środa, 16 października 2013

Karnowscy tańczą gangnam - suplement

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem występ zespołu Patty dla programu „Dzień dobry TVN” pomyślałem sobie – i też dałem temu wyraz w odpowiedniej notce – że TVN postanowił, idąc śladem czegoś, co znane jest, jako „gangnam”, stworzyć coś tak doskonale złego, że to im zapewni pewną szczególną sławę, no a dzięki tej sławie jakieś tam, finansowe już, zyski. A więc, spodziewałem się, że telewizja TVN, pierwsze co zrobi, to umieści to Patty na swoim kanale w youtubie i po uzyskaniu 100 milionów odsłon na całym świecie, będzie mogła zadawać szyku.
Tymczasem okazało się, że jest wręcz odwrotnie. TVN ów szczególny występ systematycznie z youtuba usuwa, na jego temat dyskutować nie zamierza, no i, ogólnie rzecz biorąc, robi wszystko, by sprawa została ograniczona tylko do tego jednego poranka.
Dodatkowo jeszcze, już w trakcie dyskusji pod moją notką, pojawiły się nazwiska ludzi, których wymieniać nie ma potrzeby, ale co do których można podejrzewać, że są promotorami owych panien, a którzy, kiedy już zapoznamy się z ich historią, najprawdopodobniej stali za tą szczególną prezentacją.
W tej sytuacji uważam, że powinienem dopisać do swojej poprzedniej notki suplement. Otóż wygląda na to, że to co możemy wciąż oglądać na stronie internetowej programu „Dzień dobry TVN”, to nie jest żadna szersza akcja promocyjna, lecz zaledwie jeden, skromny interes pewnej skromnej grupy reprezentującej pewien bardzo skromny biznes. A skoro tak, to z tych dziewcząt nie ma się co śmiać, nie ma co z nich szydzić, ale spróbować się wczuć w ich los, i przynajmniej spróbować sobie wyobrazić, co tam się musiało dziać, zanim doszło do tego występu. A skoro już będziemy gotowi to sobie przedstawić, spróbujmy jeszcze raz rzucić okiem na te dziewczęta i zastanowić się, czy one wyglądają tak jak wyglądają, dlatego, że są nieskończenie głupie, czy może dlatego, że wcześniej zostały w sposób nieopisany upokorzone. Jak najtańsze dziwki.
Nasza koleżanka Ginewra zostawiła pod dyskutowaną notką komentarz, który ze względu na jego wyjątkowość, zacytują tu w całości:
Tu się wiele osób ekscytuje tym ewentualnym brakiem majtek, a dla mnie czymś absolutnie najgorszym jest ten pusty wzrok i zupełnie nieskoordynowane z muzyką ruchy tych dwóch dziewczyn udających, że grają.
To wygląda na totalne zniewolenie (prochy?), a nawet opętanie.
Ja mam takie skojarzenie, że one wykonują te mechaniczne ruchy jak dziewczyny uwięzione w burdelu i nie mające żadnej nadziei na uwolnienie.
Teraz to już tylko można się spodziewać, jak Kuba Wojewódzki zrobi z nimi program, żeby się z nich ponabijać, a one będą musiały pójść do tego programu, bo taki dostaną prikaz od swojego alfonsa”.
No a ja, już na sam koniec, dodam coś od siebie, a to w odpowiedzi na informację, że człowiek nazwiskiem Konkol, 30 kwietnia 2009 w bazylice pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Pszowie wziął ślub z niejaką Angeliną Kwiatek. Otóż chciałbym przede wszystkim serdecznie pozdrowić księdza proboszcza, i zapewnić, że czekam na wywiad z Konkolem dla tygodnika „W Sieci”. Mam już nawet tytuł: „Czym jest dla mnie wiara?”

Przepraszam wszystkich, ze dwa najnowsze wpisy są dzielone razem z Salonem24, jednak moim zdaniem temat jest tak istotny, i tak przez mainstream lekceważony, ze musi zostać nagłośniony. Kolejny tekst jednak czeka w kolejce, i myślę, że, jeśli nic szczególnego się nie stanie, już jutro poczytamy sobie coś, co będzie tylko dla nas. Oczywiście wciąż bardzo proszę o wspieranie tego bloga. Bez Waszej pomocy się nie utrzymamy. Dziękuję.

1 komentarz:

  1. @Toyah
    Ty tu już chyba napisałeś wszystko w tym temacie. Ja pozwolę sobie tylko uzupełnić notki o wrzutę audio-video, z czasów, gdy żart był żartem, muzycy mieli talent, dziwki były ładne, miały poczucie rytmu i ambicje.

    http://www.youtube.com/watch?v=XcATvu5f9vE

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.