niedziela, 15 marca 2020

Aborcja Bez Granic, czyli jak się obronić przed koronawirusem


         Byliśmy dziś na rodzinnej wizycie i w pewnym momencie nasz gospodarz powiedział, że prawdopodobnie w niedługim czasie w Polsce będziemy mieli 60 tys. osób zakażonych koronawirusem. Zdziwiłem się bardzo na tę prognozę, ponieważ przede wszystkim, by dotrzeć na miejsce naszego spotkania, przeszliśmy dość znaczną część kompletnie opustoszałego miasta, mijaliśmy nielicznych wieczornych spacerowiczów i nawet przez chwilę nie zauważyłem, by coś fruwało w powietrzu. No ale ponieważ znam sytuację, jaka właśnie zapanowała w kraju, wiem też, że ów lęk jest często głęboko skrywany, a wraz z nim skrywany jest ów rzekomo fakt, że przed nami prawdziwe nieszczęście, którego wymiaru owa mniej przytomna część z nas nie jest nawet w stanie sobie wyobrazić.
      I oto, proszę sobie wyobrazić, w pewnym momencie, dzierżąc w dłoni swój skażony jak najbardziej telefon komórkowy, trafiłem na dzisiejsze zdjęcie z Brukseli, na którym zobaczyłem restaurację wraz z wystawionymi na zewnątrz stolikami, a przy nich tłum wieczornych gości i pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, to czemu Donald Tusk, który jest tam jak najbardziej na miejscu, i robi wrażenie tak bardzo zatroskanego o epidemiologiczne zagrożenie w Polsce, nie podnosi alarmu, że oto wszystkie instytucje Unii Europejskiej już lada chwila zostaną opanowane przez ową globalną zarazę, no i już w następnym momencie na miejsce wpadnie miejscowa policja i tych wszystkich wesołków nie zapędzi do jakiejś kwarantanny.
       No ale tu mamy do czynienia z polityką, więc zajrzyjmy na poziom odrobinę niższy. Oto na Twitterze, pewną popularnością cieszy się komentator – co warto zauważyć, nie pierwszy lepszy idiota, ale człowiek, który choćby bez najmniejszego problemu potrafi sformułować opinię, nie robiąc podstawowych błędów gramatycznych, ortograficznych oraz interpunkcyjnych – nazwiskiem Tomasz Urbaś, prowadząc dzień w dzień następującą narrację:

Modus operandi J.Kaczyńskiego.
1. Psychopatyczna żądza władzy-cel uświęca środki.
2. Matoły z zaburzeniami rdzeniem PiS.
3. Zasadami polityki PiS kłamstwo i manipulacja.
4. Oblężona twierdza PiSowskich psycho i socjopatów.
5. Zniszczenie podstaw postępu cywilizacyjnego w PL”.

To straszne, co widzę w centrum Gdańska. Na skutek zwłoki PiS w walce z epidemią gospodarka stanęła. Usługi i konsumpcja tąpnęły i to na dłużej niż na 14 dni. Aby ratować majątek przedsiębiorcy będą zwalniać. Optymistyczna prognoza: recesja rzędu 10 % przy inflacji rzędu 10 %”.

Rząd PiS gra na wydrenowanie przedsiębiorców z majątku na pensje niepracujących pracowników. Nie ma pomocy, nie ma zasiłków, nie ma odszkodowań. Są kłamstwa o 14 dniach. Byle budżetu nie obciążyć i zapewnić kasę PiSowskim matołom na stanowiskach państwowych”.

PiS doprowadził do epidemii w Polsce celowo ograniczając testy na koronowirusa Na wykresach porównanie dwóch strategii walki z zakażeniem w Korei Pd. i Włoszech (podobna liczba ludności). W Korei testy były powszechne. Śmierć w Polsce zbierze obfite żniwo...”.

Wprowadzenie przez PiS de facto stanu wyjątkowego na czas nieokreślony (!) pod pozorem stanu zagrożenia epidemią, to obostrzenia regulacyjne, które wywołają kryzys i zniszczą przedsiębiorców, aby przejąć ich majątki w drodze gospodarczego zamachu stanu”.




PiSowcy mogą zdominować gospodarkę przez wrogi wykup firm i nieruchomości nawet za 200 mld zł podczas wywołanego przez Kaczyńskiego kryzysu gospodarczego. Nie mają kasy? Inżyniera finansowa i wykorzystanie instytucji państwowych już im dają taką możliwość...”.

Czy Andrzej Duda jest zarażony koronawirusem? Czy jeżdżąc po Polsce rozsiewa zarazę w przenośni i dosłownie. Gdzie jest Kaczyński? Pod pierzyną, czy pod respiratorem? Przypominam, że zgodnie z zasadami selekcji chorych w płn. Włoszech, osoba w wieku i z obciążeniami Kaczyńskiego ma złe rokowania i nie jest leczona, aby nie zajmować miejsca w szpitalu dla osób z większą szansą przeżycia”.

1. Większość Polaków wcześniej, czy później będzie zakażona.
2. Śmiertelność u 70+ rzędu 10-20 % (ciężki przebieg).
3. Kumulacja napływu ad. 2 do szpitali-selekcja i leczenie tylko rokujących.
4. Środki przeciwepidemiczne rozłożą zachorowania w czasie, ograniczą ad.3”.
      Ktoś powie, że to jest chore, że tu mamy do czynienia z jakimś szaleńcem, który się zafiksował na punkcie polityki i zwyczajnie stracił kontrolę. No i dobrze. Dajmy owemu nieszczęśnikowi żyć. Problem polega jednak na tym, że on tu jest zaledwie odpryskiem czegoś znacznie większego, a ja o tym próbowałem nieco powiedzieć we wczorajszym tekście. Otóż nie wiem, jak sytuacja wygląda globalnie, choć taki Rush Limbaugh, którego szanuję, twierdzi, że tu chodzi głównie o pieniądze, a tym samym więc i o władzę, natomiast gdy idzie o nas, nasz podstawowy problem moim zdaniem sprowadza się wyłącznie do tego, kto wygra majowe wybory prezydenckie. Problem koronawirusa to zaledwie pretekst. Nikt z nas, czytających ten tekst, nie dość że nie ma najmniejszych szans, by zostać zainfekowanym, to nie jest nawet w najmniejszym stopniu zagrożony tym, że na swej drodze trafi na któregoś z nosicieli i sam zostanie odpowiednio na dwa tygodnie odizolowany od społeczeństwa.
        A zatem, moje faktyczne zmartwienie polega na tym, że ktoś tu postanowił sobie na nas nieco poeksperymentować i przez to również i ja choćby jestem w stanie nieustannej awantury z moją żoną, no i że ów wirus wywołał demony, o jakich nam się nawet nie śniło. I niech ktoś nie myśli, że chodzi mi o posła Szczerbę, kandydatkę Kidawę-Błońską, czy któregokolwiek z tych pozostałych nieszczęśników. Ja tu mam w tym momencie na myśli pewien profil na Facebooku, udzielający się pod nazwą „Aborcyjny Dream Team”, oraz następujący komunikat:
       Polska na 10 dni zamyka granice, a loty i kolej międzynarodowa zostają zawieszone. To oznacza, że wyjazdy do zagranicznych klinik aborcyjnych przez następne 10 dni będą możliwe wyłącznie samochodem i wyłącznie dla osób posiadających polskie dokumenty. Po powrocie obowiązuje przymusowa 14-dniowa kwarantanna
      Przez 7 dni w tygodniu, od 8.00 do 20.00 możecie dzwonić na #AborcjaBezGranic – tam uzyskacie praktyczne informacje na temat aborcji (również domowej i wyjazdu). Będziemy monitorować sytuacje na bieżąco, ale musimy liczyć się z tym, że przez najbliższe 10 dni wyjazdy lotnicze przy wsparciu inicjatywy #AborcjaBezGranic będą zawieszone. O każdej zmianie będziemy informować.
       Jeśli poszukujesz możliwości przerwania ciąży rozważ aborcje farmakologiczną, zwłaszcza jeśli jesteś w pierwszym trymestrze (do 12 tygodnia). Więcej informacji znajdziesz tutaj.
       Możemy wesprzeć Cię na każdym kroku aborcji farmakologicznej – od konkretnych informacji skąd zamówić bezpieczne leki, po sam proces aż do czasu, kiedy uznasz, że nie potrzebujesz naszego wsparcia. Pisz, dzwoń, możesz tez zarejestrować się na forum ‘Kobiety W Sieci – aborcja po polsku’. Tam uzyskasz wsparcie od osób z doświadczeniem aborcji.
      Poczta działa normalnie – leki przychodzą.
Trzymajmy kciuki za to, by wirus jak najszybciej został opanowany i żeby granice zostały ponownie otwarte – to ma duży wpływ na wiele osób potrzebujących aborcji za granicą.
      Możesz też pisać do nas- jesteśmy dla Ciebie”.
      Przepraszam bardzo jeśli ktoś pomyśli, że jestem zbyt bezpośredni, jednak w tym momencie uważam, że nie pozostaje mi nic innego, jak powtórzyć starą, znaną nam wszystkim regułę, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o pieniądze. No i jeszcze coś. Szkoda, że jutro kościoły będą zamknięte. Co by nie powiedzieć, to tam jednak można było przynajmniej próbować coś załatwić.
      Zwłaszcza gdy mamy wojnę i jej być może ostatnie starcie.






4 komentarze:

  1. „- Słyszał pan o "trójkowaniu"?
    - Nie przypominam sobie.
    - To system dzielenia rannych podczas wojny na trzy grupy - na tych, co umrą mimo lekarskich wysiłków, na tych, co i tak przeżyją, bez żadnych ratunkowych starań, i wreszcie na tych, którzy umrą, jeśli nie dostaną pomocy medycznej. Wobec ograniczonych środków - wszystkie medykamenty są przeznaczane dla tej trzeciej grupy. Anglicy tak robią.”

    (Cyt. W. Łysiak, „Cena”)

    Brakuje w tym określenia celu takiego właśnie rozwiązywania wojennego niedoboru środków. Jest nim odzyskanie siły bojowej. Ludzkiej siły, czyli tej, na którą język angielski ma wdzięczne w polskim uchu określenie: troops.

    Jak zaś gdzieś (nie pamiętam gdzie) czytałem, na wypadek niedoboru bizonów Indianie prerii mieli następującą strategię dzielenia szczupłych środków.

    Najpierw ograniczali dzieciom (nasze kobiety urodzą nowe dzieci). Potem ograniczali kobietom (zdobędziemy sobie nowe kobiety). Później wojownikom, a na końcu starcom, bo tylko starcy wiedzą, którędy wędrują bizony, gdzie rośnie drągowina na wigwamy, itd.

    W podobnym celu stado słoni chroni najstarsze słonice. Celem jest bowiem przetrwanie pamięci spajającej daną cywilizację plemienną, czy spajającej słonie w zorganizowane stado> Nie jest zaś celem darwinowskie pozostanie szczęśliwszych osobników stada, które nie będą zdolne odtworzyć dotychczasowej cywilizacji, tj. dotychczasowego urządzenia życia zbiorowego.

    Koronawirus podobno selekcjonuje w celu i w kierunku odwrotnym. Paradoksalnie, aborcja także, bo po co pamięć, której nie ma komu przekazać, albo wstyd jest przekazać.

    OdpowiedzUsuń
  2. @orjan
    Bardzo chciałbym coś na to powiedzieć, ale nie wiem jak, więc niech tak zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. @toyah

    To samo ze mną. Uderza mnie jednak jakiś czynnik przedziwnie selekcyjny. Obojętnie, czy - jak koronawirus - z okoliczności chyba przyrodniczych, czy - jak w przypadku aborcji z okoliczności niechybnie nieprzyrodniczych, ale jakoś dziwnie oskrzydlający rodzaj ludzki, aby obciąć mu skrzydła.

    PS. A tak w ogóle, to miałem ostatnio huk pracy i "czegoś się mnie szare komórki rozpędzili". Siedzę więc sobie i powoli hamuję. Pod wieczór napiję się za zdrowie.

    PPS. Z dawnych czasów pamiętam, że był w sklepach spirytus rektyfikowany 70% (tzw. "młodzieżowy"). Co się z nim stało? Jak raz by się teraz nadawał prosto z gwinta.


    OdpowiedzUsuń
  4. Z ostatniej chwili!!!

    Właśnie moja synowa znalazła na fejsie wiadomość ze sklepu w mojej wsi, że jeśli ktoś nie może, lub nie chce osobiście przyjść po zakupy, to wystarczy zadzwonić, a sklep codziennie po południu rozwozić będzie zakupiony towar. Dostawy za darmo.

    I na tym właśnie Polska polega.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.