czwartek, 16 lutego 2017

Wybieram Marsjan i puszczam sobie Radiohead

       Przepraszam bardzo, ale musimy jeszcze poćwiczyć stary temat. Nie wiem, jak Państwo, ja jednak odnoszę w tych dniach wrażenie, że gdy chodzi o politykę, walka się toczy głównie o to, kto wyjdzie na większego głupka: my, czy oni? I przepraszam wszystkich tych, którzy mają już dość mojej słabości do Prawa i Sprawiedliwości w znanym nam wszystkim wydaniu, ale wszystko wskazuje na to, że ci, których nam Pan Bóg zesłał w charakterze opozycji, są jednak nie do zdarcia. To kretyństwo, jakie się wylewa niemal z każdego ich gestu, i to obojętne, czy ich autorami okazują się być szeregowi działacze KOD-u, czy politycy opozycji, czy wreszcie przedstawiciele wspierających ich mediów, robi na mnie wrażenie czegoś wręcz nierzeczywistego. 
      Oto w momencie, gdy wydawało się, że człowiek z helikopterem na głowie na długie lata będzie wyznaczał granicę, której już nigdy nie przekroczy nikt, nadszedł tydzień, gdzie spadł nam na głowy prawdziwy worek z prezentami. Kto wie, ten wie, kto nie wie, niech się skupi. Oto najpierw zdarzyło się tak, że KOD w Białymstoku zorganizował spotkanie z Adamem Michnikiem, podczas którego przebrani za zomowców performerzy rzucili się na swojego, zadającego Michnikowi tak zwane „trudne pytanie” kolegę z pałami, wzbudzając autentyczny entuzjazm ze strony zgromadzonego towarzystwa i tym samym, w sposób wręcz modelowy, unieważniając całe to przedsięwzięcie od każdej możliwej strony.   Mniej więcej w tym samym czasie, w wydawanym przez siebie „Dużym Formacie”, wspomniany Michnik opublikował wywiad z synem Hansa Franka, w którym ten, jako ktoś, kto, jak wiemy, poznał faszyzm niemal od podszewki, ostrzega nas przed władzą PiS-u i proponuje unikalne rozwiązania, by obecny rząd doprowadzić do upadku. No i nie minął nawet tydzień, jak jakiś Biegun organizuje publiczną zbiórkę pieniędzy na nowe seicento dla kierowcy z Oświęcimia, który o mało nie zabił premier Szydło, i w momencie, gdy cena owego seicento dochodzi do 60 kawałkow, cały antypisowski front ogarnia nowa fala entuzjazmu, a facet szykowany jest na tego, który zastąpi Kijowskiego, gdy ten wreszcie pójdzie siedzieć, okazuje się, że wspomniana forsa ma w pierwszej kolejności pokryć jakieś stare tego Bieguna długi. Przepraszam bardzo, ale czy ktoś się spodziewa, że ja się teraz zacznę przejmować tym, co w telewizji wygadują poseł Tarczyński z redaktorem Rachoniem? A może tym, że minister Morawiecki to ukryty maoista? A może jeszcze tym, że minister Macierewicz przywrócił do pracy tego jakiegoś Jannigera, żeby Misiewicz nie czuł się zbyt samotny? Nie żartujmy proszę. Sytuacja jest dziś taka, że nawet jeśli się za chwilę okaże, że on ich tam trzyma, bo ma perwersyjną słabość do młodych chłopców, rządom Prawa i Sprawiedliwości to w żaden sposób nie zaszkodzi. A jeśli nadejdzie naprawdę poważny kryzys, czyli dowiemy się, że z tym Smoleńskiem to faktycznie głupio wyszło, to konferencję prasową zwoła minister Budka, TVN24 ją odpowiednio zrelacjonuje, Monika Olejnik zaprosi do studia Leszka Balcerowicza, ten powie, że za granicą nadal się wszyscy z Polski śmieją i będzie git.
      Czy mnie to cieszy? Oczywiście że nie. Czy odczuwam z tego powodu satysfakcję? Teraz już nie. Natomiast jeszcze chyba nigdy tak jak w tych dniach, i z tak ogromną przejrzystością, nie widziałem, jak bardzo to, cośmy tu w Polsce mieli przez całe długie osiem lat, zasługiwało wyłącznie na to, by to rozbić w drobny mak ostatecznie i raz na zawsze. Nawet gdyby za tym miała stać kolonia bezmózgich Marsjan, też by było warto. Nigdy bowiem tak wyraźnie jak dziś nie widać, że oni robili wrażenie tak strasznie mocnych tylko dlatego, że byli u władzy i tę władzę potrafili wykorzystać na tak zwany rympał. Cokolwiek natomiast byśmy nie mówili o tych, których sobie wybraliśmy, jedno jest pewne. To że są mocni pokazali będąc niemal na dnie i nie mając nic, i w związku z tym dziś przynajmniej nie muszą już niczego udowadniać. I to musi nam niestety już do końca naszego życia wystarczyć.
       


Zapraszam wszystkich jak zawsze do księgarni pod adresem www.coryllus.pl, gdzie są do kupienia książki naprawdę najlepsze. A wśród nich i te, które napisałem osobiście. Polecam.

26 komentarzy:

  1. Dokładnie Toyahu. Spisek reptilian może poczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Rain
      Poczeka, czy nie poczeka - bez znaczenia. Rzecz w tym, że czy to Francja, czy Stany, czy Czechy, czy Polska, syf jest wszędzie mniej więcej ten sam. Rzecz w tym, że Platforma zaniżyła poziom zbyt drastycznie. I z tego powodu jest już po nich raz na zawsze.

      Usuń
  2. Tak jest, warto było. Nawet na korzyść bezmózgich Marsjan.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Jarosław Zolopa
    Pewnie że było warto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie osobiście martwi, że kiedy byliśmy na dnie to wielu "naszych" było po stronie cieplej wody i rozsądku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Artur
      Tu się zdecydowanie na pierwsze miejsce wybija Gowin, no a wcześniej oczywiście Karnowscy.

      Usuń
  5. Dobre podsumowanie ostatnich dni i też części ostatnich Pana notek. To wszystko już nie tylko wygląda jak wielka parodia. Szkoda tylko, że dzieje się naprawdę. Mam jednak nadzieję, że ostatnie Pana zdanie nie sprawdzi się w aż tak skrajnej formie. W końcu po takim upadku musi nastąpić jakiś wzrost.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @marcin d.
      Moim zdaniem nie musi, niestety.

      Usuń
  6. Monika Olejnik zaprosi do studia Leszka Balcerowicza, ten powie, że za granicą nadal się wszyscy z Polski śmieją
    ------------------------------------
    Może nie wszyscy wiedzą, ale prof. LB naprawdę to powiedział, "Jako Polska na świecie staliśmy się pośmiewiskiem"
    https://twitter.com/KropkaNadI/status/831945433744277505

    Takie teksty jeszcze działają na leminigi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @glicek
      Gdy chodzi o lemingi, to na nich akurat działa każde oszustwo. Ja bym się nie zdziwił, gdyby to w myślą o nich właśnie wciąż funkcjonował ów słynny biznes esemesowy: "Usiądź wygodnie, bo właśnie wygrałeś najnowszy model BMW". No i oni siadają.

      Usuń
  7. @Autor
    Ci z Białegostoku to inteligentni ludzie :-), podlasiacy...

    @marcin d. 18.27
    W końcu po takim upadku musi nastąpić jakiś wzrost. Ale chyba już z innymi ludźmi. Dotychczasowi nie dadzą rady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ogrodniczka
      To prawda. Ci co są inteligentni, są inteligentni. Reszta już mniej. W końcu ktoś tam na Cimoszewicza musiał głosować.

      Usuń
  8. Ponieważ pamięć jest zawodna dobrze, że aktualna opozycja ciągle przypomina o swojej miałkości (określenie miałka swołocz pasuje tu jak ulał) ale i z tego samego powodu aktualnie rządzący powinni stać na wysokości zadania, nawet bez godnej opozycji (albo tym bardziej dlatego).
    Nie możemy na tym poprzestać, ani my, ani nasi wybrani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Emi
      Miałka swołocz. To jest ładne.

      Usuń
  9. Dla mnie jest coś nie tak z tym idiotyzmem opozycji, zupełnym brakiem logiki, jeszcze dziwniejsze, że idą w zaparte. Jest w tym coś nieludzkiego. Skąd ci ludzie się biorą. Nie wyobrażam sobie, że istnieje szkoła i rodzina, która ich w ten sposób ukształtowała. A jeżeli istnieją pu temu warunki,to Pana optymizm nie ma pokrycia. Będzie jeszcze gorzej.

    olekfara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @olekfara
      Optymizm??? Najwyżej pogodna rezygnacja. Komentując proszę korzystać z opcji "nazwa".

      Usuń
  10. Przez chwilę słuchałam radia i jeden z opozycjonistów użył określenia Polski Rząd, po czym natychmiast poprawił się, jakby przestraszony i powiedział: rząd PiS!, rząd PiS, oczywiście!. Było to bardzo czytelne. Ktoś dał im wytyczne żeby wystrzegać się używania normalnego określenia Polski Rząd, a w to miejsce z niechęcią mówić: "rząd PiSu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jula
      Moim zdaniem, oni tam już tylko deklamują to co im ktoś napisze i każe się nauczyć. Ciekawy jestem tylko, kto. Może Agnieszka Holand?

      Usuń
    2. @Jula
      A tak na marginesie, Ty jesteś chłopcem czy dziewczynką? Bo piszesz różnie.

      Usuń
    3. Nigdy różnie! Zawsze jestem sobą. Jestem kobietą. Jula. A co do Agnieszki Holland to zrobiła film na podstawie przeokropnej książki p.Tokarczuk. Przeczytałam i wyrzuciłam. Ponury świat pełen pół ludzi w kufajkach, którzy snują się i nie wiedzą co czynią. No i teraz już wiemy dlaczego. To było sponsorowane stypendialnie zamówienie na książkę, która miała pokazać jak Polacy nie umieją zagospodarować ziem, które były przed wojną nienieckie. Teraz Holland przeniosła ten "problem" na film. A tak myślę, że od zamysłu do ukończenia produkcji droga długa i że się pani Holland spóźniła. :)

      Usuń
    4. @Jula
      Z sekwencji komentarzy wynikało, że to Pani pisała: "Ale ja nie jestem Panią 'Anią'. Napisałem jako Anonim bo od ponad 15 lat nie komentuję blogów i komentarzy. Pod nickiem 'jajo węża' miałem taki betonowy lewacki hejt że zaprzestałem dyskusji na forum. 'Odezwałem się' tylko dlatego że 'na kanwie socjologicznej' poruszył Pan temat 'muzyczny'. A propos - może Pan rozważy prowadzenie jakiegoś 'muzycznego podbloga'".
      No ale sprawa jest wyjaśniona, więc jest okay.

      Usuń
  11. Pokaż mi twego wroga, powiem ci kim jesteś. Tak to wymyśliłem, choć myśl nie moja.

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Gemba
      Rozumiem Cię. Ja też wciąż coś wymyślam, tyle że to wszystko nie są myśli moje.

      Usuń
    2. Bo wszystko ktoś już kiedyś wymyślił.

      Usuń
  12. No dobrze, Toyahu, ale co Radiohead? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anonimowy
      Zróbmy tak. Ty wpisując komentarz, zamiast "Anonimowy" wybierzesz opcję "nazwa", ładnie się podpiszesz i ja wtedy będę z Tobą gadał, okay? Bo tak, to mi się nie chce. Tu co chwilę przychodzi jakiś "Anonimowy".

      Usuń