wtorek, 6 października 2015

Bull, czyli jak się to robi w Chicago

Pytają mnie ostatnio ludzie mi bliscy – w tym jak najbardziej moja żona – co mi strzeliło do głowy, żeby dzień w dzień oglądać sztandarowy projekt systemowej propagandy, w postaci programu telewizji TVN24, znanego nam pod nazwą „Szkło Kontaktowe”. A ja na te pytania mam jedną i tylko jedną odpowiedź. Rzecz bowiem w tym, że owo „Szkło Kontaktowe”, z przyczyn, w które nie mam ani powodu, ani chęci, wnikać, jest dziś jedynym źródłem informacji, które gwarantuje, że nic z tego, co się wydarzyło, nie zostanie pominięte. Dziś – jakkolwiek by to brzmiało szokująco – „Szkło Kontaktowe” jest jedynym telewizyjnym programem, który dostarcza nam podstawowej, a co najciekawsze, pełnej wiedzy na temat tego, co nam przyniósł każdy kolejny dzień.
Gdyby ktoś nie wiedział, „Szkło Kontaktowe” nadawane jest przez telewizję TVN24 od ponad dziesięciu lat, każdego dnia włącznie z niedzielami, między godziną 22.00 i 23.00, i składa się z trzech równych części, przedzielanych blokiem może pięciominutowych reklam. I oto wczoraj, po drugiej części owego „Szkła Kontaktowego”, zamiast zwyczajowych reklam, pokazała się relacja z czegoś, co zostało opisane, jako konferencja prasowa czegoś, co funkcjonuje pod nazwą „cinkciarz.pl”, a w ramach owego zdarzenia osoby Lecha Wałęsy i Bronisława Komorowskiego.
I ponieważ tu znowu, podobnie jak to się miało w przypadku „Szkła Kontaktowego”, może się okazać, że część czytelników tego bloga nie wie, w czym rzecz, a ja jestem oczywiście gotów, by sprawę wyjaśnić. Otóż, co to takiego ów cinkciarz.pl, poza tym, że oni zajmują się przeliczaniem kursów walut, nie wie nikt, co jednak oczywiście nie zmienia faktu, że nazwa ta pojawia się ostatnio na okrągło w czasie telewizyjnych reklam i to z taką intensywnością, że większość odbiorców prawdopodobnie traktuje ją dziś tak, jak traktuje owe firmy farmaceutyczne, oferujące maść na hemoroidy, erekcję, czy przerost prostaty, a więc z idealną obojętnością. I oto nagle okazuje się, że ów cinkciarz.pl wykupuje cały czas reklamowy w przerwie programu „Szkło Kontaktowe”, a jakby tego było mało, demonstruje czarno na białym, że biznesowa pozycja, jaką oni zajmują, pozwala im w swojej najnowszej kampanii reklamowej wykorzystać nie tylko słynny klub NBA Chicago Bulls, ale dwóch byłych polskich prezydentów, Lecha Wałęsy i Bronisława Komorowskiego.
A zatem, oglądamy ów reklamowy blok między jedną a drugą częścią „Szkła Kontaktowego”, gdzie na koszykarskim parkiecie w mieście Chicago stoją Lech Wałęsa i Bronisław Komorowski ubrani w klubowe koszulki drużyny Chicago Bulls, Bronisław Komorowski, zapytany, dlaczego zdecydował się na ten rodzaj zaangażowania, odpowiada, że jego celem jest wspomaganie sukcesu polskiego biznesu na świecie, a ja się zastanawiam już tylko, jak to się wszystko zaczęło. I jedyne co mi pozostaje, to sobie wyobrazić, jak na początku tego wszystkiego ktoś tam zadzwonił do jednego i drugiego i przedstawił ofertę tak mocną, że obaj, bez słowa protestu, bez cienia wątpliwości, bez jakichkolwiek dodatkowych pytań, spakowali walizki, wsiedli w samolot i udali się do Ameryki, by odstawić ów cyrk. Dlaczego? Bo cinkciarz.pl przedstawił propozycję nie do odrzucenia? Właśnie tak.
Jak mówię, nie mam pojęcia, co to takiego ów cinkciarz.pl, kto i w jakiej pozycji za nim stoi, natomiast wiem, co to takiego TVN24, czym jest program „Szkło Kontaktowe”, no i wiem, kim są Bronisław Komorowski i Lech Wałęsa. No i – co tu jest wciąż jednak z tego wszystkiego najważniejsze – mam wrażenie, że właśnie zobaczyłem, jak działa System na poziomie nam dramatycznie niedostępnym. I powiem szczerze, kiedy to piszę, czuję bardzo szczególny dreszcz. Chyba coś na siebie założę.



Przypominam, że więcej na ten temat w moich książkach, stale dostępnych w księgarni na stronie www.coryllus.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz