dobranoc

    e viva espania! ole!!!

    OdpowiedzUsuń
  56. Lati.

    Ulga.

    Też Cię serdecznie pozdrawiam.

    MD.

    OdpowiedzUsuń
  57. Szanowny Panie,
    Chciałabym coś przypomnieć, może w charakterze przestrogi. Jest to fragment występu Janusza Rewińskiego sprzed ponad dziesięciu lat (chyba), komentujący ówczesną „jedność” na ówczesnej prawicy.
    Z obawą, żeby mi Pan zaraz od trolli nie nawrzucał, wklejam jednak ten link:
    http://www.youtube.com/watch?v=u69XIT-p7gw
    Czasy były inne i kontekst inny, ale żeby to się znowu podobnie nie skończyło.
    Czy mógłby Pan przybliżyć o co chodzi z tym Zawiszą? Ten gość od początku mi się zwyczajnie nie podobał, ale o co chodzi z tą zdradą?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  58. Lati.

    Odbierz jutro pw na salonie.

    Dobranoc i miłych snów.

    M.

    OdpowiedzUsuń
  59. @toyah
    popraw drugi akapit - 4 lipca. Albo zostaw - nie dziwie się, że Ci automatycznie wyszedł kwiecień.

    OdpowiedzUsuń
  60. głos rozsądku8 lipca 2010 01:09

    tak, ja oczywiście nie zrozumiałem o co chodziło w tym wpisie :) i jestem prowokatorem. jak czytam takie rzeczy to nie wiem czy śmiać się czy płakać.

    przykro mi to powiedzieć, ale Jarosław Kaczyński skompromitował się w długo budowanej roli twardego antykomunisty opowiadając to co opowiadał o Gierku. i nie ma żadnego znaczenia czy mówił to od tygodnia, miesiąca, czy 10 lat (jeśli mówił od 10 czy 20 lat, to chyba w ogóle muszę zweryfikować dotychczasową chęć głosowania na niego). jakie są fakty? Gierek był przedstawicielem okupantów, pachołkiem ZSRR, który chciał ludowi dać trochę igrzysk na gigantyczny kredyt. długi po nim spłaciliśmy dopiero niedawno. Gierek prowadził też księżycową propagandę sukcesu (notabene z takiej samej propagandy sukcesu Tuska lubią się nabijać antysalonowcy). i prześladował opozycję. może trochę mniej niż inni, ale czy naprawdę powinienem być wdzięczny oprawcy za to że mi tylko przypalał pięty, podczas gdy mógł wyrywać paznokcie i obcinać palce? naprawdę nie widzę żadnego powodu dla którego ktokolwiek - a tym bardziej uczciwy publicysta - miałby powiedzieć dobre słowo o Gierku i bronieniu przez JarKacza tegoż. no chyba że chodzi nie o rzetelną publicystykę tylko o propagandę PiSowską (która jak wiadomo jest słuszniejsza i lepsza od tej POwskiej) a nie o pisanie zgodnie z prawdą.

    dodam jeszcze do tego że również z punktu widzenia politycznego był to moim zdaniem kompletny niewypał. resztki pogrobowców komunizmu zagłosowały i tak na Komorowskiego, a dodatkowo wielu wyborców Kaczyńskiego, dla których z całkowicie zrozumiałych powodów Gierek jest po prostu komunistyczną świnią i autorem gigantycznego zadłużenia, poczuło się jakby dostało w twarz. przy okazji te słowa o Gierku są dowodem kompletnego niezrozumienia w PiS jak działają media. naprawdę nie trzeba być jakimś manipulatorem i zwolennikiem PO, żeby widząc takiego newsa w PAPie dać mu tytuł "Kaczyński chwali Gierka". to jest samodzielne podkładanie tyłka pod łojenie go przez przeciwników politycznych. ja wiem że Urban i Jaruzelski poparli Komorowskiego. ale on nie mówił że Urban jest patriotą, a Jaruzelski miał zdrowe mocarstwowe ambicje.

    poza tym Panie Toyah, ma Pan pewność że Prezes to wszystko powiedział właśnie dlatego że tak uważa, ot bez związku z kampanią i walką o głosy elektoratu Napieralskiego? bo dla mnie są tylko dwie logiczne możliwości: albo JarKacz jest wybitnym politykiem i to miało być właśnie wybitne posunięcie stricte polityczne (jak rozumiem nie na wybory prezydenckie tylko po to żeby odzyskać zdolność koalicyjną etc.) albo chlapie prosto z mostu każdemu co na dany temat myśli i jest w związku z tym słabiuteńkim politykiem.

    OdpowiedzUsuń
  61. To już zaraz pierwsza, nawet dziesięć po, to chyba można trochę więcej.

    Nie podoba mi się to, co napisałeś o Gazecie Polskiej. Oni akurat są tak samo nieporadni wobec
    świata, jak Ty.

    Jak ja to widzę, to sakiewiczowy organ był wobec zbrodni smolenskiej optymalny. I Ty się tak samo z tym kopiesz, jak oni. Te satyryczne rysunki faktycznie są marne. Ale Ścios. Tak ?

    No i tu do takiego punktu dochodzę, Szefie.
    Bądź trochę łagodny. Powinniśmy, do chuja śmierci, razem być. Tak ? Tak? Tak?

    OdpowiedzUsuń
  62. Nosz, kuźwa, zapomniałam o Libertasie (w sumie pocieszający to fakt). Tak więc pytania o Zawiszę nie było. Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  63. @pana rozsądnego

    proszę posłuchać http://www.youtube.com/watch?v=2jCW_-b1sFk może nie trzeba było temat Gierka poruszać bo przekaz został trochę zmanipulowany. Nie popierał Gierka tylko odróżniał jego od innych. Może źle, że to zrobił i nie wypał, tu zgoda, ale wmawianie sobie, że odróżniając go od innych.to go popierał jest lekkim nadużyciem. Publicysta nie musi dobre słowo o Gierku ale mógłby o Kaczyńskim. Ja się w tym kraju nie urodziłem, i nie żyłem tu w czasie Gierka, ale wiem, że wielu polaków, ku moim wielkim zaskoczeniu, inaczej patrzy na ten czas i może właśnie ich chciał oswoić dając do rozumienia, że ich rozumie. A co do wyśmiewaniu cudów Tuska no to co w tym dziwnego?
    http://2.bp.blogspot.com/_t4MZURCs3sw/TDMJODucoTI/AAAAAAAABi4/X1EybWFB35o/s1600/plak01.jpg
    Pozdrawiam,
    a

    @toyah - dopiero przeczyłem w całości tekst i muszę powiedzieć, ze nie lubię jak się tak bardzo wściekasz. Panią Komorowską nie uważam za czegokolwiek winną i mam nadzieje, że przestaniesz o niej się tak wyrażać. Sorki, ale mam nadzieje, że przyjmiesz tę uwagę w dobrym duchu.
    Pozdrawiam,
    a

    OdpowiedzUsuń
  64. @głos rozsądku
    piszesz:
    "...albo JarKacz jest wybitnym politykiem i to miało być właśnie wybitne posunięcie stricte polityczne (jak rozumiem nie na wybory prezydenckie tylko po to żeby odzyskać zdolność koalicyjną etc.) albo chlapie prosto z mostu każdemu co na dany temat myśli i jest w związku z tym słabiuteńkim politykiem."
    Całkiem rozsądne wątpliwości. Jak u św.Tomasza.
    Lecz trzeba iść dalej i zadać sobie pytanie, czy facet, który byłby marnym politykiem utrzymywałby się na szczytach i sporo mieszał w Polsce po przemianach. Bez wątpienia to jeden z rzadkich u nas mężów stanu. Dlatego też właśnie tak okrutnie jest zwalczany. Pewne analogie z Piłsudskim nasuwają się same.

    @Toyah

    "Nie umiem tego skomentować. Ale wogóle mam kłopot, jesli trzeba opisywać nas - Polaków. Zwyczajnie się nie znam. "

    Przecież jeździłeś sporo po świecie, by zauważyć coś takiego jak charakter narodowy.
    Ja może mam tą przewagę, że od 30 lat pracuję za granicą. To daje mi odpowiednią perspektywę, aby docenić wagę tego właśnie charakteru narodowego w poczynaniach czy to pojedyńczych ludzi, czy całych grup społecznych. Można przewidzieć w danej sytuacji, że Niemcy postąpili by tak, Czesi tak, Grecy jeszcze inaczej, a Polacy właśnie tak.
    Nie wyobrażasz sobie jak moi Norwegowie nie mogli zrozumieć o co nam chodzi z tą Katastrofą Smoleńską. Im nasze hipotezy nie mogły się w pale zmieścić - bo właśnie Norwegowie mają taki charakter narodowy, tradycję i światopogląd.

    To właśnie prof. Maria Janion odnośnie Polaków stara się określić w swoich pracach (w szczególności "Niesamowita Słowiańszczyzna".

    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  65. Właśnie przełączyłem się na Pański blog. Na S24 nie komentowałem, bo co się zarejestrowałem to mnie cosik wycinało.
    Niestety, znowu przegraliśmy. W komisji, w której byłem mężem zaufania JK prawie 60% na BK. W dodatku obejrzałem sobie kolejnego byłego znajomego, Leszka Moczulskiego, jak kibicował Marszałkowi, i prawie że usłyszałem Maję Komorowską mówiącą jakby "Dziś w Polsce zaczął się komercjalizm" ... Jarkowi kibicowałem z zaangażowaniem, ale pełne poparcie z mojej strony dla nich skończyło się znacznie wcześniej, gdy odmówili obrony praw dzieci nienarodzonych. Widać, w takiej kwestii mamy wśród naszych polityków pełny consensus. Tymczasem naród, który zabija własne dzieci traci własną przyszłość, choćby nie wiem jak mówił, że ją wybiera.
    A do Edwarda Gierka czuję to samo, co pewien pijak, który późną jesienią 1981 roku mówił mi w pociągu relacji Gliwice-Katowice: "Gierka to ja poważam. On skompromitował socjalizm".

    OdpowiedzUsuń
  66. głos rozsądku8 lipca 2010 07:50

    @adthelad
    ja nigdzie nie napisałem że twierdzę że JK popierał Gierka. wiem natomiast jak funkcjonują media. i zupełnie mnie nie dziwi że tak to zostało opisane. a co do Tuska i Gierka, to dziwi mnie po prostu jak zachowując racjonalność można jednocześnie śmiać się z propagandy sukcesu Tuska i mieć dobre zdanie o Gierku, w czasach którego była toczka w toczkę taka sama propaganda.

    @jazgdyni
    ja nie mam wątpliwości że JarKacz jest wybitnym politykiem, niezależnie czy się z nim ktoś zgadza czy nie. ale co za tym idzie, powinno się jego posunięcia publiczne, z dziedziny polityki interpretować właśnie jako posunięcia polityczne z całym "cynicznym" bagażem który za tym idzie, a nie jako kaznodziejstwo i szerzenie wśród ludu własnych poglądów tylko dlatego żeby "dać świadectwo".

    OdpowiedzUsuń
  67. @PLK
    Ja nie planuję się z nimi przepychać. Niech robią co chcą.

    OdpowiedzUsuń
  68. @głos rozsądku
    Przecież JK powiedział o Gierku tylko i wyłącznie to, że chciał zrobić coś dobrego dla Polski. I co ma za znaczenie, że na kredyt? Niech Pan najpierw sprawdzi co robi Tusk - jakie on zaciąga kredyty i co robi razem z tym h.. Rostowskim!!!! Wg. niektórych to zadłużenie Polski przekracza już 220% PKB!!!!! Czy jest Pan w stanie policzyć kiedy to zostanie zniwelowane czyli spłacone? Ale oni to są dopiero prawicowi!!! Prywatyzują na potęgę bez przetargów, negocjacje w ministerstwach. Tylko przy dużych firmach ochłapy na giełdę.
    I teraz kolejny prawicowiec, obrońca nienarodzonych, niejaki Marek Jurek! ten to miał kampanię bajkę - ostry jak brzytwa, szybki jak błyskawica, mistrz celnej riposty! I teraz jego przyboczny ma czelność mówić, że kampania Kaczyńskiego była za łagodna....
    I to wszystko opisują prawicowcy pracujący w mediach, rozpisują się jak to Ziobro wygrał proces z Kaliszem, Solorz przegrał z Maciarewiczem, Kaminski wygrał z Piterą i jak Środa przegrała proces (to wszystko się działo w ciągu ostatniego miesiąca). Zaraz, zaraz - gdzie to opisali? "Wszedzie czyli nigdzie", jak powiadał klasyk!
    Tak tak, Panie Głos Rozsądku czy raczej oportunizmu.

    OdpowiedzUsuń
  69. @pana rozsądnego

    Nie rozumiem. Pisze Pan, że 'przykro mi to powiedzieć, ale Jarosław Kaczyński skompromitował się w długo budowanej roli twardego antykomunisty opowiadając to co opowiadał o Gierku'. To właśnie ten styl opisania sprawy daje do zrozumienie, że J.K. w pierw kreował się na anty a teraz obraca kota ogonem (czyli w mniemaniu nie jest anty,czyli popiera). Kiedy wyraźnie tak nie jest.
    Co do Tuska/P.O. i Gierka, czy nie można nawiązywać do spostrzeżeń ludzi do tamtych czasów a jednocześnie sugerować, że Tuskolandia nie ma poczucia 'dobra Polski' nawet na tamtym poziomie? Nie chodzi mi nawet o to czy w ogóle się z tym zgadzam, ale o polityczna grę na tu i teraz.
    Pozdrawiam,
    a

    OdpowiedzUsuń
  70. @głos rozsądku
    I jeszcze jedno: pisze Pan, że po wypowiedzi o Gierku, Kaczyński stracił wielu wyborców (nie piszę "prawicowych" bo to taka prawda jak to, że ziemia jest płaska). Czyli zyskał komorowski, którego popiera Ślepowron, który z kolei wsadził do pierdla nawet tego biednego Gierka. Pogratulować im wszystkim rozsądku!!!!

    OdpowiedzUsuń
  71. A ja mysle, Toyahu, ze my z nimi nigdy nie wygramy bez wlasnych mediow. Prowadzac wojne na wizerunek w TVN czy Polsacie, kopiemy sie z koniem. To nie sa media przeznaczone do prezentowania pluralizmu swiatopogladowego. Wiadomo, kto i po co jes storzyl.
    Bez porzadnego tygodnika opinii (GP takim nie jest, niestety), bez wlasnego dziennika (Rzepa jest zupelnie niewyrazna swiatopogladowo), bez atraktycyjnego informacyjnego kanalu radiowego telewizyjnego, do ktorych mozna by przeniesc wazna czesc debaty publicznej, nie ma szans na zdemonopolizowanie prywatnych szczekaczek, ktore zatruwaja umysly "mlodym, wyksztalconym z wielkich miast". Musimy miec cos na ksztalt wlasnej Gazety Wyborczej, TOKFM i TVN24.

    tadeusz1965

    OdpowiedzUsuń
  72. ja pierniczę!
    ależ wielka musi być Wasza frustracja. dzień w dzień kilka tysięcy znaków o tym samym i setka zrozpaczonych/zgorzkniałych i obrażonych na demokrację potakiwaczy.

    ludzie, to tylko wybory - poza polityką istnieje jeszcze realne życie.

    pozdrawiam
    pm

    OdpowiedzUsuń
  73. @Tadeusz 1965

    To jasne - tylko jak to zrobić? Nie widzę tu wielkich szans.

    OdpowiedzUsuń
  74. @pm

    Gdyby to była demokracja a nie "demokracja" to bym spał spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
  75. @głos rozsądku
    > "bo dla mnie są tylko dwie logiczne możliwości: albo JarKacz jest wybitnym politykiem i to miało być właśnie wybitne posunięcie stricte polityczne (jak rozumiem nie na wybory prezydenckie tylko po to żeby odzyskać zdolność koalicyjną etc.) albo chlapie prosto z mostu każdemu co na dany temat myśli i jest w związku z tym słabiuteńkim politykiem."

    Jest trzecia możliwość. W wywiadzie z Olejnik Jarosław powiedział mniej więcej, że ta kwiestia była przedmiotem jego wieloletnich przemyśleń. Teraz mówi o tym głośno, bo sytuacja się zmieniła... i tu rację ma Toyah, że główny wróg się przedefiniował i trzeba się wyrwać z dotychczasowego klinczu. Czyli mówi to co myśli, żeby odzyskać "zdolność koalicyjną" (chociaż mam perzeczucie, że nie tylko o tą twardą politykę tu chodzi).

    Aczkolwiek, z drugiej strony, nie zgadzam się z Toyahem (który nie zgadza się z RAZem), że to było potrzebne i słuszne w tej kampanii (o ile musiało się tą kampanię wygrać - Jarosław pokazał, że nic nie musi).
    O Gierku bowiem, jak o każdym komuniści, nie mam najlepszego zdania... tak samo jak o PRL nawet jeśli był to najweselszy barak w całym obozie.

    OdpowiedzUsuń
  76. @Bahama rum
    Rewiński dziś nas wspiera i to mu się chwali, zwłaszcza gdy atmosfera jest jaka jest. Ale nie zapominajmy że on na już pewne 'zasługi'. I to nie byle jakie.
    Co do Zawiszy, byłem pewien że jego zdrada jest sprawą powszechnie znaną. Jak znajdę, podam odpowiedniego linka.

    OdpowiedzUsuń
  77. @pm

    Czemu sie Pan dziwi? Przeciez my jestesmy banda sfrustrowanych, nieufnych, ksenofobiczno-bigoteryjnych, nieradzacych sobie w nowej rzeczywistosci oszolomow (naturalnie gorzej wyksztalconyc, ze wsi i malych miasteczek). Nie czytal Pan w Gazecie Wyborczej?
    Jakie my mamy "realne zycie"? Tylko posredniak, wino na skwerku, a w niedziele masza i wino na skwerku. Dobrze ze chociaz Radio Maryja zasieg lapie.
    Wiec prosze nam nie odmawiac prawa do naszej frustracji.

    OdpowiedzUsuń
  78. @ LENNING

    ja tak Pana nie określiłem - smutne, że Pan sam tak o sobie (i swoim politycznym współelektoracie) myśli

    pm

    OdpowiedzUsuń
  79. Anonimowy z 7 lipca 2010 23:09 odpowiada Gospodarzowi:

    Owszem, Lepper miał wyroki, choć prawnie nie dyskwalifikujące do pełnienia funkcji wicepremiera. Zaś Pański "prawdomówny inaczej" idol tak się o nim wypowiadał przed rokiem 2005:

    "Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten austriacki." (dla radiowej Trójki z dnia 15. listopada 2002)


    "Czy jest Pan gotów założyć koalicję z Samoobroną?
    - Nie. My byliśmy głównym wrogiem Samooobrony do niedawna. Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w nowym parlamencie - SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć odwrotnie - Samoobrona i SLD." (na czacie portalu gazeta.pl z dnia 22. marca 2004)


    "My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie rządy w Polsce jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej kadencji i mamy do czyniena z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla naszego kraju." (dla radiowej Trójki z dnia 16. lutego 2004


    "Andrzej Lepper udowodnił, że ma za nic prawo i jest politycznym awanturnikiem. Poparcie PiS-u dla tego polityka w jakiejkolwiek sytuacji jest nierealne" (Wypowiedz Lecha Kaczynskiego z marca 2005)


    Po pierwszym zerwaniu koalicji Kaczyński krzyczał też na wiecu o "warchołach" i że "nigdy więcej z ludźmi o marnej reputacji", ale gdy pojawiła się szansa na ekshumację zgniłej koalicji, to się z tego z właściwą sobie pokrętnością wycofywał raczkiem, tu nie cytat (bo na pewno podaję fałszywe, nie?), ale nagranie:


    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Premier-Lepper-to-nie-warchol-ani-czlowiek-marnej-reputacji,wid,8560238,wiadomosc.html

    Czy teraz jest bardziej solidnie?

    A to, co pisałem o agencie "Bolku" w histerycznym tonie lansowanym przez Kaczyńskiego mimo opinii wielu osób z I Solidarności, w tym Gwiazdów i A. Walentynowicz, to też moja niesolidność i zła wola? Czy ów Geniusz jednak bywa omylny?

    Z cudownym wdziękiem omija Pan wszystko, co nie jest peanami na cześć Pana idola, potwierdzając opinię o totalnie zaślepionym fanatyzmie... Smutne, bo jest Pan jednym z najinteligentniejszych blogerów, o świetnym piórze. Ale po 10.04 stał się bardzo monotonny i coraz mniej przekonujący. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  80. Chciałem napisać ciekawy komentarz, ale przy tym temacie wymiękam. Za dużo gorąco emocji. Od roku czytam Pańskie wpisy regularnie. Po 4 lipca przestraszyłem się, że Pan zniknął (zawał?, złamane pióro? - nie żartuję, naprawdę się martwiłem) A tu się okazało, że wrócił Pan do siebie. Miło więc, będę zaglądał.

    OdpowiedzUsuń
  81. @tadeusz 1965

    Absolutnie, 100 procentowo mój tok rozumowania. Na blogach to my możemy sobie pogadać (u Kataryny max 1200 komentarzy w tym połowa młodzieżówki PO).

    Musi zaistnieć dostęp do mediów. I to do popularnych i opiniotwórczych. Patrząc na to co mają nasi przeciwnicy, to widać, że potrzebna jest tylko forsa, forsa i forsa.

    Najprościej i najtaniej byłoby utworzenie radia FM. Takiej przeciwwagi dla Tok FM (wszyscy kierowcy mający dosyć muzyki, z braku laku tego słuchają). Ich wpływ i zasięg jest porażająco duży, choć jakość żenująca (te rozmówki redaktorów jakby pokwitających licealistów; te śmiechy i chichy, no i Paradowska, Żakowski, Lis i reszta młodszych szczawików). Pomyślcie ile fantastycznych radiowców by się chętnie zaangażowało.
    "Wprost" kupili dziwni kapitaliści i można powiedzieć - przeszło na ciemną stronę mocy. Nie ma żadnego naszego (lub choćby sympatyzującego) magazynu wpływu. Gdyby pana Kluskę tak nie wyssali krwiopijcy, to może byłaby nadzieja na jakiś suport.

    Myślcie koledzy - trzeba coś wymyślić na gwałt!

    OdpowiedzUsuń
  82. @ jazgdyni

    "Musi zaistnieć dostęp do mediów. I to do popularnych i opiniotwórczych."

    chcesz kupić CNN? TVPiS już nie wystarcza?

    pm

    OdpowiedzUsuń
  83. @JJSZ
    Lepiej bym tego nie umiał wyrazić.

    OdpowiedzUsuń
  84. @JJSZ
    Lepiej bym tego nie umiał wyrazić.

    OdpowiedzUsuń
  85. @Tadeusz1965
    Jeśli jest jak mówisz, to już po nas.

    OdpowiedzUsuń
  86. @pm
    Twoj komentarz jest tak oburzająco bezczelny, że gdyby nie twarda skóra, to możliwe, że bym tego nie zniósł. Ludzie, kótrych - jak się domyślam - jakoś tam reprezentujesz, przez ostatnie pięć lat stworzyli w Polsce system społecznwej manipulacji, kóry w gruncie rzeczy zlikwidował demokrację.
    A zrobili to z jednego tylko powodu. Otóż chodziło o to, że demokracja w roku 2005 nie zadzaiałała tak jak ich zdaniem powinna, a więc oni uznali, że drugi raz do takiego społecznego rozpasania oni doprowadzić nie mogą.
    I to jest fakt.
    A teraz moje podejrzenia. Ludzie, kótrych - jak mi się zdaje - reprezentujesz, tylko dlatego, że przestraszyli się demokracji zamordowali prezydenta kraju. Ot tak. Po prostu. Nie umieli go zwalczyć w ramach wspomnianej już manipulacji - więc go zabili.
    I Ty dziś przychodzisz i śmiejesz się ze mnie, że ja jestem sfrustrowany! Przepraszam bardzo, ale to własnie nazywam bezczelnością niewyobrażalną.

    OdpowiedzUsuń
  87. @Tayfal
    Oni nas mają w dupie. Nie rozumiesz tego? Nie?

    OdpowiedzUsuń
  88. do LEMMING

    Uwaga techniczna. Nie na skwerku, tylko pod sklepem. O wiosce mówię, bo Ty zdaje się z przedmieścia jesteś. Nie wino, tylko nalewka. Nalewka ma mniej procentów, niż wódka, a więcej, niż piwo.
    Wina są już dawno passe.
    Permanentnie jesteśmy narąbani, książkę widzieliśmy ostatnio w osiemdziesiątym ósmym,
    i to musiały być wspomnienia generała waltera. Oi.

    OdpowiedzUsuń
  89. @adthelad
    Ja widziałem z nią wywiad w telewizji. Ona jest agryswna jak stado wilczurów. I to w sposob wyjątkowo głupi. A takiej mieszanki ja nie toleruję. Agresywny głupek.

    OdpowiedzUsuń
  90. @jazgdyni
    Nie jeżdziłem po świecie. Ani sporo. Ani nawet trochę. Raz byłem w Niemczech. Trzy razy w Anglii. Raz we Francji. Tyle. No i w po alkohol w Czechach, czy Słowacji - nie rozróżniam.

    OdpowiedzUsuń
  91. @Anonimowy podpisujący się jako Szkoda
    No dobra. Nie powinien był tego powiedzieć. Powinien był ważyć słowa. I za to trzeba było mu zabić brata?

    OdpowiedzUsuń
  92. @Sladkiewicz
    Przecież napisałem w Salonie dwa teksty. Jeden w niedzielę jeszcze. A drugi chwilę potem.

    OdpowiedzUsuń
  93. @Tayfal
    Daj mu spokój. On jest swój człowiek, ale co to znaczy "oi" nie ma pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  94. Nie. Kurwa. Oni chcą tak samo dobrze, jak Ty i ja.
    Tak uważam.

    Sobie teraz otwieram Josepha Rudyarda Kiplinga. Mam zakładkę na ulubionej stronie - ja i Ty jesteśmy jednej krwi.

    Stary. Ja Cię bardzo kocham. Ale to jest źle, co robisz.

    OdpowiedzUsuń
  95. @ Bendix, Toyah

    Ja też to cienko widzę. Ale jestem przekonany, że bez zaplecza medialnego wiele nie zdziałamy. Można oczywiście twierdzić, że w 2005 roku też go nie było, ale to był jednak inny czas, jeśli chodzi o stopień "urobienia" narodu.
    Naprawdę, bardzo się martwię, bo zdaje mi się, że szansa została stracona bezpowrotnie. Pocieszam sie tylko tym, że SLD też kiedyś miał wszystko i wszystko stracił, bo go monopol zdegenerował.

    tadeusz 1965

    OdpowiedzUsuń
  96. @ toyah

    To ci zazdroszczę. Mam już w d. to całe podróżowanie. I na koniec się jeszcze nie zanosi. A swoje lata już mam.
    Tak naprawdę to zawsze chciałem być gajowym...

    OdpowiedzUsuń
  97. @toyah
    I tu Cie, mam nadzieje, zaskocze. Ja wiem ze nazywam sie LEMMING i wygladam jak lemming, i w zwiazku z tym jest domniemanie ze ja placze przy Michaelu Boltonie, a z lat 80-tych glownie wspominam Modern Talking. Ale jakem byl mlodszy i niegrzeczniejszy, to, wystaw sobie, sluchalem i Sex Pistols, i Siekiery, i zwlaszcza moich najulubienszych The Exploited. Wiec mam jakie takie rozeznanie co to znaczy "oi". Ani w polowie nie takie jak Twoje, but still. oi!

    OdpowiedzUsuń
  98. LEMMING

    Ty się nie tłumacz, bo nie potrzebujesz. Zawsze tu byłes, jak było źle, albo jeszcze gorzej.Tak należysz do tego bloga, jak sosny pod Drohobyczem.
    Bardzo mi się podoba, jak taki tu wyważony jesteś.
    Masz u mnie litra.

    OdpowiedzUsuń
  99. Nie zdążyłem przeczytać wszystkich komentarzy, więc może się powtórzę. Jeśli o mnie chodzi, to Gazeta Polska właśnie straciła czytelnika. A mam wszystkie numery od kilku lat. Czasem kupowałem po 2 (zgodnie z apelami Sakiewicza) i dawałem znajomym. Teraz muszę bardziej oszczędzać, ale zupełnie nie żałuję, że oszczędzam akurat na GP, na którą dotychczas gotów byłem wydać ostatni grosz. Na swoim blogu dawałem również wyraz wsparcia dla polityki Kaczyńskiego wbrew prawicowym publicystom-mądralom. Od 1 września 2009 (wizyta Putina i Merkel) konsekwentnie piszę u siebie (i na Blogpress.pl) o poważnym zagrożeniu suwerenności Polski. To jest teraz najważniejsze. Z żalem rozstałem się z myślą o powieszeniu Jaruzelskiego. Egzekucja bandy stanu wojennego byłaby dobrym końcem PRL i początkiem III RP. A teraz te śmierdzące dziady już nikogo nie obchodzą. Niech się bratają z PO i Palikotem - jak ich wreszcie piekło pochłonie, to przynajmniej wpadną tam wszyscy razem.

    OdpowiedzUsuń
  100. @ "filozof grecki" wieszający zdrajców? Jakoś mi to nie pasuje do filozofów greckich, raczej jakieś Oświecenie, jakobini, te rzeczy?...

    Co do zaś tow. generała Jaruzelskiego - jak na razie wasz ukochany PiS nie tylko nie powiesił staruszka (fajnie by było, tak publicznie, co? bardzo po katolicku!), ale stulił potulnie uszka po sobie, gdy degradowano Gargasową za krytyczny filmik o tow. generale.

    Prezes Kaczyński to może i odważny on jest jak lew, może i niezłomny jak Braveheart, może i nieskazitelnie moralny jak Dziewica Orleańska.

    Ale słowa nie powiedział. Moralność moralnością, niezłomność niezłomnością, ale deal z komuchami i podział ciepłych fotelików z postkomucha... - o pardon - z lewicą to wartość, dla której warto poświęcić jakąś tam Gargas, jak mszę dla Paryża. :)

    Znacie, czcigodni prawicowi blogerzy takie słowa jak HIPOKRYZJA? MAKIWAWELIZM? OPORTUNIZM?

    OdpowiedzUsuń
  101. @tayfal
    Co ja źle robię?

    OdpowiedzUsuń
  102. @jazgdyni
    A ja barmanem w pubie w deszczu.

    OdpowiedzUsuń
  103. @LEMMING
    To tak jak ja. Ja też wyglądam ja leming. Musimy sobie pogadać.

    OdpowiedzUsuń
  104. @filozof grecki
    A czas mija. Prawda?

    OdpowiedzUsuń
  105. @Anonimowy od Dziewicy Orleańskiej i Gargas. Z tym niepodpisywaniem się to jakaś plaga. Boją się czy co?
    A teraz powiedz szczerze. Ty się tak martwisz o tę Gargas, czy może masz ją w dupie, tyle że chcesz coś koniecznie powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  106. Proszę nie sugerować się tak bardzo moim nickiem, zwłaszcza, że samemu nawet tego nie ma Pan do zaoferowania, Anonimowy. Proszę też nie rozliczać mnie z tego, jak zamierzałem i zamierzam walczyć o idee, które są mi bliskie. Namnożyło się takich pożal się Boże "recenzentów", którzy sami umieją tylko przytakiwać co im telewizja powie i gazeta napisze. Wciska Pan mi czy politykowi, którego Pan zwalcza, katolicyzm, moralność, niezłomność we własnym rozumieniu tych pojęć a następnie według siebie Pan z tego rozlicza. Tu w ogóle nie ma pola do dyskusji. Nawet nie dotykamy meritum. Na przykład tego, czy zbrodniarzy stanu wojennego należało przykładnie ukarać. Oraz tego czy i dlaczego dzisiaj można już tę sprawę odpuścić. Miłej walki z "prawicowymi blogerami", Anonimowy. Ale dla mnie takie komentarze, jak pański, są w zasadzie bez znaczenia. Kiedyś wdawałem się w długie dyskusje, by odkryć jak jałowe podłoże ma tego typu niechęć do prawicy (choć czasem przykryte pobieżną znajomością różnych efektownie opakowanych idei). Odrobiłem lekcję i nie tracę już na to czasu.

    OdpowiedzUsuń
  107. @toyah
    Ja już nie mogę znieść uciekającego czasu. Zamiary Putina i Merkel, obojętność USA Obamy, to wszystko jest tak czytelne, że oczekiwanie na powrót podmiotowej Polski na arenę międzynarodową jest rzeczywiście nieznośne.

    OdpowiedzUsuń
  108. Toyah

    Ja natomiast wyglądam jak Marlon Brando. Powinniśta mię zobaczyć. Olśniewam.

    OdpowiedzUsuń
  109. @toyah
    W tych nowych okularach rzeczywiscie troche wygladasz jak lemming. Mialem Ci juz pare razy powiedziec, zebys wrocil do tych starych okularow, w ktorych wygladasz jak prawdziwy belfer, ale pomyslalem ze to bedziej jednak calkiem idiotyczne jak zaczne byc Twoim Mistewiczem (a Ty zaczniesz byc moim Tuskiem).

    @tayfal.
    Litra sam nie dam rady. W liceum bym dal, teraz nie. Ale przeciez bedzie nas dwoch. Ideal.
    Wiesz, ja raz na ruski rok jezdze na ten nasz Dolny Slask. Jak mi sie wyklaruje nastepny termin - przypomne o tym litrze.

    OdpowiedzUsuń
  110. Toyah
    Dzięki, ale wolę Twoje pisanie niż moje reakcje.
    Mnie wnerwiają ci wszyscy tzw. prawicowcy i prawicowi politycy, którzy wiedzą wszystko najlepiej typu Dorny, Ujazdowskie, Zawisze i im podobni.
    Kiedyś kiedy usiłowano mnie wybadać jakie mam poglądy, to natychmiast mówiłem, że jestem extreme-droite, skrajna prawica. Ale jak widzę jak wmawiają tłumokom, że faszyzm to prawica, że PO to prawica, że istnieją prawicowi pracownicy mediów typu Ziemkiewicz to przychodzi mi od razu przed oczy niejaki Michalski, 2-3 lata temu jeszcze prawicowy pracownik mediów (zajebiste określenie) a dziś pracownik "Krytyki Politycznej", to ja już nie jestem prawicowcem, ja jestem kaczystą.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę jak najwięcej tekstów - żeby Ci się pisać nie odechciało!

    OdpowiedzUsuń
  111. Zapraszam na mojego bloga: http://www.romanmlotek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  112. @Tayfal
    A ja jak Steve McQueen. I co?

    OdpowiedzUsuń
  113. @JJSZ
    Dobrze Cię tu mieć. To się nazywa chemia.

    OdpowiedzUsuń
  114. @Roman Młotek
    Już zaglądam. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  115. @Roman Młotek
    Sytuacja dość szokująca. Ale jestem pełen... no, co tu dużo, mówić. Uniesień.

    OdpowiedzUsuń
  116. "Co to za ptak co w swoje gniazdo robi"
    W ten sposób wyrażać się można w zamkniętym gronie ludzi o zbieżnych poglądach a nie piać jak nadęty kogut o świcie. Swoim tekstem wpisał się Pan w mechanizm dzielenia ludzi Prawicy zgodnie ze strategią ojców założycieli III RP. Czepia się Pan i dyskredytuje tych, których najmniej powinien. Wydaje Pan sądy o osobach i ich działaniach nie mając większego pojęcia o uwarunkowaniach rzeczywistości, w której się znaleźliśmy (chyba, że ma się złą wolę). Sytuacja jest dramatyczna już od dawna i zaczęła się dużo wcześniej niż 10.04.2010. Nie bądź Pan szkodnikiem i pisz swoje teksty po przemyśleniu, z uwagą i szacunkiem dla wszystkich ludzi "dobrej woli".

    OdpowiedzUsuń
  117. Jeden z najlepszych tekstow jakie czytalem dot. ostatnich wyborow na prezydenta.
    Walka przeciwko Jaroslawowi Kaczynskiego byla frontalna, na wszytkich mozliwych frontach i bezpardonowa. Jak to ujal zartobliwie Palikot dla Komorowskiego "Ustrzelic i wypatroszyc"

    Jaroslaw Kaczynski nie ugial sie i poszedl do boju osamotniony ze swoim wiernym elektoratem Zabraklo my 500 tys. glosow do 50% wszystkich oddanych glosow. Zabraklo mu rowniez 2, 3 tygodni bo zaczal szybko zyskiwac elektorat, ktorego wczesniej nie mial.

    Kampania wyborcza byla za krotka. Mimo kleski powodzi, ktora dotknela przede wszystkim elektorat Kaczynskiego na wsi i gminach do 50 tys. mieszkancow. Przeciwnik o tym wiedzial i nie przesunal terminu wyborow o 90 dni zgodnie z Konstytucja i ustawami. Rzad zglosil kleske zywiolowa w Unii Europekskiej proszac o pomoc finansowa a nie zrobil tego w Polsce by uniknac przesuniecia terminu wyborow.

    Grzegorz Karpinski

    OdpowiedzUsuń
  118. @Grzegorz Karpiński
    O tej kampanii będzie trzeba jeszcze długo rozmawiać.
    A z dobre słowo, dziekuję. I proszę tu bywać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czy Rafał Trzaskowski zaprosi Miley Cyrus na uroczyste otwarcie nowej oczyszczalni ścieków?

"Für Deutschland", czyli o metodzie skutecznego uprawiania polityki

A więc Trump, czyli białe Święta?