wtorek, 23 kwietnia 2019

O tańcach pod uschniętą gałęzią

      W Pruchniku na Podkarpaciu, w ramach dorocznych uroczystości Wielkiej Nocy spalono kukłę Judasza. Mogę się domyślać, że, podobnie jak to ma miejsce przy tego rodzaju zabawach, zanim Judasz został spalony, okoliczni mieszkańcy potraktowali go odpowiednio, czy to plując na niego, okładając go kijami, czy rzucając w jego stronę wyzwiska. Tego typu ludowych uroczystości, jak można podejrzewać, odbywa się na całym świecie tysiące, i to nie tylko przy okazji Wielkanocy. Bierze się jakąś tradycyjnie złą postać, historycznie szczególnie niedobrze zasłużoną dla lokalnej społeczności i odprawia się nad nią jakieś paskudne rytuały. I myślę sobie, że nic w tym złego. Folklor ma swoje prawa na każdym poziomie społecznej aktywności. Czemu zatem zainteresowałem się tym Pruchnikiem. Otóż nie wiem, czy pomysł na tę zabawę jest od lat taki sam, czym może z jakichś politycznie uzasadnionych powodów w tym roku jej organizatorzy postanowili dołożyć nowe akcenty, ale tak się stało, że tegoroczna uroczystość w Pruchniku stała się przedmiotem ogólnoświatowej debaty, w związku z faktem że dręczony przez wieśniaków Judasz miał doprawiony duży nos i pejsy, a więc w tym samym momencie przestał być zwykłym głupim Judaszem i stał się Żydem.
       I tu powstaje moje pierwsze zdziwienie, a jednocześnie powód, dla którego uznałem za stosowne napisać na ten temat parę słów. Otóż przedstawienie Judasza przede wszystkim jako Żyda, to jest moim zdaniem coś tak głupiego, że właściwie tegoroczne uroczystości w Pruchniku automatycznie unieważnia. No bo, przepraszam bardzo, ale z tego co się orientuję, kiedy on siedział z Panem Jezusem i jedenastoma pozostałymi przy kolacji, to chyba jego żydostwo nie szczególnie rzucało się w oczy, a już zwłaszcza gdy chodzi o to, co on tam sobie w głowie rozważał. A w tej sytuacji, gdybym to ja organizował wielkanocne uroczystości w Pruchniku, to ja bym raczej owego Judasza wystylizował na Niemca, Ruskiego, na jakiegoś uszminkowanego transwestytę, czy choćby nawet na Donalda Tuska. Ale doklejać mu pejsy i nos? Przepraszam bardzo, ale to jest wyjątkowa bezmyślność.
       No dobra, stało się jak się stało. Wizerunek Judasza jako Żyda poszedł w świat i mamy teraz zgryz. A zgryz polega na tym, że już nawet Episkopat został zmuszony do zabrania głosu i zrugania mieszkańców Pruchnika za – o nie, nie za doklejenie Judaszowi nosa – ale za sam pomysł by z jakiejkolwiek, choćby niewiadomo jak złej dla naszej wrażliwości kulturowej postaci tworzyć kukłę a następnie się nad nią pastwić. Zdaniem Episkopatu tak czynić nie wypada i kropka. A ja przyznam, że jestem nawet skłonny się z tą opinią zgodzić. Co ciekawe, zwłaszcza w przypadku Judasza. Nie wiem, czemu tak jest, ale dla mnie on akurat był zawsze postacią nadzwyczaj tragiczną i kiedy myślę o tym, jaki on przez ową zdradę zgotował sobie los, zwyczajnie mi go żal. Czy Pan Bóg go juz na zawsze potęp[ił, czy w Swoim niezmierzonym miłosierdziu i dla niego znajdzie jakiśc marny kącik w Niebie, tego nie wiem, ale ostatnia rzecz jaka przychodzi mi do głowy, to tańczyć pod jego powieszonym na gałęzi ciałem.
       Ale jest jeszcze coś. Otóż ani Judasz, ani Pruchnik, ani tego typu emocje nie są jednynymi jakie są nam znane, i co ciekawe, nawet one nie są szczególenie spektakularne. Oto, w reakcji na propagandowy atak na Polskę, jaki ma dziś miejsce, parę osób na Twitterze wrzuciło filmiki z nieznanych mi uroczystości żydowskich, gdzie ich uczestnicy również rytualnie wieszają jakąś pacynkę u sufitu i walą w nią czym popadnie, a niekiedy nawet podbiegają do niej i zadają jej piękne lewe proste prosto w nos... niestety tego, czy to jest nos duży, czy mały, na filmie nie widać. Mnie jednak dziś najbardziej chodzą po głowie celebrowane od stuleci w Anglii uroczystości tak zwanego Dnia Guya Fawkesa, gdzie wśród tańców, śpiewów, pokazów sztucznych ogni, oraz powszechnej radości celebruje się śmierć pewnego katolika. I to śmierć nie byle jaką. Guy Fawkes, jak wiemy, w konsekwencji nadzwyczaj paskudnej i nieludzkiej intrygi, został skazany na karę tak zwanego „powieszenia, rozciągnięcia i poćwiartowania”. Kara ta była tak straszna, tak bolesna, że jak głosi historia, sprytny Guy Fawkes zanim wszystko się zaczęło, zeskoczył na głowę z szafotu, skręcił sobie kark i spokojnie zmarł.
       Guy Fawkes był katolikiem, nie Żydem. Najbliższe uroczystości odbędą się w Anglii 5 listopada. Polecam ten dzień uwadze naszych hierarchów. To a propos ogólnego szacunku dla człowieka.

7 komentarzy:

  1. Właśnie. Przecież wizerunek Jezusa jest bez pejsów, dlaczego Judasz miałby je mieć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby któremuś ze starszych braci Żydów (tu popadam w nieznośną niepewność, czy powołanie się na braterstwo nie jest aby antysemityzmem) przyszło do mądrej głowy posłuchać, to radziłbym zastrzec pejsy jako produkt regionalny, albo zastrzec do nich jakieś prawa autorskie.

    Z kolei inscenizatorom zabaw ludycznych powiedziałbym, że w czasach naszego Pana jeszcze nie było pejsów w użyciu. W każdym razie, nic nie wiadomo o tym, aby zdobiły Judasza, czy któregokolwiek z apostołów. Przekaz tez milczy, iżby manie, albo niemanie pejsów kogokolwiek jakkolwiek wtedy identyfikowało. Dlatego przedstawianie Judasza z pejsami wynika z prostej niewiedzy a pozostawanie w niewiedzy trudno nazywać antysemityzmem.

    Pozostałe ludyczne środki wyrazu są oczywiście niecywilizowane, bo na koniec należałoby się religijnie a zbiorowo upić i w ten sposób odpadłyby niepolskie podejrzenia o polski cel zabawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo przecież wiadomo,że Jezusa ukrzyżowali pijani Polacy.Przynajmniej wiadomo w Izraelu.

      Usuń
    2. @Dariusz

      Całkiem możliwe, bo ja słyszałem, że Gdy zrobi coś złego, to Żyd na tę chwilę przestaje być Żydem. Kimś jednak być musi, więc czemu nie Polakiem skoro o zło chodzi?

      Poza tym, podobno w Jerozolimie odkryto inskrypcje z owego piątku o treści: Kilroy was here. Dalsze badania trwają.

      Usuń
    3. @orjan
      Ja słyszałem, że Tkaczuk.

      Usuń
    4. @toyah

      Ja w ogóle mam niechęć do zajmowania się tym tematem, bo ciąży nad nim oczywiste nieuctwo i brak właściwej pracy śledczej skierowanej na ten przypadek.
      W przyzwoitym sądzie, a co dopiero na Ostatecznym ta antysemicka histeria nie wytrzymałaby ani minuty.

      Weźmy te posądzenia o żydowskość kukły. Czy w zakresie najprostszych faktów sprawdził kto, czy kukła była obrzezana? Pejsy, to teatralny byle inspicjent potrafi załatwić.

      A w zakresie prawa: Skoro Judasz był jednym z Dwunastu, to musiał być ochrzczony. Jeśli zaś był, to co z niego za Żyd?

      A w ogóle, czy w danej chwili ktoś w tym Pruchniku w ogóle widział jakiegoś Żyda (nie licząc po drugiej stronie kamery)?

      Usuń
    5. @orjan
      Dziękuję Ci bardzo za ten gest przytomności.

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.