niedziela, 8 września 2019

O głębokim sensie pokuty i zadośćuczynienia


Kończy się kolejny tydzień, i to znów wręcz nie do wytrzymania tydzień nadzwyczaj dobry, a  zatem nie pozostaje mi nic innego jak zacytować najnowszy mój tekst, napisany specjalnie dla „Warszawskiej Gazety”, z nadzieją, że poniższe myśli utrzymają nas wszystkich w przekonaniu, że póki co przed nami tylko jedna droga. W dodatku idealnie prosta.

      Mijają dni od uroczystości 80-rocznicy napaści Niemiec na Polskę, a ja wciąż mam w głowie wystąpienie niemieckiego prezydenta, a zwłaszcza jeden jego fragment:
Przeszło tysiąc lat temu pierwszy gość, który przybył do Polski z Niemiec, cesarz Otton III, przyszedł do tego kraju boso jako zwykły pielgrzym, przyszedł boso na znak pokoju i pokory. Tak samo ja stoję dzisiaj przed Polskim Narodem bosy, jako człowiek, jako Niemiec, obarczony wielkim, historycznym brzemieniem. Nic nie może cofnąć przeszłości. Słowa nie mogą uśmierzyć bólu. Czyny nie mogą przywrócić utraconego”. 
      Wbrew pozorom jednak, nie chodzi mi wcale o tego całego Ottona, a dziś Steinmeiera, jak oni stoją tu przed nami boso, bo choć nie wiem, jak to naprawdę było z Cesarzem, gdy jednak chodzi o Steinmeiera, to ten z całą pewnością miał na sobie buty, a to sprawia, że cała gadka o tym, jaki to on jest dziś bosy, brzmi zwyczajnie śmiesznie i dziwię się tylko, że on się zdecydował no coś tak słabego. Chodzi mi natomiast o tę część zacytowanej wypowiedzi, gdzie Steinmeier zapewnia, że ani słowa ani czyny nie są w stanie odwrócić tego co się stało. To jest oczywiście prawda, ale w tej sytuacji również nie są w stanie odwrócić tego co się stało, owe wielokrotnie ponawiane prośby o wybaczenie. Co się temu Niemcowi wydaje? Że my im  wybaczymy co mianowicie? To może co zostało opisane w tym świadectwie?
Palitsch strzelił najprzód w ojca rodziny i zabił go na oczach żony i dwojga dzieci. Potym zabił dziewczynkę małą, trzymającą się kurczowo ręki bladej matki. Potem wyrwał dziecko małe, które nieszczęśliwa kobieta tuliła mocno do piersi. Chwycił za nogi – rozbił główką o ścianę. Wreszcie zabił matkę wpółprzytomną z bólu”.
      Skąd mu w ogóle przyszło do głowy, że on powie do nas „proszę o wybaczenie”, a my mu odpowiemy: „No dobra, wybaczamy” i na tym koniec? Co za bezsens!
      A zatem, on ma racje, że żadne słowa i żadne czyny nie cofną tego, co się stało. Więcej. Otóż żadne słowa i żadne czyny nie wyżebrzą od nas przebaczenia, choćby za tę jedną śmierć tego jednego małego dziecka i rozpacz tej jednej pobladłej z rozpaczy matki. Natomiast owszem, miałbym nieco więcej zrozumienia dla Steinmeiera, gdyby on inny fragment swojego wystąpienia, ten w którym wspomina coś na temat „siły humanizmu i oświecenia”, na temat „wolność i prawa”, na na temat europejskiego „bogactwa języków i kultur”, a za które Niemcy czują się „szczególnie odpowiedzialni”, uzupełnił prostą i jasną skierowaną do nas Polaków prośbą, byśmy byli tacy łaskawi i przedstawili odpowiednią fakturę. A wtedy, przynajmniej ja, przestanę się domagać od telewizji ZDF, by przeprosiła za „polskie obozy”. Bo ja ich przeprosiny mam równie głęboko w nosie, co wspomniane wcześniej prośby o wybaczenie.



Wszystkich zachęcam do odwiedzania naszej księgarni pod adresem www.basnjakniedziwedz.pl, gdzie są do kupienia również moje książki. Serdecznie i szczerze polecam.

8 komentarzy:

  1. Twój tekst daje tak między oczy, że zatyka. Trudno o komentarz. Może jedynie tyle, że na tle PAD i Pence'a hipokryzja niemiecka wygląda jak pół zza krzaka a może i cała.
    Dlatego stać mnie tylko na off topic, który potwierdza że tydzień faktycznie był dobry. Czaskowski spasował i wycofał się z program edukacji seksualnej w szkołach warszawskich:
    https://ordoiuris.pl/edukacja/presja-ordo-iuris-i-innych-organizacji-prorodzinnych-przynosi-efekty-warszawski-ratusz
    "Ideologiczna ofensywa jaką rozpoczął prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisując w lutym 2019 r. Deklarację LGBT+ wyhamowuje po zderzeniu ze stanowczym sprzeciwem społecznym. Jak poinformował media stołeczny ratusz, „miasto nie planuje wprowadzenia do szkół zajęć dodatkowych z zakresu edukacji seksualnej”. Jednocześnie wiceprezydent Renata Kaznowska przyznała na sesji Rady m.st. Warszawy, że w budżecie miasta na bieżący rok nie ma zaplanowanych środków na wdrażanie Deklaracji LGBT+."

    OdpowiedzUsuń
  2. W poczcie mam jeszcze świeższy donos:

    "Szanowny Panie,
    prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wycofał się z zamiaru wprowadzenia do szkół zajęć dodatkowych z edukacji seksualnej w roku szkolnym 2019/2020! Urząd Miasta przyznał, że zajęcia z edukacji seksualnej w Warszawie w tym roku szkolnym nie wejdą w życie, a w budżecie miasta do końca roku nie zaplanowano wydatków na wdrożenie Deklaracji LGBT+.
    To niewątpliwie wielkie zwycięstwo oddolnego ruchu obywatelskiego: tysięcy rodziców oraz organizacji społecznych, które aktywnie zaangażowały się na rzecz obrony dzieci przed deprawacją i demoralizacją."

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja stanę po ich stronie, bo są lepsi niż Slash:

    https://www.youtube.com/watch?v=wbsEZzgCwmI&list=RDE-YdEatw6kA&index=12

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybaczcie, nie mogę się powstrzymać:

    https://www.youtube.com/watch?v=n_gtGfAail4

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat wpadł mi w ucho fragment wystapienia prof. Glińskiego. Odzyskano jakiś zaginiony w czasie wojny obraz. Przy tej okazji pan Gliński poinformował zebranych i telewidzów, że zaproponował niemieckiemu ministrowi kultury zredagowanie wspólnego apelu do niemieckich instytucji i osób prywatnych o przeglądanie zbiorów i zgłaszanie dzieł stuki, które moga pochodzic z grabieży wojennych. Miałoby to przyspieszyc proces odzyskiwania strat wojennych. Niemiec stwierdził, że to świetny pomysł i trzeba nad tym popracować. Prace rozpoczęto w grudniu 2018, ale do tej pory nie udało się dogadac żadnych konkretów. Także tak...

    OdpowiedzUsuń
  6. @Kierowca Autobusu
    Dlatego tym bardziej nie ma co się koncentrować na szczegółach, tylko wysyłać kolejne faktury.

    OdpowiedzUsuń