sobota, 29 grudnia 2018

Lewica, prawica, dialog, czyli o przykrych konsekwencjach siedzenia na płocie


     W swojej wczorajszej notce, poświęconej świętej pamięci zmarłego niedawno katowickiego biskupa Gerarda Bernackiego, wspomniałem też o drugim, również ostatnio zmarłym, biskupie, Tadeuszu Pieronku i zupełnie niezwykłym - niezwykłym nawet jak na możliwości jego autora - komentarzu, jaki w kwestii tego odejścia wygłosił wicepremier w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Gowin. Ponieważ wygląda na to, że o bp. Bernackim już w tej chwili pies z kulawą nogą nie pamięta, a debata na temat wszelkich zasług zmarłego bp. Pieronka nabiera dopiero rozpędu, postanowiłem się głębiej zainteresować w tej sprawie dzieje i z prawdziwym zdziwieniem zaobserwowałem, że chyba od czasu gdy w kalendarz kopnął niesławny gensek Leonid Breżniew, nie doszło w Polsce do sutuacji, gdzie właściwie cały naród ogarnęła fala i hejtu i zimnej satysfakcji z powodu śmierci jednego człowieka. Kiedy czytam internetowe komentarze - a musimy przyznać, że to właśnie Internet jest dziś pierwszym głosem wolnego społeczeństwa - nie możemy nie zauważyć, że tam z jednej i z drugiej strony wszyscy znęcaja się nad doczesnymi szczątkami zmarłego księdza, przy czym i jedni i drudzy za to, co on powiedział w życiu takiego, co jednym i drugim nie pasuje. W tej zatem sytuacji, by może choć część z nas zechciała wypowiedzieć jedno dobre słowo na temat było nie było osoby zmarłej, pozwolę sobie zwrócić się z pewnym szczegolnym adresem do jednych i do drugich.
     Najpierw niech może nastawią ucha wszyscy ci, co biskupa Pieronka nienawidzą za to, że nie był Polakiem, a których bardzo wymownie zareprezentował pewien użytkownik Twittera, podpisujący się imieniem Alonzo Mourning:
     Zmarł bp Pieronek. O zmarłych dobrze albo wcale? Ok. Zmarł bp Pieronek. Dobrze”.
     Oto zatem seria wyypowiedzi Biskupa, które jednak spowodują, że z tej strony pojawi się choć jedno dobre słowo:
     Akty homoseksualne są amoralne i przeciwko naturze, dlatego wykluczają z Królestwa Niebieskiego”.
     Orientacja to może być na Wschód albo na Zachód. Tymczasem normalnym się jest, albo nie”.
    Feministyczny beton, na który kwas solny nie pomoże”.
     Aborcja to zabójstwo i nie można tego inaczej nazwać”.
     Ale oni, Żydzi, mają dobrą prasę, ponieważ dysponują potężnymi środkami finansowymi, ogromną władzą i bezwarunkowym poparciem Stanów Zjednoczonych i to sprzyja swego rodzaju arogancji, którą uważam za nie do zniesienia”.
     Nie róbcie z Kościoła siedliska pedofilii! Ataki przypominają minioną epokę komunizmu. Brak mi tylko jeszcze pokazowych procesów".
     Dziecko genderowców nie rodzi się, ale jest przedmiotem produkcji. Polski rząd powinien sprzeciwiać się gender, a nie dawać opętać się tej chorej i niebezpiecznej ideologii”.
     Cierpienie jest twórcze, trzeba je wykorzystywać do tego, aby pogłębić człowieczeństwo”.
     Kampania na rzecz związków partnerskich zmierza do tego, by każde wydarzenie, każde ludzkie postępowanie, nawet sprzeczne z powszechnym odczuciem moralności, usankcjonować i chronić. Czy fakty dokonane mogą być wyznacznikiem reguł moralnych? Nie!"
     Pierwowzorem in vitro jest Frankenstein”.

      A teraz seria wypowiedzi bp Pieronka skierowanych pod adresem tej bardziej „europejskiej” części społeczeństwa, której głos, jak sądzę znakomicie reprezentuje internautka Maria Miklasewicz: „Jego poglądy i wypowiedzi były świadectwem zacofania. Zwykly klecha. Żadna osobowość”.
    Słowa Kaczyńskiego to wypowiedź człowieka, który uważa się za naczelnika państwa, a który zachowuje się jak człowiek po narkotykach. Inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć”.
    Ci, którzy powinni strzec Konstytucji, łamią ją raz po raz i zmieniają tak, by zatwierdzić wszystkie swoje łajdactwa. Każde złamanie konstytucji, zwłaszcza przez jej stróży, jest łajdactwem. To jest jakaś operacja na narodzie, tłuczenie mądrości, która tkwi w narodzie, sprowadzania jej do takich stwierdzeń, że wszystko można zrobić, bo mają mandat społeczeństwa”.
     Wygłaszanie na miesięcznicach buńczucznych przemówień, które tchną nienawiścią, to nie akt religijny tylko czysta polityka”.
      Przesłanie człowieka, który podpalił się w przed Pałacem Kultury jest jest bardzo logiczne i bardzo mocne.  Trudno podważyć jakiekolwiek słowo w tym tekście. Jest to moim zdaniem desperacki akt odwagi tego, kto oddaje życie za tego typu sprawy. On jest dla mnie bohaterem, człowiekiem, który upomina się w imieniu całego narodu”.
      Dotarliśmy do końca. PiS to dyktatura”.
      Nie jeżdżę na konferencje episkopatu, bo mi szkoda czasu. Ja tego episkopatu w dużym stopniu nie znam, bo to młodzi ludzie. Nie mają doświadczenia wojny czy komunizmu. Moim zdaniem, brak takiego doświadczenia  odbija się w tym, że przyjmują postawę wygodnictwa. Uważają, że przecież OnI za nas walczą. Dziękuję, nie chcę żeby moje zasady wywalczane były przez rząd”.
      Myślę, że tyle nam wystarczy, przynajmniej po to, byśmy mogli uznać, że tego Pieronka, co by o nim nie mówić, w sumie jednak to był spoko gość. A skoro tak, to już tylko pozostaje nam  jeden cytat ze śp. Tadeusza Pieronka, który nas wszystkich zjednoczy raz na zawsze. No bo kto powie, że on nie powiedział szczerej prawdy?
      Jeżeli widzę, że ludzi się dzieli na elity i na lud, to pachnie autorytaryzmem, rasizmem. To jest dzielenie ludzi na lepszych i gorszych”. 
      Słyszycie, psy, co mówił o was ten wspaniały człowiek?



11 komentarzy:

  1. Kontrowersyjna postać - mówiąc językiem mediów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jaką spuściznę duchową przekazał? Totalni go wspomną kilka razy i zapomną. Tyle z tego będzie, bo totalni na ogół tak się identyfikują z Kościołem jak małpa z literaturą.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Lucas Beer
    Totalnych mamy odhaczonych. A co z nami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie to jakiś problem? Ja przyznam szczerze, nawet nie zwracałem uwagi na to co mówił Pieronek. Nie był dla mnie autorytetem.

      Usuń
  4. @Lucas Beer
    No popatrz! A dla mnie był wielkim autorytetem. Podobnie jak kardynał Nycz i ksiądz Cybula. Myslałem że to akurat wiesz.
    Swoją drogą, z Ciebie prawdziwy sztukmistrz. Nie zwracałeś uwagi na to co mówił, ale autorytetem dla Ciebie nie był. Rozumiem, że o tym by go nie traktować jak autorytet zadecydowałeś po konsultacjach ze swoimi autorytetami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pewnym czasie nie zwracałem już uwagi na to co mówi. Ale nawet nie o to chodzi. Np nie musisz oglądać filmu Kler, by wiedzieć co w nim jest. Tak samo z Pieronkiem, nie musisz go słuchać. Wystarczy, że dotarły do Ciebie słuchy o nim. Później czytasz takie kwiatki i wiesz jedno, niezależnie od oceny partii na temat której się wypowiadał, że to jest postawa godna lemingozy.

      Usuń
  5. @Lucas Beer
    To Ty jesteś jeszcze gorszy od nich. Oni przynajmniej cieszą się z jego śmierci z powodu jego słów na temat PiS-u. Ty go nienawidzisz... bo tak.
    Gdyby ktoś mnie poprosił o to, bym mu krótko powiedział, co to jest lemingoza, dałbym Ciebie jako przykład.

    OdpowiedzUsuń
  6. Za ostro gospodarzu do Lucasa. Nie wszyscy mają postronkowe nerwy, aby słuchać i oglądać autorytety. Od jakiegoś czasu nie słuchałem wypowiedzi biskupa, bo
    wcześniejsze wypowiedzi bp utwierdziły mnie, że usłyszę coś pieronkowego. Podobnie nie oglądam Jandy, bo mi się nie podoba macha łbem wypowiadając kwestię.
    Nie czytałem Mroza ani Twardocha. Mam poeksperymentować, bo europejscy suflują, że mają lekkie pióra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Unknown
      Jeśli proponujesz bym zgadzam się na hejtowanie człowieka, którego jedynà winą jest to że nienawidzi PiS-u, to na mnie nie licz.

      Usuń
  7. „...wszyscy znęcaja się nad doczesnymi szczątkami zmarłego księdza, przy czym i jedni i drudzy za to, co on powiedział w życiu takiego, co jednym i drugim nie pasuje.”
    Ja bym chciał krótko (wystarczy na dwóch przykładach) o tym, co On nie powiedział, kiedy, to później, w innych - lecz analogicznych - sytuacjach jednak mówił (a niestety, nie skorzystał z okazji do milczenia).
    1. Nie powiedział w przypadku dwóch wcześniejszych samopodpaleń za rządów PO (które to bp. Pieronek wspierał) przed siedzibą premiera Tuska, że:
    „Przesłanie człowieka, który podpalił się w przed Pałacem Kultury jest jest bardzo logiczne i bardzo mocne. Trudno podważyć jakiekolwiek słowo w tym tekście. Jest to moim zdaniem desperacki akt odwagi tego, kto oddaje życie za tego typu sprawy. On jest dla mnie bohaterem, człowiekiem, który upomina się w imieniu całego narodu”.
    2. Nie powiedział w przypadku protestu rodzin niepełnosprawnych w marcu 2014, że:
    „Nie ma gorszej rzeczy, jak gnębić ludzi głodem i niemożliwością przeżycia. Oni są upośledzeni przez to, że są chorzy i niepełnosprawni. Zalicza się ich do kategorii tych, którzy mogą wegetować i ostatecznie umrzeć. To by było najlepsze dla rządzących. To jest świadectwo wielkiego braku człowieczeństwa u tych, którzy rządzą.”
    Zresztą na tę postawę bp. Pieronka zareagował ks. Isakowicz-Zaleski pisząc:
    „Bp T.Pieronek zabrał głos ws. protestu w Sejmie. Ale w 2014 r. milczał ws. podobnego protestu. Choć jest biskupem 25 lat, to nigdy nie odwiedził żadnej z licznych placówek @brata_im dla niepełn. w @ArchKrakowska. W niczym też im nie pomógł.”
    Tylko tyle i aż tyle. Wystarczy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Prax
    Wszystko to wynika z jego jedynego błędu, a więc przyjęcia jako faktu opinii, że Prawo i Sprawiedliwość to nieszczęście dla Polski. Co do ks. Zaleskiego, on pozostanie w mojej pamięci wyłącznie jako ktoś, kto - jako przedstawiciel polskich patriotów - wezwał do tego, by nie głosować na Lecha Kaczyńskiego. Tuż przed tym, jak ten został zamordowany przez złych ludzi w Smoleńsku.

    OdpowiedzUsuń