niedziela, 26 marca 2017

Interes wartości, czyli dekalog Jarosława Gowina

       Opowiadałem to już tu kiedyś, ale tak wyszło, że muszę tę historię opowiedzieć raz jeszcze. Otóż pewnego dnia, przed wielu, wielu laty, kiedy jeszcze z Katowic do Krakowa jeździło się pociągiem, a marzenia o tym, że Prawo i Sprawiedliwość odzyska kiedykolwiek władzę, były wyłącznie marzeniami, zdarzyło mi się być we wspomnianym Krakowie i jakimś niezbadanym cudem losu, tuż po wyjściu z dworca kolejowego, wlazł mi w drogę nie kto inny, jak wówczas minister w rządzie Platformy Obywatelskiej, a dziś minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Gowin. Ponieważ już wtedy byłem zaledwie starszym panem, który ostatnie czego pragnie to wziąć udział w jakimś bezsensownym happeningu, obszedłem Gowina z godnością, natomiast przyznaję, że ból jaki odczuwam do dziś w związku z tym, że, wykorzystując ową niezwykłą okazję, nie kopnąłem go przynajmniej w tę walizeczkę na kółkach, którą za sobą ciągnął, nie opuszcza mnie do dziś.
      Nie poczułem się zatem ani trochę lepiej, kiedy w tych dniach dotarła do mnie wiadomość, że ów Gowin udzielił wywiadu Radiu Zet i komentując zgłoszenie przez Platformę Obywatelską wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło, oraz wyznaczenie Grzegorza Schetyny na stanowisko premiera, oświadczył ni mniej nie więcej, jak to mianowicie:
Lubię i szanuję Grzegorza Schetynę, ale polityka jest kwestią wartości interesów, a nie osobistych sympatii, bądź antypatii. Czy to znaczy, że w tym wypadku interes przeważa? I wartości przeważają i interes przeważa. Również interes Polski. […] Natomiast ja nie należę do tych polityków, którzy uważają, że moralne triumfy są tożsame z politycznymi sukcesami. Ja wolę mieć polityczne sukcesy nawet wtedy, kiedy nie mam poczucia wielkiego moralnego triumfu”.
      Mam nadzieje, że wszyscy dokładnie zapoznaliśmy z ową eksplozją myśli, wbrew pozorom dopiero w ostatniej kolejności politycznej. Oto mamy człowieka, który stając wobec wyboru: wartości, czy interes, najpierw oświadcza, że on osobiście zamierza bronić „wartości interesów”, następnie poproszony o jasną deklarację, czy w zastanej sytuacji on wybiera wartości, czy interes, odpowiada, że w jego ocenie przed wartościami stoi interes, a nad interesem wartości, by wreszcie oświadczyć, że dla niego ostatecznie polityczny sukces jest większą wartością niż triumf moralny.
      Ponieważ w moim odczuciu, w tym z czym mieliśmy to nieszczęście zapoznać się chwilę temu, mieści się całe zło współczesnego świata, nie pozostaje mi nic innego jak zaapelować do władz Prawa i Sprawiedliwości, by nie oglądając się na nic, wywaliły Gowina na zbity pysk zarówno z rządu, jak i w ogóle z całej tej przestrzeni, która kojarzy się publicznie z Prawem i Sprawiedliwością. Nawet jeśli ów gest będzie oznaczał upadek rządu i kolejne osiem lat w opozycji, korzyści jakie dzięki temu uzyskamy – choćby to były zaledwie korzyści moralne – znacznie przewyższą spustoszenia, jakie obecność tego gnoma czyni w obozie Dobrej Zmiany. Powiedzmy to sobie jasno. Ten człowiek to czyste zło i ja wcale nie jestem pewien, czy od czasu, gdy tu się jeszcze miał okazję kręcić Bronisław Gieremek, Polska doznała tego rodzaju upokorzenia.

Zapraszam niezmiennie do odwiedzania księgarni na stronie www.coryllus.pl i z góry gratuluje dobrego wyboru. Przy okazji chciałbym poinformować, że w już w najbliższą sobotę przyjeżdżam do Warszawy na organizowanie dorocznie w arkadach pod Zamkiem Targi Wydawców Katolickich. Jeśli nie wystąpią jakieś nieoczekiwane okoliczności, będę na stoisku wyłącznie w sobotę. Natomiast już w kolejny weekend, również w Warszawie, będę się spotykał z Czytelnikami na kolejnych targach targach, tym razem zarówno w sobotę jak i niedzielę. O szczegółach będę informował na bieżąco.





35 komentarzy:

  1. Wyznania szczerego liberała. Jemu chodzi o to że zwycięstwa moralne nie mają wartości, tylko układy mają jakąś wartość. W sumie
    Przychylam się do wniosku twojego, Autorze ... (brakuje mi przymiotników do opisania ciebie) i bezwzględny. W kwestii Gowina już od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Magazynier
      Myślę, że "Toyahu" wystarczy. Zdążyło się sprawdzić i działa bardzo dobrze.

      Usuń
  2. O może tak - Autorze "między oczy" i bezwzględny ...

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.blogroku.pl/2009/2,0,6181022,gala.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anonimowy
      Panie ministrze! Odwagi. Nie trzeba się tak kryć.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. @Anonimowy

      ??? gdzie???

      Usuń
  5. Podzielam opinię i odczucia!
    Instynktownie unikam i obrazu Gowina i wszelkiej informacji na jego temat, bo to mnie zwyczajnie mierzi. Nie wiem, czy apel ma sens, bo kim jest ów człowiek, to wiadomo od dawna a jakoś znalazł się w obecnym rządzie (co dla mnie jest i bólem i powodem do wstydu)

    Rozumiem też Twoje odczucia po niewykorzystanej sytuacji na dworcu, bo mam podobnie, z tym, że spotkałam nie Gowina a Zdrojewskiego, w castoramie. No był na wyciągnięcie ręki, a ja nic nie zrobiłam tylko przyglądałam mu się ze zdziwieniem, że taki malutki i drobniutki, a w tv wydawał się nieco większy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @bozenan
      Ja ich wszystkich często spotykam na targach i to jest faktycznie uderzające, że większość z nich jest zawsze znacznie mniejsza, niż można się spodziewać.

      Usuń
  6. ...Ja wolę mieć polityczne sukcesy nawet wtedy, kiedy nie mam poczucia wielkiego moralnego triumfu”...
    Lawirant raczej - dużo (złego) nie zrobi. Jakieś figury muszą być tam gdzie są. Widać dla PiS-u pilniejsze są sądy, za uczelnie weźmie się później

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ogrodniczka
      To prawda. Sądy muszą być na pierwszym miejscu. Co do uczelni, jestem pełen złych przeczuć.

      Usuń
  7. Pan Gowin?
    Obślizgły :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nnnoo tak, zamurowało mnie, chociaż niczego dobrego się po tym panu nie spodziewałam. Krótki i dosadny wpis. Jestem obiema rękami za. Lubię i szanuję GieeSa??? za co??? jest dużo dyplomatycznych słów, którymi można by scharakteryzować GS, ale nie te. JG, pan do wynajęcia w szerokim rozkroku, szpagat totalny. Ktoś mu podaje rękę, ktoś się z nim zgadza. No jaaa.... też przyszedł mi do głowy pomysł na podwórkowy sposób wyrażenia swojej opinii, oczekuję też na zajęcie zdecydowanego stanowiska. Popieram apel, PiS do roboty.
    Facet pomieszał wartości moralne z niejasnymi interesami, nie sądzę, żeby rekolekcje przedświąteczne mu pomogły, ale nigdy nie jest za późno, powodzenia panie Gowin na nowej drodze. Ale póki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jola Plucińska
      Moim zdaniem, on już dawno przekroczył granicę terytorium, skąd nie ma powrotu.

      Usuń
    2. To prawda, niestety.Czas na desant z po minął w 2010 roku, najpóźniej przed wyborami w 2011, optymalnie po wyborach w 2007, kiedy wylazło z nich samo zło, dość skrzętnie ukrywane. Zaraz puszczę sobie bluzg E. Kamińskiego, działa na mnie uspokajająco. Doda mi energii przy obieraniu ziemniaków

      Usuń
    3. @Jola Plucińska
      A kto to taki ów E. Kamiński?

      Usuń
    4. @Jola Plucińska
      Wiem jak wygląda i to wszystko.

      Usuń
  9. Również przyłączam się do apelu.Cóż za obrzydliwe, obślizgłe słowa Gowina... Że niby racje moralne ma GS? Tfu na taką moralność!

    OdpowiedzUsuń
  10. @RedIsBad
    Moim zdaniem, Gowin podziwia Schetynę nie za racje moralne, ale za skuteczność w realizacji interesów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mr.Red Toyah ksywka operacyjna Winotu Czachojeb .

      - As minister, Gowin sought the European Court of Human Rights to recognize the 1940 Katyn massacre as a war crime and seek a proper investigation from Russian authorities over the event. During the case, Gowin stated that Russia still faced problems with the domestic rule of law in the aftermath of the Soviet Union's collapse.
      - Similarly, Gowin was deeply critical of the same court over its decision, while reviewing the case of Abd al-Rahim al-Nashiri, to declassify papers regarding the CIA's alleged detention sites in Poland from the previous decade, saying the information's release constituted a security threat to Polish citizens, and reduced chances for Poland's cooperation with the European Court of Human Rights for the near future.

      Hanys zajrzyj do oswiadczen majatkowych bramkarza z Krosna to moze cos ci rozjasni w pustym , taktycznym czerepie . Wygrzebali bramkarzyne z biedy obsypujac guano krugerandami .
      O romansie z Dzoanna Flaj i nieslubnym dziecku Gowina ...puhhhh .. Fuckt ma kwity na Glowizne .
      - jestes pozytecznym idiota w Akwarium czytaj POLSKA .

      Max Otto von Stirlitz .

      Usuń
    2. Nareszcie się znalazł!!!

      "Znaleźć człowieka, z którym można porozmawiać nie wysłuchując banałów, konowałów, idiotyzmów cwaniackich, łgarstw, fałszywych zapewnień, tanich sprośności lub specjalistycznych bełkotów "fachowca", dla którego branżowe wykształcenie plus umiejętność trzymania widelca jest całą jego kulturą, kogoś bez płaskostopia mózgowego i bez lizusowskiej mentalności- to znaleźć skarb."
      Waldemar Łysiak

      Usuń
    3. Ja lekceważę anonimowe komentarze.

      Usuń
  11. Sam fakt, że ktoś powiedział, że szanuje Schetynę kończy temat. A reszta to tylko kontynuacja odkrywania siebie. Cóż za ohydna i pokrętna wypowiedź. Faktycznie jak się na niego dłużej popatrzy (kiedy jeszcze otwiera usta), to pojawia się wrażenie, że zaraz z tych ust wypełznie jakiś okropny robak kosmita. Przepraszam za niesmaczny może nieco komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  12. marcin d.
    Ależ ten komentarz jest całkiem smaczny.

    OdpowiedzUsuń
  13. I pomyśleć, że Gowin jest dr. filozofii i historykiem Kościoła! Co za bełkot. Elektryk Wałęsa swoje poglądy na życie wyraził przynajmniej krócej i dosadniej: "jestem za, a nawet przeciw".
    A tu taką obślizłą kreaturę PiS musi (???) dopieszczać stanowiskiem ministra/wicepremiera, żeby tylko większość parlamentarną zachować...

    OdpowiedzUsuń
  14. @Tropiciel
    To prawda. "Jestem za, a nawet przeciw" brzmi bardziej sensownie niż "I wartości przeważają i interes przeważa".

    OdpowiedzUsuń
  15. Facet szczerze się określił, i jeszcze dodał, że i tak jego będzie na wierzchu. Może będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Chlor
      Obawiam się, że będzie.

      Usuń
  16. Znaczy "z interesów wybieram wartości, z wartości wybieram interes, a tak w ogóle to kto da więcej"?

    Kilka lat temu przestałem czytać Gościa Niedzielnego w ramach protestu przeciw wywiadom-rozkładówkom z Gowinem (rok być może 2013?).

    OdpowiedzUsuń
  17. @Aember
    Ja czasem zaglądam, ale ponieważ ostatnio niemal za każdym razem znajduję tam rozmowę z marszałkiem Tyszką od Kukiza, chyba zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tyszka. No właśnie, oni właśnie tacy są. Ciekawe kto osobiście o tym decyduje.
    Plusem jest to, że przerzuciłem się na Niedzielę, która wcześniej wydawała mi się strasznie poważna. Ale po przyzwyczajeniu stwierdziłem, że jest lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  19. Podobają mi się głębokie teorie oparte na błędzie interpunkcyjnym redaktora radia Z. Patrząc na sens wypowiedzi pomiędzy wyrazami "wartości" i "interesów" powinien być przecinek: „Lubię i szanuję Grzegorza Schetynę, ale polityka jest kwestią wartości, interesów, a nie osobistych sympatii, bądź antypatii."
    Czyli wartości i interesy a nie sympatie. Nie ma w tym żadnego bełkotu tylko oczywista oczywistość. A dalej tylko lepiej: czy miałby Pan więcej szacunku dla Gowina gdyby o byłym koledze partyjnym wypowiadał się w sposób nieuprzejmy? Zdanie "I wartości przeważają i interes przeważa" znaczy w kontekście tyle, że za poparciem rządu przemawiają zarówno przewaga wartości jak i przeważający interes. Co w tym zdaniu świadczy o moralnej nędzy Jarosława Gowina? Gdyby wypowiadał się na piśmie mógłby to wyjaśnić pełnymi zdaniami ale w rozmowie radiowej byłoby to nużące. Dziękuję Bogu, że to Gowin a nie Pan ma wpływ na polską politykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anonimowy
      Anonimowe komentarze traktuję wzruszeniem ramion

      Usuń
  20. Ten ostatni anonimowy moze jest Gowinem , raczej sie nie przedstawi, ale poprawilby sobie wizerunek, co, z kolei poprawiloby jego interes....

    OdpowiedzUsuń