poniedziałek, 25 września 2017

Do czego służy Niemcom Wojciech Cejrowski?

Dziś proponuję, byśmy sobie poczytali mój najnowszy felieton z „Warszawskiej Gazety”. On oczywiście nie zmieni w najmniejszym stopniu pozycji zajmowanej przez tego dziwnego człowieka w publicznej przestrzeni, niemniej nie ma nic gorszego, jak milczeć, podczas gdy trzeba krzyczeć.

Jestem pewien, że gdyby zapytać któregokolwiek z czytelników „Warszawskiej Gazety”, kim jest Wojciech Cejrowski, nie znalazłaby się jedna osoba, która by zapytała: „Cej… co?”. Rzecz w tym, że są niewątpliwie w Polsce ludzie, którzy nie wiedzą, kim jest Maryla Rodowicz, czy zmarły niedawno Grzegorz Miecugow, że już nie wspomnę o Janie Pietrzaku, czy Jerzym Urbanie, natomiast to kim jest Wojciech Cejrowski, wie każdy. Czemu tak się stało, powiem szczerze, nie wiem, natomiast wiem na pewno, że tak jest. Wojciech Cejrowski to, pomijając prezydenta Andrzeja Dudę, prezesa Jarosława Kaczyńskiego, czy premier Beatę Szydło, najbardziej rozpoznawalna osoba w Polsce.
Jak wygląda sytuacja poza granicami, tego również nie wiem, stało się jednak tak, że niedawno udzielił on wywiadu niemieckiej sieci ARD, gdzie ogłosił, że ponieważ Szczecin nigdy nie był polskim miastem, on jest gotów Niemcom ów Szczecin oddać, pod warunkiem, że oni zaproponują odpowiednią cenę. Wystąpienie Cejrowskiego – mimo że, jak wiemy, tematów do dyskusji mamy dużo za dużo – spowodowało pewien rwetes, z tego jednak co zdążyłem zaobserwować, wynika, że, jak zawsze, większość z nas poświęca swoją uwagę temu, co w ogóle nie ma znaczenia, a więc kwestii, czy Szczecin jest polski, czy niemiecki, natomiast najwyraźniej nikt dotychczas nie zadał pytania w tym wypadku najbardziej istotnego, a więc kim jest Wojciech Cejrowski. Byłoby bowiem nadzwyczaj ciekawe dowiedzieć się, czy to był pierwszy raz, jak niemieckie media zwróciły się do niego o komentarz, czy może on dla nich regularnie komentuje bieżące wydarzenia. Osobiście uważam, że jakąkolwiek uzyskamy odpowiedź na nasze pytanie, nie zmieni to faktu, że Wojciech Cejrowski jest dla niemieckich mediów kimś absolutnie szczególnym.
Przyjmijmy jednak wersję dla niego najbardziej korzystną, a więc tę, że Niemcy dotychczas o istnieniu Cejrowskiego nie mieli bladego pojęcia, natomiast przy okazji debaty na temat ewentualnych wojennych reparacji przeprowadzili odpowiednią kwerendę i ktoś im zaproponował: „Słuchajcie, idźcie do Cejrowskiego, a on wam powie, co chcecie”. Jeśli tak było, to dalszy ciąg już znamy. Oni do niego poszli, podsuneli mu pod twarz mikrofon, a on – mając świadomośc tego, że nic go od wielu, wielu lat nie ogranicza – wyskoczył z tym Szczecinem.
Dziś efekt jest taki, że ponieważ Cejrowski jest powszechnie kojarzony – nieważne, czy słusznie, czy nie – z Prawem i Sprawiedliwością, propaganda Systemu idzie w tym kierunku, by pokazać światu, że dzisiejsza władza w Polsce, dla bieżących korzyści politycznych, jest gotowa oddać Niemcom część swojego terytorium. Ktoś powie, że to, o czym sobie rozmawia Cejrowski z Niemcami jest bez znaczenia, bo i tak wszystko jest już dawno zdecydowane. No i ja tu jestem gotów się zgodzić. To faktycznie jest bez znaczenia. Problemem pozostaje, co zrobić z Cejrowskim. A to pytanie czeka na odpowiedź od wielu lat i nadszedł dobry moment, by sobie na nie odpowiedzieć.

A nasze książki jak zawsze są do kupienia w księgarni na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl. Zachęcam z całego serca.

10 komentarzy:

  1. Uważam, że zdanie człowieka, który nie jest obywatelem Polski na temat kawałka Polski nie jest istotne.

    A tym bardziej nie jest wiarygodne jego popieranie Dobrej Zmiany, im dłużej nie występuje ponownie o obywatelstwo od wyborów 2015.

    OdpowiedzUsuń
  2. I ciekawe, co PinkPanther by o nim powiedziała...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tajemnicą ciągle pozostaje stan jego palców pod bandażami po domniemanym przesłuchaniu po śmierci Grzegorza. To jest kluczowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cejrowski to taki przyslowiowy glupi Kazio. A jednak istnieje, ciagle bryluje w mediach, komentuje wszystko. Musi miec bardzo mocne wsparcie jakichs wplywowych ludzi i srodowisk. Ktos cymbala napompowal i trzyma go przy zyciu (publicznym). Widocznie do cczegos jest potrzebny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z Państwa zauważył,że pośród "cwelebrytów",słowo zapożyczone,ale jakże trafne,istnieje poczucie nieomylności.Im bardziej znany"cwelebryta",tym większe poczucie posiadania prawd absolutnych.W psychiatrii to się chyba nazywa pierdolec.

      Usuń
  5. E tam, posłużyli się nim jak szmatą, i jak szmatę wyrzucą...a z terytorium zobaczymy. Na razie JK ma się dobrze, BS też. Czy wojsko WOT jest też tworzone na zachodzie czy tylko na wschodzie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę się rozczarowałem wpisem, myślałem że jak coryllus poleca bloga, to będzie zawierał jakąś głębszą merytoryczną analizę, może nawet jakiś szerszy kontekst (Cejrowski później się mitygował mówiąc że jego słowa zostały wyjęte z kontekstu, dawał link do całego wywiadu). A tu nic, ot takie tam wnioski bez przesłanek rzucone od niechcenia, podlane sosem cichego "każdy głupi wie o co chodzi". Słabo
    nktu3

    OdpowiedzUsuń
  7. @nktu3
    Następnym razem po głębszą merytoryczną analizę i szerszy kontekst proszę się zwracać bezposrednio do Cejrowskiego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak to "co zrobić z Cejrowskim"? A co on pana obchodzi, jest wolność słowa i mówić można co kto chce. Pisać też, więc może zaraz zapytamy co zrobić z Owsiejukiem, hę? Naprawdę źle toleruję przypieprzanie się do innych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Wojtek P.
      Naprawdę? Źle? To w takim razie proszę się nie przypieprzać do mnie.

      Usuń