niedziela, 13 lipca 2014

Apokalipsa 2015

Kończy się tydzień, a zatem nie zaszkodzi pewnie rzucić okiem na „Warszawską Gazetę”. Polecam.

Ponieważ spędzam upojny tydzień na wsi, pomyślałem sobie, że nie zaszkodzi zobaczyć, co słychać w mainstreamie, zajrzałem więc do lokalnego marketu i od razu nadziałem się na dwa kolorowe tytuły: pierwszy z nich to oczywiście nasz tygodnik „W Sieci”, a drugi – też już podobno nasz – „Wprost”. Ponieważ jednak chciwość wydawców osiągnęła już poziom, gdzie za mniej niż 6 złotych nikt nikomu nic nie sprzeda, a wakacyjny budżet jest jak zawsze napięty, musiałem oczywiście wybierać. Tym razem dylematu nie było. Jeśli bowiem z jednej strony w ofercie jest podsłuchany przez jakiegoś Nisztora Giertych, a z drugiej aktor Rewiński, któremu skończyły się żarty, to przepraszam bardzo, ale wolę Giertycha – tu przynajmniej mam szansę na jakąś satysfakcję. I jak się okazuje na naukę.
Jak wiemy już dziś pewnie wszyscy, od kilku tygodni System, wykorzystując swoje służby, i z powodów, których do końca nie znamy, choć oczywiście możemy się domyślać, robi wszystko, by doprowadzić do upadku rząd Donalda Tuska. Walka jest ciężka, z pewnością krwawa, z dużym prawdopodobieństwem dla reżimu przegrana, jednak najwidoczniej przez te siedem lat ów nowotwór o nazwie Platforma Obywatelska wgryzł się w strukturę polskiego państwa z taką złośliwością, że naprawdę jest na co patrzeć i co podziwiać. Popatrzmy jednak na to, któż to taki, widząc, że najbardziej podstawowe narzędzia demokratyczne, takie jak choćby kartka wyborcza, zostały nam odebrane, postanowił ostatecznie nas wyręczyć. Popatrzmy na ludzi, którzy wykonują dziś za nas tę robotę. Oto tygodnik „Wprost”, pismo wydawane przez jakieś dziwne towarzystwo krążące między wschodnią Ukrainą a naszym WSI, i oto dziennikarze tacy jak Michał Majewski, Piotr Nisztor, czy sam Sylwester Latkowski. My ich oczywiście wszyscy w mniejszym lub większym stopniu znamy, ale przecież nawet gdybyśmy ich widzieli po raz pierwszy w życiu, to wystarczyłoby przyjrzeć się tym twarzom, żeby wiedzieć z kim się ma przyjemność. Przecież to są ludzie, którzy zamiast niszczyć Belkę z Giertychem, równie dobrze mogliby występować w trzeciorzędnych francuskich produkcjach w roli morderców-psychopatów.
A zatem tak właśnie wygląda ta wojna o wyzwolenie Polski spod tego strasznego nieszczęścia. To nie my. To oni ostatecznie wyprowadzą Tuska, Grasia, Kopacz i całą tę menażerię z ich gabinetów i postawią przed sądem. I tak właśnie zadziała demokracja w wersji HD. A co nam zostanie? Tego już niestety nie wiemy. Prawdopodobnie oczywiście władzę obejmie Prawo i Sprawiedliwość z premierem Jarosławem Kaczyńskim. Na jakich jednak zasadach? Z jakimi narzędziami? Na jakim poziomie niezależności? Tego nie wiemy tym bardziej.
Jedno jest pewne. Donbas wyjdzie z tego wszystkiego zdecydowanie wzmocniony, a tygodnik „Wprost” będzie już się mógł zająć wyłącznie szczuciem na Kościół, propagowaniem wszelkich zboczeń i demoralizowaniem polskiego narodu. No a bracia Karnowscy oczywiście, jako ludzie władzy, też swoją część dostaną. Nawet komik Rewiński będzie mógł wrócić do kabaretu.

Zapraszam do odwiedzania księgarni Coryllusa pod adresem www.coryllus.pl. Jakie tam cuda! Jednocześnie proszę wszystkich, którym spodobał się powyższy tekst o wsparcie dla tego bloga pod podanym obok numerem konta. Dziękuję.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.