czwartek, 6 września 2018

Hycle od socjalistycznej moralności - reaktywacja


       Ja oczywiście bardzo dobrze pamiętam wszystkie uwagi, jakimi się tu z nami  podzielił sam Big Boss odnośnie tego jak on sobie nie życzy widzieć tu jakichkolwiek awantur między autorami, zapewniam go jednak, że to co ja mam do powiedzenia na temat roli, jaką tu pełni bloger Ewaryst Fedorowicz, stanowi zaledwie konieczny pretekst do tego, by zwrócić uwagę na zjawisko znacznie szersze, gdzie ów dziwny człowiek jest tylko cieniem cienia, i proszę o cierpliwość.
      Otóż być może wszyscy pamiętamy czas kiedy to w Londynie rosyjskie służby dokonały próby zamordowania niejakiego Skripala i w mediach, ze szczególnym uwzględnieniem Internetu, narodziła się, by już chwilę później zdechnąć śmiercią naturalną, debata na temat tego, czy w związku z tym co się stało, należy odwołać pilkarskie mistrzostwa w Rosji. Wtedy to nasz Ewaryst wrzucił tu notkę, w której w oparciu o wyssane z brudnego palca plotki, poinformował, że polski rząd planuje wycofać polską reprezentację ze wspomnianych mistrzostw. Oczywiście, sam już ten pomysł cuchnął zwykłą prowokacją, jednak to co najlepsze, przyszło potem. Otóż Fedorowicz poinformował swoich czytelników, że owo wycofanie reprezentacji stanowi część szerszego planu, który, mówiąc krótko, sprowadza się do tego, by w ten sposób wywołać powszechne obywatelskie oburzenie i tak to najpierw doprowadzić w Polsce do krwawych zamieszek, a następnie wprowadzić stan wyjątkowy, który stanowić będzie przykrywkę dla oddania przez Polskę Żydom 300 miliardów dolarów z tytułu tak zwanych reparacji.
      Wrzucił więc Fedorowicz tę swoją cwaną analizę, wywołał nią pewne zamieszanie, w którym udział wzięli bliscy mu komentatorzy, po czym ostatecznie wszystko się naturalnie rozpuściło w nurcie bieżących wydarzeń, za to teren jak najbardziej został oznaczony.
       Wczoraj, bez śladu wstydu na twarzy, Fedorowicz pojawił się ponownie, tym razem z informacją, że w ramach „pisowskiego programu Multikulti+” rozpoczęła się „wymiana ludności”, co już sprawia, że pojawiły się ostatnio w Polsce 3 miliony obcych nam kulturowo osób, na dowód czego najpierw wrzucił zdjęcie siedzącej na trawie, rzekomo w Warszawie, muzułmańskiej rodziny, plus jakoby cytat z jednego z ministerialnych urzędników nazwiskiem Chorąży, że rząd zamiast „polskich repatriantów” woli sprowadzać tu jakąś obcą nam kulturowo dzicz, bo Polaków z Kazachstanu „nie opłaca się sprowadzać do Polski, bo są za drodzy i nie znają języka”.
      Ponieważ jeszcze niedawno bywałem dość często na Twitterze i zdążyłem zaobserwować, jak wygląda owo „cytowanie” w akcji, zrobiłem to co się wręcz narzucało i wpisałem ów cytat plus nazwisko Chorążego do wyszukiwarki i proszę sobie wypobrazić, że informacja o tej wypowiedzi znajduje się wyłącznie na dwóch portalach, a więc Polonii Christiana oraz Najwyższego Czasu, w dodatku bez konkretnego cytatu, lecz w formie luźnej interpretacji jednej z wypowiedzi owego Chorążego, zaznaczam że wypowiedzi w żaden sposób ani specjalnie ciekawej, ani tym bardziej kontrowersyjnej. Powtarzam: nigdzie w Internecie nie znalazłem ani przytoczonego przez Fedorowicza cytatu, ani choćby jego fragmentu, ani nawet sugestii, że rząd planuje zastąpić sprowadzenie repatriantów przez ściąganie tu muzułmańskich imigrantów. Wręcz przeciwnie, ów Chorąży powiedział, że polityka rządu wobec repatriantów pozostaje otwarta i w budżecie są nawet zagwarantowane pieniądze na to, by ich uczyć języka.
      I tu kończymy zarówno z Fedorowiczem, jak i samym portalem Szkoły Nawigatorów, i przechodzimy do spraw zdecydowanie bardziej ogólnych. Otóż każdy z nas, kto wykazuje jako taką orientację w tym, co się wyprawia w naszej przestrzeni medialnej ma pełną świadomość, w jaki sposób jest prowadzona polityczna walka. Gdy celem jest zaatakowanie przeciwnika, niezależnie od tego, czy jest nim Papież, rząd, opozycja, Unia Europejska, czy nielubiany polityk z jednej czy drugiej strony, nie ma takiego kłamstwa, które mogłoby zostać uznane za na tyle bezczelne, by jego autor nawet nie to, że został przez swoje środowisko potępiony, ale żeby sam choćby się poczuł nieswojo. Jest wręcz odwrotnie. Oni wszyscy czują się wręcz znakomicie, a ci którzy ich otaczają jeszcze głośniej im biją brawo i wołają o jeszcze.
      Pamiętam, jak na wspomnianym wcześniej Twitterze pojawiło się zdjęcie Julii Pitery i informacja w formie cytatu, że rząd polski powinien wszelkie swoje wewnętrzne oraz zewnętrzne kompetencje przekazać w ręce Unii Europejskiej. Poinformowałem osobę, która to zdjęcie wrzuciła, że to jest przecież wierutne kłamstwo i proszę sobie wyobrazić, że w odpowiedzi usłyszałem, że może i Pitera tak faktycznie nie powiedziała, ale to do niej pasuje, więc nic nie szkodzi. Innym razem ukazało się zdjęcie Scheuring-Wielgus z takim oto „cytatem”, że nienarodzone dzieci należy zabijać, bo tak jest lepiej i sprawiedliwiej. Tu też zaprotestowałem – bez reakcji. Niedawno na Facebooku ukazało się opisane już tu przeze mnie zestawienie cen z lat 2015 i 2018, kompletnie zmyślone, na kilometr śmierdzące fałszem, i tu też zwróciłem się do jednego ze znajomych, który tę bzdurę potraktował z najwyższą powagą, by się nie wygłupiał. Proszę zgadnąć, czy on się choćby zaczerwienił? Oczywiście że nie. Wręcz przeciwnie, nadął się i zaczał walić w PiS ze zwielokrotnioną siłą. Mało? Proszę bardzo. Wczoraj na Twitterze moja koleżanka Kluzik-Rostkowska napisała, że Jarosław Kaczyński byłby nikim gdyby nie Lech Wałęsa. Zapytałem ją zatem, czy kiedy ona przed wielu jeszcze laty przyprowadziła do nas, dziś posła Nowoczesnej, a wtedy swojego kumpla, Pawła Rabieja i wszyscyśmy wspólnie rzucali zgniłymi kartoflami w Wachowskiego, to też tak uważała, czy jej się to porobiło dopiero teraz. I co? I nic. W końcu, co ona miała mi odpowiedzieć? Rzecz bowiem w tym, że za tym wszystkim stoi zwykła brudna wojna, gdzie nie ma ani zasad, ani jakiejkolwiek odpowiedzialności, ani tym bardziej wspomnianego już wstydu.
      I tak to się kręci. Z jednej strony są oni, a z drugiej my i pytanie jest tylko takie, kto kogo skuteczniej oszuka. Szkoda tylko, że nawet tu, gdzie możnaby sądzić, spotyka się tak zwany „lepszy sort”, wszystko jest dokładnie takie samo. To samo kłamstwo, ta sama bezczelność, ten sam bezwstyd. Jak pisał niegdyś ten komuch Ważyk: „Wszystko tu stare, stare są hycle od moralności socjalistycznej”. Właśnie tak. Bo to z czym mamy do czynienia to w rzeczy samej moralność socjalistyczna w skali 1:1. I wciąż wraca to jedno pytanie: czy naprawdę nie ma na to kary?     




Przypominam, że moje książki można kupować w księgarni www.basnjakniedzwiedz.pl, ewentualnie też tu u mnie pod adresem k.osiejuk@gmail.com. Jest ich coraz mniej, więc proszę nie zwlekać.

5 komentarzy:

  1. Nigdzie nie znalazłem twoich przeprosin posła Tarczyńskiego :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Toyahu miły,
    o tym Chorążym, to marnie grzebałeś - ja w źródle materiału na PCh24 znalazłem Facebook Klubu Jagiellońskiego i tam zaproszenie na wydarzenie https://www.facebook.com/events/689927118039294/ W treści tej informacji (na stronie Pch24) jest także o tym, że Chorąży wypowiadał się, jak się wypowiadał, w trakcie tego wydarzenia (spotkania "Jakiej polityki migracyjnej potrzebuje Polska?". Tak tylko o tym napisałem, bo nie zdarzyło mi się dotąd spotkać z nieprawdziwą informacją na stronach PCh24, a zatem mnie zadziwiłeś ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Grek_Zorba
      Nigdzie nie widzę wypowiedzi, którą zacytował Fedorowicz.
      Gdy chodzi o PCh24, mnie się zdarzyło wiele razy. Może nie tyle z informacją, ale z fałszywimi inerpretacjami.

      Usuń
    2. zawsze są fakty i ich interpretacje ... cała historia na tym polega ... i cytując klasyka: „Historię swoją piszcie sami, bo inaczej napiszą ją za was inni, i będzie źle”

      Usuń
    3. @Grek_Zorba
      No niestety nie zawsze. Czasem jest tak, i to robią portale takie jak ChP24.pl, że najpierw są interpretacje i z nich dopiero powstają fakty.

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.