czwartek, 29 listopada 2012

O ludziach z misją - taką i owaką

Mój od niedawna kolega Marcin Kacprzak zamieścił w Salonie24 tekst, w którym wyraził radość z faktu, że Grzegorz Hajdarowicz postanowił się ostatecznie wziąć za tygodnik „Uważam Rze” i zrobić tam odpowiedni porządek. Ponieważ z Kacprzakiem ostatnio zgadzamy się niemal w każdym punkcie, okazało się i tym razem, że radość związana z przesunięciami po stronie tak zwanych mediów prawicowych, zapanowała w obu naszych sercach. Co ciekawe jednak, w odróżnieniu – jak się domyślam – od redaktora Sakiewicza i jego załogi, nasza radość ma źródła szczególne. A więc, nam wcale nie chodzi o to, że dobrze tym zbójom. Po co się tak rozpylali i odbierali porządnym ludziom robotę? Nasza radość związana jest że zwykłym umiłowaniem porządku.
Muszę to jednak od razu zrobić pewne zastrzeżenie. Choć, jak mówię, Kacprzak to dziś mój kumpel, to ja wcale nie mam tak do końca pewności, czy nasza radość ma rzeczywiście to samo podłoże. Może się okazać, że jeśli on przeczyta ten tekst, uzna za stosowne założyć jakiś protest. W końcu, co by o nim nie mówić, to wciąż człowiek, który uważa że płyta „Świnie” Hołdysa to arcydzieło. No ale już może zacznę.
Otóż, jak wiemy, kiedy Hajdarowicz wywalił z „Uważam Rze” najpierw Karnowskiego, a potem Lisickiego, przez co sprawił, że ów tygodnik z dnia na dzień trafił jasny szlag, na nowego redaktora naczelnego nie powołał ani Bartosza Węglarczyk, ani Magdaleny Środy, ale nie mniej ni więcej jak tylko człowieka nazwiskiem Piński.
Kim jest ów Piński? Mówiąc bardzo krótko – a dłuższe gadanie jest tu nam niepotrzebne – jest to polski patriota w wydaniu, które już jakiś czas temu zostało autoryzowane przez z jednej strony ruch polityczny o nazwie Libertas, a z drugiej internetowy portal „Nowy Ekran”. Jak idzie o to ostatnie, Piński jest tam nawet którymś z naczelnych. Czemu ja twierdzę, że dobrze się bardzo stało, że Hajdarowicz przekazał „Uważam Rze” akurat temu Pińskiemu? Dlatego mianowicie, że w ten sposób stał się już chyba najbardziej czytelnym fakt, że wspomniana wyżej część polskiej prawicy – a nie oszukujmy się – to jest bardzo poważna siła – pełni tylko jedną funkcję: ostatniego odwodu Systemu do wykorzystania przeciwko Polsce w sytuacjach gdy sam System z jakiegoś powodu już nie daje rady.
Każdy z nas, kto miał okazję obserwować nieco uważniej rozwój wydarzeń na polskiej scenie politycznej przez minione dwadzieścia lat, miał też z pewnością okazję parokrotnie obserwować, jak to działa. Widzieliśmy to podczas pierwszych prawdziwie demokratycznych wyborów do Sejmu, kiedy to nagle pojawiły się dziesiątki jakichś mikroskopijnych organizacji patriotyczno-narodowych; podczas kolejnych wyborów prezydenckich, kiedy to z zagranicy przyjeżdżali jacyś starzy patrioci z ciężkimi pieniędzmi i oferowali swe serca Matce Ojczyźnie; już w czasach Prawa i Sprawiedliwości, kiedy jacyś Jurek z Pałką i Zawiszą powoływali do życia kolejne patriotyczne inicjatywy; kiedy Prawo i Sprawiedliwość ogłaszało bojkot telewizji TVN i oni wszyscy jak na gwizdek zastępowali polityków PiS-u w tefauenowskich programach; kiedy upadał rząd Jarosława Kaczyńskiego, i nagle się tak bardzo zaktywizował LPR i wszyscy jego najwybitniejsi działacze o jak najbardziej biało-czerwonych czołach; czy wreszcie w postaci tego…. jak mu cholera jasna było? Mówię o człowieku, który w pewnym momencie przejął telewizję publiczną. Już wiem – Farfał.
No i oczywiście mówię o Nowym Ekranie, który nagle, tuż przed ostatnimi wyborami pojawił się z hukiem na scenie, by pokazać, że jest jednak alternatywa dla tego starego pierdoły – Kaczyńskiego. I tam też już czekał na odpowiedni znak Jan Piński – polski konserwatysta i patriota.
No i proszę! Wszystko zagrało idealnie. Tygodnik „Uważam Rze” wreszcie nie będzie mącił ludziom w głowach. Nie będzie dobrym, niewinnym i naiwnym ludziom wmawiał, że wszystko jest na swoim miejscu – że tu jest zła lewica, a tu dobra prawica, i że jeśli tylko pozwolimy by się za nas wzięli porządni i sprawdzeni coachowie z odpowiednimi papierami, to ostatecznie wygramy. Byleśmy się tylko głupio nie opierali. Ale też nie będzie na „Uważam Rze” wmawiało, że jest tak do dupy tylko dlatego, że jego redaktorem naczelnym nie jest ktoś „nasz”, ale ktoś „ich”. Jestem przekonany, że – choć przyznaję, że na przykład cała moja rodzina jest dziś w swego rodzaju żałobie – końcowy efekt tego co się wydarzyło na boisku zajmowanym przez tak zwanych przez siebie samych „autorów niepokornych” trenowanych przez Grzegorza Hajdarowicza, będzie dla nas wszystkich bardzo dobry. Mam nadzieję, że ostatecznie wszyscy zobaczą najwyraźniej jak tylko można, że jeśli na pierwszym miejscu nie stoi Jarosław Kaczyński z błogosławieństwem ojca Rydzyka i pod czujnym okiem Antoniego Macierewicza, nie ma co myśleć o żadnej prawicy, o żadnym interesie narodowym i o żadnej Polsce. A już na pewno nie wtedy, gdy ktoś bardzo desperacko próbuje tworzyć kolejną alternatywę.

Serdecznie proszę o wspieranie tego bloga. Choćby przez kupowanie książki o liściu. Jak ktoś mieszka w Warszawie, może się wybrać na targi ksiązki historycznej. Przy stoisku nr 101 siedzi Coryllus i ma wszystko w odpowiednich ilościach. No i bardzo proszę o wpłaty na podany obok numer konta. Sytuacja jest autentycznie podbramkowa. Dziękuję.


19 komentarzy:

  1. Maski opadają. I nie będzie już potem usprawiedliwień, że "ja nie wiedziałem", ewentualnie "znowu mnie oszukali".
    I jeszcze to, że prawdopodobnie Rzepa połączy się z gazownią. Pierwszy transfer już przecież poszedł, Węglarczyk vel Fleiszfarb (Światło) został v-ce naczelnym Rzepy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi takie myśli po głowie krążą.
    Ruchy które wykują "tamci" tylko przyśpieszają nadejście nieuchronnego.
    Choć równie dobrze może to być też przygotowanie do ostatecznego rozwiązania kwestii Kaczyńskiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Andrzej.A
    Jesteś jak dziecko! Nie będzie żadnego łączenia się. "Uważam Rze" - dziś jeszcze bardziej niż poprzednio - to pismo prawicowe o obliczu narodowo-patriotycznym. Poczekaj parę tygodni. Zobaczysz jacy oni będą fantastyczni. Może nawet FYM i Rolex zaczną tam pisać.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Rem
    Plan jest jasny. Koniecznie zastąpić Kaczyńskiego Zawiszą, a potem tę całą Polskę rozpieprzyć w drobny mak.

    OdpowiedzUsuń
  5. Toyahu,

    bardzo trafnie to opisales a komentarz z FYM-em i Roleksem jeszcze lepszy.

    A co powiesz o tekscie nadredaktora-tego najbardziej prawicowego z prawicowych ?
    Czy ci ludzie nie maja za grosz honoru?

    OdpowiedzUsuń
  6. @tobiasz11
    Nie czytałem. A idzie to dają?

    OdpowiedzUsuń
  7. @tobiasz11
    Widziałem. Nawet go skomentowałem.

    OdpowiedzUsuń
  8. A założysz się, że tak będzie. Stawiam flaszkę własnej nalewki, jeszcze będziesz mógł wybrać spośród trzech różnych.
    To znaczy to nie nastąpi za miesiąc, dwa, ale w perspektywie 2 lat to i owszem.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Andrzej.A
    Chyba żartujesz. Ja mam dwa lata czekać na nalewkę?

    OdpowiedzUsuń
  10. @Toyah
    Niesamowite jest,że właściwie Ty jeden wskazywałeś, w jakim kierunku to idzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. @toyah

    popatrz, popatrz:

    http://grudqowy.salon24.pl/468283,spadajac-z-barykady-na-ktorej-siedzac-okrakiem

    za proroka robisz.


    PS: ja bym tylko podmienił dygresje historyczne na te dotyczące Mienszewików. Rzecz w tym, że - gdziekolwiek się przejawia - bolszewia zdobywa panowanie nie przypadkiem, lecz skutkiem zaniedbania. Taki Kisielowy: rezultat.

    PPS: Siedzący okrakiem spadają zawsze na jedną stronę: pod walec. Założymy się?

    PPPS: U tych tzw. "niepokornych" może nawet nie chodzi o ten dziennikarski "okrak", ale o siedzenie na oklep, zamiast w siodle zwanym prawdą (w cywilizowanym, czyli w ewangelicznym rozumieniu prawdy).

    OdpowiedzUsuń
  12. @toyah
    Bardzo ładnie i mocno odpisałeś nadredaktorowi na S24 :). Przyznaję, że czytam GP ale tego co teraz czyni nadredaktor to nie rozumiem. Pewnie jeszcze dużo nauki przede mną.
    Z innej beczki: jazgdyni to chyba nie lubi ciebie i coryllusa? :
    http://jazgdyni.nowyekran.pl/post/81428,kontratak-demonow

    OdpowiedzUsuń
  13. @ifa

    Przeczytałem tego z Gdyni na NE. Ja mam tam konto ale odpuszczę mu swój komentarz. Powiem tylko, że po raz kolejny potwierdza się wyczucie Toyaha. Dobrze pamiętam tego z Gdyni, nasz gospodarz był w stosunku do niego, powiedzmy, powściągliwy.

    No ale w ogóle, co za kuriozalny wpis, nie wspominając już o treści to jeszcze styl, gramatyka... Blogować każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej...


    A może jeszcze do adremu:
    Podobno nie ma kto pisać dla Uważam RZe pod nowym przywództwem: http://tu154eu.salon24.pl/468319,pinski-w-ofensywie-straszy-pozwami
    No to zaraz zobaczymy! Tych najbardziej niepokornych, rzecz jasna.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Marylka
    Słyszałaś? Mówią że tam ma pisać Korwin. A skoro on, to pewnie i Michalkiewicz. No a za nimi cała reszta.

    OdpowiedzUsuń
  15. @orjan
    Wciąż mi ktoś to mówi. Z tym prorokiem. Myślę że tu chodzi o coś innego. Jak to wczoraj mi ładnie powiedział Józek Orzeł, myśmy po prostu przeżyli tę jedną czy dwie wojny więcej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze napiszę, bo nie wytrzymam: NE dał tego z Gdyni jako główny artykuł. Wiecie - u góry na całej szerokości strony ze zdjęciem potworka zrobionego z gazet.
    Cholera, może dorzucą go w takim razie do składu redakcji w nowym URze? ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. @ifa
    Trudno to ocenić, czy lubi czy nie. Jazgdyni to postać fikcyjna.
    Co do Sakiewicza, zero zdziwień.

    OdpowiedzUsuń
  18. @Kozik
    Oczywiście że go dorzucą. Nie tylko jego. W końcu te wszystkie lata w odwodzie nie poszły na marne.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.