środa, 27 października 2010

Pamiętnik znaleziony na dworcu kolejowym w Katowicach dwa lata przed Euro 2012

Idę ja sobie przez pięknie odremontowywany kolejowy dworzec w moim mieście, patrzę, a tu przede mną leży śliczny, oprawiony w niebieską okładkę zeszyt z wykaligrafowanym napisem: „Mój dzienniczek”. Podnoszę, otwieram, zaglądam do środka, a tam? Co za dziwy! Co za cuda! Ponieważ ostatnio brak mi pomysłów, pomyślałem, że posłużę się tym, co przeczytałem w znalezionym przez mnie na katowickim dworcu kolejowym zeszyciku. W końcu nawet jeśli to wszystko nieprawda, cóż nam taka nieprawda przeszkadza? Jesteśmy przecież doświadczonymi obserwatorami i badaczami tej niezwykłej części naszego świata, więc i wiemy, jak to jest z prawdą i nieprawdą. Raz jest, raz jej już nagle nie ma, a w efekcie i tak to wszystko jest bez znaczenia. A więc do dzieła.
Wtorek 19.10
Ale jaja! Załatwili Kaczora. Właśnie dzwonił do mnie Karol z Młodzieżówki i powiedział co się stało. Jakiś gostek wpadł do biura PiS-u w Łodzi i poderżnął gardło Kaczorowi. Super. Ciekawe, czy pokażą w Szkle? Już się nie mogę doczekać jutrzejszych zajęć. Mamy na ósmą, więc nie jest źle.
Dupa. Karolowi coś się powaliło. Faktycznie ktoś zastrzelił jakiegoś pisowca, ale nie Kaczyńskiego. Nawet nie znam nazwiska. Ktoś jeszcze ma też poderżnięte gardło, ale też nie wiem, co za jeden. Poza tym, chyba żyje. W TVN-ie mówią, że jest w szpitalu i stan ma stabilny. Kiedyś jakiś lekarz mówił w telewizji, że jak stabilny, to człowiek wciąż może umrzeć.
Właśnie wystąpił Kaczor i coś pieprzy o nienawiści. Co za idiota! Ciekawe, kto gadał o tych co stoją tam, gdzie ZOMO? Jak ja go nienawidzę!
Jest Tusk. Mówi że powinniśmy wszyscy się zastanowić nad stanem, w jakim znalazła się polska polityka i że trzeba skończyć z językiem nienawiści. Był świetny! Wyważony, spokojny, w sumie bez zarzutu. I dobrze, że powiedział o tej nienawiści. Od tego wszyscy przegrywamy.
Środa 20.10
Ale fajnie było na uczelni! Pogadaliśmy sobie jak nigdy. Karol powiedział, że to co mu się wczoraj przytrafiło, po angielsku nazywa się ‘wishful thinking’. Muszę zapamiętać. To jest właśnie to co oni robią, jak wciąż gadają o tym, że Kaczor jeszcze kiedyś będzie premierem. Wishful thinking. Fajnie brzmi. To ‘think’ to chyba znaczy tonąć. Tonąć w studni. Muszę sprawdzić. Toną, idioci.
Wczoraj w Szkle mówili dużo o tym wypadku w Łodzi, ale nie bardzo wiem, o co chodzi. Wyglądało jakby chcieli powiedzieć, że ta nienawiść jest rozłożona po równo i że to też niby wina Platformy. Ale nie wiem. Nie bardzo zrozumiałem. W ogóle jakoś mi się mniej podobało. Wolę jak jest Miecugow z Daukszewiczem.
Podobno ten gość z Częstochowy to wariat. Pewnie że wariat. Kto normalny zrobiłby coś takiego? Dla Kaczora i jego przydupasów najlepiej by było, żeby był normalny. Od razu by go chcieli powiesić. Niech najpierw powieszą Ziobrę za to, że zamordował Blidę.
Pisiory palą świeczki pod tym swoim biurem, kładą kwiaty i odstawiają stary cyrk. To jest banda kretynów! Co oni sobie wyobrażają? Jakiś wariat odstrzelił jednego pisowca i od razu może trzeba będzie żałobę narodową ogłaszać. Dobrze że ten kartofel nie jest już prezydentem. Pewnie bym nawet nie mógł normalnie pójść do klubu.
Czwartek 21. 10
Okazuje się, że ten gościu wcale nie chciał zabić Kaczyńskiego, tylko Millera. W ogóle nie wiem, o co tyle huku. Wszędzie na świecie ktoś kogoś zabija i nikt nie robi z tego afery. Ale to mnie nie zdziwiło. On podobno był z PiS-u i słuchał ciągle Radia Matyja. Wiadomo. Sami już się z tej nienawiści zabijają. Teraz pewnie wszyscy będą mówili, że on jest psychicznie chory. Pewnie. Staną na głowie, żeby swojemu się nie stała krzywda.
Piątek 22. 10
Nic nie rozumiem. W TVN-ie wciąż mówią, że to przez nienawiść. I że wszyscy jesteśmy winni. Podobno Premier powiedział, że zwróci uwagę Niesiołowskiemu, żeby nie krytykował PiS-u. W sumie ma rację. Trzeba uważać. Jak się wściekną, to pozabijają nas wszystkich.
Wczoraj próbowałem zadzwonić do Szkła Kontaktowego, ale mi się nie udało. Wysłałem też esemesa, ale też nie dali. Nie wiem, dlaczego. W końcu nic takiego tam nie było. A poza tym to jest już oficjalne, że Kaczor był pijany w tym samolocie.
W TVN-ie bardzo dobry reportaż. O tym że na całym świecie różni wariaci strzelają do polityków. I że na to nie ma rady. Na przykład w Szwecji jakiś Arab czy Turek zastrzelił ich prezydenta w sklepie. A przecież oni tam nie mają PiS-u. Ale wciąż nie wiem, jak to jest. Po co tyle szumu, skoro ten pisowiec to jakiś wariat?
Poniedziałek 25. 10
Nie pisałem ani w sobotę, ani w niedzielę, bo mi się nie chciało. Dziś patrzę, a okazuje się, że to pisowskie bydło napisało jakąś odezwę, że niby dopóki prezydent Komorowski ich nie przeprosi, to oni będą wciąż gadać o Smoleńsku i stawiać te krzyże. No i że Kaczyński ma mieć ochronę, bo on się boi, że i jego ktoś ustrzeli. Bardzo dobrze powiedzieli w TVN-ie, że to co się stało w Łodzi to jest wina Kaczyńskiego. Bo to przez jego nienawiść i ten agresywny język, tyle w nas agresji.
Bardzo ładnie zachowali się Komorowski, Tusk i Schetyna, że pojechali do Łodzi i pod tym biurem zapalili świeczki i pokłonili się ofiarom. Co klasa to klasa. A mogli tam nie jechać. W końcu za to wszystko co na nich wygadywali Kaczyński, Kurski i Brudziński, powinien ktoś z nich jeszcze dostać nożem pod Ziobro. Lubię tak żartować. Sam to wymyśliłem. Że niby pod żebro. Ale lepiej brzmi pod Ziobro. Swoją drogą, szkoda że i jemu się nie oberwało. Za Blidę i doktora G.
Przed chwilą znowu mówili, że mamy złagodzić język. Nic zupełnie nie rozumiem. Przecież to nie my. Jeden idiota z drugim obrażają prezydenta i inne ważne osoby w państwie, kłamią, stawiają te krzyże i się tam wciąż modlą, a my mamy się zastanawiać? Jak ja ich nienawidzę! Wszystkich bym powywieszał.
Wtorek 26.10
Mówią że w czwartek będzie pogrzeb tego pisowca z Łodzi. Współczuję oczywiście jego rodzinie i wiem, jaka to dla nich tragedia, ale przecież wiadomo, że dostał co chciał. W końcu tam w tym PiS-ie jeden wart drugiego. Żal mi trochę tego pana Ryszarda z Częstochowy. On musiał się czuć bardzo zaszczuty, że postanowił zrobić coś tak okropnego. To co mnie najbardziej denerwuje to to, ze ten wieprz Kaczyński nawet nie wie, do czego doprowadził. Ludzie przez niego już nie tylko tracą rozum, ale i giną. Zwyczajnie giną. Znowu wczoraj dzwoniłem do Szkła, chciałem powiedzieć, żeby dali spokój Platformie a zajęli się PiS-em i tym co w ministerstwie wyprawia Ziobro. No ale było zajęte.
Daję słowo, dopóki PiS będzie rządził, do takich smutnych wydarzeń jak w tej Łodzi, będzie dochodziło coraz częściej. Już nie mogę znieść tej agresji i nienawiści.
Bardzo dobrze powiedział Donald Tusk. Że w Polsce, jak idzie o język i to co się dzieje, to wcale nie jest tak źle. Że to normalna debata i gdzieindziej jest znacznie gorzej. Fajnie. Podziwiam go, że w tym wszystkim zachowuje taki spokój. Ja na jego miejscu bym ich wszystkich powsadzał. Normalnie kulka w łeb, albo co najmniej do pudła. Albo do jakichś prac przy budowie stadionów. Dobrze że już niedługo Euro. Podobno Fabiański gra jak złoto!

48 komentarzy:

  1. Toyahu, a co napisze ten młody ,mądry człowiek, kiedy Fabiański nie będzie mógł grać, bo za korupcję zabiorą nam to Euro? No tak. że to Kaczor jest winny.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Toyah

    No tak. Miły, młody człowieczek. Poczciwy, szczerze piszący. To jest taki pamiętniczek Daukszewicza - gdyby go trochę odmłodzić.
    Dobrze oddany stan ducha - takich jak ten młodzieniec pełno wokół.

    Gdybyśmy tylko z takimi "młodzianami" mieli do czynienia...

    Tymczasem system produkuje masowo psychopatów; takich którym z nienawiści odbiera rozum. Czasem się natknę w necie na taki komentarz (chociaż staram się rózne miejsca omijac z daleka), że ręce opadają. Wkleję tylko jeden:

    "Ciekawe, że cała trójca (Kaczyński, zamordowany Marek Rosiak i jego morderca) to rówieśnicy t.j. faceci mający po 62 lata. Czyżby to jakiś felerny, kryzysowy rocznik - 1948/49, z wczesnego stalinizmu w Polsce, któremu teraz odbijają się mentalą czkawką tamte ciężkie początki PRL-u?..."

    No i co powiedzeć o meandrach umysłowości osobnika, który wypisuje takie rzeczy?

    Padło tu pod poprzednią notką pytanie "co robić". Myślę, że robić swoje, robić to, co się umie najlepiej. Pamietając, że Bóg wzywa nas na mszę raz w tygodniu - na 1 godzinę. Dla Ojczyzny też wystarczy godzina w tygodniu. Konkretnej pracy.
    Toyah tu robi o wiele więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Toyahu


    Witam po trzech tygodniach, które wypełnił mi Konkurs Chopinowski - nie czytałem niczego, tylko patrzyłem i słuchałem - niestety już się skończył, mój faworyt nie wygrał.

    Pamiętnik - przerażający, bo oddający stan umysłów wielu, co najgorsze- młodych, naszych rodaków.


    Pozdr.
    -------------------
    GW nie kupuję.
    TVN nie oglądam.
    TOK FM nie słucham.
    Na Rysiów, Zbysiów i Mira nie głosuję.

    Ps. Wczoraj ni jak nie mogłem zalogować się na Twoim blogu, ale może to wina Google.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałem i jestem przerażony...

    Ale z drugiej strony nikogo o podobnym mindsecie nie znam osobiście, co jest pocieszające.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. @Przemo1

    Ja też przez 3 tygodnie po powrocie z pracy codziennie słuchałem. To było wielkie święto. Na TVP Kultura i jeszcze PR2 - świetnie tam komentowali. A dziś na TV Trwam prof. Kozubek przez 2 godziny opowiadała. Koncert e-moll Wundera do dzis za mną "chodzi". Pozdrawiam.

    @Toyah - sorry za OT

    OdpowiedzUsuń
  6. @Agnieszka Moitrot
    Coś tam napisze. O niego martwić się nie musimy. To jest umysł nie z tej planety.

    OdpowiedzUsuń
  7. @kazef
    O tak. Masza niedzielna to jest bardzo poważna opcja. Polecam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Przemo 1
    Bardzo mi przykro. Od czasu do czasu ktoś mi donosi, że są jakieś kłopoty. Na szczęście rzadko.
    Mam nadzieję, że nie stracisz cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Toyah
    Wiedziałem, że akurat na ten fragment zareagujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @Student SGH
    A ja owszem. I osobiście i z telewizji. Uważam, że to jest standard.

    OdpowiedzUsuń
  11. @kazef
    To dobrze. Bardzo sobie cenię swoją przewidywalność.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Kazef

    Skąd wiedziałeś, że Wunder to mój faworyt ;)- gra pięknie.

    Ja na szczęście pracuję w domu, więc oglądałem TVP Kultura i rano i po południu.




    Pozdr.
    -------------------
    GW nie kupuję.
    TVN nie oglądam.
    TOK FM nie słucham.
    Na Rysiów, Zbysiów i Mira nie głosuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Toyahu


    Nie spocznę.

    I nie spocznę jeszcze w jednym - wracaj do S24, brakuje tam Ciebie - znam wszystkie Twoje argumenty, czasami trzeba coś poświęcić dla dobra wartości wyższych. Dzisiaj googlując w salonie trafiłem na Twój tekst - jaki wielki odzew, ile odpowiedzi.

    Nasi wrogowie cieszą się z Twojej niebytności na tym forum.



    Pozdr.
    -------------------
    GW nie kupuję.
    TVN nie oglądam.
    TOK FM nie słucham.
    Na Rysiów, Zbysiów i Mira nie głosuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Będzie taki pamiętnik po Euro2012 tylko historyczną ciekawostką?

    To ja zachowam tu własne wspomnienie:
    Idąc na wybory prezydenckie spotkałem znajomych - ojca i syna. Ojciec prowadzi doskonale prosperujące przedsiębiorstwo, syn studiuje na kierunku odpowiadającym działalności tego zakładu. Idziemy więc sobie, rozmawiamy, w pobliżu lokalu rozmowa schodzi na wybory. Odzywa się młody:
    -jak Kaczyński wygra to ja stąd wyjeżdżam
    Z Polski wyjeżdża - tak to zrozumiałem. Do końca nie jestem jednak pewien bo został.

    OdpowiedzUsuń
  15. @Przemo1
    "Skąd wiedziałeś, że Wunder to mój faworyt ;)- gra pięknie."

    Przewidziałem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. @Toyah
    Przyznaj się! Sam to napisałeś i nas podpuszczasz! Tacy ludzie mają gorszą składnię i ortografię.

    Bardzo zgorszona bym nie była, gdybyś się przyznał...

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  17. @Przemo1
    To Ty tam wciąż bywasz? Powiem Ci szczerze, że dla mnie Salon jest dziś miejscem kompletnie obcym. Zaglądam czasem na ten swój blog i widzę tylko ten blog. Tylko te teksty. A one i tak powoli przenoszą się tutaj.
    No ale to są moje emocje. Popatrzmy więc na to na spokojnie. Jaki jest powód żebym sobie narobił wstydu i wrócił tam z pokornie spuszczoną głową? Poza tym, że w ten sposób sprawię przykrość paru dupkom?

    OdpowiedzUsuń
  18. @Yo
    Bardzo się mylisz. Oni bardzo często zarówno składnię jak i ortografię mają bez zarzutu. To nie ten kierunek. Musisz szukać dalej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Toyahu, ja takich ludzi znam. Oni rzeczywiście mają składnię i ortografię bez zarzutu. Jadna nawet jest moją znajomą., choć ograniczam z nią kontakty do minimum. Ona nawet chodzi do teatru, na wystawy i sympozja. i wszystko jest dobrze,dopóki nie zacznie się rozmawiać o tym co nas naprawdę boli. Wtedy przemienia się w furię.W jeden wielki,prymitywny kłąb furii. Który jest zdolny do wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  20. @Toyah
    Świetne! Może nadszedł dla Ciebie czas na powieść?
    Specjalnie założę wydawnictwo.

    OdpowiedzUsuń
  21. @Agnieszka Moitrot
    Otóż to. Oni są wszędzie. W sklepie, w kościele, na ulicy, na uczelni. W teartze, w kinie, z dzieckiem w parku. Siedzą z nami przy wigilijnym stole, składają nam życzenia urodzinowe, piszą na onecie i w wydawnictwach naukowych. Są magistrami, profesorami i redaktorami w telewizji.
    Student SGH mówi, ze on kogoś takiego w życiu nie spotkał. You pisze, że ja to wymysliłem.
    A ja piszę dosłownie: "W końcu nawet jeśli to wszystko nieprawda, cóż nam taka nieprawda przeszkadza? Jesteśmy przecież doświadczonymi obserwatorami i badaczami tej niezwykłej części naszego świata, więc i wiemy, jak to jest z prawdą i nieprawdą. Raz jest, raz jej już nagle nie ma, a w efekcie i tak to wszystko jest bez znaczenia".
    I powtarzam, jakie to ma znaczenie, czy ja ten zeszycik znalazłem na dworcu, czy w w szatni na Uniwersytecie Śląskim. Czy go wymysliłem w swoim roztrzęsionym umyśle.
    Oni są wszędzie. W sklepie, w kościele, na ulicy, na uczelni... Pokażesz na nich palcem, a kazdy zakrzyknie: To nie ja!

    OdpowiedzUsuń
  22. @Marylka
    Bardzo proszę. Może uda mi się znaleźć jakiś pamiętnik z minionych pięciu lat. Gruby jak cholera. Przepiszę go i będziemy mieli jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę z jakim mistrzostwem pokazywano krzyż ze zniczy pod łódzką siedziba PIS podczas wizyty POwców? A to pod takim kątem, ze widać było tylko plamę światła, a to ktoś ze składających kwiaty ramię krzyża zasłaniał ... Gdybym wcześniej nie widział, że to krzyż nie byłbym się domyślił. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Napisałem nieprecyzyjnie - nie spotkałem nikogo o podobnym stanie umysłu wśród swoich rówieśników. Wśród osób znacznie od siebie starszych - owszem.

    OdpowiedzUsuń
  25. @2,718
    Jestem pewien, że z jego sytuacji to wszystko jedno. Będzie chciał, to wyjedzie. Będzie chciał wrócić - wróci. Polityka nie ma tu nic do rzeczy. To jest tylko takie wyuczone hasło. Coś jak "Jebać Ruch" albo "Ale, kurwa, zimno".

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie trzeba być specjalnie lotnym żeby się pokapować, że ten "pamiętnik" to sam napisałeś. Cała zawartość tego "dzienniczka" jest od początku do końca zmyślona w Twojej głowie - ot taka "projekcja", żeby dowalić "peowcom" prawda ? Bo dnia byś bez tego nie przeżył...

    Jednak nie powiem - prowokacja całkiem udana, skoro tak wielu dało się nabrać. Oceniam ją tak 8/10, czyli całkiem wysoko.

    OdpowiedzUsuń
  27. @Student SGH
    A to akurat możliwe, że u Pana na SGH , jeśli się już nienawidzi, to szczerą nienawiścią, a nie szczerą miłością. To by było mniej więcej tak jak u nas na wsi. A więc przynajmniej normalnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. "Pamietając, że Bóg wzywa nas na mszę raz w tygodniu" - kazef

    "Módlcie się nieustannie" - Pismo św.

    Jak pogodzić te sprzeczne na pozór postawy? Ja tylko o własnym doświadczeniu, postaram się nie mędrkować. Otóż obecnie ja również uczestniczę we mszy św. niedzielnej raz w tygodniu (praca zawodowa, obowiązki w domu). Wyjątkowo dodatkowo w tygodniu (gdy tak się złoży) i jest to dla mnie wówczas wielka Łaska. Celowo piszę, że się złoży, bo w moim życiu bardziej jest "dane mi" niż "zdecydowane przeze mnie". Był jednak czas, (intensywanego poszukiwania Boga) gdy byłam codziennie.

    Istotą tego "nieustannie" niemożliwego przecież w sensie porzucenia rzeczywistości (obowiązki stanu!) jest, jak to mówią w duchowości karmelitańskiej, "trwanie w Obecności Bożej". Mówiąc inaczej "ręce przy pracy, serce przy Bogu". Św. Faustyna otrzymała od Jezusa dar, że nie opuszczając swego wnętrza (gdzie trwała w pokoju zjednoczona z Panem) oddawała się zewnętrznym obowiązkom i to nawet lepiej niż dawniej, gdy jeszcze tego daru nie miała. Powiemy: otrzymała to jej łatwo. Lecz może trzeba czasem pokazać Panu swą gorliwością, że się takich darów pragnie. I nie odpuszczać w tej gorliwości nawet, gdy ich od razu nie otrzymujemy (znamy pojęcie "nocy ciemnej" i różnych prób). To tak po krótce, bo niełatwo to wytłumaczyć słowami.

    Ostatnio dużo o prowokacjach - wiem, że to nie była pod moim skromnym adresem (nie pochlebiam sobie), ale ja pozwoliłam sobie wykorzystać jako pretekst. Pozdrawiam Wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  29. @Toyah
    Pełny monitoring jak widzę. Napisaleś trochę nieywgodnej prawdy i zaraz się zlecieli dyżurni.

    OdpowiedzUsuń
  30. @Gemma
    Dziekuję Ci. Umiesz o tym pisać.

    OdpowiedzUsuń
  31. @lordpilot
    Chciałbyś, ale nic z tego. Ja go wymyśliłem, ale równie dobrze mogłem go znaleźć. I to nie jako żart ale jako najstraszniejszą prawdę. I powiem coś jeszcze. Jestem pewien, że na początku też w niego uwierzyłeś. Teraz próbujesz ratować sytuację i pleciesz coś o projekcji.
    Swoją drogą, ciekawe czego się boisz?

    OdpowiedzUsuń
  32. @Bendix
    Oczywiście. Aż miło patrzeć jak ten nieborak odetchnął z ulgą.
    Cóż za zakłamanie!

    OdpowiedzUsuń
  33. @lordpilot,
    socjolog - prawda? Uprzejmie przypominam się ze swoim pytaniem:
    http://toyah.salon24.pl/197319,system-wpadl-w-poslizg#comment_2805284

    OdpowiedzUsuń
  34. @Toyah,

    Równie dobrze ja mogłem znaleźć "pametnik" pisowca, w którym z nienawiścią pisze "o ruskim namiestniku Komoruskim, a zamachowcu i mordercy Tusku oraz o reżimie panującym w Polsce", etc.

    Naprawde łatwo było się domyślić (udało się to też Yo, ale ona podała powody, z którymi ja nie zgodziłbym się zupełnie), że całość sobie zmyśliłeś - na tym blogu co chwilę przewija się "TVN", "szkło kontaktowe", "Kaczor", etc. I nagle te słowa klucze pojawiły się też w owym "pamiętniczku", w którym nie ma nic innego oprócz nienawisci do polityków PiSu (bo naiwnie założyłeś, że młodych ludzi interesuje tylko nienawiść do Kaczora i spółki). Także rozszyfrowanie tej prowokacji nie było specjalnie trudne (dziwię się, że tak wielu dało się nabrać - cóż pisowskim elektoratem łatwo jest manipulować), stąd kiedy Cię zdemaskowałem szybko pojawił się wpis wyjaśniający. Ratowałeś po prostu twarz :)

    A pytanie "czego się boisz" powinienem zadać raczej Tobie, skoro szybko usunąłeś swoje dane z facebooka - ja nie musze tego robić, (moge się założyć, że w google już wklepałeś "lordpilot"). Wstydzisz się swoich poglądów ? Nie ma potrzeby - propisowców nie prześladują nawet za bełkot. To raczej "ta druga strona" ma dostać po dupie, wedle pomysłów posłanki Kempy.

    @2,78

    Rzeczywiście nie odp[owiedziałem na to pytanie, kiedy Twoi koledzy sprowadzili dyskusje na poziom szamba i rozpoczęli osobiste wycieczki. Robie to więc teraz (choć ze zdiwieniem, że sam się nie domyśliłeś): sondaże PiSu najbardziej rozjeżdżają się z tym co później wychodzi w czasie wyborów, stąd wniosek że PiSowscy wyborcy nie przyznają się, że będą głosować na tą partię. Nie oni pierwsi i nie jedyni (więc nie jest to przytyk wobec tego elektoratu) - podobnie było w 2001 r. kiedy sondaże nie dawały Samoobronie i LPR szans na przekroczenie progu wyborczego. Jak było faktycznie - wszyscy wiemy.

    OdpowiedzUsuń
  35. @lordpilot
    Ładnie się starasz. Standardowo, ale ładnie. Podobasz mi się. Gdybym umiał, to bym sobie Ciebie narysował.
    Szkoda tylko tej kwestii strachu. Ja usunąłem swoje konto z Facebooka, bo boję się Ciebie - i prezyzyjnie ten strach opisałem w jednym z wpisow - a Ty się wciąż wykręcasz. I jeszcze powtarzasz jakieś banały o tym, że Ty konta z Facebooka usuwać nie musisz, co przecież w świetle moich narzekań jest oczywiste. Przecież właśnie o to chodzi. Że ja muszę, a Ty nie musisz.
    Powiesz mi tylko to jedno, i będziemy mieli sprawę załatwioną. Czego się boi człowiek, który według wszelkich znaków na ziemi (na ziemi!) bać się nie musi?

    OdpowiedzUsuń
  36. @Toyah,

    Boisz się mnie ? Ten strach jest irracjonalny. Ja się Ciebie nie boję. Gwoli ścisłości - z Facebooka konta nie usunąłem, bo nigdy go tam nie miałem.

    To czego się boję nie ma żadnego związku z polityką i tym kto obecnie rządzi, więc jako takie jest dla Ciebie kompletnie nieinteresujące. Po co więc pytasz ? Do czego jest Ci ta wiedza potrzebna ?

    OdpowiedzUsuń
  37. @lordpilot
    Czy Tobie przyszło może kiedyś do głowy, że masz coś z głową? Ja Cię znam tylko z tych paru komentarzy, a tego akurat jestem pewien. Ale ponieważ zawsze jest taka szansa, że się mylę, ponawiam próbę.
    To że się mnie nie boisz to ja wiem. Przecież napisałem to już wcześniej. Więcej - wiem świetnie, że w ogóle jesteś z sytuacji bardzo komfortowej. A mimo to się boisz jak cholera. Czego?
    No i jeszcze jedno. Po co mi ta wiedza? Jeszcze dokładnie nie wiem, ale mam przeczucie, że mi sie może niedługo przydać.

    OdpowiedzUsuń
  38. @Toyah,

    Nie, nigdy mi "nie przyszło do głowy, że ja mam coś z głową", za to od samego początku (kiedy jeszcze prowadziłeś bloga na s24) byłem przekonany, że to Ty coś z głową masz nie tak jak trzeba i żyjesz w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.

    Dziś to już nie jest przekonanie, to jest pewność.

    Pytanie o to czego się boje jest kuriozalne. Raz - z góry zakładasz, że ja się czegoś boje (niewiele o mnie wiedząc). Dwa jesteś skrajnie naiwny oczekując ode mnie odpowiedzi - musiałbym faktycznie mieć coś nie tak z głową, żeby się zwierzać człowiekowi z "drugiej strony barykady", jeszcze takiemu, który urządzał sobie pod moim adresem (z braku argumentów) wycieczki osobiste. Konkludując - nawet gdybym się "czegoś bał jak cholera", to i tak bym Ci nie powiedział. Czy wyraziłem się wystarczająco jasno ?

    OdpowiedzUsuń
  39. @lordpilot
    To teraz już naprawdę jestem z kropce. No bo skoro jestes taki dyskretny, to po ciężką cholerę przychodzisz tu i komentujesz moje refleksje. Czy chodzi tylko o to żeby mi dokuczać? Bo jeśli tak, to tym bardziej nie rozumiem, czemu się tak rzucasz?

    OdpowiedzUsuń
  40. @toyah

    No przecież to Lordpilot zgubił ten pamiętniczek.

    Od dłuższego czasu czytam sobie Wasz dialog. Jestem przyzwyczajony, do Twojej, Toyahu, cierpliwości i do oznak jak, w przypadkach jej nadużywania, narasta u Ciebie furia. Ja rozumiem obowiązki tutejszego gospodarza, ale bez przesady! Szkoda zdrowia dla prowoka.

    Przecież Lordpilot już wszystko powiedział o sobie. Powyżej, najważniejszym jego stwierdzeniem jest, że Ty go nie znasz, ale On jest Twoim wrogiem.

    Psychol. Dzienniczek jest jak ulał. Stąd też ten dramatyczny opór, zaś sedno detektywistycznej sprawności jest w tym, że najpierw sprawdził, czy jego egzemplarz jeszcze leży tam, gdzie sam skitrał.

    OdpowiedzUsuń
  41. @toyah

    Postscriptum:

    Nasz drogi kolega Lordpilot tak znienacka wyskoczył z podejrzeniem googlania na sam jego widok, że - doszedłszy do dotyczących rozpoznań lekarskich - sam zaguglałem.

    Już pierwsze rezultaty są dołujące dla dalszej znajomości.
    Nasz kolega po prostu nie ma czasu na fejsbuka, bo uczestniczy w co najmniej kilku społecznościach gier komputerowych.

    Przedstawia się tam jako młody (31 letni) mieszkaniec wielkiego miasta (Obrzycko), zaś do wykształcenia nie dotarłem, bo to widać słychać i czuć, a ja leniwy jestem.

    W sumie profil nowoczesnego wyborcy, spędzającego czas na grach komputerowych, z których przelewa swoje wrażenia na strony takie jak:
    http://polygamia.pl/Polygamia/u,lordpilot.html
    ,albo
    http://ja.gram.pl/Lordpilot , gdzie komputer od razu ostrzega: „ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla młodszych osób”, a nasz kolega przestawia się tam jako „Przewodniczący” danej społeczności, wsparty przez „znajomych” o wdzięcznych nickach jak: kretoszczur, definitehaski, itp.

    Słuchaj Toyahu, teraz mnie wkurzyłeś! Ja toleruję apokryfy, ale żeby wymyślić tak ewolucyjnie zaawansowaną istotę jak Lordpilot, to ja Ci tego nigdy nie wybaczę.

    OdpowiedzUsuń
  42. Postpostscriptum

    Jak mu się gra odwiesi, to sam pójdzie.

    OdpowiedzUsuń
  43. Z ostatniej chwili:

    Do działającej od 1990 roku oczyszczalni ścieków w Obrzycku podłączono już 20% ulic w mieście!

    http://obrzycko.pl/informacje/gmina/wspolczesne-oblicze-gminy

    OdpowiedzUsuń
  44. @orjan
    Dziękuję za informacje. Trochę mi teraz głupio. Swoją drogą, to bardzo ciekawe, jak czasem wszystko robi się takie proste. Nawet to że tak pięknie udało mi sie trafić z tą jego głową.

    OdpowiedzUsuń
  45. @toyah

    To tylko pokazuje jak mocno Twój apokryf jest osadzony wśród osadzonych.

    Podobnie jak inna literatura, apokryf może oddawać prawdę, albo nieprawdę. Tu z cudzej gorliwości doszliśmy do niespodziewanej weryfikacji Twojego apokryfu.

    W istocie weryfikacji niepotrzebnej. Gemma pewnie powie, że nie trzeba aż widzieć, żeby uwierzyć. I będzie miała rację.

    OdpowiedzUsuń
  46. Właścicielem tego pamiętniczka nie jest jedna osoba. Jest ich wiele, bardzo wiele. Każda z tych osób po trochu coś tam wpisała.

    OdpowiedzUsuń
  47. @Obliveon

    Stary Testament też nie ma jednego autora. Oczywiście, jeśli nie brać pod uwagę natchnienia z góry.

    Może z dzienniczkiem być podobnie: natchnienie z góry i wielu aktywistów z dołu.

    To, jak Toyah, niechcący, trafił tego Lordapilota jest prawie nadprzyrodzone.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.