czwartek, 16 grudnia 2010

O dziadostwie niezwyciężonym. Niezwyciężonym?

Mimo pewnego urwania głowy, jakie ostatnio cierpię z powodu zbliżających się Świąt i ciężkiej finansowej niepewności co do naszej przyszłości, nie mogłem nie zauważyć, że na naszej scenie politycznej pojawił się kolejny czarny charakter w osobie Joachima Brudzińskiego. To znaczy, jest tak, że akurat Joachim Brudziński ma już swoje, przyznane mu przez System, miejsce w tej przestrzeni od dawna, natomiast ostatnio, wobec całego ciągu kolejnych przypadków dramatycznego upadku polskiego państwa i jego elit, ktoś wymyślił, że wyciągając własnie Brudzińskiego, będzie można uzyskać parę dni dodatkowego oddechu.
Ciekawe w tym jest przede wszystkim to, czy za tą nową akcją stoją rzeczywiście słowa Brudzińskiego o dziadostwie Donalda Tuska i jego rządów, które tak bardzo oburzyły zainteresowanych, czy w obecnej chwili System działa już kompletnie chaotycznie, i tak jak gdzie indziej szuka pieniędzy na dalsze niszczenie Polski, tu bierze, co podleci. A więc w tym wypadku akurat Brudzińskiego. Mam poważne powody, żeby przypuszczać, że tu doszło do zachowań całkowicie pozamerytorycznych. System doskonale wie, że przede wszystkim Brudziński powiedział prawdę, a poza tym, że ta prawda nie jest jakoś szczególnie szokująca. Jeśli od paru dni odbywa się sabat nad prawie już politycznymi zwłokami posła ze Szczecina, to wyłącznie dlatego, że w tej kumulacji zdarzeń kompromitujących Polskę w sposób wcześniej nieznany, akurat pojawił się Brudziński i odpowiednie służby powiedziały: „Dobra. Brać go, skurwysyna!”.
Ciekawi mnie w tym wszystkim tylko jedna sprawa. Kiedy Brudziński w rozmowie z Moniką Olejnik wspomniał o tym, że Donald Tusk i jego rządy tworzą idealne dziadostwo, on w jednej sekundzie zaczęła drzeć mordę, że jak on śmie, że ona jest Polką i sobie nie życzy, żeby on obrażał jej kraj, który ona kocha i z którego ona chce być dumna. To mnie zaskoczyło, bo – jak już wspomniałem wcześniej – owo dziadostwo jest faktem powszechnie znanym i akceptowanym i, gdyby nie pisobolszewickie zagrożenie, już dawno zostałoby potraktowane z należytą powagą. Jak to się więc stało, że Olejnik zareagowała tak błyskawicznie? I to nie byle kto, ale własnie ona. Ktoś kto Polskę ma od wielu lat w - pardon my French - dupie. Czyżbym przegapił ów moment, kiedy im wszczepiono w mózgi maleńkie chipy, skutecznie zwiększające ich poziom reagowania? Jak było tak było, fakt jest faktem. Brudziński stwierdził całkowitą oczywistość dziadostwa premiera i wszystkiego tego, co wychodzi spod jego brudnych rąk, Olejnik wrzasnęła, a dalej już poszło z górki. Wczoraj jakiś podrzędny tefauenowski bałwan posunął się do tego, że zaczął niemal łkać, że jak to może być, że Brudziński – poseł i w ogóle – tak ciężko obraża Polskę i Polaków.
A ja się wciąż zastanawiam – dokładnie tak jak mój świętej pamięci Ojciec – czy oni wiedzą, że kłamią. Od kilku już lat, to co rząd i wszystko to co go otacza i dba o to, by mu się nie stała żadna krzywda, robi, rujnuje ten nasz piękny i wielki kraj na wszystkich możliwych poziomach. Prowadzi go do nieuchronnej zguby gospodarczej, niszczy przyszłość tego społeczeństwa, demoralizuje naród w stopniu niemal niespotykanym wcześniej, i wreszcie – co może już nie tak ważne, ale jednak ważne – kompromituje nas w oczach tak zwanego świata. Pół roku temu w katastrofie pod Smoleńskiej został zaatakowany polski samolot z Prezydentem, jego małżonką i z dziesiątkami najwybitniejszych przedstawicieli polskich elit, i skutkiem tego ataku wszyscy oni ponieśli śmierć. Pierwszą reakcją polskich władz na to wydarzenie było całkowite scedowanie zainteresowania tym wydarzeniem na Rosję. Od dnia katastrofy, prawdopodobnie sprawcy tego nieszczęścia z jednej strony wykazują całkowity brak zainteresowania, z a drugiej w najbardziej haniebny sposób bezczeszczą zwłoki poległych i wyszydzają tę śmierć. Upłynęło własnie pól roku od katastrofy i wedle oficjalnych informacji, wciąż nie ma pewności, czy szczątki znajdujące się w trumnach to szczątki tych osób, których nazwiska na tych trumnach są umieszczone. Mija pół roku od katastrofy, i pojawia się oficjalna wiadomość, że jest bardzo prawdopodobne, że to mięso znajdujące się w sarkofagu na Wawelu, to nie są zwłoki Prezydenta RP. I nic. Tylko zegar umieszczony gdzieś w Warszawie wybija kolejne miliardy zadłużenia.
Nowowybrany prezydent jedzie z oficjalną wizytą do Waszyngtonu i na spotkaniu z dziennikarzami, kongresmanami i diabli wiedzą z kim jeszcze robi z siebie durnia na skalę dotychczas niespotykaną, w tym czasie ogólnopolskie media jak gdyby nigdy nic podają informację, ze prezydent Komorowski ma wcale nie mniej wpadek, niż zamordowany w Smoleńsku Lech Kaczyński. Lech Kaczyński. Człowiek, który w popularnej kulturze tego skolonializowanego społeczeństwa, na poziomie faktów, zasłynął, jako ktoś kto raz pomylił imię pewnego psa, ktoś kto niezgrabnie rozkładał piłkarski szalik, no i wreszcie ktoś, kto niewyraźnie wymówił nazwisko bramkarza polskiej piłkarskiej reprezentacji. Natomiast na poziomie czarnej, podłej nienawiści, jako ktoś kto cierpi na przewlekłą sraczkę i jest ciężkim alkoholikiem. Dziś otacza nas państwo, które przyznaje, że obecny prezydent również ma parę wpadek na koncie.
Ale dziś też otacza nas państwo, gdzie zainstalowany przez Leszka Balcerowicza zegar odmierza rozrastający się jak rak dług publiczny, autentyczni gangsterzy przejmują resztki terenów, do których dotychczas nie mieli dostępu, żona Prezydenta RP ni stąd ni z owąd okazuje się być kimś całkowicie innym, niż to w najbardziej szalonych głowach mogło się narodzić w postaci najbardziej chorych myśli, a Premier już w ogóle tylko od czasu do czasu pojawia się przed kamerami, by szybko czmychnąć i pograć w piłkę. Ludzie tracą pracę wyłącznie z powodów politycznych, zbliżają się kolejne smutne Święta. A co mamy po przeciwnej stronie? Biedną, rozerwaną na najdrobniejsze krwawe strzępy Marię Kaczyńską, wyszydzoną przez zimne, bezlitosne kobiety w bucikach za ciężkie tysiące, tylko za to, że któregoś dnia swojemu mężowi spakowała śniadanie do taniej reklamówki. I teraz nagle oni podnoszą ciężki raban, że obraża się ich patriotyczną wrażliwość? Kurwa jego mać!!!! To jest nasza Polska!!!!
Joachim Brudziński rzucił w telewizyjnym wystąpieniu całkiem oczywistą, i wręcz nudną swoją oczywistością, opinię, że Donald Tusk to dziadowski premier, a polskie państwo zarządzane jest w sposób dziadowski. Nagonka trwa. Niedługo się skończy, jak wszystko co było wcześniej. Dziś jednak nagonka trwa. Rymkiewicz twierdzi, że nie jest źle. Żyjemy wprawdzie w kraju skolonializowanym, gdzie ludzie już nie wiedzą do końca, co się dzieje, ale że jest to coś, czego nam nikt nigdy nie odbierze, i to coś jest tak cenne, tak wielkie, że powinniśmy Bogu dziękować, że to coś wciąż mamy. System jednak trzyma się mocno. A nagonka trwa. Cóż można w tej sytuacji dodać? Chyba tylko to co już wcześniej powiedział Joachim Brudziński. Donald Tusk to dziadowski premier. Prezydent Komorowski, to dziadowski prezydent. Jego żona to fizyczne i intelektualne dziadostwo. Polskie elity stanowią już najczystszej wody dziadostwo. Polska kultura staje się powoli zwykłym dziadostwem. Polski sport, polski film, polska literatura – to wszystko idzie w stronę kompletnego dziadostwa. Telewizja, gazety, polskie szkoły, uniwersytety, szpitale, sądy, koleje, drogi – wszystko to, to straszliwe, rozpaczliwe dziadostwo. Oto do czego nas doprowadzono przez te trzy lata. Oto ten sukces. A jego czas odmierza ten balcerowiczowski zegar.
I tylko wciąż widać ten płomyk. Płomyk, który nigdy nie zgaśnie,. W tym całym dziadostwie, o którym Joachim Brudziński wspomniał tak bardzo przecież delikatnie, wciąż tli się ten płomyk. On nie zgaśnie. Bo on jest jak skała. Której całe zło tego świata nie skruszy. To Polska.

28 komentarzy:

  1. @toyah

    Ty się nigdy nie nauczysz. Ja też nie.

    A p. Orjanowa od razu wpadła, że Olejnikowej dziadostwo skojarzyło się z Dziadzią.

    I jak ten pies myśliwski paniusia ruszyła bronić p. preziowej.

    NB. we wcześniejszym komentarzu zapomniałem dodać, że herbem Opryczniny była głowa psa skrzyżowana z miotłą.

    A tu pies ruszył na miotle.

    OdpowiedzUsuń
  2. Toyah
    jasne, System ma się dobrze a dziadostwo punktuje. Nie tylko u nas. Wystaczy spojrzeć na takie indywiduum jak Berlusconi: intelektualne dno, wypucowany i wyglansowany w salonach piękności stary ramol, kurewnik i hulaka, kłamca wręcz zawodowy i do tego kumpel rasPutina - na inne przymioty szkoda czasu, włoskiej gawiedzi się podoba, jest przecież capo di tutti capi. I mam nieodparte wrażenie, graniczące wręcz z pewnością, że takie same tępe łby rządzą we wszystkich innych prowincjach nowoczesnej, demokratycznej Europy. I tylko ten Twój, Toyahu, "płomyk jak skała". Zawsze z opadłą do kolan szczęką, gdy czytam taki tekst. Że wierzysz. Zazdroszczę. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. @orjan
    No tak. O tym nie pomyślałem. A to by wiele wyjaśniało. Ją musiało wyprowadzić z równowagi to co uznała za nawiązanie do casusu państwa Dziadzia.

    OdpowiedzUsuń
  4. @buzialski
    Z tym Berlusconim mam kłopot. On jest dokładnie taki jak mówisz, ale o ile się nie mylę, Włosi od lat nie mieli premiera, który by potrafił tak trwać. A to jest pewien wyczyn. Ja myślę że Włosi wiedzą, że Berlusconi to gangster, tyle że ich gangster. No i gangster prawdziwy, a nie kukiełka w rękach mafii.
    Oczywiście mogę się mylić.

    OdpowiedzUsuń
  5. @toyah

    Ale przecież u obu dam to taki sam casus. Po tatusiach.

    OdpowiedzUsuń
  6. @orjan
    Wszyscy oni od jakiegoś Dziadzia. Tego czy innego. Dziadziowska Ekipa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Toyah: "Mija pół roku od katastrofy, i pojawia się oficjalna wiadomość, że jest bardzo prawdopodobne, że to mięso znajdujące się w sarkofagu na Wawelu, to nie są zwłoki Prezydenta RP".

    Informację podało RMF, salonowe radyjko powstałe na falach wojskowego eteru w czasach, gdy innym jeszcze nawet się nie śniło o prywatnych radiach. Rewelacje RMF-u zdementowała jednoznacznie prokuratura, stwierdzając, że na Wawelu są szczątki pary prezydenckiej i nikogo wiecej.
    No ale w lud poszła agitka najpopularniejszego radyjka w Polsce.
    Agitka nieprzypadkowa. Dzień wcześniej mecenas Rogalski, pełnomocnik żony po Ś.P. Przemysławie Gosiewskim ogłosił, że domaga się ekshumacji ciała posła PiS. System reaguje na takie deklaracje trzęsawką i produkuje natychmiast takie humbugi, jak ten o Wawelu. Tak naprawdę usłyszeliśmy groźbę: chcecie ekshumacji ciał? to uważajcie, bo wam taką ekshumację urządzimy na Wawelu, że...

    Joachim Brodziński ze swoim passusem o dziadostwie trafił najwyraźniej w czuły punkt. Żachnięcie się Stokrotki i kariera tej akurat wypowiedzi posła ze Szczecina na łamach reżimowego TVN są tego najlepszym dowodem.

    Orjan - świetne skojarzenie z rodziną namiestnikowej.

    I jeszcze na koniec. Serdecznie polecam tekst z 18.05.2010 r. o Przemysławie Gosiewskim i szkle kontaktowym. Myślę, że list w toyahowych klimatach:

    http://beret-w-akcji2.salon24.pl/183886,list-do-szkla-kontaktowego-po-pogrzebie-sp-gosiewskiego

    OdpowiedzUsuń
  8. @kazef
    No ale właśnie m to chodzi. Mamy pół roku od tego nieszczęścia, a oni się wciąż bawią tymi szczątkami. Wspólnie zresztą z Ruskimi.

    OdpowiedzUsuń
  9. @toyah

    Szanowny Autorze,

    odejście z S24 traktuje z wielkim szacunkiem, nie tylko jako pański sukces, ale również jako sukces polityki pana Janke i pana Krawczyka, którzy pozbywają się rożnymi metodami doskonałych i dobrych publicystów osiągając w ten sposób nie tylko rozgłos ale również setki nowych zastępców.

    Najlepszym z ostatnich osiągnięć jest ogłoszony konkurs na najlepszego blogera S24, gdzie zablokowani komentatorzy i publicyści nie mogą oddać swojego głosu na blogu pana Janke, który wzywa do oddawania głosów. Ci którzy chcieliby oddać głos na jednego z wyrzuconych stad blogerów, są ukrywani. Nawet nie mam szansy oddania na pana głosu jako blogera roku S24.

    To nie jest żadna krytyka ani ironia. To jest oblicze S24.

    Pozdrawiam i życzę Panu wszystkiego najlepszego.

    PS. Nie śmiem nawet o tym marzyc, że taki utalentowany publicysta za jakiego pana uważam i czego panu zazdroszczę, napisze coś o sprawie wyniszczania polskojęzycznej edukacji i sądowego oraz urzędowego zakazywania języka polskiego Polakom w Niemczech przy współpracy MSZ oraz Ministerstwa Edukacji.

    http://miroslawkraszewski.salon24.pl/
    http://de.youtube.com/RPDDPL
    
http://rpdd.eu/


    Mirosław Kraszewski
Arzt für Radiologie-radiolog

    Zoppenbrückstrasse 29
47138
    Duisburg
Tel: 0049 (0) 203 4104125

    Mobil:0049(0)1577 3409211

    oakraszewski@yahoo.de

    tel w Polsce 0048 888 538004

    skype: miroslawkraszewski

    OdpowiedzUsuń
  10. Toyahu


    Wszystko to prawda.


    "....niech kiedy trzeba będzie pięścią
    to co marzyło tak o szczęściu
    i osłaniało chudy płomyk....."


    Zb. Herbert, Prośba - fragment.




    Pozdr.
    -------------------
    GW nie kupuję.
    TVN nie oglądam.
    TOK FM nie słucham.
    Na Rysiów, Zbysiów i Mira nie głosuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. @kazef
    Mocny. Tyle że ja bym ze Szkłem Kontaktowym nie korespondował.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Mirosław
    Z informacji jakie do mnie dochodzą odnośnie kondycji Salonu24 wynika, że przyjęta przez nich polityka jednak nie okazała się sukcesem.
    Moje odejście - owszem. Dzięki Bogu jakoś sobie radzę.
    Niemcy do swołocz. Napisałem o nich dwa teksty na tym blogu. I to im powinno wystarczyć.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Przemo
    Fragment nie byle jaki.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. W ramach pogadanek o dziadostwie: wczoraj usłyszałem w radio, że w przyszłym roku Wajda nakręci film o Wałęsie. I teraz uwaga: film będzie zatytułowany "My, Naród".
    A jak ktoś wytknie dziadostwo jakim jest ten pomysł a i zapewne będzie samo dzieło, wtedy różne Stokrotki, Bolki, Filozofy i inne szechtery powiedzą, że obrażamy ich, naród.

    OdpowiedzUsuń
  15. @Kozik
    Ależ to co piszesz, to jest głęboka racja. Przecież nawet już dziś, wśród ludności tubylczej są takie chwile patriotycznych uniesień, że atak na Wajdę czy Wałęsę.
    Swoją drogą, Ty nie wiesz, co słychać u Pana Profesora?

    OdpowiedzUsuń
  16. @Kozik
    ... To atak na Polskę, miało być.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepraszam, że trochę poza tematem, ale nie mogłem się powstrzymać i nie donieść ;)
    Właśnie jeden z ulubieńców Szanownego Autora, czyli Hołdys, został właśnie przedstawiony w programie "Punkt widzenia" jako wielki bohater walki o wolność.

    A teraz prof. Zybertowicz nieźle pocisnął zgromadzonym gościom :)

    OdpowiedzUsuń
  18. @Kozik

    Piękna uwaga.
    Jest tak, jak napisałeś. Oni myślą, że są narodem. My nim nie jesteśmy. Tylko oni. I taką narrację będą krzewić i tego będą teraz bronić. Niczym Stokrotka słysząc Brudzińskiego.
    Piękna uwaga.

    OdpowiedzUsuń
  19. @takieGadanie
    Melduj proszę dalej z Zybertowiczem. Jak idzie o Hołdysa, wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Toyahu drogi - godzina późna, dzień był męczący - i ja nie wiem o jakiego Pana Profesora pytasz. Prywatnie nie znam żadnego ;)

    A ponieważ godzina późna i dzień był ciężki - mówię dobranoc Szanownym!

    OdpowiedzUsuń
  21. @Kozik
    Pies z nim. Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  22. @toyah

    Czyżbyśmy więc doszli do konkluzji, że dziadziostwo jest interesem i poważną przyczyną utrzymywania dziadostwa?

    Taki związek przyczynowo skutkowy, a zarazem takie cui prodest?
    Ta konkluzja powinna wystarczyć jako analiza obronnych reakcji Moniki Obywatelskiej.

    Pies najbardziej szczeka przy swojej budzie, a na łańcuchu nie ma tam innego wyboru.
    Dla odparcia zarzutów o antyfeminizmie, dodać wypada, że z sukami jest tak samo, a przy budzie nawet bardziej. Każdy kynolog potwierdzi.

    OdpowiedzUsuń
  23. @orjan
    No, może i tak. Może i oni produkują to dziadziostwo jak opium. Jest go w pewnym momencie tyle, że wszystko dziadzieje.
    Strasznie to skomplikowane, ale coś w tym musi być.

    OdpowiedzUsuń
  24. @toyah

    Takich relacji jest więcej.

    Np. świnia musi mieć błoto. Jeśli nie ma to sobie zrobi.

    To jest kwestia środowiska naturalnego.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zwracam uwagę na świetną wypowiedź UFKI na kanwie wystąpienia Komorowskiego w Gdyni:
    http://niepoprawni.pl/blog/2098/pomieszanie-z-poplataniem

    OdpowiedzUsuń
  26. Podaję rymowany tekst Kuby1965 znaleziony na Niepoprawnych.pl

    Adresat Dedykacji :
    p.rezydent B. Komuch-ruski

    Kiedy Lechu w Gruzji sołdatów zatrzymał,
    Bronek w Polsce z Tuskiem niezwykle się zżymał,
    Plugawe żarciki o ślepych snajperach
    Rzucały przez media platformerskie zera.
    Bez przerwy szydziły PO-patałachy,
    Że „jaki prezydent , to takie zamachy” !
    Jego żal po Lechu mocno był nieszczery,
    Bo mu się trafiała możliwość kariery.
    Z udziałem kompana wnuka Wermachtowca,
    Wielki konformista - Tusek-"ruda owca".
    Dzisiaj priorytetem Bronka oraz Tuska ,
    Jest uległa miłość do Niemca i Ruska !
    I to przesądziło, i w tym cała sprawa,
    Że u nas honoru stracił wszelkie prawa.
    Szubko ogarnięty intelektu niżem,
    Rozpoczął kadencję "awanturą z Krzyżem "
    I w swojej głupawce posuwa się stale,
    Zwykłym gnidom, aferzystom nadawał medale.
    Móżdżek już mu w główce mocno napierdzielał,
    Gdy zapraszał w RBN-y - zbója JARUZELA !!
    Kazanie Żarskiego zszarpało mu nerwy.
    Księdza Kapelana wysłał do rezerwy.
    Lecz dla wrogów Polski nie jest taki twardy,
    Bo musi wypełniać mafijne standardy !
    Wojujący z krzyżem kandydat do Tworek,
    Na Śląsku i w Gdyni wygłaszał "paciorek".
    Szkoda, że w instrukcjach doradcy Nałęcza
    Nie było zapisu, żeby przy tym klęczał.
    Wszystkie wpadki, gafy i plugawe draństwa,
    Ten cymbał tłumaczy - " interesem państwa",
    Ale nie ujawnia szczegółu drobnego,
    Że jest to interes PAŃSTWA SĄSIEDNIEGO!
    A my byśmy chcieli, Toporna Buławo,
    Abyś przestał z nami igrać, bo nie będzie klawo!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ι every timе emailed this webρage poѕt pagе to all
    my frienԁs, for the rеaѕon that if like to rеаd
    it thеn my links will too.

    Feel frеe tо viѕіt my hοmepage - http://www.bikesbelong.org/member/47735/

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.