Echo wyboru nowego papieża nie cichnie. Upłynęło już tyle dni, każdy z nich – jak wszystkie niemal ostatnie dni – przynosił nam nowe, autentycznie absorbujące wieści, a my wciąż mamy w głowie tego Franciszka. Niedawno zamieściłem na blogu w Salonie24 przepiękną filmową refleksję zatytułowaną „Papież w ruchu”. Dziś słów znów nie będzie, natomiast bardzo proszę obejrzeć sobie coś, co mi przyniosły moje dzieci. Osobiście jestem porażony. Jak idzie o resztę, proszę się nie gniewać, ale bez zmian.
"I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Czekając na ruską brzozę
Dziś już niemal 15 lat temu zamieściłem tu tekst zatytułowany „Józek, czyli Polska w budowie”, o pewnym moim znajomym, tak zwanym fachowc...
-
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, z tego, że ten typ skojarzeń ma się tu trochę jak pięść do nosa, jednak ze skojarzeniami już tak jest, że ...
-
Mając już swoje jako takie doświadczenie, nie mam najmniejszych wątpliwości, że dziś zaledwie garstka z nas pamięta, jak to jeszcze...
-
Miałem już gotowy na dziś tekst, w którym pragnąłem ponownie zachęcić do kupowania mojej książki „Marki, dolary, banany i biustonosz...
@Toyah
OdpowiedzUsuńPrawda, jaki piękny i potężny jest nasz Kościół? Mimo wszystko.
@Kozik
OdpowiedzUsuńBardzo potężny i bardzo piękny.