sobota, 11 lutego 2017

Czy nauczyciele w Zabrzu to najgorszy element?

      W roku 2005 moja młodsza córka miała 12 lat. W pewien jesienny poniedziałek wróciła do domu ze szkoły i odpowiedziała mi następującą historię. Otóż tuż po rozpoczęciu lekcji nauczycielka, wyjątkowo wzburzona, zanim zabrała się do pracy, zwróciła się do dzieci z apelem, by te, których rodzice poprzedniego wieczora głosowali na PiS, podniosły ręce. Ponieważ gdy chodzi o moje dzieci, one były od zawsze wychowywane w przekonaniu, że nie ma nic gorszego jak tępa beztroska, moja córka pozostała niewzruszona, natomiast rzeczywiście jedna z jej koleżanek naiwnie podniosła rękę… no i rozpętało się piekło.
      Gdyby ktoś w tym momencie zaczął mnie podejrzewać o to, że ja tu coś zmyślam, zapewniam, że o żadnym fantazjowaniu nie ma mowy. Historia, którą opowiedziałem jest jak najbardziej autentyczna i jak najbardziej stanowi część naszej polskiej współczesnej historii. Zdarzyło się bowiem tak, że wraz z wygraniem przez Prawo i Sprawiedliwość w roku 2005 wyborów parlamentarnych, doszło do tego, że część polskiego społeczeństwa najzwyczajniej w świecie zwariowała i od tego czasu ów stan obłąkania już się tylko pogłębia.
     Ktoś powie, że ja przesadzam. Jedna wariatka-nauczycielka o niczym nie świadczy, a jeśli ja ją dziś wyciągam, to muszę mieć bardzo nieczyste intencje. Otóż nie. Ona ani nie jest wyjątkiem, ani też moje intencje nie muszą być w najmniejszym stopniu nieczyste, bym mógł powiedzieć, że jako społeczeństwo zdecydowanie zeszliśmy z kursu i ścieżki. Oto wczoraj dotarła do nas wiadomość, że podczas niesławnego „czarnego protestu”, kiedy to na ulice polskich miast wyszły ubrane na czarno kobiety w różnym wieku, by protestować na rzecz pełnej legalizacji aborcji w odniesieniu do tak zwanych „płodów uszkodzonych”, część nauczycielek z Zespołu Szkół Specjalnych nr 39 w Zabrzu przyszła do pracy ubrana na czarno, a nie mogąc wyjść na ulicę, swój protest przeprowadziła na miejscu, podczas dużej przerwy. Pewnie ani nie byłoby z tego wydarzenia sensacji, ani my byśmy się nie musieli nim zajmować, gdyby nie fakt, że za sprawą jakiegoś obywatelskiego donosu, sprawa ujrzała światło dzienne i wszystkie panie nauczycielski owej specjalnej szkoły zostały przez władze oświatowe oskarżone o prowadzenie politycznej propagandy w miejscu kompletnie do tego nie przeznaczonym, czyli na terenie szkoły, w dodatku w obecności dzieci, dla których spory między Platformą a PiS-em z natury rzeczy pozostają abstrakcją, a zatem ich sprawa została objęta kontrolą Kuratorium.
      Oczywiście niemal w jednej chwili podniósł się medialny rwetes w obronie biednych pań nauczycielek, które przecież rzekomo nie zrobiły nic złego poza korzystaniem z wolności przekonań i prawa do ich publicznego demonstrowania, a sama była premier Kopacz, która się z tej okazji nam objawiła, powiedziała, że to jest przecież naturalne, że ludzie się ubierają na czarno, „kiedy wszystkim jest smutno”. Ktoś z nas oczywiście powie, że ciekawe, co by to było, gdyby one swoją demonstrację urządziły nie w ramach protestu przeciwko rządom PiS-u, ale choćby z okazji kolejnej miesięcznicy Katastrofy Smoleńskiej. Czy główne media równie mocno broniłyby ich prawa do wyrażania swoich emocji? Ponieważ jednak ten argument jest z mojego punktu widzenia zbyt trywialny, chciałbym zwrócić uwagę na coś być może niesprawiedliwie tu zaniedbanego. Otóż szkoła to coś naprawdę szczególnego. To jest prawdopodobnie jedyne miejsce funkcjonujące w publicznej przestrzeni, gdzie wszystkie uczestniczące strony poddane są niewyobrażalnemu systemowemu terrorowi. My sobie z tego nie zdajemy sprawy, ale nie jest tak, że to tylko uczniowie są tam wystawieni na ową agresję. Powiedziałbym, że jest wręcz odwrotnie. Ofiarami tego systemu padają głównie nauczyciele. To oni w ostatecznym rozrachunku kończą swoją tam przygodę, jako ludzie psychicznie zdemolowani. Nie dzieci. Oni. Dlaczego? Dlatego, że to jest miejsce gdzie człowiek z zasady przestaje być człowiekiem, a staje się nauczycielem. Dlaczego? Dlatego, że szkoła to jest szkoła, a nie ulica. Nawet podczas dużej przerwy. Zwłaszcza podczas dużej przerwy.
     Tymczasem te idiotki poprzedniego wieczora obejrzały telewizję, wstały rano, ubrały się na czarno, poszły do pracy, a tam, mając poczucie misji, urządziły ową żałosną demonstrację, niezmiernie zadowolone, że oto tym samym znalazły się po tej lepszej stronie. No ale tu z kolei mamy coś, co sprawia, że z nimi jest jeszcze gorzej, niż gdyby one uczyły w zwykłej podstawówce, gimnazjum, czy liceum. Zespół Szkół Specjalnych nr 39 w Zabrzu, jak czytamy na odpowiedniej stronie w Internecie, „kształci uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym, a także z niepełnosprawnościami sprzężonymi i autyzmem”, a ja jestem pewien, że czytelnicy tego bloga wiedzą, o jakich tu dzieciach i o jakim geście mówimy. Te ubrane na czarno pańcie zajmują się zawodowo przygotowywaniem do życia owych dzieci z „lekkim, umiarkowanym i znacznym” upośledzeniem, otrzymują za to standardowe wynagrodzenie, a jednocześnie podczas, jak same wskazują, dużej przerwy, biorą udział w społecznej akcji, której celem jest doprowadzenie do tego rodzaju zmian w polskim prawie, by ich przyszli uczniowie, zanim się jeszcze urodzą, mogli zostać bezkarnie zamordowani. A robią to w taki sposób, by dzieci, które przeżyły, mogły to wszystko zobaczyć i, jako niewątpliwie osoby szczególnie wrażliwe, miały się nad czym w przyszłości zastanawiać.
      Jeszcze wiele lat temu miałem okazję uczyć pewnego prawnika, jak wielu z nich, dziwkarza i pijaka, przy tym jednak człowieka niezwykle wesołego i sympatycznego. Otóż przy jakiejś okazji powiedział mi on coś takiego: „Niech się pan nie gniewa, ale z mojego prawniczego doświadczenia wynika jednoznacznie, że nauczyciele to jest najgorszy element”. Dziś słuszność tej diagnozy widzę ze szczególną wyrazistością. Szczególnie na szkolnym korytarzu Zespołu Szkół Specjalnych nr 30 w Zabrzu.

Moje książki są do kupienia w księgarni pod adresem www.coryllus.pl. Szczerze zachęcam.

      

102 komentarze:

  1. Pewna Pani nauczycielka, bodajże plastyki albo muzyki, teraz już nie pamiętam, dzieciom w klasie mojej córki po wygranych ostatnich wyborach próbowała tego samego. Pluła jadem na PiS jak się patrzy. Chciałem nawet się tam wybrać i urządzić jej, a zwłaszcza dyrektor tej szkoły jesień średniowiecza, ale jakoś żona mnie powstrzymała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @piter
      Żona postąpiła bardzo rozsądnie. Moją córkę jedna nauczycielka podczas odpowiedzi przy tablicy kręciła komórką i cały czas jej dogadywała w stylu: "Zrób jeszcze raz taką minę". Ostatecznie postawiła jej pałę i odesłała na miejsce. Poszedłem w tej sprawie do dyrekcji i do dziś tego żałuję.

      Usuń
    2. Jak to kręciła komórką?
      Dlaczego żałujesz rozmowy z dyrekcją? Zawsze warto jest taką dyrekcje poznać bliżej

      Usuń
    3. @Godny Ojciec
      Co znaczy "jak to"? Normalnie, kręciła komórką. No właśnie dlatego żałuję, bo okazało się, że nie było warto jej poznawać.

      Usuń
  2. Czarny protest w szkole specjalnej to jest absolutny szczyt. Jak głupim trzeba być, żeby wpaść na taki pomysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jarosław Zolopa
      To nie jest kwestia głupoty.

      Usuń
    2. Kwestia definicji głupoty

      Usuń
  3. Moja ciotka 80 letnia byla nauczycielka ,ktora w rodzinie miala Akowcow i jako dziecko odwiedzala ich w ubeckich wiezieniach i wychowala sie przy AK i NSZ ,dzis wrog PIS i popiera PO
    Druga, nauczycielka na slasku ,zona gornika i uwaga ,chodzi na marsze KOD i te czarne tez. A sa i inne takze ,stwierdzenie ze to najgorszy sort nawet w ulamku nie jest chybione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Robo
      Dlatego mówię: szkoła to psychiczna rzeźnia.

      Usuń
  4. Właściwie, patrząc ze zwykłego, zawodowego punktu widzenia, powinno kuratorium wywalić je wszystkie na zbitą mordę. Ale na pewno tak się nie stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Piotr Oleś
      Oczywiście że tak się nie stanie. Który z nich zaryzykuje? Już jedną, z tego co czytam, usprawiedliwili. Tyle dobrego, że nazwa szkoły pojawiła się w ogólnopolskich mediach. To jest coś, czego każdy dyrektor boi się najbardziej. Powtórzmy więc: Zespół Szkół Specjalnych nr 39 w Zabrzu.

      Usuń
    2. bywam często w ośrodkach kształcenia specjalnego, gdzie jest dużo dzieci z ZD, uposledzonych w stopniu głębokim. Te regularne odwiedziny nauczyły mnie patrzeć na świat inaczej niż do tej pory. Zawsze byłam przeciwniczką aborcji, ale obserwacja tych chorych dzieci pokazała mi, że ich życie jest wartościowe i piękne w swoim cierpieniu. Ja rownież wyrzuciłabym z pracy, bez zastanowienia, nauczyciela, który pracując w takim miejscu niósł przekaz do swoich wychowankow, że ich zycie dla niego nie jest nic warte.

      Usuń
  5. Ma Pan absolutną rację. Potrzebny jest głos tych, którym jednak udało się przyjść na świat.http://pl.aleteia.org/2016/10/05/jestem-kaleka-dlaczego-nie-mialbym-sie-narodzic/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anonimowy
      Proszę przy okazji kolejnych komentarzy wybierać opcję "nazwa".

      Usuń
  6. Prawnik ma rację.
    Zatrudniona przeze mnie nauczcielka edukacji wczesnoszkolnej przyszła 3 października do pracy cała na czarno....
    Mój syn gimnazjalista ostatnio mi opowiadał, że wszystkie jego nauczycielki to wielbicielki KOD. Na pytanie, skąd to wie, odpowiedział, że sporo z nich ma naklejki KODu na swoich komputerach, teczkach itp. a też np. taka matematyczka, pani w słusznym już wieku, nie potrafi sobie odmówić politycznych komentarzy do dzieci trzynastoletnich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @bozenan
      To jest autentyczna plaga wszędzie. W szkołach podstawowych, w gimnazjach, w liceach i na uniwersytetach. Nie mam danych, gdy chodzi o przedszkola, ale też sądzę, że panie przedszkolanki sobie na tych dzieciach używają.

      Usuń
  7. Dziękuję za podpowiedź. Nie chodziło o ukrycie się , tylko brak wiedzy jak to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Swoją drogą to ciekawe,że sporo aspirujących z miłością do KODu swoje dzieci chętnie posyła do szkół katolickich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anna
      Bo czują pod skórą, że wszystko, co ma w nazwie "katolickie", gwarantuje odpowiedni poziom.

      Usuń
    2. A no właśnie. I jednocześnie z "pieśnią na ustach" piłują tą gałąź. Ja się zastanawiam w jakiej schizofremicznej atmosferze żyją te dzieci

      Usuń
    3. Tym bardziej ,że często w takich szkołach prowadzona jest rozmowa z rodzicami żeby szkoła miała pewność ,że nie ma konfliktu między nią a domem. Wniosek rodzice muszą tam kłamać ile wlezie

      Usuń
    4. @Anna
      Obawiam się, że często tę atmosferę tworzą również sami nauczyciele.

      Usuń
  9. Podejrzewam, że one nawet nie wiedzą, że ich działania są sprzeczne, a już na pewno nie chcą wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Te tzw. nauczycielki są selekcjonowane już na etapie studiów, gdzie ryją im berety różne Środziny i Płatkowe.
    W moim mieście terror zaczyna się już na etapie przedszkolnym. Matka dziecka lat 4, które z powodu wcześniactwa ma pewne problemy zdrowotne i trochę wolniej reaguje na polecenia, została zaatakowana przez tzw. wychowaczynię, że "pani syn to raczej noblistą nie zostanie" a to był tylko początek. Kobita przyszła do domu załamana i spłakana. Moja reakcja była taka, że powinna była spytać panią wychowaczynię, czy ona już dostała Nobla i czy są potwierdzone informacje, że pozostałe dzieci z grupy też mają tego Nobla dostać.
    Agresywna głupota nauczycielek to efekt wieloletniej selekcji w latach 90-tych i obecnie. Plus znaczna część pochodzi z rodzin komunistycznych i liczy na to, że "już za chwilę" ten cały KOD zacznie rządzić. Tak się nie stanie i może one może się zwyczajnie uspokoją. A może nie i dlatego likwidacja gimnazjum i nowy program nauczania z naciskiem na matematykę, polski, historię i inne poważne przedmioty - jest potrzebny od zaraz. I powrót Elementarza Falskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @pink panther
      Moim zdaniem ewentualne pochodzenie tych nauczycielek z rodzin komunistycznych nawet w połowie nie wyjaśnia problemu.

      Usuń
    2. No żeby pozwolić na zrycie sobie beretu Środzinie albo Płatkowej to rzeczywisście trzeba być starannie wyselekcjonowanym

      Usuń
  11. Witam pana.
    Historia może nie na temat,ale tylko częściowo.
    W pewnej szkole (nie powiem w jakiej,gdyż obawiam się zemsty,w tym wypadku wyjątkowo wrednej,bo na studencie) odbywa się prezentacja dla nowo przybyłej grupy studentów z zagranicy.Prezentacja trwa 1 godz,a tematem ma być historia Polski.Jednak profesor jest psychologiem.45 min tej prezentacji to pochwała PO,Tuska i Komorowskiego,a następnie totalna krytyka partii rządzącej i prez Dudy.Ostatnie zaś 15 to krytyka prez Trumpa,który rozwala USA i świat.Psycholog zakłada,że nikt z grupy nic o Polsce nie wie.Jeden z tych słuchających siedzi jak na szpilkach i już od początku wie,że nie weźmie tego tematu (zalecanego przez ojca) historii wykładanej przez psychologa.Wychodząc zaś,podszedł do profesor i uzasadnił po polsku
    dlaczego nie będzie słuchaczem tych wykładów:ja głosowałem tak na prez Trumpa jak i na prez Dudę.Profesora twarz stała się czerwona? i biała na przemian,a student stracił możliwość pogłębienia wiedzy z historii kraju jego rodziców.
    Ostatnia konkluzja:w Polsce chyba nie ma zapotrzebowania na psychologów,jeżli muszą? oni wykładać historię.Czyżby nauczyciele w Polsce (nie ujmując niczego Gospodarzowi) byli zaraz po sędziach?

    OdpowiedzUsuń
  12. Biorąc pod uwage moje doświadczenia dotyczące nauczycieli kiedy chodziłem do szkoły, to ciężko się, z tym prawnikiem, nie zgodzić. Oczywiście były szlachetne wyjątki, ale to tylko kilka osób w ciągu tych wszystkich lat.
    Wziąłbym jeszcze pod uwage, że wielu nauczycieli należy do ZNP co też może o czymś świadczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Mateusz G.
      To że oni należą do ZNP to nie przyczyna, lecz rezultat.

      Usuń
    2. Właśnie o to mi chodziło. Troche źle się wyraziłem.

      Usuń
  13. @pink panther 11 lutego 2017 14:50

    Dokładnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja nauczycielka od polskiego z podstawówki (1978-1986) miała zwyczaj mówienia niektórym swoim uczniom, którym średnio szła nauka polskiego że "są debilami/niedorozwojami i nadają się tylko do dziesiątki". Podobne teksty choć na mniejszą skalę uprawiała nauczycielka rosyjskiego. Szkoła nr 10 to była nieduża szkoła specjalna dla dzieci opóźnionych w rozwoju czy tam jakoś mających problemy z uczeniem się. Potem od znajomego ojca, który prywatnie znał rusycystkę i jako tako polonistkę dowiedziałem się że "X i Y są takie nerwowe bo je dzieci wykańczyły". Dokładnie taki sam tekst usłyszałem w pracy od znajomej na wieść o tym, że jakaś nauczycielka w podstawówce pod Wrocławiem zaklejała 7-latkom usta taśma klejącą i wiązała je za karę bo były "niegrzeczne".

    http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/byla-nauczycielka-ze-szczodrego-skazana-zaklejala-usta-tasma-grozila,656316.html

    Ciekawe czy te z Zabrza też mogły mówić do swoich upośledzonych podopiecznych "szkoda że Cie nie wyskrobali". Co w sercu to na języku jak mawiają u mnie na wiosce.

    Przemoc wobec dzieci to jedno ale sposoby ich usprawiedliwiania to drugie i na to chyba nie ma żadnej siły. Te z Zabrza też już mają obrońców?

    glicek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @jacek_wawa
      Ja jestem od Ciebie nieco starszy i moje wspomnienia są podobne. Część z nich zamieściłem w książce o markach, dolarach i biustonoszu. Polecam.

      Usuń
    2. @jacek_wawa
      Ja mam b. podobne wspomnienia z mojej podstawówki, tylko nr. szkoły którym straszono to był 41.

      Pamiętam też ciekawą i niezbyt miłą dla mnie historię z pewnego liceum, do którego uczęszczałem. Mianowicie miałem to szczęście, że bodajże na 3 klasę ogólniaka przypadał okrągły stół, krótko mówiąc zdawało nam się, że komuna się wali. Miałem wówczas nauczyciela, nota bene dyrektora tej szkoły, który uczył mnie WOS-u. Był on wyjątkowym komuchem, więc pewnego dnia uznałem za stosowne mu powiedzieć "I jak Pan się teraz czuje z tym, że system który tak Pan gloryfikował diabli wzięli?". Maturę pisałem już w innym ogólniaku :)

      Usuń
  15. @Toyah
    Wiele wyjaśnia "kulturalne życie akademickie na wydziałach pedagogicznych". Już tam nad młodym narybkiem "pań wychowawczyń" pracują usilnie wodzireje "kulturalnego życia akademickiego", spece od deprawacji, zadeklarowani marksiści, często eskimoskiego pochodzenia. Widziałem to na własne oczy. Teraz pewnie jest to jeszcze lepiej realizowane.
    A reszta to fala w "niewieściej" odmianie, której zupełnie nie rozumiem. Szkoła wymaga zmian, tak jak wymagała zasadnicza służba wojskowa. Cel obu w PRL był ten sam. Tresura posłusznych niewolników.
    Najmocniej przepraszam, jeśli którąś z Pań nauczycielek obraziłem, ale trzeba pisać szczerze.
    Inna sprawa, że istnieją też chyba pewne mechanizmy, dopiero ostatnio rozpoznawalne i funkcjonujące w pewnych grupach zawodowych, którym trudno się oprzeć większości. Trzeba mieć bardzo mocny charakter. To jest to postępackie ukastowienie szczególnie ważnych społecznie zawodów: prawnicy, lekarze, nauczyciele, urzędnicy. Ale zarażanie tą "wyższością plemienno-zawodową" rozpoczyna się jeśli nie w ramach dziedziczenia pozycji to wraz ze studiami i postępackim życiem kulturalnym, którego kulminacją są "Łudstoki Łowsiaka".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Niepogodzony
      Mam oczywiście nadzieję, że się mylę, ale moim zdaniem przez najbliższe dwieście lat, tu się nic nie zmieni.

      Usuń
  16. Selekcja negatywna do zawodu. Raz - nisko platna, wiec duzo kobiet. Dwa -sporo wolnych dni i wakacji co daje wygode glownie kobietom-matkom. Kobiety sa emocjonalne bardziej, wiec kto lepiej zarzadza emocjami, ten je lepiej wykorzysta i stad te glupoty w glowach. Brak umiejetnosci wiazania skutkow z przyczynami u tych bab ze szkoly w Zabrzu. Sorry za pismo ale pisze z telefonu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ogrodniczka
      Przy caym szcunku, nie masz pojęcia, jak wygląda praca nauczyciela. Gdyby ta praca sprowadzała się do wolnych dni i wakacji, byłoby zupełnie inaczej.

      Usuń
    2. Ja myślę, że niska płaca nie jest tak istotna jak stałość zatrudnienia + przemożna chęć zajmowania się problemami tego świata. Jedne panie zajmują się małpami w Afryce, bezdomnymi kotkami, pieskami, inne mają misję, muszą (inaczej się uduszą) zajmować dziećmi, najczęściej cudzymi.

      Nie wiem gdzie bije źródełko jadu, które sączy się do mózgów od tylu lat, ale rezultatem jest tfurcze rozwinięcie hasła - "wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu" na "wszystko w szkole, nic poza szkołą, nic przeciwko szkole" w którym największą zmorą w kształtowaniu tych cudzych dzieci są ich rodzice.

      Ci zamiast im pozwolić realizować koncepcje wychowawcze mącą, smędzą i nie wiadomo czego chcą. Jak nauczycielka mówi, że dziecko jest tumanem, debilem i nie dostanie Nobla bo np. uczy się wolniej od reszty uczniów to widocznie wie co mówi. A taka durna matka jedna z drugą się sprzeciwia, walczy, chce dla dziecka jak najlepiej a przecież wszyscy wiedzą, że nic z tego nie będzie.

      Nauczycielki są kobietami sukcesu i nie spotkałem, aby jakaś przyznała się do porażek pedagogicznych. Szczególnie kiedy przypomną sobie, ze uczyły kogoś, kto odniósł sukces. Dobra, prez. Duda wg. jego anonimowej nauczycielki polskiego "był grzecznym lizusem, słodkim jak budyń z soczkiem malinowym aż do obrzydzenia".

      Ale nie może być tak, ze wychodzi taka Chylińska i mówi na rozdaniu Fryderyków "mam przesłanie do moich nauczycieli, fuck you, nienawidzę was", wtedy po całym kraju długim i szerokim rozlega się wściekłośc i skowyt że to skandal że taka nikt czyli Chylińska śmiała coś złego powiedzieć reprezentantom przemysłu edukacyjnego. Co urosło dziś do jednego z większych skandali lat 90tych.

      glicek

      Usuń
    3. @jacek_wawa
      Pamiętam tamten występ Chylińskiej i mam wrażenie, że on się spotkał raczej z entuzjazmem. Nawet jesli czegoś nie pamiętam, faktem jest, że tamten gest jej nie zaszkodził.

      Usuń
    4. To prawda, że jej i zespołowi nie zaszkodził, ale mi się po latach wydaje że po szoku spotkał się z jakbyśmy to dziś określili "hejtem". Zwłaszcza ze strony GazWyb i mediów np. TVN.

      Dla lewicy i postępactwa przemysł edukacyjny to ważny zdobyczny ośrodek walki o postemp i lepsze jutro i każdy kto tam jest w stanie nabruździć jest godny co najmniej dekapitacji. Nawet jeśli to była tylko Chylińska. :) Dlatego organizacje genderowe które tyle trąbią o przemocy wobec kobiet (ale tylko w rodzinie) omijają temat przemocy wobec dziewczyn w szkołach, gdzie sprawczyniami są głównie i raczej inne dziewczyny, rówieśniczki. Ponoć przekaz jest taki, że "owszem to jest ważne, teraz na razie zajmujemy się przemocą w rodzinie, na zwalczanie przemocy w szkole przyjdzie czas później" ale ja wiem, że to ściema i nic takiego nie nastąpi.

      Pamiętam w jednym z programów Ewy Drzyzgi czasem oglądałem :), z połowy lat 90tych jak zaproszony tam Andrzej Samson (wtedy był zapraszany) "zaorał" - jak to się dziś mówi - towarzystwo, gdzie było paru facetów i mnóstwo kobiet, głównie nauczycielek. Tematem była szkoła i "konflikty" nauczycieli z rodzicami. Samson powiedział coś mniej więcej, że obowiązkiem rodziców jest obrona swoich dzieci przed szkołą, która gdyby mogła przerobiłaby je wszystkie na mielonkę wg. swoich programów i wyobrażeń. Podniósł się krzyk i skowyt po tej sali, że obraża ciężko pracujące nauczycielki, część z tych histeryczek gdyby mogło rozszarpałoby Samsona na wizji... :)

      Pamiętam też, że moja znajoma ze studiów od tego momentu straciła jakąkolwiek sympatię do niej i do zespołu O.N.A. Zresztą ta moja była już znajoma (nasze kontakty są coraz rzadsze) miała dość zdecydowany pogląd, żeby cenzurować początkujący w połowie lat 90tych internet, bo "nie może być tak ze każdy pisze co chce, szczególnie ludzie na "niskim" poziomie edukacyjno-zawodowym" :), potem stała się rasowym lemingiem a teraz od roku jest zapaloną KODziarą. Ale to inna historia.

      Taki to "zwykły polski los".

      glicek

      Usuń
    5. @jacek_wawa
      No więc, ja tu mam zupełnie inne odczucia, no ale tu nie pogadamy.

      Usuń
  17. Jestem nauczycielem, jest mi wstyd. Przypomnę jeszcze akcję "Wór do jeziora". Wtedy też się wstydziłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @karakuli
      "Niech się wstydzi ten kto robi, nie ten, kto widzi".

      Usuń
  18. P. Toyah, chyba temu prawnikowi to Pan jednak coś odpowiedział, bo wypowiadać takie uogolnienia swojemu nauczycielowi, nie ładnie, gdyby jednak nie, to na zasadzie, że z chamstwem się nie dyskutuje w cztery oczy. Co do pań nauczycielek, to wpisują się jak najbardziej w Pana motto. Podziękowania za temat, mnie jednak przeraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @jacek359
      Oczywiście że odpowiedziałem. Nawet pamiętam dokładnie, co: "Ze mnie żaden nauczyciel. Ja tu do pana przychodzę tylko dla pieniędzy". Na co on (to też pamiętam): "Ależ ja to rozumiem. Moja uwaga nie dotyczyła pana". Tak sobie gadaliśmy.

      Usuń
    2. Szczery dialog jak między profesjonistami, najwidoczniej dostał od pana to czego oczekiwał, zdarza to się rzadko. Za każdą wiedzę na której chciałbym zarobić muszę zapłacić. Niewielu to wyznaje. Postawa Pańska dzisiaj rzadka.

      Usuń
  19. ...Komentarze: 3
    Sortuj według
    Najnowsze



    Wuem Anna
    Katowice
    Panie Osiejuku!
    Bluzga pan na prawo i lewo. Gdybym pana nie znała, tobym być może uwierzyła w pana historyjki. Jednakże jestem skłonna wziąć za pewnik,że pańskie dzieci są tak zaczadzone pańskimi przemyśleniami, iż nie stać ich na odruch samodzielnego myślenia, więc wszelka indoktrynacja im nie grozi.
    Jako nauczyciel,nie miał pan łatwej kariery w Katowicach, bo co rusz pana nie chcieli w miejscu pracy,albo odchodził pan w niesławie- patrz- liceum na Francuskiej, Sosnowiec empik-nie chciałabym pana dalej opisywać w złym świetle. Co do przyczyn, nie wnikam,ale możemy je sobie wszyscy wyobrazić. Znany nauczyciel i skuteczny korepetytor.......pracowałby w zawodzie, a nie tracił czas na pisanie steków bzdur, które kupy się nie trzymają i prezentują styl osiedlowego gnojka, piszącego sprayem po murach.Człowiek napierniczający się z własnych sąsiadów, wyzywający innych, obrażający wszystkich naokoło, uprawia pseudo publicystykę rodem ze sracza.
    Współczuję żeńskiej połowie Pana rodziny, bo te bzdury, które pan wypisuje są wyrazem agresji wobec kobiet- może skorzysta pan z wizyty u psychoterapeuty, to panu wyjaśnią o co kaman?
    I na koniec, kiedy katowiccy nauczyciele czytają pana wypociny w ramach przerażającej rozrywki, to albo pukają się w czoło,albo pytają,czy Osiejuk najadł się blekotu. Ale nadal w ten sposób może pan kultywować swą postać, jako ofiarę, ofiarę systemu ;-), a tak naprawdę zabrakło elementu realizmu i zakasania rękawów. Z czegoś trzeba żyć, jak się po fachu niezbyt chce i potrafi, nie? I ziać nienawiścią i opluwać. I powiem panu,że słowa pana klienta być może nienachalnie opisały właśnie pańską postać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Wuem Anna

      No dobra, a coś oprócz, nomen omen, bluzgów. Coś do tematu?

      Usuń
    2. Czytanie ze zrozumieniem albo w szkole nie obowiazywało,albo na wagary,Piterku,w tym czasie chodziłeś?

      Usuń
    3. Nie słaby,tylko celny.W punkt.Nic do dodania.

      Usuń
    4. Jak się nie ma argumentów,to się próbuje trolling komuś wmówić.

      Usuń
    5. Pani Aniu!
      Jestem pod wrażeniem Pani wiedzy na temat przebiegu mojej kariery zawodowej. I to nawet ta szkoła w Sosnowcu? Tu już chyba musiała mnie Pani wytropić przez kontakty resortowe. Nie mogę uwierzyć.
      A teraz, po tych pochwałach, łyżeczka dzięgciu.
      1. Z Francuskiej odszedłem w sławie, mimo próśb dyrekcji i uczniów, bym jednak został.
      2. EMPiK nie przedłużył ze mną umowy z powodów politycznych. Pisałem o tym na blogu.
      3. Pracowałem jeszcze w czterech innych szkołach i do dziś mam z moimi dawnymi uczniami bardzo dobry kontakt.
      4. Dziś nadal pracuję w zawodzie i z uczenia żyję niemal tak dobrze, jak z pisania, więc proszę się losem moim i rodziny nie martwić.
      5. To straszne obserwować, jak tak miłej w końcu dziewczynie, medialna propaganda wyżarła mózg.

      Usuń
    6. Panie Osiejuku!
      Wdzięcznie,acz niezdarnie próbuje Pan wybrnąć.Resortowe-to teraz takie modne w pewnych kregach słowo-przyznam Panu w moim przypadku nieadekwatne.Sosnowiec i szkoła z Sosnowca miała wielu nauczycieli,ale Pana zapamietano dobrze.Ciekawe dlaczego.W liceum byly zatargi z dyrektorem,a to wiem właśnie od Panskich bylych uczniów.
      Powody polityczne w Empiku rozbawily mnie mocno.Próbujac jednak dać wiarę Pana słowom dotyczacych pana zwolnienia z pracy z powodów politycznych,nie mogę wprost uwierzyć,że popiera Pan rozliczanie nauczycielek z Zabrza za ich poglądy polityczne???To jak się ma Pana bycie przesladowanym w pracy za poglady do faktu popierania kar dla nauczycielek wyrażających swoje poglądy?Zapomiał Pan jak to jest?A może są to bzdury wyssane z palca?Pisze pan,że szkoła to nie miejsce do wyrażania pogladów przez nauczycieli.A skąd w Empiku wiedzieli o Pana poglądach?Miał Pan je na czole wypisane,czy rownież je Pan otwarcie prezentował???
      Proszę o konsekwencję i trzymanie się faktów.

      Usuń
    7. "Współczuję żeńskiej połowie Pana rodziny, bo te bzdury, które pan wypisuje są wyrazem agresji wobec kobiet - może skorzysta pan z wizyty u psychoterapeuty, to panu wyjaśnią o co kaman?"

      No wie pani Anonimowy, skoro wszechogarniająca wokół nas agresja wobec mężczyzn nie jest ani tępiona ani leczona, no to chyba tzw. "agresją" wobec kobiet również nie musimy się przejmować? W końcu mamy równouprawnienie zaś to co nie jest zabronione jest dozwolone. Poza tym - nie ma póki co w tym kraju przymusu leczenia z jakichkolwiek chorób.

      Usuń
    8. -------------------------
      "wielu nauczycieli,ale Pana zapamietano dobrze"
      -------------------------
      Świat pełen jest ludzi którzy wg. nauczycieli mieli przepaść w otchłań porażki i zniknąć z przestrzeni publicznej, a Ci nie dość że nie zniknęli to jeszcze mają się dobrze. :)

      -------------------------
      "że popiera Pan rozliczanie nauczycielek z Zabrza za ich poglądy polityczne?"
      -------------------------
      Czyli uważa pani, że kobiety popierające wyskrobywanie dzieci niepełnosprawnych i upośledzonych ("żeby się kaleki nie rodziły" jak to określiła artystka Bakuła) mogą dobrze pracować z tymi dziećmi, które miały więcej szczęścia bo matki nie dały ich zabić?

      Co pani sądzi o tym, aby neonazista/antysemita pracował w Muzeum Historii Żydów Polskich? taki, który jawnie demonstrowałby swoje poglądy? Bo to mniej tak to wygląda i do tego się w sumie sprowadza...

      Usuń
    9. Zachowania agresywne prezentują w przytlaczającej większości mężczyźni-proszę spojrzeć na statystyki-ilu kest skazanych panów ,a ile pań.Ilu jest agresorów płci meskiej,a ile żeńskiej-jak Pan chce sypnę statystykami więzienniczymi.
      Proszę Pana,nienawidzić kobiet i karać je za to,że mają swoje poglądy,to moze pan w swojej głowie,a nie publicznie.Nie slyszałam jeszcze o rownouprawnieniu ani kobiet,ani mężczyzn wobec zachowań agresywnych.Bzdury Pan piszesz.Nie ma przymudu leczenia,ale jest obowiazek zwalczania postaw agresywnych i godzących w prawa kobiet.

      Usuń
    10. Panie Jacku-dla pana plód to dziecko i pan nie popiera skrobania.Bo nigdy pan nie stanie przed takim wyborem i zajmować się takim dzieckiem nie będzie.W teorii wszystko jest latwe.Zresztą uważam,że męźczyźni naprawdę nie powinni zabierać głosu w sprawie,ktore ich nie dotyczą.Dopoki płod bedzie zależny calkowicie i tylko i wyłacznie od kobiety,do tego czasu,to kobieta będzie w tym temacie podejmowała decyzję.Nie chcesz aborcji,więc jej nie robisz.Nikt nie zmusza i nie zmusi,a o moje sumienie proszę się nie martwić.Może się pan pomodlic ,jeśli Pan chce.

      Usuń
    11. Pani Aniu!
      Ja w odróżnieniu od tych nauczycielek, w szkole od polityki trzymałem się jak najdalej. Żaden z moich uczniów, nigdy nie usłyszał ode mnie jednego słowa na tematy polityczne. Nawet kiedy oni chcieli ze mną rozmawiać o polityce, nie podejmowałem tematu. Jeśli oni znali moje poglądy, to tylko z tego bloga. Podobnie zresztą jak Pani. I to przez ten blog część z nich mnie znienawidziła. Tak jak zresztą i Pani. Gdyby nie to moje pisanie, w ogóle nie byłoby problemu, no i Pani też nie miałaby powodu, by wymyślać plotki na temat moich zawodowych kompetencji, nędznego losu mojej rodziny, no i marnować ten piękny dzień na internetowe trollowanie. No ale na tym to Wasze nieszczęście polega. Wy wszyscy jesteście przez tę propagandę tak psychicznie zdemolowani, że niedługo zaczniecie się albo demonstracyjnie podpalać, albo podkładać bomby. Jak ci najbardziej ześwierowani religijni fanatycy.

      Usuń
    12. Pani myli krytykę kobiet z agresją wobec nich. Poza tym nie widzę powodu, aby zwalczać agresję wobec kobiet poprzez zakaz krytyki/oceny kobiet a całkowite pomijanie zwalczania agresji wobec mężczyzn a tym m.in. jest w 100% feminizm.

      Odpowiadam wyłącznie za swoje grzechy a dorzucanie mi jakiś cudzych związanych wyłącznie z płcią i obarczenie wyimaginowana winą na mnie nie działa. Nie przepraszam za testosteron. O agresji i przemocy kobiet wobec innych wiem dużo więcej niż wtłoczyła pani do głowy genderowa propaganda. Operuje pani takimi kliszami że trochę zaczynam ziewać z nudów. :)

      Skoro współczesne kobiety mogą publiczne demonstrować nienawiść wobec mężczyzn to oczywiście mężczyźni nie muszą odpłacić tym samym, ale nie ma przeszkód, żeby mężczyźni mówili kobietom to co nie musi się im podobać?

      Mam w rodzinie dalekiej i bliskiej 3 przypadki kobiet, które robiły sobie skrobanki - jedną jedną, dwie po dwie w wyniku których nie narodziła się 5 dzieci. We wszystkich przypadkach chodziło wyłącznie o "przedłużenie młodości" i dalsze "cieszenie się życiem" a w jednym - ukrycie faktu, ze mąż nie był ojcem dziecka... Dwie tak się doskrobały, że więcej nie mogły mieć dzieci. Żadna z nich 3 dziś nie jest szczęśliwa. Przykro mi, ale będziemy zabierać głos w sprawach które nas dotyczą. Dzieci są zbyt ważną sprawą w życiu mężczyzn, żeby zostawić ją w rękach samych kobiet.

      Może pani ew. od ateistów i satanistów wymagać, żeby nie zabierali głosu w sprawach Kościoła, bo to ich nie dotyczy.

      Usuń
    13. Proszę Pana,jaka nienawiść wobec mężczyzn?Moze myli to Pan z naszym brakiem ochoty na to,zeby niektorzy Panowie urządzali nam zycie wbrew naszej woli???Tak,wobec takich panow jest sprzeciw.I stawiali wyżej płod nad życie i zdrowie kobiet???Na to zgody nie będzie.Gdyby nie feminizm kobiety z panskiego otoczenia najprawdopodobniej nie wiedziałyby co to edukacja,praca,wlasne pieniadze i samodzielnośc.Na takie podejscie pewnych panow rowniez zgody nie będzie.I odnoszac sie do skrobanek kobiet z panskiej rodziny.Tu jest agresja meska wyrazona uzurpowaniem sobie prawa do decydowania o moim coele i zyciu i mowienia nam co jest moralne,a co nie.Proszę nie zagladać do cudzych tyłkow,bo to nieeleganckie i agresywne.I z tym walczymy,a nie z mezczyznami.

      Usuń
    14. Wuem Anno, ohydnie Pani pisze, czytając ma się wrażenie obcowania z nerwową i agresywną kobietą czwartej kategorii. Jest Pani tak zaślepiona, że w ogóle nie rozumie Pani o czym jest główny tekst. Wcale się nie dziwię że gospodarz tego bloga miał trudności z dopasowaniem się do grona osób, z którymi Pani tak dobrze i prześmiewczo się czuje. Wyciekły opary bylejakości.

      Usuń
  20. @Wuem Anna

    243 słowa w pierwszym poście i ani grama na temat artykułu, który tutaj komentujemy. Te nauczycielskie dyrdymały o braku zrozumienia tekstu proszę sobie zastosować do siebie. Jeszcze raz - bardzo słaby trolling. EOT z mojej strony.

    OdpowiedzUsuń
  21. @piter i reszta
    Dajcie spokój. To jest moja znajoma, w sumie bardzo brzydko przez życie potraktowana, i to że ona jest dziś agresywną feministką uważam za zupełnie naturalne. A to że się postanowiła do mnie dopieprzać też nie dziwi. W końcu z kim ma dyskutować? Z tą bandą idiotów? Na prawdziwą agresję też trzeba sobie umieć zasłużyć. Mam tylko nadzieję, że za grzechy innych któregoś dnia nie obleje mnie kwasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech Pan sobie nie schlebia.Po prostu,jak widzę oszołoma,który probuje mi wmowić swoje racje,to budzi się ostry sprzeciw.Zajmij się Pan czymś rzeczywiście pożytecznym,za co będzie można oplacić czynsz.

      Usuń
    2. Pani Aniu!
      Niech Pani opieprzyć swoich informatorów za to, że dostarczają Pani zleżałe informacje. Moje problemy z czynszem są już dawno za mną. Pani polityczne towarzystwo nie dało mi rady. Sorry, ale taki mamy klimat.

      Usuń
    3. Te informacje osobiście dostarczył mi Pan,na klatce schodowej.I znów pudło.

      Usuń
    4. Resorty,informatorzy,polityczne towarzystwo-psychiatro przybywaj!Obsesje typowe dla oszolomstwa.

      Usuń
    5. To w takim razie jest jeszcze gorzej. Ja powiedziałem Pani dziesięć lat temu, że mam problemy z czynszem, a Pani to sobie przypomniała tylko dlatego, że nie podobają się Pani moje polityczne poglądy. Czy nie uważa Pani, że wypadałoby skorzystać z pomocy psychoterapeuty?

      Usuń
    6. Nie podoba mi sie to,ze Pan szczuje i probuje innych umoralniac sam nie będac kryształowym.I ,że skłóca Pan i nastawia gawiedź.To mi się nie podoba.Jak Pan wyciaga watki osobiste z mojego zycia,nie majace nic wspolnego z tematem,to ja zagralam Pana zabawkami.I tyle.

      Usuń
    7. Pani Aniu!
      A tu już jest Pani wyjątkowo bezczelna. Przylazła tu Pani jeszcze wczoraj by zaczepiać moje dzieci, moją rodzinę, moją pracę, moje życie i teraz mi Pani mówi, że Pani to robi, bo ja zacząłem? Wciąż zakładam, że to nie świadczy o Pani, ale wyłącznie o histerii, której Pani, po raz nie wiadomo który, uległa.

      Usuń
    8. Proszę Pana,Pańskiej rodziny nie zaczepiam.Sam Pan pisze o niej w swoim blogu,czym niechybnie wplatuje ich Pan w komentarze.Niepotrzebnie.Skoro prowadzi Pan gorącego politycznie bloga,to.musi się Pan liczyć z krytyką,czasem ostrzejszą.Proszę samemu nie prowokować,to potem nie będzie Pan musiał biadolić,że ktoś z Panem polemizuje i wytyka pewne kwestie.Proszę mieć jaja prawdziwego prawicowego blogera!:-)

      Usuń
    9. Otóż ma kolosalne znaczenie.Osoba pewna swoich racji,rzeczywiście pokrzywdzona dochodzi swoich praw w sądzie,a nie gada na blogu.Ja nie pluję na Pana,żądam tylko konkretów,a nie pomówień.I nie odpowiedział Pan na moje wcześniejsze pytania.Proszę uwierzyć,ja osobiście nie mam do Pana nic.Ale kwestie,ktore prezentuje Pan na swym blogu wymagają reakcji i krytyki.Prosze te dwie rzeczy od siebie oddzielić.Ja Panu zadaję KONKRETNE pytania,a Pan udaje,ze nie padły.Dlaczego?Są niewygodne??

      Usuń
    10. Pani Aniu,
      Przykro mi w takim razie, ale będzie musiała już Pani żyć w niewiedzy, co do różnego rodzaju szczegółów moich zawodowych przygód, bo ja nie mam zamiaru spełniać Pani żądań i dzielić się z Panią swoimi wspomnieniami. Nie dowie się Pani zatem, ani jakie były powody mojego odejścia ze szkoły na Francuskiej, ani w jaki sposób straciłem pracę w Empiku, ani dlaczego przestałem pracować w szkole policyjnej w Sosnowcu, ani w ogóle niczego, co uważam za nie Pani biznes. Pozostaje Pani się karmić albo jakimiś wysępionymi od znajomych nauczycielek plotkami, albo własnymi domysłami. I tak już zostanie. Ja będę gadał na blogu, a Pani będzie żyła w ciemności.

      Usuń
    11. Ależ nie o to mi chodziło.I tak to bywa z prawicowymi śmiałkami,pałujacymi innych na oślep.Gdy jednak przychodzi moment powiedzenia sprawdzam,to w mysią dziurę i papa.Zgrillowałam Pana.Dam innym do poczytania��

      Usuń
    12. Tak, pani Aniu, zgrillowała mnie Pani, zaorała i rozjechała. Gratuluję. Jeśli tylko kiedyś znów zapragnie się Pani odchamić po codziennych kontaktach ze szkołą, zapraszam do siebie na blog ponownie. Może sobie mnie Pani grillować do woli, zwłaszcza, że ma Pani pewność, że będę dla Pani zawsze grzeczny i - odpowiednio do Pani niełatwej przecież sytuacji - łagodny.

      Usuń
    13. Bardzo dziękuję:-*kto wie,może znów zajrzę;-)

      Usuń
    14. Jestem pewien, że Pani zajrzy. Nie pierwsza Pani i nie ostatnia, dla której ten blog to jedyna okazja, by się tak naprawdę dowartościować.

      Usuń
    15. Nie,to Pan go prowadzi,żeby się dowartościować.Ja tu zaglądam,by dać odpór glupocie i pomowieniom oraz gadkom,ktore nie imają się niczego sensownego.I fakt,po dniu dzisiejszym utwierdziłam się raz jeszcze w przekonaniu o słuszności swych założeń.No,już dość.Grilla zamykamy:-)

      Usuń
    16. Że niby tę głupotę, z którą Pani walczy, widzi Pani u mnie? Czy Pani naprawdę ma poczucia niestosowności swojego zachowania?

      Usuń
    17. Dziwię się, że Pan w ogóle na to odpowiada...Szkoda czasu.

      Usuń
    18. @Ewa
      Normalnie bym z nią nie rozmawiał, ale to jest córka moich dawnych sąsiadów i mi nie wypada traktować ją zbyt brutalnie. Ona wprawdzie się, jak Pani widzi, nie oszczędza, ale ją akurat próbuję zrozumieć.

      Usuń
  22. Panie Osiejuku!
    NAdal nie odpowiedział Pan na moje pytanie.Dlaczego gdy rzekomo Pana pozbawiono pracy ze względu na poglady ,popiera Pan karanie nauczycielek majacych swoje?Podwójna moralnośc,czy cheć zemsty?Niech Pan zejdzie z kobiet i zamiast ic dupami zajmie się na przyklad krytyką nieplacenia alimentow przez w wiekszosci mężczyzn.Niech Pan nie skloca i nie jatrzy.Plotek na temat Pana nie rozsiewam-wielu ludzi mowi to samo.A fanatykiem jest Pan,wyzywający od idiotek kobiety.Syndrom projekcji-zna Pan?I jak sie nie ma atgumentów,to się sięga po tematy osobiste.Słabe.Pisze Pan glupoty i dziwi się Pan,że krytyka się pojawia.Ludzie się z Pana śmieją i dziwują co takiego się u Pana popsuło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Aniu!
      Przecież już to Pani wyjaśniłem. Czy to możliwe, że jest Pani tak wzburzona, że wyłączyło się Pani myślenie? Naprawdę, ambitnej kobiecie to nie przystoi. Przez wzgląd na dawne czasy, jeszcze raz zatem. Ja podczas pracy w Empiku jednym słowem nie ujawniłem swoich poglądów. Na tematy polityczne nie rozmawiałem, nikogo nie prowokowałem nawet do zainteresowania się kwestiami nie należącymi do tematu zajęć. Te idiotki - i niestety nie tylko one - nie są w stanie się skupić na tym za co dostają pieniądze, bo w głowie mają tylko tego idiotę Kijowskiego i jego obezwładniający urok. To a propos tego, że ja tylko kobiety wyzywam od idiotek, no i oczywiście uwagi na temat alimentów.

      Usuń
    2. Panie Osiejuku!Kazdy,kto nie placi alimentów i bez względu na to,czy jest Kojowskim,czy Srowskim zasliguje na mega potępienie,ba na spoleczny ostracyzm.A jeśli,jak Pan twierdzi,nie dostal przedluzonej umowy za Panskie poglady polityczne,to dlaczego nie poszedł Pan z tym do sądu pracy?Nawet Pan nie sprobował????Konstytucja,poki co,gwarantuje swobodę posiadania pogladow i zakaz dyskryminacji z tego powodu.

      Usuń
    3. Pani Aniu
      Przede wszystkim to, czy ja poszedłem, czy nie poszedłem do Sądu Pracy to ani nie jest Pani sprawa, ani też nie ma znaczenia dla stanu Pani nerwów. Pani mnie nienawidzi z powodów od tego całkowicie niezależnych. A więc to po pierwsze.
      Druga sprawa to taka, że skarżenie się przed jakimkolwiek sądem o dyskryminację z powodów politycznych nie ma najmniejszego sensu z tego prostego powodu, że 90 procent sędziów to ludzie tacy jak Pani, a więc przez znany nam terror medialny ciężko zaburzeni emocjonalnie.
      No i jeszcze coś. Konstytuacja gwarantuje swobodę posiadania poglądów, a Pani traci niedzielę na to, żeby mnie za moje poglądy w najbardzoiej niegrzeczny sposób obrażać.

      Usuń
    4. Pewnie,bo gdyby miał Pan argumenty,to założyłby Pan sprawę i ją wygrał.A jak nie ma dowodów,to jest lipa i pozostają pomowienia.Skoro 90% ludzi w wymiarze sądowniczym jest po "mojej"stronie,to może jednak jest coś na rzeczy?To tak,jak z chorym,ktory jako jeden mowi,że słyszy głosy,a 99% ich nie słyszy?To kto ma rację? Kreuje się Pan na rzekomą ofiarę systemu.Każda sekta musi mieć swoich męczenników wszak,z Biblii Pan to powinien wiedzieć.90 procent to ludzie tacy jak ja,czyli dokładnie jacy?Pan caly czas insynuuje,pomawia itd.Ja Pana pytam o konkret ,a Pan unika odpowiedzi.Tylko brnie dalej w teorie spiskowe dziejów.Ja nie muszę ogladać,czy słuchać żadnych mediów.Wystarcza to,co na przyklad u Pana na blogu znajdę.Moglby Pan w swoim blogu mniej szczuć,moglby Pan,majac swoich odbiorcow,poruszać ważne spolecznie kwestie.Ale nie.Pan woli snuc opowiesci o rzekomych sieciach,ukladach.sitwach,resortach,powiązaniach i czym tam jeszcze.Zestaw paranoika.Psychiatra mialby co robić.Proszę Pana,kazdy odpowiada za swoje zycie sam,nie uklady,sieci itd.Sam jest Pan kowalem swojego losu i nikt i nic innego.Zwalanie winy na innych,onych,układy itp,to wygodny zabieg,zeby nic nie robic i wciaz zaklamywac swoją rzeczywistość.

      Usuń
    5. Pani Aniu!
      To ja powtórzę. To czy ja założyłem sprawę, czy nie, to nie jest ani Pani sprawa, ani nie ma żadnego znaczenia dla tego, o czym my tu gadamy. Nawet gdybym ja Pani powiedział, że ja ją założyłem i wygrałem, Pani by tu i tak dalej przyłaziła i pluła swoją złością.

      Usuń
    6. Witam,

      Zastanawia mnie ten brak bana dla Pani Ani...

      Usuń
    7. Każdy ma prawo mieć poglądy, problem kiedy ich poglądy mogą być sprzeczne z wykonywanym zawodem. Np. ww. nauczycielki popierające skrobanki dzieci niepełnosprawnych mogą mieć problem z pracą z dziećmi niepełnosprawnymi i upośledzonymi zgodnie z regułą "co w sercu to na języku". Tak samo do pracy w Muzeum Żydów Polskich nie nadaje się neonazista, także weganin do pracy w rzeźni. Czerpiemy garściami z postępowej części ludzkości kiedy np. Gazecie Wyborczej przeszkadzał "faszysta" Farfał na wysokim stanowisku w TVP albo (wtedy) "faszysta" Giertych na stanowisku Ministra Edukacji.

      Co do alimenciarzy to może dowiedzmy się co ustalono na bardzo feministycznym Kongresie Kobiet, na którym jednym z gości był oberalimenciarz tego kraju czyli Mateusz Kijowski. Na tym kongresie był nawet panel poświęcony niezapłaconym alimentom. Co na to wszystko panie bardzo czujne zwykle w kwestii męskiego szowinizmu i dlaczego nie przeszkadzały im niezapłacone alimenty Kijowskiego? Może to najpierw ustalmy, dobrze?

      Usuń
    8. Proszę Pana!Nauczycielki,ktore pracują z takimi dziecmi doskonale znają temat w praktyce,nie w teorii.I bronią prawa do decydowania o sobie oraz tym,czy podołają wychowaniu dziecka uppśledzonego,ktoremu nasze panstwo opieki instytucjonalnej nie zapewnia.Zawalczcie miże o to.Kobiety,ktore brały udział w protescie nie zgadzają się na odbieranie im możliwości wyboru,czy powolywać na świat niechciane,kalekie,czy straszliwie uszkodzone dziecko.Pan mysli,ze to takie latwe?Pan pomoże takim rodzinom,zaadoptuje takie dziecko?Czy tylko strzepi Pan jęzor teoretyzując?Był pan w osrodku dla dzieci upośledzonych,calkowicie niezdolnych do samodzielnej egzystencji???Ja byłam.nie raz i wiem,co tam jest.Druga sprawa to kwestia stawiania zarodka czy płodu ponad życie kobiety.To jest fanatyzm jak z ISIS.Proszę Pana istotą wolności jest wybór.A w kwestii placenia alomentów Kijowski jest tak samym szmaciarzem jak kazdy,ktory od tego obowiazku się uchyla. Powracając do Panskich wczesniejszych stwierdzen,ze kobiety się skrobia,bo chcą pozyc-środki antykoncepcyjne są z utrudnionym dostepem.Facet ma prawo zostawić kobiete w ciazy lub z malym dzieckiem i juz scigany i karany z tego powodu nie jest.Podwójna moralność,proszę Pana.

      Usuń
    9. @bazyl
      Blogspot jest zasadniczo demokratyczny i tu każdy może występować do woli.

      Usuń
    10. Dzięki:-)

      Usuń
  23. A ja gdybym miała niepełnosprawne dziecko i trafiła do takiej szkoły to poczulabym się jakby ktoś dał mi w twarz. Dziwię się, że empatia pań nauczycielek nie poszła w tę stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana!Nikt nie twierdzi,że musi się usuwać upośledzone dzieci.Nikt nigdy kobiety nie będzie do tego nakłaniał.Absolutnie.To jest jej wybór i chylę przed nim czoła.Ale nie moźna również skazywać tych dzieci na poniewierkę,a ich rodziców na zmaganie się z czymś,czemu czoła postawić nie potrafią.Panie nauczycielki nie gardzą nikm,ale chcą,by kobiety miały wolny wybor w tej kwestii.Zeby zaden rząd nie zrobił z nich niewolnic ich macic i ich kosztem stawał się kryształowo czysty.

      Usuń
    2. @Anonimowi
      Sytuacja, w której jeden Anonimowy rozmawia z drugim Anonimowym, a od czasu do czasu pojawia się jeszcze jeden Anonimowy, jest mało komfortowa. Przy wpisywaniu komentarzy proszę korzystać z opcji "nazwa". Trzeba tylko wymyślić sobie jakiś nick.

      Usuń
  24. Muszę powiedzieć, że "niewolnica macicy to coś ponad moje chęci dyskutowania...A te nauczycielki mogły wziąć wolne i iść sobie na ten protest zamiast machać komuś przed oczami, że oto jego życie to niekoniecznie powinno się chronić.

    OdpowiedzUsuń
  25. @Ewa
    Gdyby sobie wzięły wolne, to jeszcze nie daj Boże, nie miałyby tego dnia zapłaconego.

    OdpowiedzUsuń
  26. No tak, wtedy męczeństwo podwójne.

    OdpowiedzUsuń