wtorek, 24 marca 2020

Chwała Konstytucji, czyli Borys Budka Prezydentem IV RP


     Syn mój w tych dniach zwrócił się do mnie z bardzo zabawnym pytaniem, czy wiem, jak zareagowałaby polityczna opozycja, gdyby skutkiem kompletnej nieporadności polskiego rządu w walce z epidemią koronawirusa, w reakcji na serię spektakularnych porażek prezydenta Dudy, oraz notorycznych kłamstw reżimowej medialnej propagandy, badania sondażowe zaczęły wskazywać na zwycięstwo w pierwszej turze wyborów prezydenckich Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, a Jarosław Kaczyński ogłosił, że majowy termin wyborów stoi pod znakiem zapytania. Pytanie to uważam za zabawne, bo po pierwsze sama stojąca za nim myśl zabawna faktycznie jest, a poza tym odpowiedź na nie jest tak oczywista, że czyni je zabawnym podwójnie. Reakcja opozycyjnych polityków i wspierających ich mediów byłaby dokładnie taka sama, jak dziś odpowiedź Jarosława Kaczyńskiego na zadane mu przez dziennikarza RMF-u pytanie o ewentualną konieczność przesunięcia terminu wyborów, a więc, że Konstytucja bardzo wyraźnie ogranicza tu jakąkolwiek dowolność i lepiej żeby Kaczyński ze swoimi totumfackimi nie próbował nic przy niej majstrować. Mało tego, gdyby tylko przedstawiciele władzy zaczęli cokolwiek przebąkiwać na temat konieczności ochrony ludzi przed rozszerzaniem się zarazy, jestem pewien, że Koalicja Obywatelska wraz z przystawkami w jednej chwili zorganizowałaby wielotysięczne demonstracje w obronie Konstytucji, nie oglądając się ani na koronawirusa, ani na ewentualne jego mutacje.
      Jednak, jak wiemy, jest jak jest, prezydent Duda zmierza szybkimi krokami do wyborczego zwycięstwa, a jeśli kandydatka Kidawa-Błońska wyciągnie z głębin swojego skołatanego umysłu jeszcze kilka takich bon motów, jak owi wczorajsi „inspiratorzy”, to zwycięstwa w wymiarze dotychczas znanym wyłącznie z wyborów w czasach PRL-u. W tej sytuacji im faktycznie pozostała już tylko próba odłożenia tych wyborów do czasu aż Polska szczęśliwie się pod tym wirusem zawali, pociągając za sobą setki tysięcy trupów, a wśród tych co zostaną, miliony bezrobotnych, pogrążonych w nędzy i kredytach rodzin, i liczenie na to, że nieudolny rząd zostanie przez wygłodniały tłum wywleczony na ulicę i zlinczowany, no a wtedy już nawet nie trzeba będzie ogłaszać nowego terminu wyborów, bo prezydentem zostanie przez aklamację Borys Budka, a Małgorzata Kidawa-Błońska wróci na fotel marszałka wreszcie w pełni demokratycznego Sejmu.
        No a co z ową ludzką nędzą, której udało się wyrwać z łap zarazy? Im oczywiście znajdzie się coś do roboty, żeby się nie kręcili bez sensu po sklepach, a jeśli któryś będzie próbował narzekać, to obieca mu się wędkę. Jak za dawnych dobrych czasów wczesnej III RP.


       

16 komentarzy:

  1. @All
    Gdyby ktoś nie zauważył, pod wczorajszym wpisem pojawił się nadzwyczaj ważny komentarz księdza Krakowiaka. Gorąco zachęcam.

    OdpowiedzUsuń
  2. @toyah

    Kandydatka Kidawa-Błońska zainspiratorowała mnie(nowy synonim do Eureka!), że w udanych bon-motach właśnie dogania kandydata Petru.

    Gdy Petru brylował wyrobiłem sobie opinię (chyba ją podzieliłeś), że jego wpadki są po prostu skutkiem braku czucia polskich kodów kulturowych. Przyczyną tego skutku mogło być, że istotny dla młodzieńców obu płci okres dorastania spędził był ze Związkiem Radzieckim, a tutejsza młodzież z Jaruzelem.

    No, ale skąd u Kidawy-Błońskiej takie same skutki? Z czego u niej bierze się możliwa przyczyna? Z takim rodowodem! Tego nijak rozkminić nie mogę. Czyżby była przerasowana?

    OdpowiedzUsuń
  3. @orjan
    Kiedyś na takich mówiło się, że się wyrodził. Zdarza się w najlepszych rodzinach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam za offtopic, ale chyba muszę o tym wspomnieć.
    Do teraz z dużą rezerwą podchodziłem do tematu koronawirusa, bo w sumie, ze względu na sprzeczne informacje nie wiemy do końca co się dzieje tak naprawdę, ale po dzisiejszej decyzji ministra robie się coraz bardziej podejrzliwy lekko mówiąc.
    Chodzi mi o tą informacje konkretnie > [link]
    Zakazane jest gromadzenie się więcej niż 5 osób w kościołach, to dlaczego nie zamyka się choćby na tydzień zakładów pracy w których ludzie mają styczność z dziesiątkami osób, a w tych największych pracuje na zmianie wiele ludzi? Bo jakby ktoś nie zauważył to tylko biurowcy podlegają zasadą kwarantanny, a cała reszta dalej "się kręci" i nie mówię tu o małych firmach, albo zakładach tzw. pierwszej potrzeby(apteki, spożywcze itp.) tylko o zagranicznych przedsiębiorstwach które mogłyby na tydzień zawiesić pracę bez żadnego uszczerbku.
    Czekam na dalsze decyzje, bo jeśli ich nie będzie to jest to troche kabaret, kiedy kościoły się niemalże zamyka gdzie szansa zarażenia jest znikoma, a miejsca gdzie pracownik bezpośrednio ma styczność z innymi osobami dalej działają.
    Mam nadzieję też, że to ograniczenie dotyczące kościołów to też jest na tydzień max.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S.
      Trochę się zagotowałem, ale zobaczyłem teraz, że jest więcej obostrzeń niż tylko "zamknięcie" kościołów. Czekam na więcej.

      Usuń
    2. @Mateusz
      To ciekawe skąd Ty czerpiesz informacje, skoro jako pierwsza dotarła do Ciebie informacja o kościołach. Ze Szkoły Nawigatorów?

      Usuń
    3. @toyah
      Spokojnie...
      Dowiedziałem się, że proboszcz u mnie w parafii dał informację o max 5 osobach, a że nie mam czasu wertować stron internetowych, po wpisaniu w googla ten link jako jeden z pierwszych stron wyskoczył i na szybko wpisałem ten komentarz, bo ta sprawa(otwarte zakłady pracy) jest cały czas pomijana.
      Do meritum, mylę się jednak? Zakłady, przynajmniej te duże, zawieszą pracę w wyniku tego zarządzenia?

      P.S.
      Napisałeś o SN jakby to było coś zdrożnego brać stamtąd informacje...

      Usuń
    4. @Mateusz
      O tak! Tak uważam. To jest bardzo niepewne źródło. Niemal jak ciemniejsze rejony Twittera.
      Co do zarządzenia, o wszystkim poinformowali Premier i Minister. Chodzi wyłącznie o to, by ludzie przestali się bez sensu kręcić po mieście. Bo dzięki nim to może potrwać znacznie dłużej niż byśmy chcieli.

      Usuń
    5. @toyah
      Jeśli zwracasz uwagę jedynie na te osoby które piszą podobnie jak osobniki z tych ciemniejszych rejonów twittera to możesz odnosić takie wrażenie, ja omijam ich szerokim łukiem.
      To jest internet, nie da się w całym portalu odłowić wszystkich plew.

      Usuń
  5. @Mateusz
    Ja zwracam uwagę tylko na tę wesołą gromadkę zgromadzoną wokół blogu Gabriela. Innych z zasady nie czytam. I to właśnie ich towarzystwo mnie stamtąd wykurzyło. Trzeba się szanować.

    OdpowiedzUsuń
  6. @toyah
    To też m.in. miałem na myśli. Wokół blogu Gabriela gromadzi się wiele osób, a ty zwracasz uwagę tylko na tych "wesołych", którzy mają jakąś obsesję na twoim punkcie i nie mogą się powstrzymać przed tym żeby coś napisać na twój temat w komentarzu, kiedy tylko nadarzy się okazja. Tych "wesołych" też staram się unikać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Mateusz
      Nie chodzi o to, że oni mnie nie lubią. Ja i tak byłem pierwszy. Proponuję Ci takie ćwiczenie: policz osoby regularnie komentujące u Gabriela i zobacz, którzy są w większości.

      Usuń
    2. @toyah
      No dobrze, ale tak jak już pisałem wcześniej, to jest internet, nie da się tego poukładać w 100%.

      Usuń
  7. @Mateusz
    Da się. Ja tu sobie radzę znakomicie. Idiotów usuwam bez dyskusji. Różnica polega na tym, że mi na nich nie zależy.

    OdpowiedzUsuń
  8. @toyah
    Sądzę, że Gabriel nie może tak tego załatwić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Mateusz
      To prawda. Teraz już jest za późno. Jeśli on zacznie sprzątać, to zostanie mu zaledwie paru komentatorów.

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.