piątek, 24 maja 2019

Cała sala śpiewa z nami, czyli dawnych wspomnień czar


       Komitet Wyborczy Koalicji Europejskiej opublikował klip zachęcający do głosowania na swoją krakowską kandydatkę, Różę Thun. Proszę, oto on:



       Ktoś powie, że to nic takiego. Bezczelność, jak to bezczelność – nie ma o czym gadać. Jednak chyba jest, bo to, jak się okazuje, zaledwie początek. Otóż kandydatce Thun ów żart się tak spodobał, że zamieściła go na swoim profilu na Twitterze i ozdobiła następującym komentarzem:
To były czasy. Z Leszkiem to można było się przynajmniej  pośmiać”.
       W tym momencie odezwała się „Gazeta Wyborcza” i ściśniętym ze wzruszenia głosem Dominiki Wielowieyskiej pochwaliła zarówno klip, jak i komentarz Róży Thun:
Jakie miłe wspomnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, aż się łezka w oku kręci. Fajnie, gdy spoty wykraczają poza plemienny podział partyjny”.
      W tej sytuacji zatem, z prawdziwą przyjemnością odczepiam się od tematu pedofilii i  zwracam się do obu pań ze swoją wieśniacką szczerością: Czy wam już hormony rozsadziły mózgi? Czy wy, do ciężkiej cholery, macie świadomość bezczelności która się wam wylewa z tych pokręconych języków? Czy jest coś jeszcze poza wyrwaną z płota sztachetą, co by te wasze tępe łby były w stanie przyjąć?
     Koalicja Europejska, a więc projekt jednoczący ludzi oraz partie odpowiedzialne całkiem jednoznacznie i bezpośrednio za śmierć Lecha Kaczyńskiego, nagle wyciąga tego świętego człowieka w swojej kampanii, by pokazać palcem ów gnój, jaki rzekomo wypełnił pozostawione po nim puste miejsce. I nikomu nawet powieka nie drgnie. Czy są jeszcze jakieś granice?
     Na wspomnienie Lecha Kaczyńskiego Wielowieyskiej zakręciła się łezka w oku, natomiast Róża Thun zatęskniła za czasami, kiedy to z Lechem Kaczyńskim, co by o nim nie mówić, mogła się przynajmniej pośmiać. A zatem dla nich specjalnie przypominam pewien epizod jeszcze z czasów, kiedy ów śmiech w redakcjach oraz na politycznych salonach rozbrzmiewał od rana do nocy. Oto nie kto inny jak właśnie „Gazeta Wyborcza”, pod tytułem „Prezydent objeżdża kraj, próbując ratować swoje sondaże i szanse na reelekcje”, zamieściła zdjęcie prezydenta Kaczyńskiego z zabawnie głupkowatą miną, by poniżej przedstawić następującą informację autorstwa redakcyjnej koleżanki Dominiki Wielowieyskiej, Ewy Furtak:
Do Bielska-Białej prezydent ma przyjechać w sobotę. W połowie września do bielskiego ratusza przyszło pismo z jego kancelarii z podziękowaniem za zaproszenie do odwiedzenia miasta i informacją, że prezydent przyjmuje je z przyjemnością. Ale - jak powiedziano ‘Gazecie' w urzędzie miasta - akurat teraz nikt prezydenta oficjalnie nie zapraszał. Prezydent od ponad tygodnia objeżdża kraj i odwiedza średniej wielkości miasta. Oficjalnie, w ramach obchodów 90-lecia odzyskania niepodległości".
      W tym momencie, skoro już hasło do zabawy zostało rzucone, rozpoczęły się tańce i swawole, a wszystko to, jak rozumiem, wśród perlistego śmiechu red. Wielowieyskiej i posłanki Thun:

Może pomidorkiem albo jajkiem zgniłym dostanie? Należy się temu idiocie.
***
oj ciupagi w Beskidach tez są w użyciu! Może się kaczuszka zdziwić jak mu góral-protestant ciupaga "zaprotestuje"....
***
nie wiem czego tutaj będzie szukał ten mamlaty zakompleksiony karzeł. Nie cieszy się poważaniem na Podbeskidziu - niepotrzebnie się tu pcha - bo będzie to jego kolejna porażka i punkciory ujemne do przyszłych wyborów. Pewnie w Bielsku dostanie sraczki - no i bardzo dobrze - spieprzaj, dziadu do mamusi
***
Ten osobnik nie jest wolny, najchętniej zrzekłby się urzędu, ale jego pedalski braciszek mu na to nie pozwala - stąd taka deprecha, sraczki, wściekanie się na opozycję. Ale im bardziej się wścieka i sraczkuje - większa szansa, że na serce zejdzie albo mu jelito grube pi**dolnie. Cieszmy się!
***
Re: ..Zobaczcie.....kaczka leci, oooo..... i bęc!
***
droga Pani! na szacunek to trzeba sobie zapracować. A ten pokurcz akurat tego nie potrafi "Ale wtedy nie spotkał się z mieszkańcami, bo padał deszcz."
hahahahahahah żałosne działania
***
Żałosne, nie dość, że wprasza się na szczyt UE, to teraz i tu, brak słów...
***
Co by tu k.rwa jeszcze spi.prz.ć panowie. Tak działają wielcy urzędnicy kancelarii pisdęta. I bardzo dobrze.
***
Na spotkanie z Panem Prezydentem ani ja, ani nikt inny z mojej rozlicznej rodziny się nie wybiera; nie lubię i nie poważam, mam go aż nadto dość na codzień w TVP, Szkle Kontaktowym itd! (to jest dobre, tak jakby sam sie pchal do szkla... - spiskowy)
***
Przecież go tam nikt nie chce - niech jedzie do drugiego kaczora. Jak tego człowieka szanować???? Totalne dno !!!Dlaczego Naród Polski musi cierpic przez tego pajaca??????????????
***
Nikt memłacza nie zaprasza a on wpie... się na krzywy ryj i wku...a ludzi.Takim samym wpie...niem jest próba zastąpienia premiera w Brukseli.
***
Dureń z wigorem wigoru to ma więcej od Tuska tak ale wtedy gdy go zażywa i trzyma jeszcze w ryju przed połknięciem.Czemu on tak wku...ająco wpływa na ludzi i czy on o tym wie.Ma teraz nowego podpowiadacza ofleja i brudasa w jednym jak delegacje innych państw mogą reagować na takiego śmierdzącego od papierosów kacyka ten nieogolony facet ma to co wszyscy menele wokół ust na zaroście nalot od dymu.Gdy się taki myje codzienne to tego nie widać a tu widać czyli kacyk się nie myje i z takimi tuzami my do europy.
***
Pokurcz wtedy nie wyszedł ale z powodu swoich słabych zwieraczy i upodobań do "czachojebów". Po co na deszczu jak można w ciepełku i blisko kibla.

       Ależ to były wesołe czasy, prawda? I komu to przeszkadzało? Nie można to było jeszcze parę lat z tym tupolewem poczekać?







2 komentarze:

  1. Nachalne są te kurwy i zuchwałe.Chciałem wykropkować,ale nie zasługują na to.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja dodam od siebie, że te one odwracają kota ogonem tak często, wręcz zawsze, że żaden kot i żaden miłośnik kotów im tego nie wybaczy. Pozdrawiam wszystkie koty, a szczególnie Koty Prezesa, mojej Mamy i moją Kapralinkę, która za 1,5 miesiąca będzie miała współtowarzysza Lotnika - imię adekwatne do umaszczenia. Tak więc niech żyją koty, a my jutro do szkoły.

    OdpowiedzUsuń