Wciąż świętujemy, a zatem nowego tekstu nie będzie, natomiast dziecko moje podało mi link do czegoś, co niewątpliwie zastąpić powinno bardzo skutecznie dziesięć tekstów. A zatem radujmy się: Bóg się nam narodził!
"I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Gdy Toyah się przeniósł do Elona na X
Nie wiem, ile tu osób wciąż czeka na kolejny wpis, ale domyślam się, że jest Was niewiele. Ja już jakiś czas temu zorientowałem się, że o i...
-
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, z tego, że ten typ skojarzeń ma się tu trochę jak pięść do nosa, jednak ze skojarzeniami już tak jest, że ...
-
Mając już swoje jako takie doświadczenie, nie mam najmniejszych wątpliwości, że dziś zaledwie garstka z nas pamięta, jak to jeszcze...
-
Miałem już gotowy na dziś tekst, w którym pragnąłem ponownie zachęcić do kupowania mojej książki „Marki, dolary, banany i biustonosz...
Ciarki po plecach mi przeszły jak opowiadała o Przeistoczeniu. Krótko konkretnie, po wojskowemu. Jesteśmy w sumie na wojnie. Mocne to. Dzięki (dziecku też dzięki :)). Budujące.
OdpowiedzUsuń@Janosik
OdpowiedzUsuńPotwierdzam. Mocne wyjątkowo.