Don Paddington: Słowo na Dzień Zmartwychwstania

SŁOWNIK PODRĘCZNY.
(Podstawowe pojęcia dotyczące Słowa Bożego,
które jest żywe, skuteczne i ostrzejsze niż miecz obosieczny!)




APOKATASTAZA: (gr. apokatastasis: przywrócenie jedności pierwotnej, odnowienie) w teologii chrześcijańskiej pogląd, że czas próby nie kończy się z chwilą śmierci i dlatego zbawienie osiągną również ci ludzie, którzy zmarli bez pojednania z Bogiem (a nawet złe duchy), bo Bóg będzie im dawał szansę nawrócenia także i w wieczności. Tym samym nie można mówić o potępieniu jakiejkolwiek rozumnej istoty (anioła bądź człowieka): piekło – o ile istnieje – będzie puste.
Kościół Katolicki odrzuca teorię apokatastazy, choć w przeszłości nie brakowało, a i dzisiaj nie brakuje myślicieli katolickich opowiadających się za tym poglądem (wg. nich: 1. zapełnione piekło – tzn. kara wieczna - jest nie do pogodzenia z Miłością Boga; 2. nie można ludzi zmuszać do czynienia dobra, strasząc ich potępieniem).
Poza dość subtelnymi spekulacjami teologów na temat apokatastazy, można też mówić o wulgarnym rozumieniu wyżej przedstawionego pomysłu. Owo rozumienie sprowadza się do marzenia o życiu, w którym człowiek nie musi przejmować się konsekwencjami (zwłaszcza wiecznymi konsekwencjami) swoich czynów. Marzenie to jest kwintesencją polskiego przysłowia “Hulaj dusza – piekła nie ma!”, które w powyższym kontekście można zinterpretować w sposób następujący: „Piekło to mało ważny pryszcz. Bo nawet jeśli piekło istnieje, to jest nam ono niestraszne, ponieważ zawsze będzie puste. Na dobrą więc sprawę, człowiek może robić to na co ma ochotę (także wtedy jeśli jest to sprzeczne z wolą Bożą), a opowieści o diable i piekle należy między bajki włożyć. Krótko mówiąc: Bawmy się zgodnie ze swymi preferencjami i nie przejmujmy się!”.
Zobacz: Ateizm; Bóg, pkt 4; Cierniem ziemia porośnięta;

ATEIZM: Negacja Boga, rozumiana albo jako zaprzeczenie Boga, albo jako odrzucenie wiary religijnej. Efektem ateizmu jest bezbożność (gr. atheos: bezbożny). Zazwyczaj wskazuje się na dwa rodzaje ateizmu: ateizm teoretyczny, oraz ateizm praktyczny.
Ateizm teoretyczny, odrzucający wiarę w istnienie Boga jako niezgodną z rozumem i nauką (naukowym przyrodoznawstwem), jest zjawiskiem stosunkowo rzadkim i w jakiejś mierze dziwnym, postrzeganym dzisiaj coraz częściej jako skutek bezkrytycznego optymizmu poznawczego, charakterystycznego przede wszystkim dla XIX-wiecznego pozytywizmu.
Znacznie powszechniejszy jest ateizm praktyczny, który nie tyle jest stanowiskiem światopoglądowym, co raczej pewną postawą życiową. Polega ona na tym, że człowiek, bez względu na to czy wierzy w Boga, czy też odrzuca Jego istnienie, żyje tak jakby Boga nie było.
Przyczyny tego rodzaju ateizmu mogą być różne i w Przypowieści o siewcy Chrystus na niektóre z nich zwraca uwagę. Droga żyje jakby Boga nie było, ponieważ Bóg (jeśli jest!) nie jest kimś na kogo warto zwracać uwagę (zwłaszcza jeśli jest tyranem i oszustem). Miejsce skaliste żyje jakby Boga nie było, ponieważ Bóg zbyt poważnie podchodzi do swoich Słów i wymaga rzeczy, które są ponad siły przeciętnego człowieka. Cierniem ziemia porośnięta żyje jakby Boga nie było, ponieważ w życiu jest takie tempo „że ani załadować, ani wyładować nie ma kiedy”, a poza tym – „bądźmy pragmatyczni i powiedzmy sobie szczerze” – w załatwieniu tych wszystkich spraw, którymi trzeba się zająć, Bóg i wierność Jego Słowu mogą tylko przeszkadzać.
Trudno powiedzieć, na ile owi ludzie myślą o konsekwencjach swoich postaw. Można przypuszczać, że mają nadzieję, iż „jakoś to będzie”.
Zobacz: Apokatastaza; Cierniem ziemia porośnięta; Droga; Miejsce skaliste.

BÓG: Tajemnica. Autor niniejszego słownika nawet nie będzie próbował definiować tej Rzeczywistości, która tak naprawdę w ludzkim języku jest niewyrażalna. Dzięki samoobjawieniu się Boga (Biblia), oraz analizie Jego Dzieł możemy (nie oddając istoty rzeczy) powiedzieć o Nim, że Jest, jest Jeden w Trzech Osobach, jest Miłością, jest Wszechmocny, jest Wszechwiedzący, jest Wszechobecny, jest Święty (tzn. Inny), jest Wieczny, jest (…).
Osobnym problemem jest tutaj zagadnienie fałszywego obrazu Boga, który pojawia się w głowach wierzących (?) ludzi, a który z definicji nie ma nic wspólnego (albo bardzo niewiele) z tym Bogiem, o którym możemy poczytać w Piśmie Świętym, bądź o którym możemy wnioskować, oglądając Jego Dzieła. Owe zniekształcone obrazy Boga są najczęściej skutkiem albo ignorancji (ktoś czegoś nie doczytał, a tego co przeczytał nie zrozumiał), albo osobistych – najczęściej tragicznych – doświadczeń (“Jak Bóg może być Miłością, skoro nieszczęścia ciągle na mnie spadają?”).
Wśród owych fałszywych obrazów możemy m.in. wyróżnić następujące “wizje” Boga:
1. Bóg sadysta – Bóg, który nieustannie, w ramach kary zasłużonej, bądź kary niezasłużonej (?), zsyła na człowieka cierpienia i nieszczęścia i jest tym bardziej zadowolony im bardziej człowiekowi jest źle. Życie człowieka czyni piekłem na ziemi. Z racji oczywistych, kochać kogoś takiego jest trudno; należy się Go bać; jest czymś mile widzianym, jeśli człowiek w masochistycznym porywie dziękuje za doświadczane cierpienia.
2. Bóg policjant – Bóg, który nieustannie pilnuje człowieka, lecz nie po to, by go ochraniać, lecz po to by przyłapać go na gorącym uczynku, gdy ten popełni zło. Jest to Ktoś, kto tylko zakazuje (zwłaszcza zakazuje przyjemności, wiadomo: “Jeśli jest coś przyjemnego, to albo jest to grzech, albo od tego się tyje…”), nie daje człowiekowi żadnej możliwości manewru i tylko czyha, by człowiekowi wlepić mandat (tzn. ukarać człowieka). Największe marzenie takiego Boga, to zamknąć wszystkich (albo prawie wszystkich) normalnych ludzi w piekle. Niebo rezerwuje dla dziwaków i nudziarzy.
3. Bóg daleki – Bóg owszem jest, ale ludzie, świat i jego problemy nie obchodzą Go. Jest to Ktoś odznaczający się doskonałą obojętnością: tym samym nie ingeruje w bieg spraw tego świata, człowiekowi ani nie pomoże ani nie zaszkodzi, kwestie zbawienia czy potępienia ludzi, nie wchodzą w zakres Jego zainteresowań. Właściwie mogłoby Go nie być…
4. Bóg kumpel – kumpelstwo owego Boga wyraża się przede wszystkim w Jego wielkiej pobłażliwości względem człowieka. Owszem, ów Bóg jest Wielki, Święty itd., ale z jakichś powodów można Go lekceważyć, obrażać, opluwać itd. nie przejmując się konsekwencjami takiej wobec Niego postawy. Powyższy obraz Boga mógł się ukształtować wskutek wulgarnego rozumienia teorii apokatastazy, bądź też jest efektem poglądu, wyrażonego przez XIX-wiecznego niemieckiego poetę, H. Heine: “Bóg mi przebaczy – to Jego zawód.”
Zobacz: Apokatastaza;

CIERNIEM ZIEMIA POROŚNIĘTA: W Przypowieści o siewcy człowiek (grupa ludzi), o którym Pan Jezus mówi w następujący sposób: “(Ziarno) posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje ono bezowocne.”
Grupa negatywnie oceniana przez Pana Jezusa.
Należący do tej grupy widzą prawdę, którą odkrywa przed nimi Słowo. Problem polega na tym, że w mniemaniu owych ludzi, są w życiu istotniejsze (ważniejsze) sprawy, aniżeli prawda dająca wyzwolenie i – w efekcie – zbawienie. W Boga wierzą (zwłaszcza w “Boga dalekiego” lub “Boga kumpla” – Zobacz: Bóg, pkt 3 i 4), ale nie wierzą Bogu, że już dzisiaj, teraz, w tej chwili, nie zwlekając należy się nawrócić i zacząć pełnić wolę Bożą. Sądzą, że ciągle mają na to czas, a póki co należy zająć się tym, co naprawdę ważne, tzn.: rozwiązywaniem życiowych problemów (“troski doczesne”) i robieniem pieniędzy (“ułuda bogactwa”). Nie są to ludzie, którzy przez całe swoje życie, współpracując z Łaską Bożą, umacniając się świętymi Sakramentami – dążą do zbawienia. Należy wprost powiedzieć, że wiara u tych ludzi jest wątpliwa, miłość – na pokaz i dla osiągnięcia dobrego samopoczucia, nadzieja upatrywana tylko w doczesności. W takim kontekście nawrócenie jawi się im jako niedorzeczność, a pełnienie woli Boga, jako skazywanie się z góry na porażkę w tzw. wyścigu szczurów, czyli bezwzględnej rywalizacji o kasę, władzę i seks. Oczywiście nie mają nic przeciwko zbawieniu, a wulgarna wersja teorii apokatastazy, jest dla nich bardzo atrakcyjna. Najczęściej jednak “załapują się” na fuksa.
Zobacz: Apokatastaza; Ateizm; Bóg; Fuks; Hierarchia wartości; Przypowieść o siewcy;


DECYZJA:
Zobacz: Wybór fundamentalny;

DROGA: W Przypowieści o siewcy człowiek (grupa ludzi), o którym Pan Jezus mówi w następujący sposób: “Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.”
Grupa negatywnie oceniana przez Pana Jezusa.
Źródłem takiej właśnie oceny jest fakt, że Droga choć słucha Słowa, to jednak nie rozumie Go. Ów brak zrozumienia nie bierze się stąd, że słuchający szwankuje na umyśle, bądź też stąd, że treść Słowa jest tak trudna i skomplikowana, że przeciętnie inteligentny człowiek, nie jest w stanie tej treści zrozumieć. Droga nie rozumie Słowa, ponieważ nie chce zrozumieć. Mamy więc tutaj do czynienia ze złą wolą człowieka i w tym kontekście staje się bardziej jasne, dlaczego mówiąc o tej właśnie grupie ludzi, Pan Jezus wskazywał na dużą aktywność Złego ducha. W efekcie, zła wola Drogi wsparta działaniem diabła, skutkuje odrzuceniem prawdy ukazywanej przez Słowo.
Droga to ludzie, którzy szukając usprawiedliwienia dla swej złej woli, zwracają się często przeciwko temu co Boże, widząc w Bogu (“O ile istnieje!”) i Jego wymaganiach, symbole tego co tyrańskie i oszukańcze (Zobacz: Bóg, pkt 1 i 2; Skandal, pkt 2). Droga to “twarda sztuka”: fuks jest często jedyną szansą tych ludzi.
Zobacz: Ateizm; Fuks; Przypowieść o siewcy;

DUCH ŚWIĘTY: Trzecia Osoba Trójcy Świętej. “Przekonuje świat o grzechu” (J 16,8), tzn. pomaga ludziom poznać prawdę o sobie samych. Dzięki współpracy z Duchem Świętym człowiek może dokonać wyboru fundamentalnego i wkroczyć na drogę wiodącą do zbawienia.
Zobacz: Przypowieść o siewcy; Wybór fundamentalny; Ziemia żyzna;

FUKS: wyrażenie kolokwialne oznaczające szczęście, a mówiąc ściśle: szczęśliwy (lecz bez większego, osobistego wkładu zainteresowanego) zbieg okoliczności.
Biorąc pod uwagę Boży upór zmierzający do zbawienia człowieka, można przypuszczać, że wielu ludzi fuksem osiągnie szczęście wieczne, “załapując się” na pojednanie z Bogiem i ludźmi, w godzinę swej śmierci.

Hbr 4,12: “Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.”
Tekst ów nie pozostawia wątpliwości, że tym co stanowi o skuteczności Słowa Bożego, jest Jego zdolność do ukazywania prawdy o człowieku. I nie tyle tu chodzi o ukazanie prawdy o tzw. “człowieku w ogóle”, lecz o prawdę dotyczącą konkretnego, tu i teraz żyjącego człowieka, noszącego konkretne imię i nazwisko, żyjącego w konkretnym miejscu na ziemi, obcującego z podobnymi sobie konkretnymi ludźmi. Pozostaje tylko zapytać, co człowiek z poznaną o sobie prawdą uczyni? Przypowieść o siewcy, oraz J 8, 31-32 wyjaśniają, że człowiek może ową prawdę odrzucić (Zobacz: Droga), udawać że jej nie ma (Zobacz: Miejsce skaliste), uznać, że jest wiele spraw ważniejszych od niej (Zobacz: Cierniem ziemia porośnięta), użyć ją jako narzędzia wyzwolenia z niewoli grzechu i egoizmu (Zobacz: Ziemia żyzna).

HIERARCHIA WARTOŚCI: Uporządkowanie wartości od najważniejszej (w przypadku chrześcijanina, najwyższą wartością winien być “Bóg”, ewentualnie “zbawienie”), poprzez mniej ważne, aż do zupełnie nieistotnych. Kierowanie się w życiu hierarchią wartości polega na tym, że człowiek podejmując jakąś moralnie znaczącą decyzję, wartości niższe podporządkowuje wartościom wyższym, a te z kolei podporządkowuje wartości najwyższej.
Problem z hierarchią wartości polega na tym, że nie zawsze hierarchia deklarowana, jest tożsama z hierarchią, mającą wpływ na decyzje człowieka.
Zobacz: Cierniem ziemia porośnięta;

IZAJASZ: (ok.765 – ok. 698 przed Chr.) jeden z największych proroków Starego Testamentu. Księga jego proroctw zawiera liczne teksty zapowiadające przyjście Mesjasza (w tym teksty – tzw. Pieśni Sługi Jahwe – dotyczące cierpienia Mesjasza). Biorąc pod uwagę analizowany przez nas problem skuteczności Słowa Bożego, Izajasz jest dla nas ciekawy ze względu na następujący tekst (jak zobaczymy mający dużo wspólnego z Przypowieścią o siewcy, oraz Hbr 4,12):
“Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.” (Iz 55, 10-11).
W związku z powyższym tekstem, rodzą się następujące pytania:
1. Jakich dzieł – w zamyśle Pana Boga – ma dokonywać w świecie Jego Słowo?
2. Jakie jest posłannictwo Słowa Bożego?
3. Co jest owym owocem, który ma się pojawić w związku z działaniem Słowa?
Nasza intuicja podpowiada nam, że w odpowiedziach na powyższe pytania powinny się znaleźć następujące sformułowania: objawienie prawdy o Bogu, nawrócenie człowieka, zachęta do czynienia dobra, ukazanie właściwej drogi, itp. W kontekście tekstów nowo-testamentalnych okazuje się jednak, że choć powyższe kwestie są bardzo istotne, to jednak najistotniejszą - co do skuteczności - właściwością Słowa Bożego, jest Jego zdolność do ukazywania prawdy o człowieku.
Zobacz: J 8,31-32; Hbr 4,12; Przypowieść o siewcy; Skuteczność Słowa Bożego;

J 8, 31-32: “Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: .”
Owo wyzwolenie dotyczy (dotyczyć może) śmierci, piekła i szatana tzn., że Słowo, które odsłania nam prawdę o nas (o tym, że jestem drogą albo miejscem skalistym albo ziemią cierniem porośniętą: tzn., że JESTEM GRZESZNIKIEM; że wskutek grzechu jesteśmy niewolnikami Złego ducha; że Bóg nas kocha; że dał nam Zbawiciela; że nie dał nam innego Zbawiciela, jak tylko Jezusa Chrystusa; że ten Jezus wyrywając nas z łap szatana, poświęcił siebie samego: umarł byśmy my mogli żyć; że umarły i złożony w grobie Jezus zmartwychwstał i pragnie w wieczności dzielić się z nami swoim zmartwychwstałym, szczęśliwym życiem;) domaga się, byśmy podjęli decyzję: z Jezusem czy bez Jezusa? Ten kto jest otwarty na prawdę, podejmie decyzję wyzwalającą.
Zobacz: Cierniem ziemia porośnięta; Droga; Kerygmat; Miejsce skaliste; Prawda; Przypowieść o siewcy; Wybór fundamentalny;

KAZNODZIEJSTWO: Sztuka oratorska, która staje się prorokowaniem (przepowiadaniem Słowa Bożego), jeśli jest dokonywana w mocy Ducha Świętego. Kaznodzieja spełnia funkcję Siewcy (w znaczeniu narzędzia Boga, który przemawia do swego Ludu), ale w odróżnieniu od Siewcy-Boga, nie jest właścicielem Ziarna-Słowa. Owa narzędność kaznodziejstwa powoduje, że choć wszyscy jesteśmy zainteresowani by było jak najwięcej, jak najlepszych kaznodziejów, to jednak skuteczność Słowa Bożego jest kategorią niezależną od jakości przepowiadania tegoż Słowa.
Zobacz: Hbr 4,12; Skuteczność Słowa Bożego;

KERYGMAT: Najbardziej podstawowe orędzie zbawcze (podstawowy sens zbawczy) będące treścią Dobrej Nowiny o Zbawieniu (Słowa Bożego). Na nasz użytek możemy ów kerygmat następująco sformułować: Wskutek grzechu wszyscy jesteśmy niewolnikami Złego ducha; Zły nas nienawidzi i pragnie zniszczyć naszego ducha, nasze ciała i nasze dusze; wskutek grzechu pierworodnego, oraz naszych osobistych grzechów, zasługujemy na zniszczenie; Bóg nas kocha mimo naszych grzechów, oraz mimo tego, iż zasługujemy na zniszczenie i dlatego – miłością powodowany – Bóg pragnie nas ratować; o miłości Boga świadczy to, że dał nam Zbawiciela w Osobie swego Syna; Bóg nie dał nam innego Zbawiciela, jak tylko Jezusa Chrystusa; ten to Jezus wyrywając nas z łap szatana, poświęcił siebie samego: umarł – a była to śmierć krzyżowa – byśmy my mogli żyć; umarły i złożony w grobie Jezus zmartwychwstał i pragnie w wieczności dzielić się z nami swoim zmartwychwstałym, szczęśliwym życiem; doświadczymy zbawienia (akcja ratunkowa przeprowadzona przez Jezusa będzie wobec nas skuteczna), jeśli zwiążemy się z Chrystusem.
Zasadniczą treść Słowa, “które jest żywe i skuteczne”, stanowi właśnie kerygmat. To on porusza ludzkie serca, które albo reagują sprzeciwem, albo wyborem fundamentalnym.
Zobacz: Skandal, pkt 2; Wybór fundamentalny; J 8, 31-32;

LEKKOMYŚLNOŚĆ:
Zobacz: Miejsce skaliste;

MIEJSCE SKALISTE: W Przypowieści o siewcy człowiek (grupa ludzi), o którym Pan Jezus mówi w następujący sposób: “Posiane na miejsca skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.”
Grupa negatywnie oceniana przez Pana Jezusa.
Jak się wydaje, bardzo wielu tzw. wierzących i praktykujących, może siebie w tej grupie zobaczyć. Deklaracja: “Jestem wierzący i praktykujący” jest deklaracją ważną nie tylko z tego względu, że obserwując zanik praktyk religijnych wnioskujemy o zaniku religijności – a może nawet wiary – w ludziach. Przypowieść o siewcy wskazując na miejsce skaliste uczy nas, że może być ktoś gorliwie praktykujący (“słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje”), a przy tym wierzący powierzchownie, lub zgoła nie-wierzący. Ta powierzchowność ujawnia się w chwili, gdy deklarowanej przez tego rodzaju człowieka wierze, życie mówi twarde „Sprawdzam”. Miejsce skaliste tego rodzaju sprawdzian zazwyczaj oblewa, ponieważ nie ma w sobie męstwa, czyli tego rodzaju zdolności, dzięki której trwa przy Tym co dobre, prawdziwe i piękne nawet wówczas, gdy jest to trudne, czy wręcz niebezpieczne. Prawda o tym, że w godzinie próby może się okazać moralnym miernotą i tchórzem, jest prawdą bardzo bolesną. Dlatego też miejsce skaliste nie przyjmuje jej do wiadomości, w lekkomyślny sposób sądząc, że egzaltacją nadrobi braki w pracy nad sobą. Ludzie należący do tej grupy nie są tymi, na których można w pełni polegać, ponieważ swoje i innych życie traktują jak zabawę, stroniąc od tego co solidne, głębokie, mądre i święte. Z powyższego też wynika, że wiara i praktykowanie wiary to nie tyle wiedza teologiczna, tzw. „chodzenie do kościoła”, czy znajomość z jakimś księdzem, lecz przede wszystkim obecność w człowieku pragnienia łaski uświęcającej i mężne kierowanie się w życiu zasadami wiary.
Zobacz: Apokatastaza; Ateizm; Przypowieść o siewcy;

NAWRÓCENIE:
Zobacz: Plon

OWOC:
Zobacz: Plon;

PLON: W Przypowieści o siewcy plon wydany przez ziemię żyzną. Z kontekstu ewangelicznego wynika, że owym plonem (w Ewangelii określanym często mianem owocu) jest: 1. Nawrócenie; 2. Postępowanie zgodne z wolą Bożą (tzn. czynienie dobra i unikanie zła, oraz okazji do popełnienia zła).

POTĘPIENIE:
Zobacz: Apokatastaza;

POWIERZCHOWNY CZŁOWIEK:
Zobacz: Miejsce skaliste;

PRAWDA: Zgodność rzeczywistości z intelektem.
Ta klasyczna definicja zwraca uwagę na to, że to co jest w naszym umyśle, nie zawsze jest zgodne ze stanem faktycznym. Dzieje się tak, ponieważ mamy obiektywne trudności z oceną rzeczywistości (popełniamy omyłkę), bądź też rzeczywistość jest tak mało atrakcyjna (lub wręcz przerażająca), że nie chcemy tego przyjąć do wiadomości (okłamujemy samych siebie; fałszujemy rzeczywistość).
Najmniej atrakcyjna jest prawda o nas samych i dlatego mamy z tą prawdą tak wielkie trudności.
Prawda jest zawsze czymś zewnętrznym wobec człowieka, niezmiennym i jedynym.
Oprócz tego, Chrystus zwraca uwagę na wyzwalającą siłę prawdy, której można doświadczyć, jeśli człowiek łącznie przyjmie prawdę o sobie samym, oraz to, co o rzeczywistości mówi Bóg.
Zobacz: J 8, 31-32; Kerygmat; Przypowieść o siewcy.

PRZYPOWIEŚĆ O SIEWCY: Przypowieść Pana Jezusa o działaniu Słowa Bożego, przytaczana przez Ewangelie synoptyczne (Mt 13, 1-9; Mk 4,1-9; Łk 8, 4-8).
Św. Mateusz w 13 rozdziale swej Ewangelii, Przypowieścią o siewcy rozpoczyna przedstawienie cyklu Przypowieści o Królestwie Bożym. W wersji mateuszowej przypowieść ta brzmi następująco:
Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha.
Przypowieść o siewcy jest jedną z nielicznych, do których Pan Jezus dał wyjaśnienie. Św. Mateusz tak (Mt 13, 18-23) owo wyjaśnienie zapisał:
“Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy! Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na miejsca skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje ono bezowocne.Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny.
Dzięki powyższemu wyjaśnieniu, interpretacja przypowieści wydaje się być znacznie łatwiejsza. Siewca to Bóg, ziarno to Słowo Boże, a cztery rodzaje gleby (miejsca) – droga, miejsce skaliste, cierniem ziemia porośnięta, ziemia żyzna - na które pada ziarno, to ludzie, do których Słowo jest skierowane. Wiadomo, że Bóg kieruje swoje Słowo do wszystkich ludzi, tym samym – biorąc pod uwagę treść Przypowieści o siewcy – można powiedzieć, że każdy człowiek (w zależności od tego jak potraktuje to, co Pan Bóg ma mu do powiedzenia) należy do którejś z czterech grup, symbolizowanych przez wzmiankowane cztery rodzaje gleby. Należy tutaj zauważyć, że tych, którzy tworzą trzy pierwsze grupy, Pan Jezus ocenia zdecydowanie negatywnie, ponieważ ludzie ci nie przyjmują prawdy o sobie i w efekcie nie przynoszą plonu (nie owocują).
Nasz Zbawiciel w taki sposób konstruuje tę przypowieść, by każdy człowiek mógł siebie do którejś ze wzmiankowanych grup przyporządkować. Wynika z tego, że Przypowieść o siewcy spełnia (może spełniać) rolę lustra, w którym człowiek ma możliwość zobaczenia siebie takim, jakim jest naprawdę. Ten, który zamyka oczy na prawdę (tzn. droga, miejsce skaliste, cierniem ziemia porośnięta), jest godny pożałowania, bo chociaż Słowo “skutecznie i ostrzej niż miecz obosieczny” ukazało go takim, jakim rzeczywiście jest, to jednak człowiek ów nie wykazał woli współpracy z Duchem Świętym, by dzięki temu osiągnąć wyzwolenie, o którym mówi Pan Jezus w J 8, 31-32.
Zwłaszcza Zobacz: Skuteczność Słowa Bożego;

PTAKI: W Przypowieści o siewcy zły duch, przeszkadzający człowiekowi w poznaniu i przyjęciu prawdy.
Zobacz: Droga; Przypowieść o siewcy;

SIEWCA: W Przypowieści o siewcy Bóg, ewentualnie narzędzie Boże głoszące Słowo Boga.
Zobacz: Kaznodziejstwo;

SKANDAL: 1. Dla człowieka, który wydaje plon, skandalem jest sytuacja braku wdzięczności wobec Boga, za Jego wielkie dzieła, a zwłaszcza za dzieło zbawienia. Jeśli człowiek ma świadomość, że Chrystus z miłości umarł za niego (tzn. umarł z jego powodu), to jest skandalem traktowanie Jezusa jako “obcego faceta sprzed dwóch tysięcy lat”. Skandal ów dobrze oddaje wołanie św. Franciszka z Asyżu: “Prawdziwa miłość nie jest kochana...
2. Dla niektórych ludzi skandalem jest twierdzenie, że Bóg kocha każdego człowieka. Ci, którzy prawdę o Miłości Boga uważają za skandaliczną, z jednej strony dysponują mnóstwem życiowych przykładów, które z Bożym kochaniem się kłócą (choroby, wojny, niesprawiedliwość, Oświęcim i gułag itd.), a z drugiej strony odznaczają się całkowitym brakiem zrozumienia sensu Ofiary Chrystusa.
Zobacz: Plon; Droga;

SKUTECZNOŚĆ SŁOWA BOŻEGO: Dość powszechnie pojęcie to jest rozumiane w duchu “triumfalistycznym” tzn. uważa się, że Słowu Bożemu nie można się oprzeć. Idąc tym torem rozumowania (Zobacz: Izajasz) należałoby przyjąć, że skuteczność Słowa polega na skłonieniu ludzi do nawrócenia, doprowadzeniu ich do wiary, oraz wzbudzeniu w nich nadziei i miłości (Zobacz: Plon). Nasze ludzkie doświadczenie stoi jednak w opozycji do tak rozumianej skuteczności Słowa. Zauważamy bowiem – także na przykładzie głoszenia Słowa przez Jezusa Chrystusa – że było, jest i pewnie będzie wielu ludzi, którzy mimo orędzia Bożego, które jest do nich kierowane, nie nawracają się, a ich życie jest bardzo często jednym wielkim dystansowaniem się od wiary, nadziei i miłości. Jak w takim razie rozumieć teksty Pisma Świętego, mówiące o skuteczności Słowa Bożego? Czymże jest owa skuteczność? Nowy Testament ukazując Wcielone Słowo jako “znak, któremu sprzeciwiać się będą” (Łk 2, 34) ponieważ “przyszło na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18, 37), ową skuteczność rozumie bardzo szeroko. Słowo jest “żywe i skuteczne” nie tylko wtedy gdy doprowadza do wydania przez człowieka plonu (owocu), którym jest nawrócenie i postępowanie zgodne z wolą Bożą. Jak pouczają nas o tym Przypowieść o siewcy, Hbr 4,12, J 8, 31-32 Słowo Boże jest zawsze skuteczne, ponieważ zawsze – dzięki mocy Ducha Świętego, który “przekonuje świat o grzechu” (J 16,8) - ukazuje prawdę o konkretnym człowieku. Każdy człowiek może potraktować Słowo Boże jak lustro, w którym ogląda siebie samego takim, jakim jest naprawdę. Owa prawda najczęściej jest bolesna i nieprzyjemna, dlatego też nie wszyscy ludzie, na prawdę o sobie się godzą (Zobacz: Droga; Miejsce skaliste; Cierniem ziemia porośnięta;). Tym niemniej Słowo, odkrywając prawdę o tych ludziach, spełniło swoje zadanie, ponieważ człowiek znający prawdę, jest o krok od wyzwolenia, o którym Jezus mówił w J 8, 31-32. To czy człowiek ten krok wykona (tzn. stanie się ziemią żyzną przynoszącą plon), jest już pozostawione jego wolnej decyzji.

TROSKI DOCZESNE:
Zobacz: Cierniem ziemia porośnięta;

WYBÓR FUNDAMENTALNY: W kontekście prawdy ukazywanej przez Słowo Boże, wybór fundamentalny można rozumieć jako decyzję, poprzez którą człowiek jednoznacznie i nieodwołalnie opowiada się za Jezusem czyli – tym samym – za zbawieniem. Owo opowiedzenie się za Jezusem, wiąże się z akceptacją kerygmatu, tzn.: człowiek poznając prawdę o swej tragicznej sytuacji (“Wskutek grzechu jestem niewolnikiem w rękach szatana, który chce mnie zniszczyć cieleśnie i duchowo...”), tylko przez zwrócenie się ku Jezusowi jako Jedynemu Zbawicielowi, może być wyzwolony. Dokonanie takiego wyboru jest niemożliwe, jeśli człowiek zamyka oczy na prawdę o sobie samym, bo wówczas zamyka się na działanie Ducha Świętego.
Zobacz: J 8,31-32; Kerygmat; Przypowieść o siewcy;

ZBAWIENIE:
Zobacz: Wybór fundamentalny; Kerygmat; Apokatastaza;

ZIARNO: W Przypowieści o siewcy Słowo Boże.
Zobacz: Przypowieść o siewcy;

ZIEMIA ŻYZNA: W Przypowieści o siewcy człowiek (grupa ludzi), o którym Pan Jezus mówi w następujący sposób: “Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny.
Ziemia żyzna to ludzie, którzy dokonali wyboru fundamentalnego, co zaowocowało w ich życiu nawróceniem i postępowaniem zgodnym z wolą Bożą. Jako ludzie związani z Jezusem: Wcielonym Słowem, świadomie dążą do zbawienia współpracując na co dzień z Duchem Świętym.
Zobacz: Przypowieść o siewcy; Plon; Kerygmat; Wybór fundamentalny;

Komentarze

  1. @Don Paddington
    Dziękuję Księdzu bardzo za to, że w tak niezwykły sposób o nas pamiętał. Będziemy to czytać aż do niedzieli wieczorem. A wtedy zobaczymy, co dalej. I wierzę głęboko, że wciąż z tym co dotychczas błogosławieństwem

    OdpowiedzUsuń
  2. @Don Paddington
    Czytają, proszę Księdza. Czytają na sto procent. Po kawałeczku, na wyrywki, Słowo po Słowie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Między liturgią Triduum, nieupieczonym sernikiem, niewierzącą rodziną... i temu podobne, i temu pochodne... dziękuję i pozdrawiam wielkanocnie - Droga Skalista Cierniem Porośnięta

    OdpowiedzUsuń
  4. @Yo
    Ho-ho! A gdzie Ty to bywałaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. @Don Padiington
    Wielkie dzięki za te rekolekcje online. Gleba, na którą pada to Słowo... hmmm... Yo się podpisała tak jak i ja powinienem się podpisać.

    Życzę wszystkim pięknych Świąt Wielkanocnych. I obyśmy byli żyzną glebą i zdążyli wydać owoc.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Don Paddington @toyah @all

    No pewnie ze czytamy! I probujemy sobie wziac do serca.

    Zestawiam to co Ksiadz napisal, z wypowiedzia Senatora Piesiewicza dla Radio TOK FM, ktora od wczoraj siedzi mi w glowie.
    (Cytat jest obszerny)

    "Wierzy pan w zmartwychwstanie?

    - Czy zmartwychwstanie to prawda czy jest to tylko fantastyczna, osadzona w naszej kulturze alegoria? Bez względu na to, jak będziemy to oceniali, dla chrześcijan te trzy dni są bardzo ważne. Oni to interpretują przez religię, przez wiarę, przez miłość do Jezusa, ale ja zawsze proponuję młodym ludziom, żeby spojrzeli na postać Chrystusa troszeczkę inaczej - jako na człowieka. Żeby sięgnęli do jednego z największych osiągnięć w nazwijmy to "osiągnięć literackich", te zdania wykuwane w skale, ascetyczne wypowiedzi, taka synteza, błogosławieństwa - mogłyby być programem na XXI-wiek - wtedy wiedzielibyśmy, że ten wiek będzie spokojnie przebiegał. Dla wierzących zmartwychwstanie jest elementem odkupienia. Ludzie wierzący nie potrzebują dowodu.

    Natomiast antropologicznie możemy to odczytywać jako fantastyczną przenośnię, jako fantastyczny symbol tego, że każdy z nas ma szansę się podnieść., przewalczyć śmierć. Każdy, kiedy już się czołga, kiedy jest bez nadziei, bez wiary, kiedy opuściła go miłość, to ciągle ma możliwość podniesienia się. W sensie kulturowym, antropologicznym to bardzo znaczące. Bez tego znaku, który niosą ze sobą święta Wielkiej Nocy, trudno byłoby rozpoznać wszystkie tropy kulturowe."

    Jest Wielka Sobota, i nie bedziemy sie nadmiernie pochylac nad subtelnym milosnikiem upadlych kobiet i psychoaktywnych substancji. Chodzi raczej o Wybor Fundamentalny, jak to nazywa nasz Ksiadz. O Decyzje. O odpowiedz na pytanie czy Zmartwychwstanie bylo historycznym faktem o niewyobrazalnie powaznych konsekwencjach, czy raczej taka bajeczka, fantastyczna alegoria, jakkolwiek z moralem, i wazna, bo bez niej nie sposob rozpoznac tropow kulturowych; slowem czyms w rodzaju Wladcy pierscieni (ktoremu rowniez nie sposob odmowic miania "jednego z najwiekszych osiagniec literackich").
    Wydaje mi sie ze jako spolecznosc tego bloga, owczarnia naszego niezwyklego Ksiedza, nie mamy z ta Decyzja klopotow. Z wykonaniem - juz o wiele wieksze. U mnie rowniez: i kolce, i skaly.
    Totez, Przyjaciolki i Przyjaciele, zycze Wam i sobie wytrwalosci na te swieta. Zadanie ktore przed nami stoi nie jest ponad sily, bo Bog ktory nas kocha nie dalby swoim dzieciom zadania ponad sily.
    Serdecznosci dla wszystkich! Chrystus zmartwychstal!

    OdpowiedzUsuń
  7. @LEMMING
    Prawdziwie powstał!

    OdpowiedzUsuń
  8. Alleluja i do przodu!

    - jak mawia pewien Ojciec

    OdpowiedzUsuń
  9. Toyahu,

    Niech Swiatlo Chrystusa Zmartwychwstałego towarzyszy Tobie i twojej Rodzinie kazdego dnia.
    Alleluja !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Don Paddington, @toyah
    Dziękuję za wspaniały słownik - wydrukowałem i studiuję.
    Bóg zapłać!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czy Rafał Trzaskowski zaprosi Miley Cyrus na uroczyste otwarcie nowej oczyszczalni ścieków?

"Für Deutschland", czyli o metodzie skutecznego uprawiania polityki

A więc Trump, czyli białe Święta?