niedziela, 20 października 2019

Gdy kłamstwo stało się cnotą


     Nie wiem, czy Państwo wiedzą, ale jakieś dwa lata temu w magazynie „Wysokie obcasy” ukazała się rozmowa z pewną panią ginekolog... przepraszam bardzo, ginekolożką, w której ta powiedziała, że bardzo dobrą metodą antykoncepcyjną jest to, by kobieta po stosunku się wysikała. Sikać jednak należy nie później niż pół godziny po, bo wtedy jeszcze nasienie znajduje się w miarę blisko nocnika. W kolejnych dniach jednak pojawiło się ze strony czytelniczek tego dziwnego pisma na tyle dużo głosów krytycznych, że redakcja zmuszona była do wydania oświadczenia, że słowa owej ginekolożki, czy to zostały źle zrozumiane, czy może w ogóle były mało precyzyjne i redakcja prosi, by czytelniczki nie brały serio owej rady, bo ona jest nieskuteczna.
 Ktoś spyta, skąd ja mam tak egzotyczne informacje. Otóż stąd, że w tych oto dniach na Twitterze i w paru innych miejscach rozpętała się akcja defamacyjna pod adresem pewnej nowej posłanki Prawa i Sprawiedliwości, gdzie zarzucono jej, że ona, idiotka, jako środek antykoncepcyjny proponuje sikanie po stosunku, podczas gdy sama ma pięcioro nieplanowanych dzieci. Ona sama oczywiście nic wspólnego z tego typu naukami nie miała, natomiast wszystko się zaczęło od pewnego mema, wrzuconego przez nieustalonego internautę, na którym było zdjęcie owej posłanki plus wspomniany cytat z „Wysokich obcasów”, który to mem został natychmiast puszczony dalej, a wśród puszczaczy znaleźli się nawet tak mądrzy ludzie jak pewna redaktor ze stacji TOK FM, czy sam dawny działacz niezapomnianej Konfederacji Polski Niepodległej, Krzysztof Król, który jak się okazuje, dziś wciąż walczy, tyle że zupełnie inna bronią i po zupełnie innej stronie.
   Pewien mój kolega, który trochę lepiej ode mnie orientuje się w internetowych strategiach, poinformował mnie, że w owej przestrzeni istnieją tak zwani „śmieszkowie”, którzy w nosie mają politykę, którym jest obojętne kto wygra najbliższe wybory, natomiast bawi ich tworzenie właśnie tego typu memów, gdzie konkurencja polega na tym, któremu z nich uda się większą ilość razy doprowadzić do awantury. Zainteresowała mnie ta informacja, bo faktycznie aż nazbyt często od lat mogę zaobserwować, na Twitterze przede wszystkim, owe zdjęcia osób, z jednej czy z drugiej strony sceny, z dolepionymi do nich kompletnie zmyślonymi cytatami. Jeszcze jakiś czas temu próbowałem interweniować i prosić znajomych, by nie robili z siebie idiotów i przynajmniej sprawdzali te informacje, zwłaszcza że one na odległość śmierdzą kłamstwem, jednak kiedy niezmiennie otrzymywałem odpowiedź, że „może faktycznie tak nie powiedziała, ale powiedzieć mogła”, a więc wszystko jest w porządku, no i w końcu machnąłem na nich ręką.
Widzę jednak, że zabawa trwa w najlepsze i co gorsza tak jakby po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach nie dość, że się zintensyfikowała, to przybrała postać jakiegoś zawziętego do granic rozumu szaleństwa. Poza informacją o sikaniu, mamy dziś, ciągnący się od grubych tygodni festiwal kpin z syna premier Beaty Szydło, który rzekomo porzucił stan kapłański, bo zrobił dziecko szesnastolatce, czy cytowanie rzekomej wypowiedzi papieża Franciszka, gdzie on ma twierdzić, że seks jest bożym darem i powinien być nauczany w szkołach. Gdy chodzi o księdza Tymoteusza, to że cała historia jest od początku do końca zmyślona, było wielokrotnie wyjaśniane, podobnie jak słowa Franciszka pozbawione owego jak najbardziej istotnego uzupełnienia, że on się sprzeciwia „ideologicznej kolonizacji” – wszystko jednak na nic. Obie informacje krążą niepokojone po Internecie, a wspomniane „Wysokie obcasy” z tego kłamstwa na temat Papieża zrobiły nawet tytuł osobnego artykułu. Gdy natomiast chodzi o księdza, doszło wręcz do tego, że on wynajął specjalną firmę prawniczą w celu skarżenia kolejnych internetowych oszczerców: wszystko na nic. Oni się zachowują, jakby stracili rozum.
  A ja się zastanawiam, co się takiego stało, że tym razem to kłamstwo przybrało aż taki rozmiar i co się stało, że owi kłamcy stali się aż tak zawzięci i nieustępliwi. Czy poszło o to, że ze strony przegranej opozycji poszła dyspozycja, by walczyć przy użyciu wszystkich dopuszczalnych środków i ona jest w ten własnie sposób realizowana, czy to wszystko jest jak najbardziej naturalną reakcją ze strony antypisowskich wyborców, którzy są w takim stanie wściekłości, że ich już tylko jest w stanie zatrzymać ściana, o którą sobie rozwalą te swoje durne łby. Tak czy inaczej, jak widzimy, idzie na ostro, i jedyne co nam pozostaje to zachować zimny spokój, bo inaczej będzie z nami jeszcze gorzej niż z nimi.



2 komentarze:

  1. To oszczerstwo wymierzone w księdza Tymoteusza ma źródło w potwornej, niszczącej nienawiści, nie wierzę, że jest dziełem jakichś "śmieszków" internetowych

    OdpowiedzUsuń
  2. @bozenan
    To prawda. Gdy chodzi o niego, to za tym nie stoją owe "śmieszki".

    OdpowiedzUsuń