wtorek, 4 kwietnia 2017

Wisienka na torcie, czyli opowieść o tym jak to na Wiertniczej postawili budę z rakiem

       Było tak, że klub piłkarski o nazwie Fala Międzyzdroje postanowił zorganizować zbiórkę charytatywną na leczenie piłkarza imieniem Dominik, który nieszczęśliwie zachorował na raka i, jak to często bywa, jego dalsze leczenie wymaga dziś znacznego finansowego wsparcia. Organizatorzy imprezy, by pomóc chłopakowi, którego podobno wszyscy w klubie bardzo lubią, zwrócili się o pomoc do wielu różnych znanych osób i instytucji, z których, jak się zdaje, najbardziej znaczącą była premier Beata Szydło. W odpowiedzi na apel, pani premier przekazała na licytację jedną ze swoich broszek i w wyniku przeprowadzonej na miejscu licytacji, broszka została kupiona przez jednego z darczyńców za 1,5 tys. złotych. Sprawę opisał portal tvn24.pl, a uczynił to pod dużym kolorowym zdjęciem Szydło z broszką i wielkim tytułem: „Poprosili o pomoc dla chorego na raka. Premier Szydło wysłała broszkę”. Czy te 1,5 tys. zostało przebite przez kogoś o większym geście, tego się od macherów z Wiertniczej nie dowiadujemy, jednak znając bardzo dobrze tak zwaną sztukę uprawiania propagandy, możemy się domyślić, że te 1,5 tys. to był faktycznie rekord.
      I chyba właśnie po to, by brak owej informacji, jakoś nam wynagrodzić, dalej jest już tylko lepiej. Podczas gdy z tytułu dowiadujemy się, że premier Szydło ową broszkę „wysłała”, ci już bardziej dociekliwi czytelnicy dowiadują się, że ona broszkę „odesłała”, i to wraz z „życzeniami zdrowia”. Dokładnie informacja brzmi następująco: „Organizatorzy napisali nawet prośbę do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W odpowiedzi, premiera odesłała broszkę z cyrkoniami i życzenia zdrowia dla Dominika”. I nie łudźmy się. To nie literówka. Tam w rzeczy samej jak byk stoi: „premiera”.
Dalej, najpierw pojawia się cytat z wypowiedzi jednego z organizatorów licytacji, że owa broszka to była „wisienka na torcie”, co autorzy informacji tytułują śródtytułem „Wisienka za 1,5 tys.”, by już w dalszej części tekstu poinformować, że choć broszkę „udało się sprzedać” za 1,5, ogólny wynik licytacji to aż 35 tysięcy, a ponieważ zbiórka będzie trwała do września, suma się z pewnością znacznie powiększy. No a my już się tylko możemy dodać komentarz, że tylko pod warunkiem, że się trafią bardziej hojni darczyńcy, niż „premiera z broszką za 1,5 tys.”
      Gdyby zresztą ktoś miał problemy ze zrozumieniem przekazu, Wiertnicza jak najbardziej zachęca do komentowania:
Skromniutko, mniemałem, że ‘szefowa’ rządu ma większy gest”.
Śmiechu warte. Przy jej dochodach i możliwościach to jałmużna zwykła”.
Mogła dorzucić swoją trzynastkę i nagrody”,
no i wreszcie prawdziwa „wisienka”, w punkt i na temat:
Pański gest”.
      W tej zatem sytuacji, ja też pozwolę sobie na mały komentarz. Ci cwaniacy z TVN-u doskonale wiedzieli, co robią, kupując w tym roku Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy wraz z całym jej inwentarzem. Tam za taką broszkę niewykluczone, że zamiast tego nędznego półtora patyka udałoby się dostać może jeszcze więcej niż za zdjęcie ze „skaczącą Dudową”, no i wówczas też sukces ten poszedłby tam gdzie jego miejsce, czyli na konto Owsiaka, TVN-u i tego wybitnego filantropa. A o tym, że ta wisienka to była w gruncie rzeczy nędzna jałmużna nikt by się nawet nie zająknął. Tak to bowiem jest z ową dobroczynnością, że bilans musi wyjść co najmniej na zero. Co najmniej.
      No i jeszcze coś. Niech oni może wreszcie spłoną.

Przypominam, że w księgarni na stronie www.coryllus.pl są do kupienia moje książki. Zachęcam do czytania.


11 komentarzy:

  1. no proszę, nawet jest podpis. widocznie posłuchał rady autora, bo nie lubi wzruszania ramionami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze, że jest podpis. W przeciwnym wypadku uznałbym, że to od Ciebie.

      Usuń
  2. W tej sytuacji TVN-owi nic innego nie pozostaje jak ustawić obok kolejne budki z porażeniem mózgowym, autyzmem, mukowiscydozą. Zorganizować bazarek i czekać na darowizny. No i je komentować. W sumie nienajgorszy to pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Ogrodniczka
    No i koniecznie muszą dbać o to, by prośby o darowizny były kierowane tam gdzie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest warunek podstawowy

      Usuń
  4. Tekst zabawny, ale i cholernie deprymujący.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko co powiemy,zrobimy i tak zostanie użyte przeciwko nam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam identyczną refleksję. Jakby to WOSP zbierała, to byłby wspaniały sukces. Jakie to żałosne. W sumie to naprawdę takie akcje ich tylko ośmieszają i czynią coraz bardziej godnymi pożałowania w oczach coraz większej ilości ludzi. Tylko skończone barany mogą na to patrzeć i dalej mówić "tak to prawda, święta prawda" nie widząc jaka to nędzna zagrywka.
    Szkoda, ze p. premier nie dała siekiery z Wołynia albo archiwalnego Newsweeka sprzed 20 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @marcin d.
      Oczywiście że byłby suces. Głównie przez to, że w jednej chwili by się znalazł jakis biznesmen, który by te broszkę kupił za pół bańki, więdząc, że lepszej inwestycji nie trafi. A tu? Ile w końcu można zarobić na jakimś piłkarskim klubie z Mędzyzdrojów?

      Usuń
  7. No co sie czepiasz. Napisali jak bylo? Napisali. Czy gdzies klamia tak, ze mozesz to wykazac? Nie. I o to chodzi. Niestety. Dlatego po raz kolejny uwazam, ze takie media jak TVN i NaTemat powinno sie zamykac zaraz po pierwszej manipulacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ponponka1
      To fakt. Tam każde słowo jest szczerą prawdą.

      Usuń