Rothschildowie, czyli trzydziesta dziewiąta wyprawa na dziewiąty krąg

Już jutro rozpoczynają się w Katowicach Targi Książki, po raz pierwszy organizowane jako cześć Warszawskich Targów Książki, i po raz pierwszy też nie w nieszczęsnym Spodku, który, gdy chodzi o ten rodzaj zdarzenia, okazał się kompletnym nieporozumieniem, lecz w pięknym Centrum Kongresowym. Będziemy tam razem z Coryllusem na stoisku numer 23, od początku do końca do dyspozycji każdego, kto będzie miał ochotę porozmawiać i ewentualnie kupić którąś z naszych książek, a ja już się tego nie mogę doczekać. Tymczasem na zachętę proponuję fragment najnowszej książki, którą tam będzie można kupić z osobistą dedykacją autora w cenie, zatytułowanej „39 wypraw na dziewiąty krąg”, a dokładnie część rozdziału poświęconego nazwisku, które znamy wszyscy, a o którym nie wiemy nic.

Jednak już znacznie wcześniej, w pewnym momencie swojej drogi na szczyty władzy, Mayer Rothschild zdał sobie sprawę z tego, że aby móc wpływać i kontrolować finanse państw w stopniu naprawdę nieograniczonym, musi pozbawić władzy Kościół, a na to może liczyć tylko przez zawarcie paktu z Szatanem. Czy ten rodzaj kalkulacji miał jakikolwiek sens i czy w nim więcej było żydowskiego sprytu, czy szaleństwa, pozostaje kwestią osobnej dyskusji, w każdym razie faktem jest, że tak wyglądał ów plan, którego pierwszy etap polegał na założeniu wspólnie z byłym katolickim księdzem Adamem Weishauptem tajnego stowarzyszenia.
Adam Weishaupt, z urodzenia Żyd, wykształcenie pobierał u jezuitów, którzy nawrócili go na religię katolicką. Mimo że przez pewien czas pracował jako katolicki ksiądz, jego nienawiść do Kościoła była tak wielka, że ostatecznie utracił choćby pozory wiary i jako wierny uczeń Voltaire’a, stał się zdeklarowanym ateistą. Gdyby ktoś z nas potrzebował wiedzieć, jakie to nauki głosił ów Voltaire, wystarczy może przypomnieć fragment jego listu do króla Fryderyka II:
I wreszcie, kiedy już cały Kościół zostanie odpowiednio osłabiony, a wolna myśl osiągnie wystarczającą potęgę, ostatni cios zostanie zadany mieczem bezwzględnej zemsty. Rządy terroru zapanują na całej Ziemi i będą trwały tak długo aż ostatni chrześcijanin nie wyprze się swojej wiary”.
Uważa się powszechnie, że to właśnie z inspiracji w postaci pism Voltaire’a Weishaupt sformułował swoje własne już plany dotyczące zniszczenia Kościoła, i kiedy w roku 1775 został wezwany przez Rothshildów, na polecenie Mayera zaczął budować formalną potęgę słynnego zakonu Iluminatów, znanego w Niemczech już w XV wieku jako sekta, której, jak sama nazwa wskazuje, było niesienie światła Lucyfera, ale mającego dopiero teraz uzyskać ramy bardziej oficjalne.
Jak już wcześniej zostało powiedziane, nie jest naszym zadaniem analizowanie poziomu szaleństwa owego przedsięwzięcia – relacjonujemy tylko fakty. A fakty są takie, że pierwsza myśl, jaka towarzyszyła powstaniu owego porządku, była taka, że tylko ci, którzy zostali oświeceni „światłem Lucyfera” są uprawnieni do tego, by rządzić światem i zaprowadzać na nim pokój. Formalnym celem organizacji stało się stworzenie czegoś, co zostało określone łacińską nazwą „Novus Ordo Seclorum”, a na normalny język tłumaczy się jako Nowy Światowy Porządek, lub Światowy Rząd.
Korzystając z całej sieci powiązań wewnątrz Organizacji, Mayer Rothschild podwoił swoje wysiłki na rzecz poszerzania i tak już wielkiej władzy, a jego imperium objęło całą Europę. Synowie Rothschilda, którzy w międzyczasie uzyskali tytuły Barona Austriackiego Imperium, niezmordowanie rozbudowywali to, co w spadku zostawił im ojciec i tak się to mniej więcej ciągnie do dziś, i to ściśle wedle trzech zasad, które przed śmiercią 19 września 1812 roku Mayer Amschel Rothschild zostawił tym, co mieli przyjść po nim:
1. Wszystkie ważne stanowiska mają być powierzane tylko członkom rodziny i tylko jej męskim przedstawicielom. Głową rodziny będzie najstarszy syn najstarszego syna, o ile reszta rodziny nie zdecyduje inaczej.
2. Małżeństwa w rodzinie będą zawierane wyłącznie między jej członkami, tak by rodzinna fortuna pozostała pod kontrolą rodziny i pozwoliła rozwijać imperium.
3. Majątek rodziny ma pozostać sprawą wewnętrzną i nie może być w jakikolwiek sposób dyskutowany publicznie.

I ta i wszystkie inne nasze książki dostępne są przez 24 godziny na dobę na stronie www.coryllus.pl.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy Rafał Trzaskowski zaprosi Miley Cyrus na uroczyste otwarcie nowej oczyszczalni ścieków?

"Für Deutschland", czyli o metodzie skutecznego uprawiania polityki

A więc Trump, czyli białe Święta?