Strasznie dużo się dzieje, ale my już może lepiej trzymajmy się tych rekolekcji. Dziś odcinek 18.
Panie Krzysztofie Szanowny,
otrzymałam obydwa maile. Jest Pan niezawodny. Zawsze i z całego serca się wzruszam na przejawy takiej niezawodności. Muszę dodać – to zdarza się nieczęsto, niestety. Ojej, jest mi bardzo miło. Bóg zapłać! Użyłam słowa „niezawodny”, ponieważ tylko takie pasuje mi do nas, biednych grzeszników. Ale oczywiście byłam pod wielkim wrażeniem słowa przypomnianego przez księdza prof. Waldemara Chrostowskiego w środę podczas wieczornej Mszy Świętej w Warszawskiej Katedrze. Jakaś dobra dusza przypomniała mi, że słowa „wierny” sama użyłam w jednominutowym (było takie ograniczenie – dosłownie 60 sek.) „wystąpieniu”, jakim telewizja publiczna raczyła poprzedzić wstępne ogłoszenie wyników wyborów prezydenckich w 2010 roku. Potem to powtórzyłam w kilku miejscach – jak wiadomo, bez żadnego skutku.
Cóż, zobowiązują nas słowa modlitwy – „Ufam Tobie, boś Ty Wierny, Wszechmocny i Miłosierny”. Do ludzi lepiej mówić zwyczajnie... Co do pracy – to fakt. Za darmo nie. Ale niekoniecznie za pieniądze! Niekoniecznie. Ale to, to pan wie.
Najserdeczniej pozdrawiam. A Coryllus pisze ostatnio jak natchniony! Dobry jest, naprawdę dobry. Jak się zmęczy i zezłości. Ciekawa sprawa, prawda?
Zyta Gilowska
Zapraszam wszystkich do księgarni pod adresem www.coryllus.pl, gdzie można kupić wszystkie moje książki. Z wyjątkiem pierwszej, której trzy egzemplarze mam u siebie i które można zamówić pisząc na adres toyah@toyah.pl.
"I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Gdy Toyah się przeniósł do Elona na X
Nie wiem, ile tu osób wciąż czeka na kolejny wpis, ale domyślam się, że jest Was niewiele. Ja już jakiś czas temu zorientowałem się, że o i...
-
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, z tego, że ten typ skojarzeń ma się tu trochę jak pięść do nosa, jednak ze skojarzeniami już tak jest, że ...
-
Mając już swoje jako takie doświadczenie, nie mam najmniejszych wątpliwości, że dziś zaledwie garstka z nas pamięta, jak to jeszcze...
-
Siadam do tych refleksji i mam, muszę przyznać, pewien kłopot. Otóż od pewnego czasu chodzi po głowie pewna myśl, którą chciałbym się podzi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.