piątek, 22 lutego 2019

O prześladowcach niezłomnych


       Nie wiem, czy o tym pisałem, czy może jeszcze nie, ale ponieważ nie wiem, to nic nie zaszkodzi nawet jeśli się powtórzę. Otóż podczas katowickich targów książki parę lat temu miałem okazję porozmawiać z sobie z Igorem Zalewskim – prowadzącym, wówczas jeszcze wspólnie z Robertem Mazurkiem, w tygodniku „W Sieci” popularną rubrykę „Z życia koalicji, z życia opozycji” i zapytałem go dlaczego on współpracuje z pismem operującym na tak niskim poziomie. I proszę sobie wyobrazić, że red. Zalewski odpowiedział mi, że, owszem, tygodnik „W Sieci” to rzeczywiście wyjątkowa nędza, natomiast trzeba im przyznać, że dobrze płacą. Dziś „W Sieci” nosi nazwę „Sieci”, a zarówno Mazurek, jak i Zalewski chyba jednak dali się ostatecznie pokonać zwykłemu poczuciu wstydu i machnęli na to żałosne towarzystwo ręką, natomiast wiele wskazuje na to, że oni tam wciąż płacą bardzo dobrze.
      Skąd dziś u mnie ta mało w końcu interesująca myśl? Otóż szedłem sobie wczoraj przez miasto i nagle zauważyłem w kiosku z gazetami najnowszy numer wspomnianego tygodnika, gdzie na okładce widzimy naszego świętego papieża Jana Pawła II, po którego z wszystkich stron sięgają opazurzone czarne dłonie, a pod ową grafiką tytuł „Grzegorz Górny ujawnia: Idzie mocny atak na naszego papieża”, oraz bardzo konkretny podtytuł: „To na Jana Pawła II ma być zrzucona wina za tolerowanie i tuszowanie skandali homoseksualno-pedofilskich w Kościele. Nagonka właśnie ruszyła”. Wydałem ciężko zarobione 6,90 zł, zajrzałem do właściwego tekstu, no i, znając dotychczasowe przemyślenia na ten temat tak wybitnych polskich religioznawców i watykanistów, jak Grzegorz Górny właśnie, czy państwo Terlikowscy, stwierdzam, że jest tak jak się spodziewałem. Otóż Kościół Powszechny, już od dziesięcioleci siedlisko homoseksualnych i pedofilskich gangów, dziś pod kierunkiem faktycznego tutti di capi, czyli w sposób oczywisty odpowiedzialnego za to nieszczęście papieża Franciszka, próbuje całą winę zrzucić właśnie na Jana Pawła II, aktualnie organizując specjalną konferencję w sprawie pedofilii w Kościele, której wynikiem ma być uruchomienie procedury dekanonizacji świętego papieża. W swoim tekście, tak jak wiele razy wcześniej, przedstawia Górny ze szczegółami owo gniazdo żmij, tyle że tym razem, zamiast atakować bezpośrednio papieża Franciszka za to, że to zło toleruje, skupia się na obronie Jana Pawła II, który rzekomo o niczym nie wiedział, nawet jak wiedział, to z dobroci serca nie chciał podejmować drastycznych kroków, a nawet jeśli je podejmował, to mu w tym przeszkadzał jego sekretarz Angelo Sodano, który tak naprawdę to wszystko organizował.
      Czego więc z publikacji tygodnika „Sieci” dowiadujemy się my? Otóż informacja jest prosta: nasz Kościół jest opanowany przez pedofilską oraz homoseksualną mafię; papież Jan Paweł II, choć ona działała tuż pod jego nosem, przez niemal 30 lat ją tolerował; próbował coś z tym zrobić Benedykt XVI, najpierw jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a potem już jako papież, ale mu ludzie Wojtyły nie pozwolili; dziś główny adwokat tego zła, papież Franciszek, zrzucając cała winę na naszego Jana Pawła, zamierza go dekanonizować, a ostateczne uderzenie nastąpi w tych dniach, podczas owego konwektyklu w sprawie pedofilii. Przepraszam bardzo, ale czy przypadkiem tu ktoś nie oszalał?
      Zastanówmy się zatem, czemu oni to robią. Nie Górny, ale Karnowscy, jako ci, którzy Górnemu udostępniają łamy i którzy mu płacą. Dlaczego nie Górny? Otóż gdy chodzi o niego, biorę pod uwagę, że to jest zepsuty cwaniak, możliwe że z ciężką religijną obsesją. Chciałbym natomiast wiedzieć, czemu właśnie oni, w tak nieprawdopodobnie bezmyślny sposób, uznają za stosowne prześladować Kościół. Nie wiem, czy moja intuicja jest słuszna, ale mam podejrzenie, że ich to wszystko w ogóle nie obchodzi. Możliwe, że Górny, podobnie jak cwany, jest zwyczajnie głupi, dla nich natomiast wszystko zaczyna się i kończy na budżecie, jaki mają do podziału, i na tych, których dopuszczą do dziobania. Ponieważ każda redakcja musi mieć swojego watykanistę, wśród nich jest również Grzegorz Górny. „Rzeczpospolita” ma Czaczkowską, „Polityka” Szostkiewicza, „Do Rzeczy” Terlikowskiego, „Wyborcza” Turnaua, a Karnowscy Górnego właśnie, który, trudno się spodziewać, by się zajmował tą całą religią z mniej konserwatywnych pozycji od Terlikowskiego.
       Już podczas pisania tego tekstu zajrzałem na portal tvpinfo.pl i okazuje się, że oni również postanowili zaprosić Górnego, by nam opowiedział o tym, jak „Tęczowy Kościół” Franciszka prowadzi nas wszystkich w stronę piekielnych bram.
      Czy to możliwe, że oni wszyscy już tylko pilnują interesu?



10 komentarzy:

  1. A miał┘ Pan nie kupować już tygodnika "Sieci" ale rozumiem, że człowiek czasem daje się uwieść ciekawości, a ciekawość to ... no wszyscy wiemy co.
    Górny ma jakiś czar. W adwencie głosił rekolekcje w Radio Maryja. Co prawda Ojciec Tadeusz zabronił mu naparzania w Kościół. Za to MB Fatimska została tam przedstawiona jako skrzyżowanie generała Denikina z gen. Wranglem, tylko tyle że Ona komunizm zwyciężyła.
    Na tych wszystkich "watykanistów" nie ma lekarstwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Jerzy Komorowski
    Kupiłem go zupełnie wyjątkowo, z myślą o Panu i innych Czytelnikach. Strasznie chciałam Wam sprawić ładny prezent.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja myślę, że to jest element większej układanki propagandowej. Zapodaję link do następnego pomysłu lewicy:
    https://www.tvp.info/41432157/scheuring-wielgus-chcialabym-postawic-kosciol-rzymskokatolicki-przed-trybunalem-w-hadze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @mniszysko
      Ja mimo swojego wieloletniego doświadczenia, wciąż nie mogę uwierzyć, że ona naprawdę myśli, że gra w piłkę Z Franciszkiem.

      Usuń
    2. Ona nie myśli.To tylko zwierzęcy instynkt.Myślenie by ją zabiło.

      Usuń
  4. Dekanonizacja? Istnieje coś takiego w ogóle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu wyciągali z grobów nieboszczyków i robili nad nimi sąd a potem wymierzali karę. Topoli, palili ... Ponieważ idziemy z postępem to będzie "dekanonizacja".

      P.S. Oczywiście, że nie ma niczego takiego. Po to są rygory w procesie kanonizacyjnym, aby nic takiego, mimo usilnych pragnień lewactwa tupotem wzmaganych nie nastąpiło.

      Usuń
    2. @mniszyski
      Górny twierdzi, że niejaki Tornielli twierdzi, że niejaki bp. Giuseppe Scicci ("jeden z najbardziej doświadczonych kanonistów Kurii Rzymskiej" twierdzi, że coś takiego jest.

      Usuń
  5. @Remo
    Górny z prawdziwą satysfakcją zapewnia, że owszem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko raz przeczytałam Górnego, nawet do końca. I dość. Dziś przyszła do nas po obiedzie sąsiadka. Nawet ją lubię. Bardzo poruszona zaczęła gadać o pedofilii w KK. Starałam się ją uspokoić, tłumaczyłam, że wszędzie są czarne owce, niech się lepiej skupi nad swoją grupą zawodową i tam poprawia morale, że Kościół sobie sam z tym poradzi i, że ona dołączając do krytykantów robi niepotrzebne szumy. I, że to mój syn był 5 lat ministrantem, a nie jej. To wiem lepiej:) Sąsiedzi są co niedziela na mszy. Gdybym się zapatrzyła tylko w moją najbliższą rodzinę, to uznałabym, że propaganda już dawno temu zdechła. Ale jak widać niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.