poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Otwarty dialog zamknięty do odwołania


       Stali czytelnicy tego bloga, z pewnością pamiętają postać mojego kiedyś bardzo bliskiego kumpla Michała, który ponad dwadziścia lat temu, jako autentyczny polski patriota, przeniósł się z całą rodziną z Londynu do Warszawy i tu zdecydował się zostać już na zawsze. Pisałem o nim stosunkowo często, zawsze z najwyższą sympatią, a temat ten się ostatecznie urwał, kiedy się okazało, że Michał związał się politycznie i duchowo z KOD-em i osiągnął taki poziom zaangażania, że mi zwyczajnie nie wypadało go tu dręczyć. Rozmawialiśmy jednak wciąż, głównie na Twitterze, zachowując przy tym podstawy tego co się nazywa kulturą, nawet jeśli Michał notorycznie zarzucał mi, że ja, popierając Prawo i Sprawiedliwość, de facto popieram Putina, na rzecz którego w sposób oczywisty PiS działa. Nie obrażałem się na niego, bo wiedziałem, że on jest tak naprawdę pełen dobrej woli, a jego stanowisko wynika bardziej z tego, że znalazł się w złym miejscu i w złym czasie, i w pewnym sensie to oznaczało dla niego wyrok.
      Wszystko się zmieniło, kiedy media poinformowały o działalności niejakiego Bartosza Kramka i jego ukraińskiej żony Ludmiły Kozłowskiej, których fundacja pod nazwą „Otwarty Dialog”, za pieniądze pochodzące między innymi z Rosji, bardzo agresywnie wspiera działania antyrządowej opozycji. Poczytałem sobie owe informacje, obejrzałem te liczby, wysłuchałem też telewizyjnej rozmowy z owym dziwnym małzeństwem, a w końcu zapoznałem się ze sporządzonym przez Kramka tak zwanym Manifestem, w którym ten przedstawił w punktach plan siłowego obalenia władzy w Polsce i podczas jednej z wielu internetowych dyskusji z Michałem, nawiązując do sprawy owej fundacji, napisałem do niego: „A więc tu masz tego swojego Putina”. Nastąpiła reakcja, od której chyba prędzej spodziewał bym się porażenia przez piorun spadający na mnie z błękitnego nieba. Otóż Michał, jak najbardziej po angielsku, napisał: „Fuck you!” i usunął mnie ze wszystkich swoich kontaktów, zarówno w Internecie jak i telefonie, a prawdopodobnie również wytarł mnie ze swojej świadomości i od tego czasu się już do mnie nie odezwał. Nasza ponad dwudziestoletnia przyjaźń została zniszczona przez Putina i Kaczyńskiego.
      Pozostał natomiast Kramek, jego żona Kozłowska, no i ów Manifest, jak już zostało powiedziane wyprodukowany za ciężkie miliony otrzymane przez nich z Rosji. Gdyby ktoś nie wiedział, co to za zwierz ten Manifest, spójrzmy na kilka jego zapisów:
- Same protesty i apele nie wystarczą, dlatego konieczne jest natychmiastowe powzięcie nadzwyczajnych i stanowczych działań opartych na idei obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nikt nie chce Majdanu i rozlewu krwi w Polsce, ale eskalacja napięcia każe brać niemal każdy, dotąd niewyobrażalny scenariusz pod uwagę - i być na niego gotowym.
- Strajk generalny nauczycieli, czy też - w przypadku formalnie nie mogących strajkować sędziów sądów powszechnych i administracyjnych - szeroko zakrojony protest w formie przerw w pracy i powstrzymania się od wykonywania czynności służbowych. Powinno to wywołać poważne i szerokie zaniepokojenie społeczne, którego władze nie będą mogły ignorować; to już nie będzie walka o sądy, to będzie walka o Polskę. Warto rozważyć otwartą i zakrojoną szeroko akcję czasowego powstrzymania się od płacenia podatków i innych należności na rzecz skarbu państwa pod hasłem np. „Nie płacę na PiS”.
- Presja społeczna w postaci protestów i manifestacji musi być ciągła i wysoka. Miasteczka namiotowe, czy też głośne i częste protesty mogą powstać i być prowadzone nie tylko pod Sejmem i Pałacem Namiestnikowskim, ale również Kancelarią Premiera i siedzibą PiS-u na Nowogrodzkiej oraz domem Jarosława Kaczyńskiego. Być może te obiekty i instytucje uda się z czasem całkowicie zablokować paraliżując ich pracę?
- Należy bezwzględnie dbać o dobre relacje z policją i innymi siłami porządkowymi. Policjantom należy dziękować za ciężką pracę i ochronę, przypominać i akcentować pokojowy charakter protestów, oferować im wodę i ciepłe napoje, zwracając jednocześnie uwagę na nakaz lojalności wobec konstytucji i prawa oraz konieczności odmowy wykonywania poleceń służbowych sprzecznych z nimi.
- Służby miejskie powinny zabezpieczać miejsca protestów, wspierać nocujących w okolicy Sejmu (i ew. innych gmachów państwowych) w zapewnieniu odpowiedniego zaplecza higienicznego, wody i żywności itp. Miasta i gminy wspierające protest powinny rozważyć przyłączenie się do ewentualnych akcji strajkowych agend samorządowych. Jeśli szeroki protest społeczny może wyłączyć państwo, to czy miasto nie może wyłączyć Sejmu i Senatu, Ministerstwa Sprawiedliwości, Kancelarii Premiera i Prezydenta? Czy pod pretekstem remontu w siedzibie PiS-u nie może zgasnąć światło?
       Oczywiście każdy z nas wie, że ten cały plan to skrajny idiotyzm i to nie tylko w warstwie merytorycznej, ale przede wszystkim na poziomie ewentualnej realizacji. Wydawałoby się bowiem, że już nawet ci socjaliści, którzy pozwalali sobie na tego typu fantazje, dawno wymarli. W związku z tym zatem, zakładając, że ów Kramek nawet jeśli jest idiotą, to głupi nie jest, dochodzę do przekonania, że faktycznym jego i tej Ukrainki celem wcale nie było doprowadzenie do rzeczywistej rewolty, ale przez apelowanie do emocji zwykłych świrów, wyłącznie podtrzymywanie owej antyrządowej aktywności na tyle skutecznie, by zagwarantować w ten sposób pewien stały poziom owego społecznego napięcia. A to, nawet jeśli wynika z prostego cwaniactwa, jest też oczywistą zbrodnią i choćby za to im się od dawna należało coś znacznie więcej niż finansowa kontrola w ich fundacji.
      I oto właśnie dowiedzieliśmy się, że kiedy Ludmiła Kozłowska wyjechała na chwilę do Brukseli, gdzie, jak się okazuje ma swoje biuro, żeby tam pozałatwiać interesy z miejscowymi, po czym chciała wrócić do Warszawy, została poinformowana, że jest w Polsce uważana za osobę niemile widzianą i ma wracać na Ukrainę. Natychmiast więc popędziła z powrotem do Bruskeli, jednak tam ją poinformowano, że skutkiem decyzji polskich władz, ma ona zakaz pobytu na terenie całej Unii, zapakowano w samolot do Kijowa i tam odstawiono.
      Skąd ta decyzja? Polskie władze, do których ja za ten ich gest znów zapałałem niczym niezakłóconą miłością, o jej przyczynach nie informują, zasłaniając się procedurami i tylko bardzo oględnie wspominają coś na temat bezpieczeństwa państwa, natomiast Kramek twierdzi, że to jest zemsta za ten jego głupkowaty manifest, z którego redakcją jego żona oczywiście „nie miała w ogóle nic wspólnego”, bo jak rozumiem, kiedy on go pisał, ona akurat była na randce z Georgem Sorosem. Oglądam jeszcze raz wywiad jakiego ta parka udzieliła publicznej telewizji, patrzę na Kozłowską, jak ta z tym swoim zabawnym ruskim akcenem krzyczy do dziennikarza: „Czy pan nie zna języka polskiego?” i myślę sobie, że może jednak oni są głupi? Może ów Bartosz Kramek faktycznie uwierzył w to, że jeśli on na jednym z marszów KOD-u rozda obecnym tam wariatom te kartki, to cała Polska natychmiast popędzi pod dom Prezesa i będzie mu tam urządzała kocie wrzaski i w zwiazku z tym Gronkiewicz „pod pretekstem remontu” każe mu zdjąć licznik? W końcu ma w tym pewne doświadczenie.
      No ale jeśli tak, to ja bym poczekał aż minie odpowiednio długi czas jak jego żona nie będzie mogła przekroczyć granic Unii i w końcu Kramek sam się w proteście uda na Żoliborz, tam dokona spektakularnego samospalenia i wtedy będzie go można dać wypchać i wstawić jako eksponat do nowopowstającego Muzeum Historii Polski.

Serdecznie zachęcam do kupowania moich książek, zwłaszcza tej o muzyce, o której sam mistrz Redpill napisał, że stanowi kompletną porażkę. Mam ich trochę u siebie, więc wystarczy kontakt pod adresem k.osiejuk@gmail.com. Dedykacja w cenie.


4 komentarze:

  1. Juz to pisalam dziesiatki razy. KOD albo inaczej zwani antyPISowcy to ludzie z roznyh kregow. To co ich laczy to nazywam widzowie TVN. Widzowie TVN to ludzie, ktorzy ogladaja TVN, TVN24, sluchaja ZET, RMF itp, czytaja w necie ONET, WP itd. Sa wsrod niech ludzie, ktorzy maja biznesowy lub rodzinny interes by PiS odszedl w niebyt. Ale wiekszosc z ich to jednak widzowie TVN. Oczywiscie nie, ze kazdy kto zahaczyl o TVN i reszte jest antuPiS. Ale kazdy kto jest antyPiS jest uzaleniony od tych mediow. Tyle mojej obserwacji wsrod rodziny i znajomych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ponponka1
      To prawda. Każdy kto jest antyPiS, jest uzależniony od TVN-u. Właściwie tylko TVN-u. Ludzie słuchają radia wyłącznie w samochodzie.

      Usuń
    2. Radio tez. Moja siostra dojezdzala do pracy przez 7 lat 60 km w jedna strone. Slucha Zet i RMF bo maja najlepszy sygnal (sama to potwierdzam, jak jezdze w Polsce wypozyczonym samochodem do RMF jest najczystsze. A te cogodzinne informacje okraszane zjadliwymi komentarzami o politykach PiS i nic o np. Amber Gold. Tam Polska to kraj politykow partii rzadzacej idiotow i spokojnych, wywazonych politykow opozycji z Komorowskim na czele). Znajmony kierowca TIR jezdzacy po Europie, sasiadka z Warszawy w pracy Antyradio (Kubus Woejowdzki § Co)

      Usuń
  2. Uwielbiam tytuly Pana wpisow :-) Dzisiejszy zawiera tyyyle tresci - majstersztyk

    OdpowiedzUsuń